Skocz do zawartości

Welcome to Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Twoja reklama na tym Forum? Kliknij!

Zdjęcie

Nalewki!

- - - - - trunki itd.

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
34 odpowiedzi w tym temacie

#21
PiotrekF

PiotrekF

    100% Domownik

  • Administracja
  • 214 postów
  • LokalizacjaK-r
  • Typ ula:WZ

Ahoj ! ;)

  Pozwolę sobie ... dzika róża jest też jako podstawowy składnik  żenichy .....  no takiej spec nalewki .. ;)

PF



#22
Tadek11

Tadek11

    Guru forumowy

  • Pszczelarz Roku 2015
  • 2001 postów
  • LokalizacjaMazowieckie
  • Typ ula:Wielkopolskie z ramką 18 cm

Ano własnie. Z tego co pamietam to chyba miałeś córkę na wydaniu ?

Chyba że się coś zmieniło.

Pozdrawiam

Tadek


Uwaga:

Wyrażone  treści w moich postach są wyłącznie moim poglądem i nie oznacza to że narzucam swój pogląd komukolwiek

Każdy ma prawo do swoich poglądów !!!!!!!

Lepiej być głupim z nadzieją , niż beznadziejnie mądrym.


#23
Slav.

Slav.

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 27 postów
  • LokalizacjaPodkarpacie
  • Typ ula:WLKP.

 Nalewiki z dzikiej róży którą mam od 2 lat moja rodzina nie może pojąć , ale wg mmnie jast naprawdę dobra i polecam jak ktoś ma surowiec.

Pozdrawiam

Tadek

Surowiec dziś zebrałem, spirytus kupiony.Znalazłem kilka przepisów z miodem i goździkami. Masz tą samą wersje ?



#24
Tadek11

Tadek11

    Guru forumowy

  • Pszczelarz Roku 2015
  • 2001 postów
  • LokalizacjaMazowieckie
  • Typ ula:Wielkopolskie z ramką 18 cm

Ja proponuje najprostszy, najmniej czasochłonny i sprawdzony przepis bez goździków ,gdyż goździki zepsuły by naturalny smak róży.
- 2 kg dorodnych owoców dzikiej róży - 0,5 litra spirytusu - 1,0 litr czystej wódki 40% - 1 kg cukru Owoce przemrozić w zamrażarce przez 1-3 dni. Rozmrozić, włożyć do słoja i zasypać cukrem. Szczelnie zamknięty słój ustawić w ciepłym miejscu na dwa tygodnie i wstrząsać słojem przynajmniej raz dziennie. Następnie wlać alkohol, zakręcić słój i odstawić na 14 dni. Potem zlać nalew, owoce wycisnąć i przefiltrować. Rozlać do butelek. Nalewka powinna dojrzewać co najmniej trzy miesiące. Polecam! Oczywiście cukier można zastąpić płynnym miodem.

Pozdrawiam

Tadek


Uwaga:

Wyrażone  treści w moich postach są wyłącznie moim poglądem i nie oznacza to że narzucam swój pogląd komukolwiek

Każdy ma prawo do swoich poglądów !!!!!!!

Lepiej być głupim z nadzieją , niż beznadziejnie mądrym.


#25
MikołajWitwicki

MikołajWitwicki

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 473 postów
  • Imię:X
  • LokalizacjaWarmia
  • Typ ula:Dadant, Wielkopolskie

Owoce dzikiej róży w całości czy wypestkowane?


Kto ma pszczoły ten ma miód , kto ma ziemię, ten ma trud.


#26
Slav.

Slav.

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 27 postów
  • LokalizacjaPodkarpacie
  • Typ ula:WLKP.

Owoce dzikiej róży w całości czy wypestkowane?

Czytam Hebde, Klaudyne Hebde :) z ziołowego Zakątka.

 

Pisze tak :" jest jeszcze jedna kontrowersja, czy wyciągać nasiona. Ja jestem leniwa i jeśli gotuję albo nastawiam nalewkę, nasion nie usuwam bo i tak będę przecedzać przez gazę i szkoda mi życia na takie zabawy. Gdybym natomiast jadła różę na surowo, koniecznie bym ją obrała!"



#27
PiotrekF

PiotrekF

    100% Domownik

  • Administracja
  • 214 postów
  • LokalizacjaK-r
  • Typ ula:WZ

Ano własnie. Z tego co pamietam to chyba miałeś córkę na wydaniu ?

Chyba że się coś zmieniło.

Pozdrawiam

Tadek

;)  ;)  ;)  ;)

..... nadal mam ....  ;)  ;)  ;)

  

   Właśnie jestem po ..... dwójniak kasztelański .... muszę Wam powiedzieć (napisać) : czwórniaki ( ;) np. moje) są lepsze ..... są 'lżejsze' iiiiiiii jednak bardziej aromatyczne gdy pusty już kielich powąchać ...... i jeszcze .... bo jakoś tak mi się oczy bardzo załwzawiły ..... pierwsza myśl : po dwójniaku ..... bo chyba nie ze starości????  ;)  ;)  :)  mej ????

PF 

PF



#28
PiotrekF

PiotrekF

    100% Domownik

  • Administracja
  • 214 postów
  • LokalizacjaK-r
  • Typ ula:WZ

Owoce dzikiej róży w całości czy wypestkowane?

Podejrzewam : w całości ...... potem te owoce i tak są wyrzucone ..... 

 .... do wina 'pestkowałem' .... żmudna ci to robota , lecz w tym przypadku konieczna ..... 

PF



#29
Tadek11

Tadek11

    Guru forumowy

  • Pszczelarz Roku 2015
  • 2001 postów
  • LokalizacjaMazowieckie
  • Typ ula:Wielkopolskie z ramką 18 cm

Podejrzewam : w całości ...... potem te owoce i tak są wyrzucone ..... 

 .... do wina 'pestkowałem' .... żmudna ci to robota , lecz w tym przypadku konieczna ..... 

PF

Owoce dzikiej róży oczywiście w całości. Ale później po wykorzystaniu dodałem je do wina z czerwonych winogron , bo szkoda było dobroci która jeszcze pozostała w nich i zabieg ten poprawił znacznie smak wina z winogron.

Pozdrawiam

Tadek


Uwaga:

Wyrażone  treści w moich postach są wyłącznie moim poglądem i nie oznacza to że narzucam swój pogląd komukolwiek

Każdy ma prawo do swoich poglądów !!!!!!!

Lepiej być głupim z nadzieją , niż beznadziejnie mądrym.


#30
Slav.

Slav.

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 27 postów
  • LokalizacjaPodkarpacie
  • Typ ula:WLKP.

Zostało mi 4 litry miodu,który nie został zasklepiony.( nie miałem też czasu na jego szybkie odwirowanie i wisiał sobie w ramkach przez jakiś czas). Teraz pytanie, chciałbym zrobić z niego "coś" do picia,a dokładniej miód pitny. W internecie jest masa informacji ale może podpowie ktoś,kto ma przepis i doświadczenie w wytwarzaniu tego trunku. Jak to zrobić aby wyszło smacznie:)

 

Tak z książki.

Trójniak: 3 lity miodu, 6 litrów wody,zawartość alkoholu 11% czas leżakowania 2 lata, smak - półsłodki.



#31
PiotrekF

PiotrekF

    100% Domownik

  • Administracja
  • 214 postów
  • LokalizacjaK-r
  • Typ ula:WZ

Kopiuję z michałowskiego .... bo sposób się nie zmienił a nie chce mi się 'od nowa' pisać 

.... zatem .... :) :

 

Podam mój sposób wykonywania w/w napitków. 
Miód rozcieńczam z wodą stosunku:1 l miodu na 3 l wody (proporcja czwórniaka) .Otrzymaną brzeczkę gotuję . Gdy zaczyna się już gotować utrzymuję ją na małym ogniu by tylko tak "pyrkała" (ok pół godz.). W tym czasie dodaję do pyrkającej kwiat dzikiego bzu (gdy robię to już póżniejszym latem lub nawet jesienią to suszony kwiat).Na 4 l brzeczki 1-2 kwiaty (otrzymany napitek ma póżniej taki intrygujący aromat -nikt z moich znajomych jeszcze nie potrafił odpowiedzieć czym spowodowany-polecam dodać ten kwiat) czyli taką gałązkę lub dwie.Podczas gotowania wydzielają się takie szumowiny ,które zbieram łyżką. 
Wcześniej w dymionie mam przygotowane owoce. Jeśli na Agrestniak -to agrest, Maliniak -maliny itd. Owoce są oczywiście przebrane (tylko "zdrowe") i umyte i pogniecione (zmiażdżone). 
Na te owoce wlewam taką gorącą brzeczę . Jeśli chcemy chłodniejszą wlać to owoce wcześniej przed zmiażdżeniem trzeba sparzyć (po prostu na sicie przelać wrzącą wodą by pozbyć się dzikich drożdży). 
Gdy mamy w dymionie potrzebną już ilość nastawu dodajemy drożdże winiarskie (można już kupić gotowe w takich małych torebkach plastykowych które są przeznaczone do miodów) i pożywkę. 
Dymion korkujemy ale z rurką fermentacyjną i odstawiamy w miarę ciepłe miejsce. 
Po pierwszej burzliwej fermentacji następuje spokojniejsza , i tak spokojnie sobie fermentuje aż do takiej bardzo spowolnionej (miesiąc lub dłużej) . 
Dalsze postępowanie jak z winem . Zlewamy płyn do drugiej fermentacji (w tym momencie można dosłodzić cukrem w/g uznania ( ale zawsze polecam bo wtedy sobie można ustalić jakie się chce słodkie a i do dalszej fermentacji jest korzystne). Tutaj należy zwrócić uwagę na : zbyt długie trzymanie z powstałym w wyniku fermentacji osadem jest mało korzystne - obumarłe drożdże mogą zmienić lub zepsuć smak lub aromat. Ja zlewam znad osadu i ponownie sobie już ten miód cicho fermentuje . 
Zapomniałbym :1-1,5 kg owoców na 10l . 
PF 



#32
Slav.

Slav.

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • PipPip
  • 27 postów
  • LokalizacjaPodkarpacie
  • Typ ula:WLKP.

Dzięki Piotrze :)

 

Chyba ten mój miód będzie się nadawał, jest rzadki w konsystencji i smaku :)  pół słoika poszło już w nalewkę, reszta pójdzie w gąsiorek.



#33
Tadek11

Tadek11

    Guru forumowy

  • Pszczelarz Roku 2015
  • 2001 postów
  • LokalizacjaMazowieckie
  • Typ ula:Wielkopolskie z ramką 18 cm

Jakoś ostatnimi laty nie jestem w stanie zrobić miodu pitnego w związku z chronicznym brakiem miodu. Wszystko mi się rozchodzi do końca września i jak tu zrobić miód pitny ? Bo szkoda mi było odmawiać stałym klientom . Ale może kiedyś ?

Pozdrawiam

Tadek


Uwaga:

Wyrażone  treści w moich postach są wyłącznie moim poglądem i nie oznacza to że narzucam swój pogląd komukolwiek

Każdy ma prawo do swoich poglądów !!!!!!!

Lepiej być głupim z nadzieją , niż beznadziejnie mądrym.


#34
PiotrekF

PiotrekF

    100% Domownik

  • Administracja
  • 214 postów
  • LokalizacjaK-r
  • Typ ula:WZ


Jakoś ostatnimi laty nie jestem w stanie zrobić miodu pitnego w związku z chronicznym brakiem miodu /..... / Ale może kiedyś ?

Pozdrawiam

Tadek

  Nie odkładaj  na "kiedyś" ....  

  ;) ... to kup sobie miód i ....  ;)  ;)  :D

PF



#35
daro

daro

    SPRAWCA ZAMIESZANIA :)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2402 postów
  • Lokalizacjapodlaskie
  • Typ ula:Dadant

Ode mnie nie . Piotr w poniedziałek.


SPRAWCA ZAMIESZANIA :-) Władca Pierścienia




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Stowarzyszenie "Polanka" | Ślężańskie Miody | Wolne pszczoły