Skocz do zawartości

Welcome to Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Twoja reklama na tym Forum? Kliknij!

Zdjęcie

Inne Metody chodowli.

- - - - -

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
85 odpowiedzi w tym temacie

#41
daro

daro

    SPRAWCA ZAMIESZANIA :)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2402 postów
  • Lokalizacjapodlaskie
  • Typ ula:Dadant

To podaj jak walczy z warozą . Rzuca w nią kulkami na mole ?

Chciałbym na te pytanie uzyskać odpwiedź.

Żeby napisać do kogoś na priw na forum trzeba się zarejestrować.

Mnie nie aż tak nie pogieło. Nie zarejstrowałem się jak powstawała nie widzę powodu teraz.

P.S.Znałem Babę co nacierała jajami. Głupie te co płacili.Niech każdy namawia do czego chce za wyjątkiem łamania prawa .

Krzyżak go nie łamie i tyle w sprawie cenzury.Amen.


SPRAWCA ZAMIESZANIA :-) Władca Pierścienia

#42
pastaga

pastaga

    Prawie domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 46 postów
  • Imię:Adam
  • LokalizacjaKrzanowice
  • Typ ula:Wielkopolskie, Langstroth 3/4

To podaj jak walczy z warozą . Rzuca w nią kulkami na mole ?

Chciałbym na te pytanie uzyskać odpwiedź.

Żeby napisać do kogoś na priw na forum trzeba się zarejestrować.

Mnie nie aż tak nie pogieło. Nie zarejstrowałem się jak powastawała nie widzę powodu teraz.

Większość rodzin zapewne leczy, nawet szeroko opisuje rozmaite sposoby te chemiczne i mniej chemiczne. Wspomniał kiedyś, że w swojej pasiece oprócz rodzin leczonych posiada również rodziny których nie leczył od 7 lat.
Napisz jakąś składną wiadomość, z prośbą o udostępnienie adresu mailowego czy też numeru telefonu. Tak napisaną wiadomość przekażę poprzez priv Panu Januszowi (tak mam jeszcze konto na Ambrozji). Skontaktujesz się już we własnym zakresie i porozmawiasz. Przedstawisz sytuację, że ja czy też Krzyżak wspomniał Ci o jego nie leczonych rodzinach i popytasz się czy to prawda i jak to możliwe.



#43
daro

daro

    SPRAWCA ZAMIESZANIA :)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2402 postów
  • Lokalizacjapodlaskie
  • Typ ula:Dadant

 

Większość rodzin zapewne leczy, nawet szeroko opisuje rozmaite sposoby te chemiczne i mniej chemiczne.

No to się w końcu zdecydujcie - leczy czy nie ?

Gadać to każdy potrafi ( opisać też) :D

Tylko na Ambrozji pisuje ?

P.S. Jeden z kroków - brak leczenia no trochę czytać potrafię.


SPRAWCA ZAMIESZANIA :-) Władca Pierścienia

#44
Tadek11

Tadek11

    Guru forumowy

  • Pszczelarz Roku 2015
  • 2001 postów
  • LokalizacjaMazowieckie
  • Typ ula:Wielkopolskie z ramką 18 cm

Oczywiście że leczy tylko kwestia czym leczyć czy ostrą chemią czy różnymi ziołami ,preparatami i olejkami naturalnymi, czytałem jego posty i całkowicie nie leczyć wszystkich rodzin w pasiece ze względów racjonalnych nie da się , choć teoretycznie jest to możliwe tworząc corocznie nowe odkłady bez żadnego czerwiu to rodzina tak utworzona  może przetrwać do następnego roku  , ale jak mawiał znajomy sierżant Darka  po ....... to robić,  jak rodzina taka w następnym roku wyginie bez leczenia , chyba że znowu ją podzielimy i znowu zrobimy odkład bez czerwiu , ale to wtedy nie ma sensu bo wtedy mamy marne zbiory miodu w  symbolicznym wymiarze.

A poza tym i tak istnieje ryzyko że pszczoły jesienią  naniosą drogą rabunków tego świństwa z powrotem.

Pozdrawiam

Tadek


Uwaga:

Wyrażone  treści w moich postach są wyłącznie moim poglądem i nie oznacza to że narzucam swój pogląd komukolwiek

Każdy ma prawo do swoich poglądów !!!!!!!

Lepiej być głupim z nadzieją , niż beznadziejnie mądrym.


#45
daro

daro

    SPRAWCA ZAMIESZANIA :)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2402 postów
  • Lokalizacjapodlaskie
  • Typ ula:Dadant

 

Jakie są plusy nieleczenia? Nie kupujesz lekarstw. Nie jeździsz na pasiekę, żeby je podawać , a potem z powrotem, żeby wyjąć je z ula. Nie zanieczyszczasz wosku. Nie niszczysz naturalnej równowagi ekologicznej poprzez zabijanie mikro i makro organizmów, które nie były celem twojego leczenia, ale które zginęły podczas stosowanych kuracji. Już wystarczyłoby na plusy nieleczenia to, że dajesz szansę ekosystemowi ula na wykształcenie naturalnej równowagi.

Największym plusem nieleczenia, jest to, że przestając leczyć, zaczynasz hodować pszczoły, które radzą sobie w starciu z tymi problemami, jakie występują u ciebie. Dopóki leczysz, utrzymujesz nieprzystosowane genetycznie pszczoły i tak naprawdę nawet nie jesteś w stanie powiedzieć jakie są ich słabości. Dopóki leczysz hodujesz słabe pszczoły i super roztocza. Im szybciej przestaniesz leczyć, tym szybciej będziesz hodował roztocza, które są przystosowane do gospodarzy i pszczoły, które sobie z nimi radzą.

Wyraźnie napisano - nie leczenie.


SPRAWCA ZAMIESZANIA :-) Władca Pierścienia

#46
daro

daro

    SPRAWCA ZAMIESZANIA :)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2402 postów
  • Lokalizacjapodlaskie
  • Typ ula:Dadant

Poprzenoszone z weza.


  • Tadek11 lubi to
SPRAWCA ZAMIESZANIA :-) Władca Pierścienia

#47
pastaga

pastaga

    Prawie domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 46 postów
  • Imię:Adam
  • LokalizacjaKrzanowice
  • Typ ula:Wielkopolskie, Langstroth 3/4

Jeśli chcesz przeczytaj, jeśli chcesz pomogę się skontaktować...

 

http://forum.pasieka...=303514#p303512
 

 

"(...)

Zresztą wspominałem już - w mojej pasiece waroza nie jest problemem , mimo że doświadczalnie prowadzę selekcjonowane dwie rodziny , od siedmiu lat "nie leczone" żadnym środkiem chemicznym do których należą również kwasy . Jedynym corocznym zabiegiem jest sztuczna rójka , ponieważ te pszczoły zatraciły naturalny instynkt i wolą zrobić cichą wymianę niż się wyroić . Monitoring warozy w tych ulach nie wykazuje żadnych odchyleń od normy . Pszczoły te odznaczają się wysokimi walorami higienicznymi . Zamierzałem już kiedyś podzielić się swymi wieloletnimi obserwacjami z dziedziny pszczelarstwa z uczestnikami tego forum ale mój przyjaciel poradził mi sie wstrzymać , aż do zmiany atmosfery , która czasami jest tu nie do zniesienia ."



#48
daron6

daron6

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 167 postów
  • Lokalizacjakaszuby
  • Typ ula:Wielkopolskie 12 ramek
Ja znam człowieka który nie leczył nigdy. Ma pasiekę 40 lat. Nie zmienia matek, nie robi odkładów, zagląda do ula kilka razy w roku, nie więcej jak 4, i kręci miód. Nie ma warrozy w pasiece, węzy używa. Prawda w promieniu co najmniej 10 km nie ma żadnej pasieki.

#49
daro

daro

    SPRAWCA ZAMIESZANIA :)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2402 postów
  • Lokalizacjapodlaskie
  • Typ ula:Dadant

 

eksperymentowanie na żywych organizmach jest nieetyczne

Cyning

Nie wiem, jest napewno  legalne.

Pasieka Łapa zaczeła swoje życie 2 - 3 lata temu wiem napewno.Zresztą wygląd ramek wystarczy za ocenę wieku pasieki. Po trzech latach praktyki to w pszczelarstwie mozna worki po cukrze trzepać a nie prowadzić eksperymenty.Dlatego że jest bardzo subiektywna ocena wyników. Trzeba mieć w ocenie praktykę i to wieloletnią.

Nie jestem zdania że to rozsadnik i nigdy nie oboję się sąsiada sieroty nic nie robiącego. Mam, somsiadowi  z 22 został 1.

U mnie wszystko dobrze.

Mi pisułek nie potrzeba a dowodu czyli Pan X twierdzi robisz to , to i tamto tak siak czy inaczej i masz pszczoły.

Jeśli to prawda to po spełnieniu tego wszystkiego pszczoły są . Jesli nie lub PanX nie potrafi tak powiedzieć to poprostu pierdzielnie nie nauka.

Nauka to nie fora . Nauka opiera się na eksperymencie. Jeśli coś twierdzisz musisz tego DOWIEŚĆ .  

Dowód jest wpełni sprawdzalny czyli każdy przeprowdzając jego otrzymuje taki sam wynik.

I tyle a może aż tyle. Mniej łatwowiernośći a więcej książek. Zamiast na forum wpierw do biblioteki .

Nie ma mozliwości mieć pszczoły bez leczenia warozy. No może jak ktoś chce mieć pszczoły bez miodu .

Nie bedę powtarzał za Bogusiem prawd oczywistych , ten kto wychoduje , opracuje metodę , prowadzenia pasieki bez chemi (jakiejkolwiek) dostanie Nobla.

Na tym forum pokazywano tę pasiekę. Chłopakowi poczytać się nawet nie chce.

P.S. Nie wiem po co mam się kontaktować? Niech opisze co robi i zagwarantuje skuteczność.


SPRAWCA ZAMIESZANIA :-) Władca Pierścienia

#50
piotrpodhale

piotrpodhale

    Pasieka "Pod Limbami"

  • Pszczelarz Roku 2016
  • 1580 postów
  • Imię:PK
  • Lokalizacjamałopolskie
  • Typ ula:WIELKOPOLSKI I GÓRSKI

Ja znam człowieka który nie leczył nigdy. Ma pasiekę 40 lat. Nie zmienia matek, nie robi odkładów, zagląda do ula kilka razy w roku, nie więcej jak 4, i kręci miód. Nie ma warrozy w pasiece, węzy używa. Prawda w promieniu co najmniej 10 km nie ma żadnej pasieki.

Czy to ten z okolic Sieradza :D :D :D


  pszczola.gif

W próżnej często idą zmowie pustosłowie z pustką w głowie.

   A.Dobrowolski


#51
gImker_*

gImker_*
  • Goście

hahaha o tym chłopie nie można nie pisać, nawet w Sylwestra go ludzie wspominają... dobrze ze nasza Administracja taka wyrozumiała i zezwala  :lol:  



#52
manio

manio

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 207 postów
  • Imię:manio
  • LokalizacjaMazury Garbate
  • Typ ula:A

Dyskusja to wymiana poglądów i argumentów, a tu jak w marnym maglu. Pisanie że ktoś z  Chrzanowa wioski pod Zambrowem ma pszczoły i miód , a nigdy nie leczył i wyciąganie z tego wniosku, że wystarczyło nie leczyć ,żeby nie było problemu to nie szarlataneria czy oszołomstwo , tylko brak wiedzy i doświadczenia.

Paraglider może nie leczy twardą chemią, ale z całą pewnością nie jest pszczelarzem , który nie wykonuje żadnych zabiegów przeciwwarrozowych , a to przecież zasadnicza różnica. Pisał o tym dziesiątki postów i jego wiedza jest imponująca.  Można walczyć z warrozą bez chemii i nie jest to ani tajemnicą , ani nie ma jedynej ku temu metody.

Kwestia węzy czy gospodarki bezwęzowej to zupełnie marginalny temat. Najbardziej mnie irytuje ten ślepy zachwyt nad tym co ktoś gdzieś napisał w zagramanicznym języku i równie ślepa wiara w to że czyni to w oparciu o rzeczywistość , bezinteresownie , niebiznesowo.

Ktoś chce hodować pszczoły ekologicznie ? Ależ proszę bardzo ! Popieram w całości i będę się zachwycał i zachwalał, ale w oparciu o logiczną metodologię a nie o ciemny zabobon ,że pszczoły trzymane w jakimkolwiek "naturalnym" ulu i "naturalnym" plastrze z tego tylko powodu natura wyselekcjonuje rodziny odporne na choroby.

Byłem dzieckiem jak nie było jeszcze warrozy w Polsce, ale na tyle dużym że doskonale pamiętam te czasy , a i do pszczół chodziłem jako pacholę ,dzieciństwo nie polegało na gapieniu się w TV , czy pykaniu w konsolę . Pamiętam też czasy pojawienia się warrozy. Zgodnie z tezami dzisiejszych "mądrych po szkodzie" nikt początkowo nie leczył pszczół. Ba, każdy twierdził ,że ona ma same silne rodziny i u niego żadnych chorób , ani warrozy nie ma. Nie znacie takich co tak twierdzą i dziś ? ( są tacy co nie mają konkurencyjnej pasieki w promieniu 12 km i walą po 120 kg miodu z pnia, średnio , nie maksa).

Tacy sami ludzie byli i wtedy. Pszczoły były znacznie silniejsze bo faktycznie nikt ich niczym od żadnych chorób nie leczył bo ich nie było, pola chłopskie nie były pryskane środkami ochrony roślin bo drogie były i trudno dostępne, dawki nawozów sztucznych jak w gospodarkach ekstensywnych , głównie obornik i płodozmian, miedze, chwasty , dzikie łąki. Żyć nie umierać . Nawet jak się trafił rzepak to z dala odurzał zapachem , a wirować trzeba było raz w tygodniu bo zalewały gniazda.Pogoda stabilna i przewidywalna. Zimy mroźne i śnieżne. Pszczoły , a jakże naturalne , miejscowe środkowoeuropejskie  ,żadne tam hodowlane , czy nie daj Panie Boże zagramaniczne , czy tfu amerykaNskie. Z małym wyjątkiem , bo niektórzy mieli kaukaskie , ale to margines i najczęściej tylko tak mówili , bo matki hodowali prostymi metodami, w najlepszym wypadku metodą Alleya . Selekcja na miodność, agresją nikt się nie przejmował bo ludzie byli twardzi i twarde mieli ręce i dupska :) I co ? Do czego zmierzam ?

O warrozie dowiedzieli się dopiero jak nie trzeba jej było szukać, bo łaziła nie tylko po każdej niemal pszczole i wierzchem po ramkach. Na czerwiu  trutowym , na każdej larwie po kilka - teraz takie tylko w internecie można zobaczyć bo dzisiejsze pszczoły nie przeżywają takiego natężenia inwazji. Pasieki padały jedna po drugiej, Duże i ogromne. Zawodowe i amatorskie , kolejarskie w nas bardzo popularne. Starych i młodych pszczelarzy. Tych co czytali  "Pszczelarstwo" i tych co nie umieli czytać. Po jakimś czasie pojawiły się listewki z klartanem i przetrwali zimę tylko ci , którzy podali to swoim pszczołom. Żadna rodzina w Z. czy Pierdzielewie Dolnym nie przetrwała bo nie miała na to szans .

Czy wobec tego nie widzę szans na zaprzestanie walki z warrozą ? Nie , widzę takie szanse , ale nie w oparciu o zabobon i szarlatańskie teorie rodem z magla, tylko o systematyczną , metodyczną i naukową pracę hodowlaną. Nie ma drogi na skróty. Jak ktoś wierzy ,że za 2, 3 czy 5 lat dochowa się pszczół odpornych na warrozę spośród tych co nie padną w smrodzie i cierpieniu, to niech lepiej gra w totka . Zdecydowanie większe szanse wygrać co tydzień szóstkę.

Nie , nie oburzam się na pszczelarzy naturalnych za ich teorie . Mam jednak umysł ścisły i nie ulegam iluzjom. Nie wierzę też w aksjomaty : że tak jest bo jeden chłop spod Zambrowa tak ma. Ja nie mam , a tańczę z pszczołami dłużej niż lat ma większość z forumowiczów. Nie , nie jestem taki stary , ale zacząłem w wieku jakich 6-7 lat i byłem dumny z tego , że mogę posiedzieć z dorosłymi i posłuchać ich opowieści pszczelarskich. Nie pamiętam aby ktoś się nadymał i zachwycał swoimi teoriami , swoim głosem i swoją ,jedyną prawdą.

Więcej pokory Panowie Naturalni i wiecej wiaryw innych pszczelarzy , może mniej naturalnych , ale równie szczerze zaangażowanych. Do rozmowy powróćmy za 2-3 sezony Waszej jedynej słusznej gospodarki. Wtedy możemy pogadać jak równy z równym. Jeśli się mylę to publicznie zeżrę ten post wydrukowany w formacie A3. Słowo i życzę sukcesu, mimo że weń nie wierzę, bo cuda to tylko w TV.



#53
Bohtyn

Bohtyn

    As forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 533 postów
  • LokalizacjaGórki Świętokrzyskie
  • Typ ula:warszawskie zwykłe

Amen!! -  i Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku.


  • Jerzy lubi to

#54
daro

daro

    SPRAWCA ZAMIESZANIA :)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2402 postów
  • Lokalizacjapodlaskie
  • Typ ula:Dadant

Prawdę gada ! Amen , i dać mu wódki !

Chłop z pod Zambrowa.


SPRAWCA ZAMIESZANIA :-) Władca Pierścienia

#55
manio

manio

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 207 postów
  • Imię:manio
  • LokalizacjaMazury Garbate
  • Typ ula:A

Z Nowym Rokiem  dziadek.gif

 

p.s.pozdrawiam szczególnie Zambrów :P



#56
daron6

daron6

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 167 postów
  • Lokalizacjakaszuby
  • Typ ula:Wielkopolskie 12 ramek

Czy to ten z okolic Sieradza :D :D :D

Nie z Gdańska. Myślę, że po prostu nigdy warroza nie zagościła w jego pasiece. Żadnych pestycydów i innych świństw nie ma w okolicy, dlatego, że gospodaruje na łąkach które są własnością oliwskiego Zoo i na ich potrzeby plus lasy i ogródki działkowe.

Absolutnie nie twierdzę, że nie należy leczyć warrozy jeśli jest, ale kurcze u niego nie ma.



#57
Krzyżak

Krzyżak

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 298 postów
  • Imię:Szymon
  • LokalizacjaToruń
  • Typ ula:3/4Langstroth

Kolego Manio ale o co chodzi ? :)

Czy ktoś Cię do czegoś zmusza ? Czy ktoś mówi, że masz zaprzestać swojej gospodarki ? Skąd ta niechęć ?

Nawet jeżeli się nie zgadzasz lub nie rozumiesz pszczelarzy naturalnych to co Cię oni obchodzą ? Czy w czymś Ci szkodzą ?

Przedstawiamy tylko swój punkt widzenia na pszczelarstwo a tu z każdej strony ataki. Czy my Was do czego zmuszamy ?

Przyszedłem na to forum i z każdej strony słyszałem/czytałem "tu jest fajnie", "tu jest ławeczka, posiedź porozmawiaj" i co ?

W 95% tak jest, większość pszczelarzy jest tu przychylnych i otwartych, nawet jak się z czymś nie zgadzają to rozumieją, że

ktoś może myśleć inaczej i to szanują. A "sprawca zmieszania" zachowuje się jak pan  B. z forum A. Piętnuje i wyśmiewa kogoś kto śmie myśleć inaczej.

Gdzie tu logika ? Czy ma to być kolejne forum gdzie, ktoś kto myśli inaczej ma być napiętnowany i spychany na margines ?

 

Manio, wracając do Twojego postu. Porozmawiaj z p.Januszem o tych rodzinach nieleczonych od 7 latach, które same sobie matki wymieniają i śmią żyć

wbrew Twoim i kolegi Darro przekonaniom. Spytaj czy daje im chemię, kwasy, olejki, tymol czy inne zioła ? A potem pisz jak te rodziny przeżyły.

 

Nikt nie twierdzi, że wystarczy nie leczyć pszczół aby nabrały cech, które pozwolą im współżyć z varroa. Wbrew przeciwnie, powtarzamy do znudzenia, że

wiele jest czynników, które trzeba wprowadzić w gospodarce pasiecznej aby to się udało. Takie czynniki jak mała komórka, naturalna zabudowa plastrów,

zimowanie na miodzie, nie wycinanie trutni, unikanie cukru, możliwie małe napszczelenie, bogata dieta pyłkowa i nektarowa, itp. itd. są to czynniki niezbędne

do tego aby pszczoły mogły sobie radzić z czynnikami chorobotwórczymi. Czy każda rodzina przeżyje ? Nie. Oczywiście, że nie. Nawet za 20 lat jak

natura wyselkcjonuje pszczoły, które sobie radzą to co roku będą spadki. I dobrze, że będą. Zawsze tak było. Przez to, że człowiek  za wszelką cenę

chce aby przetrwały wszystkie rodziny mamy taki stan rzeczy jak teraz. Trzeba się z ta myślą oswoić. Najmniej przystosowane rodziny muszą odejść.

Tak działa natura. Zawsze tak działała i nadal tak musi być.

 

Więc wielcy pszczelarze, ze 100letnim doświadczeniem, którzy do pszczół biegaliście w tetrowych pieluchach, którzy pszczoły żujecie na śniadanie,

bo tacy jesteście twardzi przestańcie ..., że się nie da. Skąd to możecie wiedzieć jak nawet o centymetr nie zbliżyliście się do takiego pszczelarstwa.

 

 

Życzę Wszystkim wszelkiej pomyślności w Nowym Roku i otwartości umysłu na ... inne.

 

 

Człowiek, który mówi: tego się nie da zrobić, nie powinien przeszkadzać temu, który to robi.


  • pastaga lubi to

#58
Jerzy

Jerzy

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 216 postów
  • Imię:Jerzy
  • LokalizacjaMazury za stodołą w pokrzywach
  • Typ ula:1/2 Dadanta

Krzyżak, przynajmniej tutaj się opanuj i czytaj to, co manio napisał, czytaj, czytaj i czytaj, może coś do Ciebie dotrze.

Ale mimo to jestem ciekaw, co napiszesz o swoim "natutralnym pszczelarstwie" za parę lat?

Chyba, że prawdy nie napiszesz i przedstawisz to tak, jak ten Wielki Pszczelarz z Sieradza, co to wszystko wie najlepiej i na kaaażdy temat. Jak zobaczyłem tego Wielkiego Autora artykułów w periodyku dla którego pisze, to przestałem go czytać, co wcale nie oznacza, że wszystko, co pisze, to lipa, bo przepisuje, co wyczytał u innych, a pewne wiadomości zawsze są aktualne i prawdziwe.

W każdym razie manio napisał to, co należy o tym naturalnym i tak pojętym pszczelarstwie myśleć i jak je traktować, a pamiętam doskonale te czasy, bom jeszcze wcześniej od Niego się urodził. :) Niejednokrotnie o tym sobie pogadaliśmy, bo takich naturalnych pszczelarzy niemało i wokół nas było. Ze smutkiem patrzę na jedną taką stojącą przy szosie 'naturalną' pasiekę - a właściwie puste ule, gdy obok przejeżdżam. Te obleśne, niemalowane, zmurszałe i zaniedbane ule przynoszą hańbę prawdziwym pszczelarzom, którzy troszczą się o swoje pszczoły z zamiłowania i wcale nie walą chemii tak, jak robią to ci, którzy nie wiedzą, co robią, a jednak robią, bo inni gdzieś tak robią. Trzeba po prostu naprawdę wiedzieć, co się robi, a odnoszę wrażenie, że w pszczelarstwie niektórym wystarczy wiedzieć, że chcą mieć pszczoły - to jednak za mało.

 

"Niedoświadczony daje wiarę każdemu słowu”
„Głupio robi ten, kto nie czytuje gazet, ale jeszcze głupiej ten, kto wierzy we wszystko, co w nich wyczyta” (August von Schlözer, niemiecki historyk i publicysta, 1735-1809)


  • daro lubi to

"Niedoświadczony daje wiarę każdemu słowu”
„Głupio robi ten, kto nie czytuje gazet, ale jeszcze głupiej ten, kto wierzy we wszystko, co w nich wyczyta” (August von Schlözer, niemiecki historyk i publicysta, 1735-1809)


#59
Krzyżak

Krzyżak

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 298 postów
  • Imię:Szymon
  • LokalizacjaToruń
  • Typ ula:3/4Langstroth

Jerzy jeżeli wyznacznikiem podejściem do pszczół jest pomalowany lub nie ul to ja Cię nie rozumiem :)

Moje ule nie są może tak ładnie pomalowane jak te Twoje w pokrzywach ale zapewniam Cię nie ma tam syfu,

bałaganu i na pewno nikomu z braci pszczelarskiej wstydu nie przynoszą. Są czyste schludne i zadbane :)

Manio napisał o zaprzeszłych czasach, które mają się nijak do dzisiejszych realiów więc nie wiem po jaką naukę

mnie odsyłasz do jego postu.

Za pięć lat napiszę do czego doszedłem. Choć może się okazać, że póki co będę jeszcze w ciemnej du**e :)

Ale ja mam czas.

 

Pozdrawiam



#60
Jerzy

Jerzy

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 216 postów
  • Imię:Jerzy
  • LokalizacjaMazury za stodołą w pokrzywach
  • Typ ula:1/2 Dadanta

Pofatyguję się i cyknę fotkę tej 'naturalnej pasieki', o której wspomniałem, a Twojej nie znam, więc nie mogłem pisać, a tylko o podejściu do tego 'naturalnie' myślących o pszczelarstwie, bo zawsze, po przeczytaniu tego co piszą, zadaję sobie pytanie: jak to filozoficzne podejście ma się do życia w realu? Tam każdy gada sam do siebie i sam sobie odpowiada, nie słysząc, ani nie widząc, co się w ulach dzieje. A dzieje się: 'pszczoły o pomstę do nieba wołają!'. A szamani jakąś glebę z bakteriami i różnymi czarodziejskimi proszkami chcą wynaleźć, by pszczołom na podłogę wysypywać - a niech popróbują sobie, jak tysiące lat temu prawdopodobnie ich pra- pra- praprzodkinie ponoć miały. A może jeszcze suszonego i zmielonego gówna egipskiego nietoperza im dosypać?

Krzyżak, mimo wszystko mam Cię tam spośród tamtejszego szacownego gremium za oświeconego człowieka mimo, iż zarzuciłeś mi co innego. Zapraszam Cię do mojej pasieki, a zobaczysz, czy tam są pokłady twardej chemii, z którą tak walczysz. Zobaczysz moje pszczoły bez tej gleby na siatce. Także moje pokrzywy Ci pokaże, nawet moją ponad 80-letnią stodołę, a jakże, wszystko zobaczysz. I zobaczysz, jak naprawdę proste jest moje pszczelarstwo, bo i ja sam jestem prosty. Jeszcze prosty, tak sobie sam myślę, że mnie jeszcze nie pogięło i już chyba nie zdąży, chociaż kto to wie?


"Niedoświadczony daje wiarę każdemu słowu”
„Głupio robi ten, kto nie czytuje gazet, ale jeszcze głupiej ten, kto wierzy we wszystko, co w nich wyczyta” (August von Schlözer, niemiecki historyk i publicysta, 1735-1809)





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Wolne pszczoły | Stowarzyszenie "Polanka" | Ślężańskie Miody