Skocz do zawartości

Welcome to Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Twoja reklama na tym Forum? Kliknij!

Zdjęcie

Pylek i jego polawianie

- - - - -

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
28 odpowiedzi w tym temacie

#1
sok_mir

sok_mir

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 445 postów
  • Imię:mirek
  • LokalizacjaFrancja , Moselle
  • Typ ula:Dadant korpus plus nadstawka

Prosze o wypowiedz tych co juz to robili  :D . Ile dni mozna polawiac pylek z jednej rodziny, jak dlugo polawiacz musi wisiec zanim pszczoly sie przyzwyczaja, kiedy mozna to robic, jak przechowywac pylek, jakich uzywacie polawiaczy itd itd ;)


  • Ślężańskie Miody lubi to

#2
MikołajWitwicki

MikołajWitwicki

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 473 postów
  • Imię:X
  • LokalizacjaWarmia
  • Typ ula:Dadant, Wielkopolskie

Najlepsze poławiacze wewnętrzne w dennicy - dennicowe. Pyłek nie zamoknie od deszczu czy rosy. Ja używałem do tej pory poławiacza zew - wylotowe. Z rana ustawiałem pobieranie po południu zdejmowałem plastikową kratkę poławiającą. U mnie na drugi dzień po założeniu poławiacza dałem kratkę odbierającą pyłek. Bardziej pszczołom przeszkadza fakt przechodzenie przez niego niż zmiana wejścia do ula. Nie tyle ile dni poławiać pyłek ale w jakich miesiącach. Wiadomo są okresy potrzebne na rozwój rodziny. Z doświadczenia swego i innych pszczelarzy wiem, że pszczoły sobie poradzą i z czasem zaczynają nosić mniejsze obnóża by się zmieścić przez poławiacz.

Tu masz ciekawą lekturę z badań prowadzonych przez Zakładu Pszczelarstwa Ar-T w Olsztynie

np "W pięcioletnich badaniach Zakładu Pszczelarstwa Ar-T w Olsztynie odławianie pyłku w ilości 1 -2 kg w sezonie z rodziny nie powodowało obniżenia produkcji miodu lub produkcja ta zmniejszyła się tylko o 1-2 kg, co nie zostało potwierdzone statystycznie. Obserwowano nawet intensywniejsze czerwienie matek w rodzinach, w których odławiano pyłek, w porównaniu do rodzin kontrolnych, którym nie zakładano poławiaczy."


Kto ma pszczoły ten ma miód , kto ma ziemię, ten ma trud.


#3
Ślężańskie Miody

Ślężańskie Miody

    Znany również jako Lagnapis :)

  • Debiutant Roku 2015
  • 326 postów
  • Imię:Daniel
  • LokalizacjaSobótka k. Wrocławia
  • Typ ula:Wielkopolskie

Ok skoro już przy tym jesteśmy, to podpytam tych bardziej doświadczonych.

Ostatnio usłyszałem opinię, że jeśli zainstalujemy w rodzinie, którykolwiek poławiacz pyłku i rozpoczniemy poławianie pyłku, nasze pszczoły bardziej intensywnie przystępują do zbierania pyłku. Czy to prawda?

 

Pozdrawiam,

Daniel


Chce reprezentować idee. Chce reprezentować możliwości. Ty też to możesz!
Wspomóż projekt edukacyjny! https://polakpotrafi...yczepka-edukuje

#4
Robi_Robson

Robi_Robson

    Rancho w Kaczej Dolinie

  • Pszczelarz Roku 2016
  • 1453 postów
  • Imię:Robert
  • LokalizacjaWarmia - okolice Bisztynka
  • Typ ula:Wielkopolskie

Ok skoro już przy tym jesteśmy, to podpytam tych bardziej doświadczonych.

Ostatnio usłyszałem opinię, że jeśli zainstalujemy w rodzinie, którykolwiek poławiacz pyłku i rozpoczniemy poławianie pyłku, nasze pszczoły bardziej intensywnie przystępują do zbierania pyłku. Czy to prawda?

 

Pozdrawiam,

Daniel

Prawda .
Ale najpierw jak się zorientują , to będą próbowały zmienić mieszkanie i polecą do uli bez poławiaczy .
Oczywiście nie wszystkie ...
Dlatego najlepiej jednocześnie poławiać we wszystkich ulach w pasiece .
Kolejny etap , to jak zorientują się , że na "bramce" gubią obnóża , to zaczynają robić mniejsze , żeby je przemycić .
W różnych rodzinach obserwuje się to z różnym natężeniem .
Jedne już po kilku dniach maja wyraźnie mniejsze obnóża , a u innych wyraźnej różnicy nie widać .


  • boddan i Ks. Tomasz lubią to

#5
sok_mir

sok_mir

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 445 postów
  • Imię:mirek
  • LokalizacjaFrancja , Moselle
  • Typ ula:Dadant korpus plus nadstawka

Prawda .
Ale najpierw jak się zorientują , to będą próbowały zmienić mieszkanie i polecą do uli bez poławiaczy .
Oczywiście nie wszystkie ...
Dlatego najlepiej jednocześnie poławiać we wszystkich ulach w pasiece .
Kolejny etap , to jak zorientują się , że na "bramce" gubią obnóża , to zaczynają robić mniejsze , żeby je przemycić .
W różnych rodzinach obserwuje się to z różnym natężeniem .
Jedne już po kilku dniach maja wyraźnie mniejsze obnóża , a u innych wyraźnej różnicy nie widać .

Robert liczylem na ciebie , ze tu powstanie jakis maly laborat o polawianiu pylku, na ten sezon dla mnie i potomnych , a ty w pinciu zdaniach. Inni forumowicze , ci doswiadczeni tez by mogli cos napisac ;)



#6
Ondrej

Ondrej

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 129 postów
  • LokalizacjaMazowieckie
  • Typ ula:Nie posiadam jeszcze pasieki.

Ja doświadczenia żadnego nie mam w poławianiu pyłku, a nawet praktyki :( dlatego nie zabierałem głosu bo uznałem, że wiedzę książkową masz pewnie w tym temacie większą ode mnie, ale jeśli prosisz o informacje to jako teoretyk z chęcią mogę dodać parę zdań :)

 

Poławiacze do obnóży pyłkowych dzielą się na trzy rodzaje:

  1. wylotkowe
  2. dennicowe i
  3. powałkowe

Poławiacze wylotkowe bez płytek odławiających obnóża należy zawiesić na kilka dni przede rozpoczęciem poławiania. Jak pisze Pan Trzybiński w swojej książce, poławianie pyłku prowadzi się w pogodny dzień w godzinach porannych. Przed południem wkładki poławiające należy zdjąć i ponownie zawiesić po godzinie 15, po ustaniu masowych lotów trutni. W przeciwnym razie trutnie zatkają otwory poławiacza, co uniemożliwi loty pszczołom i zakłóci wentylację gniazda. W skrajnej sytuacji może to silna rodzinę doprowadzić do uduszenia. Można temu zapobiec wykonując w górnej częsci poławiacza dodatkowy zasuwany otwór o średnicy 2-3 cm, otwierany na czas lotów trutni.

 

Coraz częściej są stosowane w Polsce poławiacze dennicowe, w których płytka strącająca obnóża jest zamontowana na całej powierzchni dennicy, dzięki czemu trutnie nie zatkają całego poławiacza.

 

Rzadziej są używane poławiacze powałkowe, stosowane w ulach wielokorpusowych. Poławiacz taki jest integralną częścią dodatkowego, obniżonego do kilkunastu centymetrów korpusu . Jedna z jego ścian jest wylotem przez który wychodzą pszczoły. Dno poławiacza zajmuje tylko 2/3 powierzchni korpusu. na nim ustawiona jest szuflada poławiacza, osłonięta od góry siatką. nad siatką wzdłuż środka szufladki znajduje się płytka odławiająca. Pszczoły przez wylot wchodzą do środka i dążąc do otworu w dnie poławiacza, przechodzą przez płytkę stroącającą. Pyłek strącany na niej spada przez siatkę do szufladki. Poławianie pyłku prowadzi się przy otwartym dolnym wylocie zasadniczym. Aby pszczoły korzystały z obydwu wyjść, przez pierwsze 4-5 dni po założeniu poławiacza płytka strącająca powinna być wyjęta, a dolny wylotek zamknięty . Wylot poławiacza jest na tylnej ścianie ula. Przez te parę dni pszczoły naucza się z niego korzystać. Po założeniu wkładki należy otworzyć dolny wylot. To bardzo ważne ponieważ sprzątanie ula pszczoły dokonują przez dolny wylot. Przy tym rozwiązaniu trutnie mają którędy wylatywać. Wbrew pozorom otwarcie dolnego wylotu nie zmniejsza zbioru pyłku.

 

Zmodyfikowany poławiacz powałkowy można zastosować także w ulu warszawskim. W takim wypadku należy umieścić go w kołnierzu ula. Największą efektywność poławiania uzyskujemy, gdy pszczoły zbieraczki będą wchodzić do poławiacza specjalnym korytarzem dobudowanym na przedniej ścianie ula. Mostek wylotkowy wprowadzający pszczoły do tego korytarza zasłania otwór wylotowy, ale go nie zamyka. pszczoły wychodzą z ula wylotkiem, ale powracając lądują na mostku poławiacza, a z niego jedyna droga prowadzi do korytarza, którym przechodzą na górę do poławiacza. Pozostała zasada działania wygląda tak samo jak w poławiaczu powałkowym.

 

W zależności od obfitości pożytku pyłkowego oraz od warunków pogodowych, intensywność odławiania obnóży pyłkowych należy regulować stosując cykle 10-dniowe lub tygodniowe. Po utworzeniu odkładów pyłek odławiany jest nadal, chyba że przerwa w pożytku dotyczy także wziątku pyłkowego i odbieranie odnóży pyłkowych doprowadziłoby do głodu w rodzinie. Natomiast w odkładach poławianie pyłku można rozpocząć po dwóch tygodniach od ich utworzenia, kiedy większość czerwia przeniesionego z rodzin macierzystych się wygryzie. Poławianie obnóży pyłkowych w odkładach kontynuuje się aż do zakończenia pyłkowych pożytków towarowych.

 

Płytki strącające we współczesnych poławiaczach mają na ogół kilka rzędów okrągłych otworów o średnicy 5,2 mm i wykonane są z tworzywa sztucznego. Otwory mniejsze 4,7 do 5,0 mm pozwalają odbierać więcej obnóży, ale może to spowodować głód pyłku w rodzinie. Kiedyś stosowano płytki z otworami gwiaździstymi lub dłoniastymi. Obrywały one jednak odnóża zbieraczkom, dlatego obecnie się ich nie używa.



#7
Robi_Robson

Robi_Robson

    Rancho w Kaczej Dolinie

  • Pszczelarz Roku 2016
  • 1453 postów
  • Imię:Robert
  • LokalizacjaWarmia - okolice Bisztynka
  • Typ ula:Wielkopolskie

Najlepsze  są poławiacze powałkowe (nie mam osobiście, ale widziałem takie konstrukcje w pasiece UWM Olsztyn) .
W ulach korpusowych mogą być łatwo zainstalowane pod powałką jako osobna kondygnacja .
Są w pewnym sensie podobne do poławiaczy dennicowych z tym , że ruch odbywa się od góry do dołu .
Minus to to , że trzeba pszczoły nauczyć wchodzić do ula od góry i to , że maja problem z czyszczeniem dennicy .
Plusy to to , że pyłek nie jest praktycznie niczym zanieczyszczony tak jak ma to miejsce w poławiaczach dennicowych .
Poza tym ciepło gniazda powoduje , że pyłek się podsusza i można go wybierać z ula (jeśli szuflada ma wystarczającą pojemność ) raz na kilka dni .

W poławiaczach dennicowych wskazane jest wybieranie pyłku co drugi dzień (najwyżej co 3 dni) , Najlepiej codziennie .
Pyłek zawiera wszystkie śmieci , które spadają na siatkę dennicy .
Czyli okruchy wosku , fragmenty ciał pszczół , oraz w rodzinach porażonych grzybicą mumie z czerwiu co jest szczególnie niewskazane w pyłku i trudne do oddzielenia .
Przy niektórych konstrukcjach (np tzw monolit styropianowy Łysonia ) po deszczu w szufladce poławiacza robi się breja wodno - pyłkowa .
Pyłek jest zniszczony i szufladka kwalifikuje się do mycia . 

Ten sam problem jest w poławiaczach przedwylotkowych .
Zmienna deszczowa pogoda w zasadzie dyskwalifikuje te poławiacze .
Jeśli dodać do tego małą zazwyczaj pojemność szufladki , to w praktyce poławiacze te stosuje się tylko w przydomowych pasiekach i poławia sią pyłek tylko przez kilka godzin dziennie w pogodne dni .
 



#8
Krzyżak

Krzyżak

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 298 postów
  • Imię:Szymon
  • LokalizacjaToruń
  • Typ ula:3/4Langstroth

Są w pewnym sensie podobne do poławiaczy dennicowych z tym , że ruch odbywa się od góry do dołu .
Minus to to , że trzeba pszczoły nauczyć wchodzić do ula od góry i to , że maja problem z czyszczeniem dennicy .

 

Z nauką nie ma problemu, po przyjeździe na nowe miejsce puszczasz je górą i nie mają wyjścia.

Po 3-4 dniach lekko otwiera się dolny wylotek. Wydawałoby się to głupotą ale jak wykazały badania

zwiększa to zbiór pyłku a nie zmniejsza. Otwarty dolny wylotek rozwiązuje też problem wylotu trutni i

czyszczenie wspomniane czyszczenie dennicy.  Moim zdaniem są najlepsze.



#9
Ondrej

Ondrej

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 129 postów
  • LokalizacjaMazowieckie
  • Typ ula:Nie posiadam jeszcze pasieki.

Z nauką nie ma problemu, po przyjeździe na nowe miejsce puszczasz je górą i nie mają wyjścia.

Po 3-4 dniach lekko otwiera się dolny wylotek. Wydawałoby się to głupotą ale jak wykazały badania

zwiększa to zbiór pyłku a nie zmniejsza. Otwarty dolny wylotek rozwiązuje też problem wylotu trutni i

czyszczenie wspomniane czyszczenie dennicy.  Moim zdaniem są najlepsze.

 

Praktyki nie mam więc nie mogę zaprzeczyć ani potwierdzić ale ze słyszenia wiem że mają też swoje wady. Teoretycznie rodzina ogrzewa pyłek i ma być przez to bardziej wysuszony. Z jednym ale - wilgoć. Z tego co słyszałem poławiacze powałkowe nie zawsze zdają egzamin ze względu na to że w rzeczywistości pyłek jest bardziej wilgotny ze względu na gromadzącą się parę wodną, która gromadzi się u góry.

 

A jak jest w praktyce, czy można pyłek odbierać co kilka dni jak w przypadku poławiaczy dennicowych i jego wilgotność jest większa czy mniejsza?



#10
Krzyżak

Krzyżak

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 298 postów
  • Imię:Szymon
  • LokalizacjaToruń
  • Typ ula:3/4Langstroth

W ulu jednościennym na otwartej dennicy nie zauważyłem problem z wilgocią pod powałką/daszkiem.

W innych typach uli może się zdarzyć jak piszesz. Nie mam takiej wiedzy.

Czy wilgotność jest mniejsza czy większa między dennicowym a powałkowym też nie wiem, nie mam porównania.



#11
Ks. Tomasz

Ks. Tomasz

    Prawie domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 66 postów
  • Imię:Tomasz
  • LokalizacjaPodkarpacie - okolice Jasła i Lublin pasieka na dachu KULu
  • Typ ula:Dadant 1/2

Ja stosuje wylotkowe i dennicowe. Wylotkowe zakładam dwa dni wcześniej niż zaczynam poławiać, by się nauczyły wchodzić. Jeśli zrobimy to już w kwietniu to jest o wiele łatwiej niż założyć im poławiacz w sezonie. Potem wsuwam kratkę poławiającą. W tych poławiaczach trzeba codziennie lub najrzadziej co dwa dni zbierać pyłek. Po zbiorze czyszczenie, suszenie i na 24 h do zamrażarki w podwójnym worku foliowym bardzo szczelnie zamkniętym. Motylica bowiem atakuje pyłek bardzo szybko. 

Suszenie 2 do 3 doby. Pyłek musi być twardy jak kamyk, by nie dało się go rozgnieść.

Poławianie pyłku stosuje do końca czerwca, początku lipca. Nie powoduje to widocznych strat poza tym, że z takich rodzin pierzgi nie pozyskamy zbyt wiele.

Jeśli decydujemy się na poławianie to raczej we wszystkich ulach a nie w wybranych bo pszczoły będą migrować. Szczególnie jak mamy w rzędach blisko siebie ustawione ule to należy założyć poławiacze wszystkim i jak robimy przerwę w poławianiu to także wszystkim.

W tym roku poławiacze będę zakładał w najbliższą sobotę, by pszczoły poznały swoje nowe wejście :)


<p>Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo [Kubuś Puchatek]

www.KULmaUL.pl

#12
baru

baru

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 239 postów
  • Imię:Bronisław
  • LokalizacjaRzepiennik Biskupi
  • Typ ula:wielkopolskie

Księże Tomaszu patrząc na las i pola chyba trzeba będzie od razu uruchomić .

Wszystko chyba te dwa tydnie wcześniej, w tamtym roku założyłem jak zaczynały kwitnąć czereśnie (chyba 25 kwiecień)dziś już widziałem kilka drzew czereśni i tarnina robi się biała ,mlecze w kotlinkach do południowej strony już ładnie kwitną :huh:


Dążyć do ideału nie znaczy nim być


#13
MikołajWitwicki

MikołajWitwicki

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 473 postów
  • Imię:X
  • LokalizacjaWarmia
  • Typ ula:Dadant, Wielkopolskie

Jak czyścicie pyłek zaraz po zebraniu. Małe ilości można wydmuchać, ale większe?


Kto ma pszczoły ten ma miód , kto ma ziemię, ten ma trud.


#14
Robi_Robson

Robi_Robson

    Rancho w Kaczej Dolinie

  • Pszczelarz Roku 2016
  • 1453 postów
  • Imię:Robert
  • LokalizacjaWarmia - okolice Bisztynka
  • Typ ula:Wielkopolskie

Jak czyścicie pyłek zaraz po zebraniu. Małe ilości można wydmuchać, ale większe?

Po wysuszeniu , lub po wysuszeniu i przemrożeniu pyłek pójdzie na wialnię .
Załączony plik  Zdjęcie0933.jpg   143,5 KB   2 Ilość pobrań
Mniejsze ilości można przewiewać suszarką do włosów z regulacją temperatury (bez grzania)



#15
Słowian

Słowian

    Guru forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1324 postów
  • Imię:Łukasz
  • LokalizacjaOsiek/Olkusz
  • Typ ula:Wlkp, Wlkp 18-stki

Robert ja to powinienem od kolegi z koła brać prowizje dałem namiary Władkowi i widzę że cała Polska ma już wialnie z pod Wolbromia :D



#16
MikołajWitwicki

MikołajWitwicki

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 473 postów
  • Imię:X
  • LokalizacjaWarmia
  • Typ ula:Dadant, Wielkopolskie

Ile taka wialnia kosztuje i co oprócz pyłu można tam odsiewać?

Robi piszesz, że oczyszczać można suszarką, ale gdzie pyłek dajesz do jakiego pojeminika /jak wysokość to ma być miska miseczka, płytka półeczka taka jak w suszarce/ - by brud wyleciał ale pyłek pozostał :-)


Kto ma pszczoły ten ma miód , kto ma ziemię, ten ma trud.


#17
Robi_Robson

Robi_Robson

    Rancho w Kaczej Dolinie

  • Pszczelarz Roku 2016
  • 1453 postów
  • Imię:Robert
  • LokalizacjaWarmia - okolice Bisztynka
  • Typ ula:Wielkopolskie

Ile taka wialnia kosztuje i co oprócz pyłu można tam odsiewać?

Robi piszesz, że oczyszczać można suszarką, ale gdzie pyłek dajesz do jakiego pojeminika /jak wysokość to ma być miska miseczka, płytka półeczka taka jak w suszarce/ - by brud wyleciał ale pyłek pozostał :-)

To wyższa szkoła dmuchania .
Wszystko z wyczuciem.
Ja jeszcze rok temu sypałem do miski ok. 1/2kg. pyłku i eksperymentalnie przesypywałem pyłek dmuchając okrężnymi ruchami , żeby wywiać wszelkie śmieci .
Przewiałem w ten sposób kilka wiader pyłku .
Reklamacji nie miałem :D
Znaczy dobrze się oczyścił . . .

Jutro pogadamy o szczegółach ... ;)
 

 

Robert ja to powinienem od kolegi z koła brać prowizje dałem namiary Władkowi i widzę że cała Polska ma już wialnie z pod Wolbromia :D

No zgadza się .
Z pomocą Władka udało mi się w ostatnią zimę uprosić wykonanie tego egzemplarza :D

Muszę dopracować regulację siły ciągu i będzie git.
Dziś było pierwsze próbne dmuchanie i musiałem pierwszą partię dawać do poprawki .
Drugi raz dmuchało za mocno i wyrzucało pyłek ze śmieciami .
Ale za trzecim podejściem było już ok. ;)



#18
zegaj

zegaj

    Prawie domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 52 postów
  • Imię:Zenon
  • Lokalizacjaokolice Wielunia
  • Typ ula:wlkp.dadan

Koledzy jeśli mogę coś doradzić bo mam suszarkę i wialnię popełnioną w zimowe wieczory. Do regulacji siły "wiatru" w wialni mam zainstalowany regulator obrotów kupiony na allegro za 30 zł (http://allegro.pl/st...5097490832.html), wentylator fi 100na 230 V ( http://allegro.pl/we...5553.html) taki do np. obiegu powietrza przy ogrzewaniu kominkowym. Wentylator nowy trochę droższy. Taką regulacją można przewiać nawet mak z popiołu :D



#19
zegaj

zegaj

    Prawie domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 52 postów
  • Imię:Zenon
  • Lokalizacjaokolice Wielunia
  • Typ ula:wlkp.dadan

Kiedyś moją wialnią przewiałem 30 kg facelii. Wygląda podobnie jak Robi_Robsona. Kiedy i jak długo zbieracie pyłek ?



#20
Nacek

Nacek

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 260 postów
  • Imię:Ignacy
  • LokalizacjaZiemia Sieradzka
  • Typ ula:WP4/5 i wielkopolski
A jak przepędzić mrówki z pyłku? Wczoraj przyniosłem pierwszą szufladkę to bylo ich sporo.

Kto prawy, ten ma spokój w duszy i radość w sercu.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ślężańskie Miody | Wolne pszczoły | Twoja reklama w tym miejscu? Skontaktuj się z nami!