Skocz do zawartości

Welcome to Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Twoja reklama na tym Forum? Kliknij!

Zdjęcie

Jak postępujecie przy chorobie majowej pszczół. ???

- - - - -

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
18 odpowiedzi w tym temacie

#1
Bohtyn

Bohtyn

    As forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 533 postów
  • LokalizacjaGórki Świętokrzyskie
  • Typ ula:warszawskie zwykłe

Jak w temacie.

 U mnie w niektóre lata właśnie mam niekiedy problem w maju z tzw. "chorobą majową"

Pszczoły przez kilka dni, czasami dwa, cztery lub jeden chodzą na piechotę przed ulem w maju.

Zdarza się to nie we wszystkie lata, i nigdy nie mogę wyczaić od czego to zależy.

Może spotkaliście się z taką sytuacją u siebie i jak sobie radzicie z tym problemem. ???

Podobno jakieś probiotyki czy coś ... pomagają.??



#2
Tadek11

Tadek11

    Guru forumowy

  • Pszczelarz Roku 2015
  • 2001 postów
  • LokalizacjaMazowieckie
  • Typ ula:Wielkopolskie z ramką 18 cm

Przyznam się że nie diagnozowałem u siebie takiej choroby , może i przez niewiedzę ? I nawet jak takie zjawisko czasami być może i  występowało to przypisywałem to jakimś innym przyczynom a nie chorobie majowej. A co piszą naukowcy na temat tej choroby ??

 

Pozdrawiam

Tadek


Uwaga:

Wyrażone  treści w moich postach są wyłącznie moim poglądem i nie oznacza to że narzucam swój pogląd komukolwiek

Każdy ma prawo do swoich poglądów !!!!!!!

Lepiej być głupim z nadzieją , niż beznadziejnie mądrym.


#3
Bohtyn

Bohtyn

    As forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 533 postów
  • LokalizacjaGórki Świętokrzyskie
  • Typ ula:warszawskie zwykłe

Właśnie i tu jest sęk:

Ja jak do pasieki dojeżdżałem okresowo co kilka dni to też tego nie zauważałem, bo jak przyjechałem np. po 5 dniach to już było po problemie, sąsiedzi pszczelarze pytali się mnie czy u mnie coś takiego wystąpiło , a ja w niewiedzy chwaliłem się ,że mam zdrowe pszczoły.

Teraz jak mam dużo czasu i w tym okresie jestem na pasiece przy ulach codziennie całymi dniami to właśnie stwierdzam te anomalia.

Dziwne bo jak pozbierałem te pszczoły i ogrzałem to po kilku godzinach odfruwały, ale w tym roku to zajmę się tym bardziej dokładnie.

Niektórzy mówią, że to wina kwitnącego wtedy jaskra.

Na razie zbieram informacje w celu wypracowania jakiejś metody zapobiegawczej.

Jeżeli ktoś więcej wie na ten temat to proszę o radę.



#4
Jerzy

Jerzy

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 216 postów
  • Imię:Jerzy
  • LokalizacjaMazury za stodołą w pokrzywach
  • Typ ula:1/2 Dadanta

Jeśli poprawnie zdiagnozowaliście, że naprawdę  jest to choroba majowa, to nie jest to nic aż tak specjalnie groźnego, o ile tylko w porę to się zauważy i odpowiednio zareaguje. 

Nie będę opisywał co doprowadza do tej choroby, bo to jest w każdym poważniejszym poradniku i można samemu poczytać.

Jeżeli coś takiego zdarza się na naszym terenie, to pszczelarz musi pamiętać o podaniu dobrze ciepłej wody do ula jeszcze na parę dni przed wiosennym oblotem. Wodę dobrze jest podawać przynajmniej co drugi dzień w niewielkich ilościach - w słoiku na pajączek w powałce, albo nawet do podkarmiaczki ramkowej (leżaki). Jeszcze lepiej, jeśli jest to rzadziutki syrop, a jak kto może to odpowiednia rzadka syta miodowa, nie warto żałować. Choroba szybko mija, a jeśli pszczoły mają dostatek wody, to podając ją, zapobiegamy w ogóle jej powstaniu. 

Często piszą, że dotyczy ona rodzin słabych na wiosnę, ale życie pokazuje, że bardziej może ona dotyczyć tych silnych, które do wychowu wielkiej ilości czerwiu potrzebują dużo wody, a nie są w stanie jej donieść. Dlatego takie 'pobudzanie' rodzin do rozwoju na wiosnę musi być przeprowadzane nie w ślepo, ale z rozsądkiem, a nie dlatego, że inni robią, piszą o tym, to i ja tak zrobię - musi być woda, musi być! Przeanalizujcie więc to swoje podawanie ciasta, czy naprawdę wiecie czego potrzebujecie i jak to działa? A potem długie dyskusje i spory, przeważnie o to kto mądrzejszy, bo każdy czuje się wielkim pszczelarzem, a lepiej w spokoju głęboko zastanowić się nad tym, że skoro to u mnie występuje i się powtarza, to muszę poznać przyczyny i usunąć nieprawidłowości.

Żadne probiotyki nie są potrzebne, to nowy produkt bardziej dla handlarzy, którzy chcą na wszystkim, na czym tylko się da zarobić. a w biznesie nie ma litości, nad pszczołami także - w biznesie jest kasa i tylko ona się liczy.

 

Diagnoza:

"Dziadku, mam kozę w nosie i strasznie śmierdzi" - woła zmartwiony wnuczek.

Pokaż zobaczę - odzywa się dziadek i zagląda wnuczkowi do nosa.

Ooooo ..., zdechła i dlatego tak śmierdzi! - odrzekł dziadek.


"Niedoświadczony daje wiarę każdemu słowu”
„Głupio robi ten, kto nie czytuje gazet, ale jeszcze głupiej ten, kto wierzy we wszystko, co w nich wyczyta” (August von Schlözer, niemiecki historyk i publicysta, 1735-1809)


#5
Jerzy

Jerzy

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 216 postów
  • Imię:Jerzy
  • LokalizacjaMazury za stodołą w pokrzywach
  • Typ ula:1/2 Dadanta

No widzisz, potrafisz jedynie krytykować i robisz dokładnie to, co innym zarzucasz.

Dalej twierdzę, że choroba majowa pszczół należy do grupy tych niewirusowych i jako taka przechodzi szybko, często niezauważalnie bez interwencji pszczelarza, a dopiero, gdy wystąpi z dużym nasileniem, to jak ją zlekceważysz, możesz zyskać dodatkowo nosemozę, albo i jeszcze coś gorszego - może dowiedz się czegoś więcej, a przestaniesz krytykować.

Sama choroba majowa, jeśli wystąpi, przeważnie trwa krótko i pszczelarz może jej nawet nie zauważyć - chyba, że posrają mu wszystko, nawet wylotek i całą ścianę przednią, to zauważy, że coś się dzieje. Prawdą jest, że w niektórych przypadkach może prowadzić do groźnych następstw, jeśli mocno osłabi rodzinę, to może także przyczynić się do wywołania innych chorób, ale to już musi być totalna plaga.

 

Wiesz dlaczego nie są mi potrzebne takie i inne tego typu wynalazki? Jak myślisz?


"Niedoświadczony daje wiarę każdemu słowu”
„Głupio robi ten, kto nie czytuje gazet, ale jeszcze głupiej ten, kto wierzy we wszystko, co w nich wyczyta” (August von Schlözer, niemiecki historyk i publicysta, 1735-1809)


#6
radek40

radek40

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 243 postów
  • Imię:Bogusław
  • LokalizacjaŚwiętokrzyskie
  • Typ ula:wielkopolskie

Objawy są podobne do zaperzenia( silna rodzina zbyt duża wilgotność , a jednocześnie brak picia i ciasno).Pozdrawiam



#7
Bohtyn

Bohtyn

    As forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 533 postów
  • LokalizacjaGórki Świętokrzyskie
  • Typ ula:warszawskie zwykłe

W literaturze piszą, że choroba majowa to inaczej toksykoza pyłkowa czyli zatrucie pszczół pyłkiem kwiatowym zawierającym toksyny.

Rzeczywiście może Jerzy ma rację, bo dalej piszą, że przyczyną tej choroby jest nadmierne obciążenie przewodów pokarmowych pszczół nie strawionym pyłkiem przy jednoczesnym braku wody w rodzinie.

Czyli  woda do uli na wiosnę i zobaczymy jak będzie w tym roku.



#8
Bohtyn

Bohtyn

    As forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 533 postów
  • LokalizacjaGórki Świętokrzyskie
  • Typ ula:warszawskie zwykłe

Może jest to przyczyna,u mnie potok płynie kilka metrów przed ulami więc niema możliwości,aby brakowało tej wody.Takiej choroby nigdy w swojej pasiece nie zdiagnozowałem. :D

Ano właśnie u mnie kilka metrów przed ulami jest cała sadzawka 5 arów wody i w zeszłym roku była pusta, ale było błoto po pogłębianiu i na tym błocie było pełno pszczół, a i tak w maju przez kilka dni pszczoły chodziły po trawie. Próbuję dociec co ma na to wpływ, ale trzeba by wszystko dokładnie zapisywać co roku, łącznie z pogodą, terminem kwitnienia jaskra, mniszka i być może kasztanowca. Bo są takie dni gdzie być może pogoda i temp. spasuje pszczołom, a nie spasuje roślinom w kwitnieniu i problemu nie ma. Już od kilku lat jak zacząłem obserwować to zjawisko to są lata kiedy nie występuje ten problem, a niekiedy występuje do południa a po południu już nie. Raz kolega polecił mi podać lek o nazwie "trilac" i wtedy nie było problemu, ale to może zbieg okoliczności pogodowych. U mnie zawsze kwitnienie tego cholernego jaskra zbiega się z kwitnieniem mniszka i być może pszczoły się mylą.



#9
netto

netto

    100% Domownik

  • Moderatorzy
  • 345 postów
  • Imię:Jarek
  • LokalizacjaSilesia
  • Typ ula:Wielkopolskie 18

Witajcie po długiej przerwie kochani pszczelarze. Mieliśmy spory problem z tą chorobą w okresie kwitnienia akacji 2015 i też szukaliśmy sposobu którego jednak nie znaleźliśmy a wszyscy dookoła mówili,  że samo przejdzie .. jednak zasięgnęliśmy porady u naszego guru pszczelarskiego i on poradził nam podanie na pasieczysku do poidła Kwas acetylosalicylowy (łac. Acidum acetylsalicylicum, skrót ang. ASA). No i nie zdążyliśmy bo choroba mineła zaledwie dwa dni od podania a wątpie, żeby tak szybko zadziałał ten kwas gdyż pszczoły ledwo znalazły poidło .. Ale napewno będziemy to testować przy następnej okazji z racji niskiej ceny kuracji i jej bezproblemowej aplikacji dla pszczół.


  • piotrpodhale lubi to

#10
daro

daro

    SPRAWCA ZAMIESZANIA :)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2402 postów
  • Lokalizacjapodlaskie
  • Typ ula:Dadant

Czemu tak mądrze - poprostu aspiryna .Czemu nie może ? Ta ,, choroba,, to nie ma podłoża bakteryjnego czy innego. Jak u ludzi sraczka też po leku przechoddzi natychmiast.

Probiotyki testowałem dwa lata , syn nawet napisał pracę na olimpiadę = szkoda kasy.

Woda wiosną niezbędna kupiłem tera w Chinach poidła prosto do ula. W tym roku potrafiły na 20 rodzin dziennie pobrać wiadro 10 l.


SPRAWCA ZAMIESZANIA :-) Władca Pierścienia

#11
boddan

boddan

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 416 postów
  • LokalizacjaOpolszczyzna
  • Typ ula:Wielkopolskie

Witam również, netto. Ja miałem chorobę majową w pierwszym tygodniu kwietnia, przez ostatnie 2 lata. Aspiryna podana w ilości 500mg. na 10 l. ciepłej wody w poidle załatwia sprawę w 2 dni.

..............................................................................................................
Jan Dzierżoń - Ślązak - Ojciec współczesnego pszczelarstwa


 



#12
Juljan77

Juljan77

    Prawie domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 42 postów
  • Imię:Marek
  • LokalizacjaJawornik
  • Typ ula:Wielkopolski

 

Witam również, netto. Ja miałem chorobę majową w pierwszym tygodniu kwietnia, przez ostatnie 2 lata. Aspiryna podana w ilości 500mg. na 10 l. ciepłej wody w poidle załatwia sprawę w 2 dni.

.
 

ciekawe czy na woreczkową też zadziała

 



#13
daro

daro

    SPRAWCA ZAMIESZANIA :)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2402 postów
  • Lokalizacjapodlaskie
  • Typ ula:Dadant

Nie. Ja zawsze radzę - książki w tym przypadku Choroby pszczół. To naprawdę mała cena i naprawdę wiele mozna się dowiedzieć.

Choroba woreczkowa jest chorobą wirusową = brak leków . Jedynie leczenie objawów . Podkarmić , ścienić , usunąć czerw. Pokarm zakwaszony do ph. miodu lub inwert.


SPRAWCA ZAMIESZANIA :-) Władca Pierścienia

#14
boddan

boddan

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 416 postów
  • LokalizacjaOpolszczyzna
  • Typ ula:Wielkopolskie

Nie. Ja zawsze radzę - książki w tym przypadku Choroby pszczół. To naprawdę mała cena i naprawdę wiele mozna się dowiedzieć.

Choroba woreczkowa jest chorobą wirusową = brak leków . Jedynie leczenie objawów . Podkarmić , ścienić , usunąć czerw. Pokarm zakwaszony do ph. miodu lub inwert.

Jest kilka publikacji. Ja korzystam najchętniej z tych starszych np. Ryszarda Kosteckiego. Mogą być bulwersujące dla młodzieży nie polecam.

..............................................................................................................
Jan Dzierżoń - Ślązak - Ojciec współczesnego pszczelarstwa


 


 



#15
netto

netto

    100% Domownik

  • Moderatorzy
  • 345 postów
  • Imię:Jarek
  • LokalizacjaSilesia
  • Typ ula:Wielkopolskie 18

Czemu tak mądrze - poprostu aspiryna .

Dlaczego ? Darku bo ten kwas znajduje się też w wielu innych produktach a z drugiej strony może dlatego, że nie lubię firmy Bajer :)



#16
daro

daro

    SPRAWCA ZAMIESZANIA :)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2402 postów
  • Lokalizacjapodlaskie
  • Typ ula:Dadant

Wiesz to tak jak z addidasami , potocznie sportowe buty  - powiesz wielu nie skuma . Powiesz adidasy i każdy wie o co chodzi.

Polska - polopiryna.


SPRAWCA ZAMIESZANIA :-) Władca Pierścienia

#17
boddan

boddan

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 416 postów
  • LokalizacjaOpolszczyzna
  • Typ ula:Wielkopolskie

Odnośnie Kwasu acetylosalicylowego. Uściślam. Nie wiem i nie mogę brać odpowiedzialności za np. polopirynę C, polopirynę C plus, polopirynę Complex, etopirynę, aspirin cardio, aspirin complex, aspirin protect itd. i  inne. Skład nieco się różni. Ja stosowałem ASPIRIN 500 mg. zielone opakowanie firmy Bajer.

..............................................................................................................
Jan Dzierżoń - Ślązak - Ojciec współczesnego pszczelarstwa



#18
daro

daro

    SPRAWCA ZAMIESZANIA :)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2402 postów
  • Lokalizacjapodlaskie
  • Typ ula:Dadant

C2H6O - ma rózne nazwy stężenia , smaki , działa jednako.


  • boddan lubi to
SPRAWCA ZAMIESZANIA :-) Władca Pierścienia

#19
boddan

boddan

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 416 postów
  • LokalizacjaOpolszczyzna
  • Typ ula:Wielkopolskie

C2H6O - ma rózne nazwy stężenia , smaki , działa jednako.

Nie jestem przeciw.To prawda. ;)

..............................................................................................................
Jan Dzierżoń - Ślązak - Ojciec współczesnego pszczelarstwa

 






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Wolne pszczoły | Stowarzyszenie "Polanka" | Ślężańskie Miody