Skocz do zawartości

Welcome to Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Twoja reklama na tym Forum? Kliknij!

Najbardziej lubiana zawartość


#29333 Chińskie paski na warrozę

Napisane przez Michał w 18 luty 2019 - 11:36

cegiełka, nie mam osobiście nic do Ciebie ale jak słyszę co pszczelarze pakują do uli to mnie krew zalewa. Paski z Chin, węza z Ukrainy, pszczoły włoskie a miód na półce ma być POLSKI i ch*j!!! Co w tym polskiego ja się pytam? Na cholerę pyszczymy, że w markecie miód z UE i spoza skoro w niejednym ulu większy burdel niż w chińskim!? Jeżeli chcemy mieć jakieś normy sami musimy zacząć je stosować.




#26198 Co tam dziś, Panie / Panowie w pasiece? Sezon 2018

Napisane przez piotrpodhale w 02 maj 2018 - 21:46

To że 2-go maja są pełne kolejne nadstawki,a pszczoły mają coraz ciaśniej w ulach,w niektórych jest praktycznie całe gniazdo czerwiu.Nie znaczy to drogi bohtynie że za miesiąc nie możemy płakać i karmić :( .Zwłaszcza że susza u niektórych daje we znaki.

No ale na razie jest rewelacja dzisiaj widziałem nawet na dębie troszkę spadzi.Ja sezon oceniam w sierpniu przy ognisku i pieczonym baranie. ;) PK




#26143 Co tam dziś, Panie / Panowie w pasiece? Sezon 2018

Napisane przez kubek33 w 29 kwiecień 2018 - 12:09

Moja pasieka w całej krasie..... zapachu niestety nie da się wstawić

 

984a570e72ed.jpg

 

74b116efc500.jpg




#23060 Ciągły rabunek

Napisane przez piotrpodhale w 02 październik 2017 - 19:18

Na temat rabunków o tej porze roku już chyba wszystko zostało napisane.

Ale przypomnę jeszcze jedną rzecz o której rzadko wspominamy.

Należy w pasiece starać się trzymać tylko jedną rasę,linię pszczół.

Pszczoły po wymianach matki w pierwszych latach w pasiece dopóki się nie ujednolicą są różne.

Jedne zapobiegliwe, zachłanne i próciają wszędzie, drugie złośliwe i nie dają sobie próciać,

trzecie bardzo łagodne i gościnne wpuszczają wszystkich gości.

Ja od kilku lat biorę matki tylko krainki i z jednego źródła tj. z Brześcia.

U mnie w pasiece nie mam rabunków, ale podejrzewam, że moje latają w gości do innych pasiek.,

z czego też nie jestem zadowolony, bo muszę zapobiegawczo dodatkowo  leczyć.

Pozdrawiam PK




#25406 Pierwsze spotkanie integracyjne forumowiczów Turek 2018

Napisane przez kubek33 w 12 marzec 2018 - 12:27

No to chyba na mnie pora by coś dodać od siebie - było mi bardzo miło Was gościć u Siebie - myślę, że impreza była udana, po wpisach widać, że wszyscy zadowoleni.

Ja ogarnąłem wszystko do 13, potem odwiedziłem pasiekę a potem poszedłem spać ;) ;) ;), na co żona :angry:  :angry:  :angry: ale dziś już ok .... w sensie, że ja i żona.

Poznaliśmy się - stanęliśmy twarzą w twarz i wydaje mi się że to będzie największą wartością tego spotkania, tematów poruszyliśmy wiele - różnych tematów.... Ci co byli wiedzą o czym mówię, ci co nie byli niech żałują.... do następnego razu!!!! Pozdrawiam Wszystkich




#24925 Co tam dziś, Panie / Panowie w pasiece? Sezon 2018

Napisane przez joasia w 19 luty 2018 - 18:32

Takie moje zimowe przemyślenie. Czytam dość dużo roznych pszczelarskich wątków i widzę jak wielka różnica jest w słowie pszczelarstwo. Zdjecia budzącej się przyrody,kwiaty,silna wegetacja,obloty...i to juz ze dwa miesiące a u nas w górach swiat się zatrzymał i śpi. Pszczoły bez oblotu ponad trzy miesiace,śniegi do kolana,mrozy dwucyfrowe,przeroda w stagnacji. Kiedy wiekszosci pszczelarzy w jesieni pszczoły noszą bezcenne pyłki u nas szron bieli łąki a na wiosnę robią kolejne przeglądy kiedy u nas pszczoły tęsknią za pierwszym odlotem. Na jesieni jeśli wystąpi spadz, trzeba dobrze przemyśleć kazdy zabieg w pasiece. Słabnące rodziny,brak czasu na zakarmienie i leczenie. To wszystko sprawia,że nasze pszczelarstwo nie można oprzeć na książkach,jedynym gwarantem powodzenia staje się doswiadczenie,rozsadek i brak zachłannosci. Moze dlatego wraz z Piotrem nigdy nie doczekaliśmy miejsca na tej ławeczce, może dlatego tradycja i doswiadczenie,mój fundament pszczelarstwa był tu tak niechętnie widziany,bo niepoparty danym artykułem czy książką. Dziś słyszę ze wracają mrozy i tym razem ma dołożyć calej Polsce,o ile dla nas 20minus to ciąg dalszy zimy dla wielu moze być dużym zagrożeniem. Ciekawa jestem co z tymi co juz w styczniu podawali ciasto. Z tych że geograficznych różnic,my jesteśmy takimi przeciwnikami wybudzania pszczół,dreptania co rusz po pasiece,pobudzania ciastem zdbyt wcześnie . To dlatego tak dokarmiamy,że dziś martwię się jedynie czy wytwarzają z kupką do oblotu . Pozdrawiam wszystkich moich przeciwników,których niechęć wynika z braku zielonego pojęcia o takim pszczelarstwie


#23472 Spalona pasieka ciąg dalszy

Napisane przez MAZI w 26 październik 2017 - 18:55

Daro tworzysz historię! Historię powiedzeń. Już nie mówimy "Uparty jak baran" tylko "Uparty jak Daro".

Fakty:

Fundacja podjęła się zorganizowania zbiórki na odbudowę spalonej pasieki.

Poszkodowany sam określił poziom (kwotę) pomocy.

Zbiórka dała większą kwotę niż potrzeba.

Fundacja zaproponowała przelanie nadwyżki na wskazany przez poszkodowanego cel.

Poszkodowany, dla mnie od teraz pazerny dziad wskazał jako cel własne konto. Dla mnie SKANDAL!

Jak można być tak zakłamanym i pozbawionym przyzwoitości! Jakie jego!?!?!? Daro nie naginaj faktów! Jego to był popiół po pasiece, a resztę dostał od dobrych ludzi. Ale widać było mu mało. Wstyd! Mógł pomóc innym a ześwinił opinię Pszczelarzy!




#15722 "Serce dla Lwowa"

Napisane przez Tajden w 19 listopad 2016 - 12:21

Od 20 lat prowadzimy z bratem akcję charytatywną "Serce dla Lwowa", wspomagając biednych Polaków we Lwowie.

Akcja ta jest nagłaśniana przez radio, telewizję i gazetę wyborczą.

Wspomagając dzieci, młodzież i starców, nie tylko we Lwowie, bo nasza akcja zahacza o Mościska (polska szkoła, w której jest 200 dzieci i młodzieży), Rohatyń i Brzeżany. A od tego roku również Gródek Jagielloński, gdzie "znaleźliśmy" kilkadziesiąt biednych Polaków. Przygotowujemy w Poznaniu, zawsze w listopadzie ok. 400 paczek, w tym, 150 paczek imiennych. Paczki imienne, to paczki żywnościowe.

A Poznaniacy są dość hojni. Od kilku lat klienci marketów "Piotr i Paweł" wrzucają nam do koszyków artykuły żywnościowe, słodycze, art. czystości itd. itp. I są to dziesiątki kartonów po bananach.

A moją robotą jest zawsze przewożenie tych produktów ze sklepów do szkoły, gdzie odbywa się pakowanie.

Wożę swoim citroenem berlingo, a jak jest potrzeba dużego auta, to Citroenem Jumperem.

Paczki są ekspediowane autobusem do Lwowa zawsze 2 grudnia, żeby Polacy mieli św. Mikołaja, a brat prowadzi ich dystrybucję przez 9 dni, przy pomocy kilkunastu harcerzy, którzy rozwożą te paczki tramwajami, autobusami, marszrutkami.

A od przyszłego roku będę dostarczał odzież dla Polaków, uciekinierów, ze wschodniej Ukrainy, objętej wojną.

I jadąc po matki pszczele, mam w planie przewiezienie odzieży,  art. drogeryjnych i środków czystości.

Zapraszam brać pszczelarską do ewentualnych darów dla Polaków na Ukrainie od przyszłego, 2017 roku.

Pisząc ten post, nie miałem zamiaru żebrać, a ta myśl wpadła mi na końcu tego postu... :D

Ta akcja jest o tyle dobra i sprawiedliwa, bo wszelkie dary zawsze trafiają do potrzebujących, a nie..... na rynek... :P

 

 

 




#9691 Urlop a pasieka

Napisane przez joasia w 01 kwiecień 2016 - 08:16

Szanowna koleżanko, rodzina i czas z nią spędzony to najważniejsza sprawa.Żaden szanują się pszczelarz nie grzebie w ulach co dnia , wystarczy raz w tygodniu. Wielu tu dobrze kolegów napisało, dołóż ramek do odbudowy na ful i to nie przed samym wyjazdem, musisz kontrolować nastrój rojowy , a on bierze swoje początki w silnych rodzinach już na początku maja. Rodzin nie polecam dzielić przed wyjazdem, bo różnie bywa z przyjmowaniem matek i oblotami, może się narobić galimatias( chyba ,że zrobisz to też początkiem maja, ale w takim czasie to rodziny jeszcze są raczej za słabe). Od lat planuje urlopy po sezonie , w tym roku czerwiec i lipiec, mam dość zimnego morza, a pszczoły dobrze prowadzone 2 tygodnie wytrzymają . A co do pomocników, to też różnie bywa . Czasem narobią więcej dziadostwa niż same pszczoły, to musiałby być ktoś naprawdę zaufany.Moja rada,  teraz pilnuj pszczół, pytaj w razie wątpliwości a końcem maja jedź i ciesz się wypoczynkiem :D




#9344 Zwalczanie warrozy.

Napisane przez manio w 26 marzec 2016 - 14:31

Będę wdzięczny za konkretne opisy swoich metod walki z warrozą, bo dzięki temu wszyscy się wzbogacimy.

 

 

Nie ma takiego uniwersalnego przepisu , to powinieneś już wiedzieć. To  gospodarka pasieczna musi być zorganizowana tak aby zwalczanie warrozy było jej elementem. Już tylko z powodu różnej lokalizacji , różnych pożytków i ich terminów nie da się nic wspólnie ustalić . Do tego każdy mądry ponad miarę i głosi swoją jednie słuszną radę. Nawet rok do roku nie jest podobny i trudno nawet sobie ustalić sztywne terminy. Gubi też nas pazerność , coraz wcześniejsze i coraz późniejsze pożytki rozciągają sezon ponad miarę. Naturalne pszczoły  roiły się na przełomie maja i czerwca , a po lipie już się szykowały do zimy na bazie zebranego miodu lipowego, do zimowli szły pszczoły , które nie pracowały nawet przy przenoszeniu pokarmu .  Należy więc przyjąć zasadę ,że coś za coś. Albo pszczoły , albo miód  - przynajmniej w pewnych granicach

Czy sytuacja jest beznadziejna ? Nie ! Najprostszym sposobem jest wykorzystywanie jak najwięcej elementów gospodarki rotacyjnej. Zsypaniec opryskany kwasem mlekowym ( dla wrażliwców) lub odymiony amitrazą jest wolny od warrozy. Taka rodzina spokojnie przetrwa zimę , mimo reinwazji i innych kataklizmów. Gdyby naturalni podążali tą drogą to by miało jakiś sens. Hodowla i wymiana matek , oraz dużo odkładów i odnawianie rodzin to najlepszy amatorski sposób na minimalizację chemii w walce w warrozą , oraz maksymalizacja skuteczności zwalczania. Można też wymyślić kilka innych sposobów wstrzymania czerwienia, ale jeśli dotyczą rodzin produkcyjnych , zawsze wiążą się z wyłączeniem ich z produkcji, czy jej wstrzymania na dłuższy czas - i koło się zamyka. Jak w kryminale : " chytry traci dwa razy " , czy  jakoś tak ?

Poza tym u mnie ma takich kataklizmów o jakich czytam w internecie, więc słabo się znam na warrozie i chorobach. Żadnego CCD, znikania rodzin czy apokaliptycznych inwazji warrozy. Może dlatego że ubogo i po lipie w zasadzie koniec sezonu , bo nawłoć nawet jak jest to już tylko dla pszczół, a na wrzosy nie jeżdżę. Coś za coś , jak już pisałem.

Aaaaaa , bym zapomniał : nie karmię nigdy pszczół zimą  ciastem, wcześnie zaczynam zakarmianie na zimę i zawsze mam nadmiar ramek z pokarmem. Na przyszłość , albo na wszelki wypadek , albo dla zsypańców , czy odkładów. Zawsze się przyda.




#26067 Wywóz na facelie

Napisane przez piotrpodhale w 24 kwiecień 2018 - 12:23

Czy towarowy to nie wiem zależy od pogody,ale sierpniowe żywienie pszczół decyduje o sukcesie w zimowli i w ogóle o tym jak będa wyglądały nasze rodziny w następnym roku.PK




#25609 Co tam dziś, Panie / Panowie w pasiece? Sezon 2018

Napisane przez Bożena w 25 marzec 2018 - 19:29

UFF ! Dzisiaj nareszcie u mnie oblot pszczół, radość na ten widok nie do opisania :) Z 36 rodzin zazimowanych żyje 35 (, choć nie znam jeszcze ich kondycji ) czyli w sumie nie jest źle i oby tak zostało :)




#24377 Pierwsze spotkanie integracyjne forumowiczów Turek 2018

Napisane przez daro w 17 styczeń 2018 - 13:28

Oj tam,  czytanie nie obowiązkowe , możesz być za Prelegenta . Gospodarka zydelkowa czyli ... :D

Jak się kciuki trzyma to też dobrze.




#23486 III sezon 2017 /18 czas zacząć.

Napisane przez PiotrekF w 27 październik 2017 - 19:11


;) 

III sezon 2017 /18 czas zacząć.

 Zaczynam więc z 'nowymi'  - pozyskanymi po zmarłym pszczelarzu z Niepołomic i przewiezionymi na podmiechowski teren .

3033da873c5a.jpg

7a784146de63.jpg

2d9a8b5e00ad.jpg

0173271fa48d.jpg

 dwa już zasiedlone :

3492d227f3ee.jpg

  "Nowe" więc pracy było sporo , nawet więcej niż sporo (bo odległość i brak czasu ), ale   .... no rozpoczynam ten 2017/18  .

  Miniony 2017  w  obrazkach :

40eebb939e67.jpg

3da16652e6a2.jpg

e96cd2bbe8ca.jpg

5e94a37856e2.jpg

 Takich nieco \prezentowych :

4ba0e80ee522.jpg

 

PF




#16664 FAQ-i i inne kciuki. (czyli instrukcje jakim palcem i gdzie kliknąć)

Napisane przez hucul w 14 grudzień 2016 - 12:22

Witam Szacowne Grono Mentorów moich !!!!!!

 

Jak zapewne wiadomo ja jestem totalnym "cyber-dyletantem" no i trochę się tego wstydam, ale nie jestem sam to mi trochę raźniej ( że przytoczę tu słowa Kol. Bohtyna: " bo ja nie umię a po drugie to mi się nawet uczyć nie chce ".

Samodzielne próby klikania w różne miejsca dają efekt chęci rozmiany laptoka na drobne przy pomocy najbliższej ściany. Próby zasysania z wiedzy książkowej też.(nijak się tu ma fakt że do pustego łatwiej nalać).

Na innotematycznych forach ułatwiają to FAQ-i ( może inne palce też ). Podążając za którymi nawet szympans sobie radzi.

Może po prostu tego palucha nie zauważyłem i muszę tylko podwoić ilość dioptrii w moich brylach.

 

Jeśli go jednak faktycznie niema to pozwolę sobie zadawać tu pytania co rozśmieszą  zapewne niejednego młodego do łez :D!!!!!!!!

Proszę bardzo. Oni teraz wszyscy rodzą się z gniazdkiem USB w du**e, to im wolno :) 

 

Pozdrawiam jak nie wiem co !!!!!!!!       hucul  .




#16160 Cóż tam Państwo u Was w pasiece - sezon III . (2016-2017)

Napisane przez piotrpodhale w 02 grudzień 2016 - 23:14

Moja prognoza nie jest zachęcające

 

Меня прогноз не вдохновляет

Pszczoły trzeba mieć przystosowane do klimatu. :D :D

 

15241257_1004987016291508_79611924431727




#14998 Odkłady z uli wielkopolskich do Dadantów 1/2.

Napisane przez Robi_Robson w 31 październik 2016 - 10:30

Bogdan wiem  skąd jest Tajaden , mam jego adres i telefon. :D Czy ma ule , tego nie wiem.

Ja też znam Jerzego osobiście .
Nie jest anonimowy .
Andrzej (qq) wstawił nawet na wiosnę zdjęcie Jerzego przy moim stoisku z wiadrami i węzą w Przysieku k./Torunia .
Jerzy był u mnie wczesną wiosną na ranchu i miał na samochodzie (bus) ule . Wziął je by mi pokazać jakie kupił na Ukrainie i żeby zapytać mnie o opinię o nich .
A , że jest bardzo dociekliwy i chce znać opinie kilku osób o tym samym , żeby wyrobić sobie swoją własną opinię , to raz będzie to zaletą , ale czasem może być wadą .
Ale któż z nas nie ma żadnych wad ? Każdy jest inny i choć wszyscy ogólnie się lubimy , to czasem nawet wśród przyjaciół pojawiają się zgrzyty i różnice zdań .
Wystarczy jednak spotkać się . Przedyskutować temat , wychylić wspólnie browara (Z Tajdenem nie można bo od wielu lat jest sportowcem i abstynentem) i wszelkie animozje odchodzą w przeszłość .

 

Czy wy się kurw... musicie ciągle kłócić?!!! Każdy najmądrzejszy i wszystko wie, miał, widział, zrobił. A siądźcie wreszcie na dupie i nie pitolcie jak stare babki.

I tego się trzymajmy .
Święta idą . Troszkę , zadumy , refleksji i przemyśleń nad przemijaniem . Czy potrzebne nam zgrzyty ? Czy warto ... ?
I tak w spokoju , czy w złości przyjdzie dzień , że zostawimy to wszystko na ziemskim łez padole ...




#13767 Nagrodzony forumowicz :)

Napisane przez Bożena w 14 wrzesień 2016 - 20:27

Zacytuję tu wpis Roberta  :

 

Z ogromną satysfakcją informuję swoich Klientów , 
że nasz miód wielokwiatowy zgłosiliśmy do konkursu miodów podczas Regionalnego Święta Miodu  , który odbył się w Ełku dnia 10 września 2016r. 

Nasz miód uzyskał najwyższą notę u jurorów 
i zdobył I miejsce w konkursie ,  oraz puchar 
Marszałka Województwa Warmińsko Mazurskiego 

 

 

 

 

 

GRATULACJE ROBERT !!!

 

 

Niestety nie udaje mi się wstawić zdjęć dyplomu i pucharu, myślę, że Robert sam się pochwali :)




#11406 SALVE APITOMANI !!!!! Com ja się Was naszukał !!...

Napisane przez hucul w 12 maj 2016 - 17:31

Witam Was Wszystkich Serdecznie !!!!

Zaraz po powrocie do domu, chcąc ukoić sterany mózg (gupizną świata tego) czytając mądrości Mentorów moich, rzuciłem się na laptoka.

No i głufno ani mądrości ani mentorów.?????????????

Tematy wciągające jak zastygły beton, a polemiki dziwnie przywodzą na myśl modlitwy tybetańskich mnichów.!!!!!

Ani myślę wnikać o co chodzi, ale wiem że " głupcy prowadzeni przez mędrca mogą zajść gdzie tylko zechcą, ale na mędrców prowadzonych przez

głupca czeka tylko przepaść " ( czy jakoś tak )

 

Czytając kilka lat michałowskie forum wyrobił się we mnie,( nie wiedzieć czemu???) głęboki szacunek do Tych co akurat zniknęli.

Jak zapewne wiecie dla mnie grzebanie w komputrze to jak " z motyką zawracanie kijem Wisły na słońcu" ( czy jakoś tak.)

Udało się dzięki Władkowi Luzakowi.

 

Moim skromnyn zdaniem forum jest grupą wsparcia ludzi idących w podobnym kierunku. Nie koniecznie w tym samym celu. Mających różne charaktery, ambicje czy światopogląd. Nawet nie koniecznie muszą się lubić .Wystarczy chyba jak przytoczę komunał- " razem raźnięj " czy sarmackie- " kupą mości panowie "

Za cały regulamin mogą wystarczyć podstawowe zasady kultury i szacunku do drugiej osoby. No i to tyle ( alem się kurna rozgodoł)

 

Teraz z innej beczki. Mam dwa wz ( z racji mojej pracy muszą sobie radzić często same) ale są zdrowe, suche i silne. Świetnie przezimowały

 

POZDRAWIAM JESZCZE RAZ SERDECZNIE!!!!!!!!

hucul.      




#11355 Suszarka do pyłku. Szybka, tania, praktyczna.

Napisane przez MikołajWitwicki w 10 maj 2016 - 21:08

Efekt pracy 2 popołudni. Suszarka do pyłku:

 

62cc17ab29719.jpg

 

Zbudowana z:

  • stara szafka kuchenna
  • kabel grzewczy z termostatem
  • szkielet wewnętrzny z deseczek / małych kantówek
  • półeczki z ramek Dadanta :D podbite siatką aluminiową
  • beleczki odstępnikowe, na których leżą półeczki

Każdy pszczelarz ma ramki, beleczki, starą szafkę/lodówkę itp, kilka deseczek. Dokupić kabel grzewczy z termo za około 100 - 150 zł i gotowe.

Suszarka w fazie testowania, póki co wentylator nie zamontowany - obieg powietrza grawitacyjny, planuję jeszcze ocieplić styro.

 




Ślężańskie Miody | Twoja reklama w tym miejscu? Skontaktuj się z nami! | Stowarzyszenie "Polanka"