Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. citak Skróciłem Twojego linka. Niestety często się zdarzało, że sklepy i duże pasieki próbowały się pozycjonować przez nasze forum. Mam nadzieję, że z Tobą jest inaczej i zostaniesz z nami na dłużej.
  3. Today
  4. mirek. Jakie paski stosowałeś (wymiary) i w jakie miejsca je wkładałeś? Chodzi mi o to, czy środek gniazda itp.
  5. Bo w ulu istnieje cos takiego jak "pszczela odleglosc" czyli jakies 9mm. Od plastra do plastra. Jak wlozysz w srodek pasek to podzielisz to na pol (+ grubosc paska). Pszczola aby zachowac ta odleglosc ma dwie mozliwosci albo usunac pasek poprzez zgryzanie paska lub zgryzanie plastra.
  6. Generalnie na zjazd sìę piszę. Mam nadzieję że tym razem na koncerty też.
  7. stosowali takie chusteczki na ramkach rozłożone ja tego nie stosowałem ale te półpaski na wykałaczce dają rade tylko więcej pier.... no i się kleją do górnego korpusu dlatego przed nawłocią wszystko wyjmuje i go gniazd do wiosny nie zaglądam
  8. A to też zauważyłem. A może dobrze byłoby zamiast pasków zastosować jakieś kartoniki, które można położyć na ramki pod powałką?
  9. mnie niestety pod paskami niszczą plastry wygryzają do zera w zeszłym roku wieszałem na wykałaczkach półpaski było znacznie lepiej tak jak by sobie chodząc po plastrach odchylały w obie strony nie zgryzając plastra ale w tym roku z braku czasy znowu mam to samo tak że trzeba na to zwrócić uwagę
  10. W jaki sposób wyjmujecie paski KS po zalecanym czasie od momentu umieszczenia ich w ulu? Nie ukrywam, że w tamtym roku zastosowałem paski z kwasem szczawiowym a po 3 tygodniach gdy chciałem je wyjąć - strasznie się zniechęciłem gdy zauważyłem, że rozpadają się w rękach. Nie byłoby możliwe wyjęcie ich bez rozwalania gniazda. A pod koniec września wolę nie robić takich manewrów w swojej pasiece. Dlatego w większości wisiały aż do wiosny. Pewnie kwas odparował już w sierpniu, a kartoniki sobie wisiały w kłębach zimowych. Może macie jakieś lepsze sposoby zamiast pasków?
  11. no to i zacząłem dokarmiać a 2 odkłady wręcz zakarmiać zero pokarmu a mimo to pełno jajek trzeba pilnować do nawłoci
  12. Rozumiem. W takim razie przerywamy rozmowę w tym wątku o leczeniu warozy. Pozdrawiam
  13. Jeszcze ta sytuacja jest dynamiczna, kolego góralu. Niedawno czytałem, że PZP wystosował jakieś pismo, a w odpowiedzi weterynaria stwierdziła, że nic się nie zmieniło i nadal jest zwalczanie. Nie wiem już w co wierzyć. Z drugiej strony pani weterynarz, która w zeszłym roku kontrolowała jeden mój toczek, powiedziała mi niedawno (dzwoniłem kiedy zdejmą strefę nad Warszawą), że już dostała info, że z jej usług rezygnują. Z trzeciej strony - ja nie wiem, czy ci kontrolerzy też się nie przyczyniali do roznoszenia zgnilca. Dzień wcześniej, jak u moich pszczół, była u pana, który w ulach miał wszystkie choroby świata i dał jej wyjmować ramki i ogólnie kazał wszystko samej robić. Powiedziała, że tylko ja w tej strefie zapowietrzonej (a skontrolowała kilkadziesiąt pasiek) zabroniłem jej dotykać czegokolwiek, dałem własne jednorazowe rękawice i w ogóle zwróciłem na ten niuans uwagę. Ttrzymałem ramki w ręku, a ona jedynie nakłuwała wybrane zapałką. Historia zna już nie takie przypadki... Może więc to lepiej, że nie będą chodzić?
  14. A mnie się ciśnie kilka słów na temat osób które wyłączyły zgnilca z chorób zwalczanych z urzędu. http://www.cabankachrzanow.pl/wp-content/uploads/2021/04/Zgnilec-amerykański-przestaje-być-zwalczany-z-urzędu-więcej....pdf
  15. Panowie to może przeniesiemy dyskusje na temat "leczenia" w cudzysłowie warrozy do innego tematu dotyczącego zdrowia pszczół 😁 Poza tym czy Błażej przeczytał u nas na forum tematy walki z warrozą jest tego sporo i wybrał dla siebie jakąś metodę walki z pasożytem i proponuje na początek wybrać się do lekarza weterynarii i spytać co ma od ręki na warroa do sprzedania w twoim przypadku najlepiej jakieś paski. Dalej dyskusję proponuję prowadzić w dziale " Zdrowie i ochrona pszczół " Jeżeli Błażej masz wolę dalej dyskutować na ten temat to przeniosę dyskusje do tego działu , albo sam załóż nowy temat w tym dziale " Zdrowie i ochrona pszczół" 😊 Napisz jaka jest Twoja decyzja . To tak dla porządku bo ten temat dotyczy zakarmiania na zimę. 😁
  16. Yesterday
  17. Psc Przypuszczam, że kupne paski z kwasem szczawiowym mają jakąś datę ważności - nigdy nie kupowałem, bo zawsze mam świeże Kwas szczawiowy i gliceryna mają datę ważności na 100%. Warozę zwalczam minimum 2 razy w sezonie oraz kontroluje procentowe porażenie rodzin przed i po zwalczaniu varroa destructor. Oprócz pasków z kwasem szczawiowym używam jeszcze pasków z tymolem.
  18. Mi raz tak też zrobił. I zgadnij co się stało?? -ze stresu i nawału pracy zachorowałem bo choroba nie wybiera Jak dla mnie deko kawałek ale pomysł zacny. Jak będzie już pewne to podanie o urlop.
  19. Czy w zakresie walki z warozą stosujesz jeszcze jakieś metody, czy to jest jedyna? Z tego, co zdążyłem doczytać, paski wkłada się do ula na 2-3 tygodnie. Ile razy w roku stosujesz taką kurację? Czy zakupione, nasączone paski roztworem kwasu szczawiowego i gliceryny mają jakiś termin ważności?
  20. Skoro i jeden z moich największych autorytetów (o ile nie największy) twierdzi, że kwas szczawiowy w syropie późną jesienią to za mało, w takim razie trzeba szybko wprowadzić zmiany w planach. Właśnie intensyfikuję działania, żeby najlepiej już na weekend zaaplikować jakąś metodę kuracji...
  21. Najwięcej się sypie , bo gość najdłużej ją hoduje . Przy okazji obdarowuje dręczem pszczoły wszystkich sąsiadów A chodzi o to , żeby rozwój warrozy jak najwcześniej ograniczyć , a nie maksymalnie wydłużać . Teraz populacja warrozy w nie leczonych rodzinach zwiększa się lawinowo . Z setek w mgnieniu oka zrobią się tysiące . Jesienią , to można kwasem szczawiowym dać " dopalacza" ! Po leczeniu głównym przy długich jesieniach następuje reinwazja i wtedy można jeszcze kwasem potraktować . Ale leczenie główne trzeba robić natychmiast po ostatnim pożytku . Pszczoły którym larwa roztocza wyssie hemolimfę nie doczekają wiosny . A właśnie teraz trzeba produkować jak najwięcej pszczół zimujących . Trochę inaczej jest tam gdzie jeszcze pszczelarze pozyskują miody wrzosowe , nawłociowe , lub spadziowe . Ale często rodziny wykorzystujące ten pożytek zastępowane są zrobionymi wcześniej odkładami , bo po późnych pożytkach czasem rodziny są już nie do uratowania . Każda larwa pszczela ma już kilku intruzów - małych wampirków . Jeszcze przed zimą może być coś co za oceanem nazwali kiedyś CCD . Czyli syndrom pustego ula .
  1. Load more activity


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.