Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Today
  2. A co mają nie kupować? Normalny człowiek, jak mu się powie, że wszystko na tych pszczołach robi się bez dymu i rękawic, to nie będzie wymyślał fantazji, że to nie od hodowcy, więc musi kłamstwo. Dodatkowo pochodzą od krainki "Dobra", bo takich mam w tym roku nadwyżkę - czyli pszczoły utrzymywanej czystoliniowo, zapewne przy doborze rodziców daleko spokrewnionych, aby uniknąć inbredu, ale czystoliniowo. Takie pszczoły dają większe szanse (choć nie pewność), że się im z roku na rok nie "odwidzi" jakaś cecha, np. łagodność. Do tego są to rodziny, nie matki, a rodziny, przetestowane już jedne przez rok, inne przez pół, w różnych warunkach pogodowych i porach dnia. Nie kot w worku, co to dopiero się wygryzł, a potem pazurami drapie, i trzeba zwalać na złe trutnie... Co do znakowania, to jest to dość ryzykowny dla matki proces. Dla mnie to było bardzo upierdliwe, raz chyba nawet musiałem wypuszczoną, moim zdaniem wyschniętą, zabrać ręką w formie kuleczki z pszczół, z powrotem do lokówki, a po 5 minutach podłożyć z powrotem. Producenci matek mają cwany sposób, po prostu znakują po wygryzieniu, u siebie w "cieplarni", jak nie za szybko się porusza, a potem dokładają do klateczki po jednej pszczole x10. Dalej niech się klient martwi.
  3. W sumie, jeśli się nie kontroluje strony ojcowskiej... można nazwać swoją krzyżówkę "buckfast"? I co roku będzie inny numerek, albo kombinacja cyfr, żeby się nikt nie czepiał, że nie trzymają cech w F3. Jakieś: GZ, KB, JW23, RWPG, DDT, A-B... Ale ta laska... pewnie zbadam osyp za jakiś czas skrzydełkowo. Pewnie będzie AMM x CAR. Takie jest mniej więcej tło Lubelszczyzny. Plus-minus. Najważniejsze, żeby pewne cechy się zachowywały. PS. Chyba że matka wygląda Ci na buckfasta. Ale wszystkie u mnie takie w tym roku, z tych pszczół "krajowych". Mają jaśniejszych kilka pasów. Wątpię, że to "buckfast" i że się tak wszystkie nim zaraziły.
  4. Mimo opadów - sucho. W ulach - również. Mało jest świeżego nakropu. Lipa drobnolistna zakwitła. Intensywnie oblatują. Szkoda, że tak ich mało i tak daleko na pomorzu.
  5. To niedobrze, dziś kolejną flamastrem oznaczyłem.
  6. Mogło być też tak, że świeżo oznakowana brzydko im pachniała, spuściły jej bęcki, po czym jednak zostawiły w spokoju, ale była już uszkodzona na tyle, że postanowiły zrobić wymianę. U mnie ze 2 matki noszą ślady brutalnego potraktowania. Ale przyczyna inna, bo nie znakuję, chyba że na sprzedaż. Stawiam na prawdopodobnie ciężki powrót z lotu godowego.
  7. Jednak coś w tej genetyce musi być. Pszczoła nie jest równa pszczole. Jedna rodzina, ta najagresywniejsza na Pomorzu (mimo to łagodna, ale porównując skalę do innych) nie nosi nic miodu. Pszczół pełno, czerwiu pełno, miodu nic. Ale za to jak propolisują wszystko... Korpus ciężko odkleić, na kracie sporo... Wszędzie kit. Niby krainka hinderhoffer f2 z mojej hodowli a całkowicie inna niż f2 od tej samej, która teraz najwięcej naniosła. Może unasiennila się z trutniami dziadkowych pszczół? Co uważają, że po co mają zbierać zapas skoro dziadek Sylwester im syropu naleje na zimę? W jednym odkładzie po oznakowaniu matki pszczoły postanowiły wymienić ją na lepszy model. Matecznik ratunkowy na wygryzieniu już, a matki oznakowanej brak. W innym ulu gdzie była matka z niebieskim opalitkiem - brak czerwiu, jajeczek i matki. Był matecznik przedziurawiony od boku. Pszczoły chciały chyba podmienić matkę a ta znalazła matecznik, ale co z tego wyszło że mnie ma obu?
  8. Nie wiem czemu, ale ten widok zawsze wzbudza we mnie radochę większą niż 20 słoików własnego miodku. To jest matka, którą "przeszczepiłem" jednoramkowemu odkładzikowi, który stracił połowę zawartego na ramce czerwiu przez przegrzanie na słońcu, zanim zauważyłem i zainterweniowałem. Przeszczepiłem im tą matkę oczywiście w formie jednego z 50 jaj z ramki z "doborowej" moim zdaniem, rodziny. Powyżej jest zdjęcie jak wraca z imprezy, a teraz, poniżej... już ustatkowana... ho ho, jajka składa, nie spieszy się na plastrze... Dzięki temu udało się ten piękny moment zachować. Nie ma to jak rano przed pracą w poniedziałek odwiedzić swoje pszczoły.
  9. Tak po przespaniu się z tą myślą (w temacie wątku, więc chyba mogę). Tak sobie pomyślałem, że nałożenie na odkład miodni z przegonką może nie wyjść na tym samym pasieczysku, bez zamykania... Po nocy spędzonej w odkładzie, nad który została "wstawiona", taka pszczoła miodniowa będzie już pachniała inną rodziną. Wyjdzie się oblecieć, po czym z przyzwyczajenia wleci do starego ula, jak do siebie, no i momentalnie zostanie ścięta - bo bez pokarmu obco pachnących nie wpuszczają. Trzeba mi będzie zabrać tę miodnię jakoś późnym popołudniem, potrzymać do wieczora w cieniu, zamkniętą jakoś przewiewnie (2 powałki z pajączkami?), a później zabrać na inne pasieczysko razem z tym odkładem, no i tam dopiero położyć jedno na drugie, oddzielone przegonką. I wrócić za 2 dni po mniód.
  10. Oby to nie był tylko klucz do opłacalności prowadzenia pasieki , który właśnie zdradziłeś innym😁. Jeszcze się plotki rozejdą i zaraz Adminowie dostaną setki zapytań od "jutubowych" i "pejsbukowych" pszczelarzy o stawki. Tak mi się przypomniało
  11. Sama prawda i tu cytat biblijny : biedny i bogaty zginął w tym samym czasie ... biedny nic nie zostawił , bogaty nic nie zabrał . Nie zawsze pieniądze są najważniejsze ? p.s. nie tylko na odkłady działa leniwy sposób podawania pustych ramek , jeszcze lepiej robią to mocne rójki . Ale ja programowo nie zbieram rójek na czym jestem stratny pieniężnie , choć raczej bym nikomu nie sprzedał pszczół hgw jakiego pochodzenia. Nie mam takiego parcia na szukanie pszczół spod Zambrowa od pszczelarza co to nie wiedział ,że ma pszczoły . To pewnie błąd ,ale nie szukam żeby było lepiej i bogaciej niż mam.
  12. Dla wszystkich starczy miejsca , a różnice w rozumieniu Świata i ocenie różnych zjawisk to normalka , mamy pluralizm i dopóki ktoś nie zawłaszczy sobie monopolu na rację i nie będzie chciał w nieelegancki sposób obrażać innych z tego powodu to wszystko jest OK. Ty myślisz tak, i tak a ja mogę mieć inny podgląd i nawzajem szanujemy się i swoją odrębność . I może jak ktoś założył swój wątek ( temat) to może nie starajmy się w nieelegancki sposób zaburzać czyjś temat , 😁dla samej zasady , aby tylko przywalić adwersarzowi chodzi mi o zachowanie jakiejś kultury wypowiedzi tylko i wyłącznie , a nie żeby komuś zamykać buzię i tu masz nie pisać bo to jego temat , tylko tak z kulturą bez obrażania się nawzajem. 😁 No ciekawe rzeczy piszesz 😁 Jeszcze ktoś pomyśli że to i prawda 😁
  13. Jeśli to wyrzut w moim kierunku , to dzięki naszym sporom to forum żyje i cieszy się popularnością Takie są prawa marketingu i Administracja płaci mi za to ciężkie pieniądze W ramach rekompensaty zdradzę Ci kolejny leniwy sposób na pszczoły : kierowany lenistwem wstawiłem kiedyś do odkładu uszkodzone ramki , gdzie były tylko resztki szuszu. Okazało się ,że taki odkład odbudowuje takie ramki bez trutowych komórek. Teraz robię to już planowo : wycinam stary susz nożem ( taki zgrabny fiskars-finka w pochwie) ,zostaje po obwodzie jakie 5 mm. Ramki są drutowane drutem nierdzewnym 0,3 mm, więc się nie zrywa, Można takie ramki dezynfekować przed podaniem : do tego potrzebny spryskiwacz, wybielacz ACE nad wybielacze ( to soda kaustyczna i podchloryn sodu) , a następnego dnia neutralizacja roztworem octu, Wychodzą bielsze niż zwykłe i zakwaszone jak pszczoły lubią Lenistwo to motor pszczelarskiego postępu . Pozdrawiam i obiecuję więcej . Zobacz jakie nudy na Polance czy trepowskiej amnezji - tam nie ma nas
  14. Yesterday
  15. ja mam pick-upa i drugą pasiekę na złomowisku pod drodze do domu , więc wywożę naprzemiennie z autoamtu. Problem żaden , choć trzeba postawić i jechać bo mogą się przegrzać. Jak silnik pracuje to pszczoły się nie zrywają - chyba wibracie gruźlika tak na nie wpływają. No i niestety na złomowisku muszę zlikwidować bo mi wypowiedzieli lokalizację Mam na oku drugą lokalizację w wiosce po drodze o fajnej poniemieckiej nazwie Mrozy Wielkie ( choć niemiecka nazwa zalatuje po posku Gross Mrosen , jeszcze bardziej niemiecka jest nazwa inne wioski Szczecinowen czu Sikoren . Tacy to Niemcy tu mieszkali. Dopiero po plebiscycie całkiem zniemczyli nazwy. W archiwum państwowym jest nawet mapa do nauki geografii z przekreślonymi polsko brzmiącymi nazwani i nowymi szkopskimi po plebiscycie.
  16. Nie kupuje tego gadania. Tak wiem lepiej bo ci sami lekarze mówią o amitrazie że dobra.
  17. Też spróbuję, mam kandydatki, o ile ta matka z mojej ostatniej fotki się ustatkuje. Bo wywozić mi się nie chce, a zamykać w taką pogodę, z pełną dennicą, strach.
  18. a nie pisałem ,że bez wywożenia Ale masz rację , następnym razem spróbuje nie wywozić , nie zamykać . Ryzyko żadne bo polecą do moich uli. Tylko jak stwierdzić ile zostało ? Chociaż w odkładzie będzie widać ,ze nic nie widać - nowych pszczół/ Można też dodać wyraźnie inne kolorystycznie , np elgony na monticola. Jeśli uciekną to dopiero przed południem jak zejdą do gniazda. Ale nie wiem kiedy pszczoły miodniowe latają i jakie mają plany. Wylecą za potrzeba i wrócą do starego macierzaka pewnie. .
  19. Wracając do początku wątku, jest to jeden z rzadkich niczym perły kawałków wiedzy, dla których mimo batów jeszcze wracam na to forum. Swoją drogą ciekawe, ile takich miodniowych pszczół zostałoby w odkładzie bez wywożenia i zamykania wylotka. 🤔
  20. a i wzajemnie bo kiedyś Cię rozerwie przez to nadymanie się a swoje życzliwe inaczej rady pszczelarskie w moim kierunku w buty sobie wsadź bo ja hodowałem matki jak Ciebie nawet w rodzicielskich planach nie było , więc zwyczajnie nie wypada pchać się , gdzie nie proszą. To dla mnie zbędne jak brzęczenie much. Kindersztuby brak. Jestem pszczelarzem grubo przedwarrozowym , o ile można to dziś sobie wyobrazić.
  21. Czy mogę prosić moda aby przekleił moje posty do wątku dzielenie rodzin? Z góry dziękuję. I ku samo-opamiętaniu się życzę. Przyda się może kiedy. Matka? Byleby miała nie więcej niż jedną zimę za sobą a córeczki nie złośliwe. To plus okolica i pogoda. I da się żyć bez bula wątłoby.
  22. No ale nie tego tyczyło się pytanie i sam temat Ale sposób podobny do odkładu zbiorczego jest dobry pomysł em
  1. Load more activity


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.