Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Yesterday
  2. Tydzien to stanowczo za malo. Dwa troche lepiej, niestety tez. Pamietaj o biologi pszczoly. Pszczola teraz zyje ok miesiaca. Skoro sa to odklady i masz je gdzie przetrzymac to po co taki pospiech? Przy takich odkladach teraz nie ma tam co robic. Zawoze na wies, uzupelniam korpusy weza, wiaderko z syropem na powalke i do widzenia za trzy tygodnie.
  3. Póki co nie żongluję korpusami, a już na pewno nie ramkami. Kolega Mariusz poradził, że mogę zamienić korpusy rodni miejscami, aby pszczoły w pierwszej kolejności zużyły pokarm zimowy. Zanim coś zrobię, pytam ludzi doświadczonych i życzliwych, bo są tacy na forum, jeśli zrozumiem ideę, dopiero coś wykonuję. Nie robię nic, do czego nie mam przekonania potwierdzonego opinią kogoś, kto zna temat od podszewki.
  4. Mysle ze nie bylo tam odpowiedniej wentylacji.
  5. Strasznie kombinujesz i wydaje ci sie ze im pomagasz. Stresujesz i szkodzisz tym rodzina takimi manewrami. Okey. podlozyles korpus pod rodnie. Pszczoly zagospodarowaly gorne czesci ramek (zajajczyly itp.) Bo na tyle sa w stanie ogrzac. Teraz zamieniasz korpusy i.... wiekszosc pustych ramek znajduje sie w komfortowej czesci ula a zaczerwione ramki laduja w rejonie gdzie ich nie powinno byc. Co chcesz osiagnac takimi manewrami?
  6. Co to znaczy "nie ważne" skoro pyta i zongluje w kolo tymi ramkami to chyba w jakims celu i sensie?
  7. Tak, dolny korpus był już w dużej mierze odbudowany (po 1,5 tygodnia) i było sporo jajeczek i trochę młodych larw.
  8. Dumam cały dzionek w pracy i po pracy i nie mam wyjścia. Jak ma to być zrobione porządnie to 20km na wioskę rodzinna wywiozę na tydzień lub 2 a później do mnie do sadku. Czy 1 tydzień styknie czy na dłużej zostawić? 2 sprawa- będę je nabywał prawdopodobnie po miodobraniu z rzepaku jakoś za tydzień a może troche później. Czy nie wpadną mi w rójkę jak wytaszczę ule na stanowiska gdzie może być mało nektarodajnych roślin (tego nie badałem i ręki ciachnąć nie dam 😀😀) Chyba zostawić u pszczelarza nie da rady bo on dojeżdża do swojej pasieki i pewnie nie zechce by mu ktoś kręcił sie w pobliżu uli. A ogólnie to zarys tu mojego działania macie i jeśli ktoś ma na tyle chęci to proszę o jakieś mądre i konstruktywne zalecenia jak to zrobić by pszczółek nie stracić przez jakieś moje błędy które mógłbym popełnić świadomie lub nie.
  9. Czyli jednak z lekką ironią to: pisałeś...;-) Korpus podłożyłem, bo matka nie miała już gdzie czerwić. Szacuję, że na jakiś 25% był syrop/pierzga, na reszcie czerw w różnym stadium - oczywiście wszystko wymieszane w ramkach. Nie chciałem pozbywać rodziny pokarmu, bo dużo się mówi o żelaznym zapasie, a nie chciałem też wycofywać czerwiu, bo wiadomo - o tej porze każde jajeczko na wagę złota...
  10. Nie ma ramek z samym pokarmem zimowym, albo jest jedna, na której zresztą jest dużo pierzgi. Na pojedyńczych ramkach jest pasek pokarmu pod beleczką, albo niewielkie jego pola również z pierzgą, reszta, to czerw w różnym stadium.
  11. to inaczej z nim zagadaj sprzedaje ci na x ramkach i zapłacisz mu po 3 dniach na ilu ramkach i ciebie sa na mniej niż x nie płacisz
  12. Jak, już przedpiśćcy ( 😉 ) podpowiedzieli, .... można by jeszcze ,kwestia dogadania (choć i mnie się ten pomysł niezbyt wydaje) , do jesieni lub wczesnej wiosny 'trzymać' u sprzedającego ... wtedy przenieść ... lub: ... z opowiadań.... przewieźć ten ul na taczkach (takich z 'drewnianym' kołem) po 'wybojach' by trzęsło... w miejscu posadowienia wylotek zatkać trawą by 'przegryzanie' się przez nią nieco im zeszło.... ponoć jak już wyjdą , robią 'nowy oblot' .... z opowiadań 😉 PF
  13. i ja jej nie mam bo w lesie a deska jednościenne 2,5 lub 2,2 ,dennica ositkowana otwarta Ps nie docieplam sam też w kalesonach nie chodzę
  14. Ja mam ule drewniane z pojedynczej deski . Daszek jest izolowany 3 cm styroduru i tylko tam jest potrzebna izolacja ( ale nie niezbędna bo daszek z deski) do tego właśnie latem , zimą zbędna bo pszczoły w kłębie same się izolują , ale przecież nie będę wydłubywał styroduru na zimę : jest wbudowany na stałe i stale leży na korpusie. Pszczoły nie lubią gwałtownych zmian , to im wprowadza bałagan i wstrzymuje pracę. Wszystko mają ułożone do określonego układu wentylacji. Nie mam żadnej wentylacji górą , nawet nacięć na daszku , żadnych pajączków czy innych zbędnych , moim zdaniem, plastikowych wynalazków. Pszczołom to zbędne bo mają siatkę na całej dennicy . Podobnie zbędne unoszenie daszków i zwiększanie wentylacji - skutek jest dokładnie odwrotny i utrudnia to pszczołom obniżenie temperatury. Pisałem o tym kilka dni temu : samą wentylacją nie obniżają temperatury w upały , opisałem mechanizm wykorzystania parowania wody w celu wyrzucenia nadmiaru ciepła z ula. Tak działają nawet instalacje przemysłowe , więc nie psuj pszczołom roboty bo skracasz im życie dodając zbędnej pracy . Umierają z powodu zużycia skrzydeł , a takim działaniem wprost je dobijasz. Jeszcze raz proszę : nie wiesz co robić lub nie wiesz po co , to nie rób niż. Nadgorliwość Twoim największym wrogiem.
  15. ja nie Mariusz, ale widzę bohatersko ciśniesz z urojonymi problemami a to chuchaj może być i na zimne, bo jeszcze się przypali
  16. to nie ważne nie miał czasu wolał korpus podstawić ale do setna jak ostatnio przegląd robiłes to miałeś czerw w obu korpusach a jak tak to na ilu ramkach może ten drugi korpus rodni ci tyle bałaganu logistycznego narobił
  17. Ciekaw jestem ile tych ramek zimowego pokarmu jest w rodni, i wogóle po co one tam są o tej porze roku.
  18. Dobrze mądrego posłuchać:-) Lecę tak uczynić:-) Nic się przecież chyba z tym niezasklapionym nakropem nie stanie przez te w najgorszym wypadku kilka dni... Wybiorę te najbardziej zasklepione, później zwrócę, niech sobie zasklepiają dalej
  19. No i jeszcze jedno pytanko - to korpusy drewniane (3 warstwy - styropian pomiędzy warstwami drewna), z pełną dennicą, więc z wentylacją szału pewnie nie ma w porównaniu z poliuretanowymi z dennicą osiatkowaną. O ile wylotek mogę poszerzyć na całą szerokość (i pewnie powinienem już o tej porze to zrobić), to niewiele więcej jestem w stanie zrobić. Na górnych ramkach mam 3cm matę izolującą. Jedni twierdzą, że mata powinna zostać aż do sierpnia/września (kiedy pora ograniczać matkę w czerwieniu), bo latem izoluje od wysokiej temperatury, a i spotkałem się z opinią, że powinno matę się usunąć właśnie w połowie maja, kiedy noce już są cieplejsze. Tyle że są pewnie różne reguły dla różnych typów ula i materiałów, z których je wykonano. Przy tej mojej silnej rodzince, to chyba jednak matę lepiej usunąć i w czasie upałów unosić lekko daszek, bo tyle pszczół będzie mocniej nagrzewać wnętrze, niż zewnętrzne powietrze, tworząc duchotę i nadmiar CO2. Jak Mariusz uważasz?
  20. Nie wiedziałem ,że nie masz węzy , ale pomysł ze stawianiem prawie pustego korpusu słaby. Pszczoły tego nie lubią i zaczną dziką zabudowę. Możesz zabrać najbardziej zasklepione ramki z miodni i dać w to miejsce ramki z węzą. Jeśli nie zjecie ich w międzyczasie , to je zwrócisz jak kupisz węzę. Jakby co to smacznego
  21. Pewnie, że tak :-) Ale wolę zrobić co mogę, żeby ciasnoty nie było. Mówisz Mariusz, że w takiej sytuacji (z tym brakiem węzy) nie cudować z tą wersją po 6 ramek na korpus w miodni (po jednej węzie), ale dzisiaj? Tylko lepiej w piątek, ale już cały korpus węzy na kratę, tak?
  22. nie napewno nie nie mam tak wielkich korpusów ja trzymam rodziny gniazdo na 2 lub 3 korpusach a miodnie teraz jedna lub 2 i dodam że mam jedna taka rodzine co zawsze zalewa górny korpus gniazdowy do miodni tez nosi ale chyba resztki jakieś
  23. Na to nie ma gwarancji. Jest wiele przyczyn rójki , może to być urwanie się pożytku czy załamanie pogody. Ciasnota w ulu może to tylko przyśpieszyć . Skoro przeszedłeś zimną Zośkę i Ogrodników to powinno być Ok. Tyle ,że zapowiadają deszcze na weekend Miodu Ci całego nie wyniosą , a co najwyżej zrobisz odkłady : po jednym z każdą ramka z matecznikami. Trzeba być optymistą i w każdej sytuacji widzieć pozytywy
  24. chyba jest tu kluczowym wyrazem nie wiadomo co im strzeli do główek jestem ciekaw co z tego wyjdzie prosze opisz co za 3 tygodnie
  25. Słyszałem teorię, że pszczoła do ula chemii nie przyniesie. Może coś w tym jest, bo pszczole dużo szybciej by ona zaszkodziła, bo to delikatne stworzenie... A tak jeszcze odnośnie braku miejsca na nektar i małym opóźnieniu w dołożeniu plastrów z węzą... W pierwszej kolejności będą chyba pogrubiać plastry, dopiero później myśleć o rojeniu, co? Widziałem takie pogrubione plastry pokarmowe w gnieździe.
  1. Load more activity


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.