Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Today
  2. 🤯 Koniec lata? 🙈 No, ale w takim razie mogę już wyruszyć na poszukiwania nawłoci w okolicy mojej pasieki... bo prawdę mówiąc nie mam pojęcia czy jest czy jej nie ma. Jest niedaleko trochę nieużytków, ale nigdy nie zwracałam uwagi co tam rośnie. Zresztą, gdybyście mnie jeszcze pół roku temu zapytali gdzie u nas rosną lipy, to umiałabym wskazać tylko jedno drzewo, a raczej miejsce w którym rosło i gdzie w dzieciństwie raz mi się zdarzyło lipę zrywać. Dzięki pszczołom stałam się bardziej spostrzegawcza....
  3. Dziękuję, jutro je obejrzę, choć wydaje mi się, a raczej mam nadzieję, że to po prostu zbieg różnych niesprzyjających okoliczności (których trochę było) je sprowokował.. Dzięki za Wasze opinie co do producentów!
  4. Jak pisałem wcześniej w tym wątku , mam dwie wagi ulowe. Jedna działa w łączności wi-fi , druga GSM. Obydwie leżą na półce w piwnicy. Po prostu znudziłem się zabawą , a posiadanie wagi nie ma istotnego znaczenia dla prowadzenia pasieki. Szkoda zachodu. Celnie też oceniłem potrzeby rynku bez chodzenia po sklepach i pytania pszczelarzy , wróżąc plajtę różnym tandetnym geszefciarzom wietrzącym tu interes do zrobienia. Interes by był gdyby waga kosztowała 50 zł.
  5. Napiszę jeszcze raz, rodzina czy to młoda czy stara, oby matka zdatna była, jak bogata w jedzenie i nie zmarnowana głupawą apiinżynierią to sama wie ile ma zaczerwić i nie potrzebne żadne wspomagacze. Matka czerwi w lecie non stop. Stopuje jak wziątek nieco lepszy albo sama wadliwa czy za stara. Ot instynkt aby dopasować zadania (wysiłek) do sytuacji. Ale w tym roku pogoda taka, że co parę dni leje. Ale pszczoły są wpasowane genetycznie na taką sytuację i mają determinację przetrwać a nie udowadniać ideologii. Muszą zebrać żarcia na zimę czyli miodu dla mnie. Dostaną we wrześniu w zamian zamiennik, bo silnej rodzinie jak się trafi okienko z wziątkiem to w kilka dni może sporo zgromadzić. To podobnie jak z jeziorem. Wody dużo ale ryby wcale w nim nie są równomiernie rozłożone. Młode zaś mają determinację jeszcze większą ale tym trzeba pomóc. Ja stosuje podkarmiaczki ramkowe i nie cały czas. Odkładów jeszcze nie pasłem cukrem ani witaminami. Dostały ramek nadwyżkowych z jedzeniem. Matki się pounasienniały. Przed listopadem będę miał na podmianę starych matek (wszystkich) albo i do samodzielnej zimowli. Tematu nie będę ciągnął dalej. Widzę, że to działa u mnie w przeciwieństwie do powszechnych i mylnych stereotypów. Róbcie jak robicie. Nie przekonamy się. W pierwszym tygodniu sierpnia będę miał drugie miodobranie.
  6. każdy ma inaczej jak pisałem wcześniej 3 odkłady karmie ciastem cukrowym 2 wytypowane silne głodne dostały pokrzywę i w 3 dni pobrały 10kg cukru i 10 l pokrzywy reszta ma pokarm i coś nosi czekam na zasklepienie albo doleją nawłocia
  7. Tomaszu daj sobie trochę na luz. Szkoda pisać to podstawy pszczelarstwa , elementarz i każdy nowicjusz musi to na własnej skórze doświadczyć. Pytanie kolegi Pssz banalne i jednocześnie wszystko zależy od jakości odkładu i od Kolegi i jak dalej ten rozwój rodzin będzie postępował i jakie ma oczekiwania hodowlane a życie zweryfikuje czy dał radę ?
  8. A komu to potrzebne. Czy z waga czy bez w ulu bedzie tyle samo miodu. Wazne czy jest gotowy do wybrania a tego waga cie nie powie. Dla mnie wystarczy wbic dluto miedzy korpusy i wiem ile tego tam jest. Nastepnie po podniesieniu powalki jak widze ze jest malo pszczoly to miodek jest gotowy.
  9. Kolego i tu jestes w bledzie. Odklad standartowo zrobiony bedzie mial ta czwarta ramke z miodem. Wiec jeden strzal syropu im nie potrzeba bo zapasy maja. Chodzi o staly doplyw pokarmu czyli wziatku. Wywolujac sztuczna stymulacje wziatku zachecamy matke do czerwienia i intensywnego rozwoju rodziny. Ale to sa podstawy i ty chyba powinienes to wiedziec? Jak nie to przeczytaj post Mania 10 razy.
  10. To nie do nas pytanie , ale do speców od marketingu bo skąd niby zwykły pszczelarz ma mieć taka wiedzę co najwyżej powie Ci czy ma lub jest zainteresowany kupnem takiego sprzętu ? To już lepiej wiedzą w sklepach czy hurtowniach pszczelarskich. Chociaż kilku kolegów kupiło sobie na refundacje taki gadżet jak waga i to tacy co wożą pszczoły na inne tereny za pożytkiem co w takim przypadku jest uzasadnionym zakupem. Poza tym jak pytałem po co to powiedzieli dosłownie już wszystko co potrzebne na refundacje ze sprzętu kupiłem , ale wagi jeszcze nie mam , więc szkoda jak na refundacje dopłacają nie kupić a co mi zależy jak dopłacają ? 😁
  11. No rasowy pscelorz to na łoko łocenio ile miodu mo w łulu. Wagi mu nie trza, no chyba, że do cukru.. Raz byłem u takiego co to bez mrugnięcia podał 40 kg przy drugiej wydzieranej ramce. Ja taki ciut skonsternowany bo to dadant i miodnia 1/2 no ale przecież nie będę starszego prostował i to przy innych bo by mnie jeszcze pogonił.
  12. przy większej ilości pszczół nie ma czasu na cackanie się przy porannym miodobraniu w pochmurny dzień. Dobrze mieć jedno i drugie. Bluza jest dobra jak pszczoły są w humorze, albo idziemy tylko podkarmić, czy leczyć to bluza jest ok. Natomiast jak trzeba szybko bez cackania i w miarę komfortowo odebrać miód w pochmurny poranek z bardzo silnych rodzin to chętnie ubieram się w kombinezon. Poza tym zdarzają się różne sytuacje, że np trafi się rodzina szatanów i trzeba matki poszukać, wymienić, tu czasami bluza jest niewystarczająca. Co do firmy to polecam firmę Adamek. Robią z porządnego materiału i dosyć trwałe zamki. Jak się siatka przy kapeluszu uszkodzi na tyle, że nie warto jej cerować, to można dokupić sam kapelusz i po prostu przypiąć zamkiem do kombinezonu czy bluzy. Kiedyś kupiłem dodatkowy kombinezon od Łysonia w wersji "premium"tj. dużo kieszonek, naszywek, wentylacja i wyższa cena. Po kilkukrotnym użyciu po kolei psuły się wszystkie zamki, poza tym w przeciwieństwie do kombinezonów od Adamka materiał jest cienki i sztuczny przez który pszczoły z łatwością przebijają się żądłami. Do tego rondo kapelusza jest zbyt małe i w wietrzne dni nieraz siatka lądowałą mi na twrzy.Po niepełnym sezonie go wyrzuciłem. Są jeszcze bluzy i kombinezony z wentylacją z grubej siatki jak u producenta "Fabio", ale dla mnie to się nie nadaje, bo na jednej z pasiek zakładam kombinezon również z uwagi na kleszcze, a przez tą siatkę przechodzą te mniejsze osobniki. Co do prania to ja wrzucam do pralki razem z kapeluszem tyle, że kapelusz chowam do środka bluzy i zapinam zamek (w tej bez zamka można przewrócić na lewą stronę) . Jeżeli się tego nie zrobi to kapelusz się blokuje i bęben kręci resztą bluzy skręcając zamek i całą bluzę w "powróz".
  13. Beeman ja daje po raz pierwszy syrop 6 tygodni od momentu jak podałem ramkę czerwiu krytego z jajkami po rogach aby rodzinka odchowała sobie matkę! Przy kupnym odkładzie dawno to minęło, poza tym pewnie natelepał co popadnie do odkładu bez patrzenia w metryki robotnic. U mnie przez 4 tygodnie matka zdąży się a) urodzić b) unasiennić i c) zaczyna składać jajka, a cały czerw wygryźć wcześniej czyli najpóźniej 3 tygodnie od momentu utworzenia, młoda matka poczerwi ze 2 tygodnie mając dobre koło zamachowe nie pomarnowanych przerobem cukru robotnic, czyli jest już 6ty tydzień i wtedy już nie żal gardzieli bo i tak będą zaczynać padać ze starości. Nie łap za wyrwane z kontekstu zdania. Bo te puzzle mają sens całościowo a nie na wyrywki. Choć Cię rozumiem, że byś dowalił odreagowująco. Kolega ma odkład z matką czerwiącą i z czerwiem. Zamiast przez słoik lepiej na raz dawkę, delikatnie powiększyć przestrzeń i przestać. Po czym ponowić. Jak zdrowe to wezmą, odbudują i się poszerzą a matka i tak będzie czerwić i to bez słoika.
  14. kolejny post z działu poczytaj mi mamo ? A na ambrozji co napisali ?
  15. Czyli to co napisalem? Na leczenie przyjdzie czas. Kupujac odklady zakladam ze sa wolne od zarazy, bo takie sa wymogi.( u nas) Nie wolno! Przez 6 tygodni, bo sobie pszczoly popala gardziele. ....hm toz to bedzie koniec sierpnia.
  16. U mnie w ulach miód jest, ba w nadstawkach też jest, za mało aby wirować jeszcze. Gryka nadal kwitnie. Chyba mu ten sprzedawca sprzedał odkład z jedzeniem na ramkach okrywowych a nie 4 ramki czerwiu! Ocenia się co i jak i jak trzeba to 1,5 litra syropu 3:2, na raz, w podkarmiaczce ramkowej a nie słoiczku po wekach! Do tego jedna ramka węzy na skraj gniazda pomiędzy ostatnią czerwiu a przed pierzgą.
  17. Czlowieku gdzie ty pszczelarzysz? W Kanadzie? Ludzie pisza ze w rodzinach ani jednej komorki miodu a ty mu radzisz metode typu "cos se ta w polu znajda"
  18. A i cukru pudru wzmianki też brak..
  19. Tomasz widze ze zalapales koncepcje. ....acha Tomasz wybacz bo zapomnialem tez napisac ze aby wlozyc weze trzeba podniesc daszek i powalke.
  20. No i dales sobie odpowiedz na twoje pytanie. Ludziom szkoda pieniedzy na cukier aby pszczoly nie glodowaly a ty im chcesz wciskac malo wazny sprzet do pasieki za tysiace. Zreszta jak bys byl pszczelarzem to bys to wiedzial.
  21. Przy dziesięciu jak się dołoży trzy to będzie 13 ramek w korpusie.. Odkładowi nie pcha się węzy w sam środek gniazda.. Na moim kanale jest seria odkład z jednej ramki czerwiu krytego, pomiń początkowe filmy z tworzenia, jesteś już po tym etapie, tam pokazuję i tłumaczę co i jak. Ahh! U mnie brak słoika z dziurkami i placka z dopalaczami. To chyba nie skorzystasz. Pozdrawiam. Matki unasiennione potrafią przyjść bardzo późno od hodowcy. Ja najpóźniej takowy (matka czerwiąca plus trzy ramki czerwiu plus jedzenie jako okrywowe) robiłem 31go sierpnia. Przezimował na 10 ramkach dadanta. Wtedy miałem takie ule. No i faktycznie parę lat temu cieplej bywało.
  22. Jak wkladasz ramke z weza w srodzek to poniekad dzielisz gniazdo. Nie wiem jak mocna ta rodzina? Dlatego podchodze do podzialu gniazda ostroznie. Musisz obserwowac jak odbudowuja weze. Przy dziesieciu ramkach jak wsadzisz trzy w srodek (naprzemian) to sobie spokojnie poradza, ale przy czterech przy zimnych nocach juz gorzej. W nakretce od sloika zrob 2-3 dziurki i obserwuj jak pobieraja. Zadbaj o jedzenie, to jest bialko i weglowodany.
  23. Z pszczelaży których znam i mają wózki z windą żaden ich nie używa, są niepraktyczne, co do wag się nie wypowiadam ponieważ nie używam , niema zamiaru wydawać tysiąca czy dwóch na zbędny gadżet (takie jest moje zdanie).
  24. do pszczół zawsze z dymem - to zawsze łagodzi obyczaje - szczególnie już teraz w lipcu. Do karmienia wystarczy sama siatka zakładana na zwykłą czapkę patrolówkę . W kombinezonie bardzo gorąco i duże zajście z ubieraniem, ja polecam bluzę nierozpinaną , polskiej produkcji od p. Sochy. https://apiart.pl/bluzy/27-bluza-pszczelarska-z-kapeluszem-nierozpinana-premi.html przy okazji warto kupić wspomnianą siatkę na głowę https://apiart.pl/kapelusze/203-siatka-ochronna-na-glowe.html i dodatkowy kapelusz bo to najczęściej się uszkadza. Kolor beżowy bardziej praktyczny bo biały zawsze brudny , nawet po upraniu. Nie kupuję i nie polecam bluz rozpinanych bo zawsze coś tam się nie dopnie lub zamek uszkodzi . Do prania odpinam kapelusz bez problemu. Kiedyś widziałem fajny filmik z karmienia pszczół w kombinezonie jak jednak znalazły dziurkę do środka, istny Charlie Chaplin . Nie ściągaj bluzy ciągnąc za kapelusz bo się siatka urwie . Wiem bo urwałem
  25. Dziś na fejsie widziałem pierwsze zdjęcie kwitnącej nawłoci. 😲
  26. Powiedzci mi jak obecnie wygląda sytuacja z popytem na wagi i wózki pasieczne takie z "windą". Znajomy pszczelarz proponuje mi produkcję takiego sprzętu i pomoc w tym temacie. Zrobiłem rozeznanie w kilku małych firemkach które niby produkują wagi ale wyszło z rozmowy, że praktycznie każda z tych firemek zbankrutowała. Wszyscy twiertdzili że popyt jest mikroskopijny. A jak już są klienci to ich oczekiwania są smieszne na poziomie 300-400zł za wagę z komunikacją GSM. Do tego gwarancja full wypas, najlepiej na 100 lat 😂 Rozmawiałęm też z właścicielami kilku sklepów pszczelaskich.Oni równeż są bardzo sceptyczni co do potencjału handlowego wag elektronicznych GSM. Powiedzieli mi, że ewentualnie moga wziąść w komis taką wagę. Jak sprzedadzą to wtedy za nią zapałacą. Jako potencjalny producent nigdy w życiu nie zgodzę sie żeby za własne pieniądze wyprodukować towar, a potem czekać nie wiadomo ile za zwrot pieniędzy. Może rok, może dwa, moze więcej??? Pszczelarzy to w ogóle stać na taką zabawkę? Co do wózków pasiecznych to jest jeszcze dziwniej bo widzę, że u Łysonia są wyłącznie za duże pieniądze takie prostacie wóżki do przewozu "skrzynek z piwem". A takie wózki z "windą" to produkuje chyba kilku chałupników. Podsumowując jest zapotrzebowanie na wózki pasieczne z" windą" i wagi pasieczne GSM w poważnych ilościach? Poważne ilości to na pewno nie jest prosukcja 10-15 sztuk na rok. Raczej 300-500 sztuk minimum. Inaczej to jest zabawa i wygłupy a nie odpowiedzialna produkcja.
  1. Load more activity


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.