Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Yesterday
  2. Jedna to nie leszczyna i nie krokusy, a jemioła! 😲 Nie wiedziałam że to ma kwiaty! 🙈🙈🙊
  3. Dlaczego właśnie usunąłeś swoje imię z informacji profilowych? Mam wrażenie, że Bogusiowi chodzi o te buckfasty, raczej nie widzę tu czepiania, tylko radę. Jak nie dla Ciebie, to dla innych, co to czytają.
  4. Nie wiem co tam masz za problem Boguś, ale ode mnie się odczep.
  5. Widzę, mamy podobne problemy. U mnie wszystko od wielkości ziarna słonecznika w górę zostaje wykopane i zjedzone. Precyzyjnie. Kupiłem nasiona czosnku cuchnącego, może tego nie wyjedzą z ziemi od razu po posianiu.
  6. Widzisz Danielu nie mozesz obarczac pszczoly za twoje niepowodzenia. W koncu to nie ona ciebie wybrala ale ty je. Pszczola pszczole nie rowna i to ze wyglada podobnie to jeszcze malo. Jednemu przyniesie na wiadra a innemu nic. Musisz dobrac pszczole do twojego srodowiska. A moze inaczej? Jedna przyniesie po 15kg co roku a inna nic w dwa lata a w trzecim roku 60kg( urodzaj) i sie oplacilo ja trzymac?
  7. Pierwszą część pytania traktuję jako retoryczną. Natomiast drugiej nie rozumiem. mogłbyś jaśniej? Nie znam się na ptactwie.🙄
  8. Sąsiad przyznał mi się, że ma pszczoły kaukaskie. To rozwiązuje tajemnicę, dlaczego już w pierwsze lotne dni wokół moich uli pojawiają się parszywe rabusie. Słyszałem to już z kilku źródeł, mam coś na kształt potwierdzenia. Obydwie pszczoły z fotki przeżyły ciężką zimę. Ale teraz giną, bo jedna jest wrednym, chamskim podkradaczem, który sezon zaczyna od oblecenia okolicznych uli. I to nie od oblecenia i popatrzenia, czy coś na wylotku. Ona próbuje się na chama wciskać. To zjawisko nie występuje na żadnym innym z moich 5 toczków. Aż dziw bierze, że jesienią nie złapały jakiejś nosemy i nie padły przez zimę... 100% pewności nie mam, ale nie kupujcie pszczół kaukaskich i ogólnie ze skłonnościami do rabunku, czy opisywanych jako "nawet nie wiesz, jak obfita w pożytki jest twoja okolica". Jesienią, to jeszcze rozumiem. Ale na wiosnę takie coś nie będzie przeze mnie tolerowane. Bo raczej wiem co się robi.
  9. Kiedy same sobie odchowały matkę. A ja żaden hodowca. Z jednej ramki czerwia krytego z jajkami i młodym czerwiem po rogach z czerwca zeszłego roku. Kilkadziesiąt komórek czerwiu otwartego. Ja nawet nie wiem co to za kundel. Bo kundel. Ale ładne są! Mi się same oczy do nich śmieją. Przepraszam. Nie powinienem. Inne mam też niezgorsze. To pokażę później, w tym jednokorpusowe. Końcem października złączyłem dwie z lepszą matką wg mnie bo... ...w kwestii siły to, po rozproszeniu kłębu to raczej obecnie całego górnego korpusu nie obejmą, a dolny, gdzie też są resztki zapasów będzie robił za bufor od zimna z dołu a jak się ogarną to da płynne zejście gniazda w dół. A ja nie spóźnię się z poszerzeniem. Miodnia w połowie kwietnia podziała na to jak na mocne ognisko jak dołożenie drewna aby przydławić aby zaraz buchło od nowa.
  10. Dzień przed oblotem wymieniłem dennice. Osypy w większości rodzin były spore. Jednak wszystkie rodzinki przeżyły😎 Po oblocie zajrzałem do najlżejszych uli. Pokarm został tylko z tyłu około 1/4 -1/3 na każdej z ramek. Niektórym obróciłem zewnętrzne ramki o 180 stopni do innych dałem ciasto inwertowane z nozewitem. Ociepliłem powałki, zawęrzyłem wylotki bo już próbowały się rabować. W okolicy nic jeszcze nie kwitnie. Na koniec powiedziałem do zobaczenia za trzy tygodnie 😁
  11. Na filmiku widać piękne,spokojne i zapobiegliwe pszczoły, tyle jedzenia ile na początku zimy, ogromna zimotrwałość. Widać staranność i doświadczenie hodowcy tej linij w doborze genów ,nic tylko czerpać wiedzę.😁 😁
  12. A na drzewach wróble, nie papużki faliste :)
  13. Leszczyna (dzika) rosnąca obok pasieki jest jeszcze zamknięta, ale kolor odnóży taki właśnie jasno żółty, może ktoś z sąsiadów ma jak leszczynę szczepioną, wcześniejszą.
  14. Poszedłem sprawdzić moje krokusy , które w bardzo dużej ilości posadziłem jesienią . Też sadziłem w trawę pod darń . I niestety zobaczyłem zaledwie pojedyncze 2-3 centymetrowe kiełki. Za to w tych samych miejscach pojawiła się masa nor i resztek łusek ze zjedzonych cebulek. Nie miałem pojęcia , że mam tam tyle nornic
  15. Jesteś pewna , że nie noszą jednak z leszczyny, jeśli w dużych ilościach w kolorze żółty w odcieniu jasnym to na sto procent leszczyna innej opcji nie ma , jeśli intensywnie-pomarańczowy to krokusy, a ciemno-pomarańczowy to olcha na iwę jest jeszcze za wcześnie.
  16. Otwarcie ula dzień, dwa przed rozwiązaniem kłębu (uwaga do mnie idzie znowu ochłodzenie z temp koło zera) rozwiewa też wątpliwości co do zapasów. Rodziny (jak ta) widać, że z tyłu na tych samych ramkach gdzie wisi kłąb (zaleta ramki langstrotha, zandera, dadanta i podobnych) mają w tzw uj jedzenia. I z tych ramek pierw będą pobierać. Blisko. Dawać ciasto? Ja nie. Raz, że nie ma po co, dwa do wychowu czerwiu potrzebna też woda i ciepło a pierzga też jest w ulu ta z jesieni. Tak mają rodziny z dużym instynktem samozachowawczym. Łagodność tylko bonus dla pszczelarza. Pozdrawiam Ps. gniazdo wycentruję (2-3 ramki z prawej na lewą stronę gniazda obecnego, kłąb pokazuje gdzie ono jest) jak będzie pewność co do temperatur. Teraz za wcześnie. Lepiej zostawić jak jest. Do rzepaku 2 miesiące u mnie jeszcze. Falstarty niepotrzebne mi. Uli nie otwieram w pierwszy naprawdę dzień lotny po zimie. Jeszcze pomyślą, że wylotek teraz górą jest. I po co przeszkadzać im wtedy?
  17. Last week
  18. Teraz to pobiorą, tylko gorzej jakby przyszły jeszcze mrozy, a zapasy były daleko od czerwiu wtedy może być problem. Lepiej wycentrować gniazdo żeby jedzenie było w zasięgu kłębu, odsklepianie to troszkę później. PK
  19. Bo ja to widzę tak. O tej porze roku i troszeczkę później pszczoły zjadają większość zapasów danych przez pszczelarza na zimę. Problem jest taki że nie wiadomo kiedy pogoda znowu pozwoli na wgląd do uli i szaleństwa z przeglądami. Przy dłuższym nawrocie zimy rodziny bardzo mocne lub bardzo słabe mogą mieć problemy z wykarmieniem czerwiu. Tak więc dam ten słoik ciasta za 4 zł i niech robią co chcą zjedzą to dam następne nie zjedzą to dam do odkładów w lecie. Trzeba też wkalkulować coś takiego jak żelazny zapas w ulu który musi być,pszczoły dokładnie wiedza ile mają i czy mają ten zapas. Ciasto je troszkę oszukuje myślą że mają full jedzenia 🤩 fajnie się rozwijają. Większość rodzin mam skontrolowane i nie potrzebuję teraz mojej łaski, ale te giganty zjadły tyle że szok.... PK
  20. A czy nie zastanawiales sie czemu u naszego kolegi Robiego w stawie plywaja kaczki? Moze lepiej by zarobil na flamingach? W koncu to ptak i to ptak?
  21. Na odklady z przezimowana matka gdzies na poczatku maja tez dajesz depozyt $50 . Odklad standard to 4 ramki. 2 ramki czerwiu, 1ramka miodu z pierzga i jedna ramka pusta suszu co by matka miala gdzie czerwic. Tu ceny juz zaczynaja sie wachac bo to nie import a lokalni decyduja o cenach. $160- $260. Za 10ramek czyli rodzina w korpusie (bez dennicy i powalki) ok$300. Taka rodzina da jeszcze sporo miodu w tym sezonie i inwestycja da conajmniej 100% zysku.
  22. W Kanadzie poczatkiem kwietnia mozna kupic pakiety 1kg pszczol z matka unasienniona z np. Nowej Zelandii. W wiekszosci jak chcesz je otrzymac napewno to musisz zarezerwowac je wczesniej $50 depozyt. Wyglada to tak.
  23. Moje też dziś targały pyłek. To jednak nie leszczyna i wierzba jest pierwszym pożytkiem, przypuszczam że krokusy, bo u mnie też nieśmiało zakwitają. Ale posadziłam w trawę, więc są malusie. Pewnie gdzieś po sąsiedzku są lepiej dokarmione. Te moje pszczoły to są biedne przy mnie... trafiła im się opiekunka "blondynka".... Zamiast wymienić dennice z tydzień temu, to czekałam kretynka do 15 C, żeby przy okazji do uli zajrzeć. I dziś w słonecznym, ciepły dzień, gdy latały jak szalone po pyłek, nagle w środku dnia bach, nowe "drzwi" do ula... aż mnie ściskało gdy widziałam jak latają z tym pyłkiem dookoła i szukają starego lądowiska... 😭 Ale rodzinki ładne, wg mojego kryterium oczywiście, bo silnymi ich nazwać nie można. Nawet zaskoczona byłam, bo myślałam, że te słabsze rodzinki będą mniejsze, ale jest całkiem przyzwoicie. Może i tak trzeba będzie je połączyć, żeby był z nich miód, tego jeszcze nie potrafię ocenić, przynajmniej na razie. A propos karmienia na wszelki wypadek, o którym pisał Piotr. Nie wyjmowałam ramek, więc nie wiem ile tego pokarmu. Wybierały już sobie pokarm ze skrajnych ramek z zewnętrznej strony. Ale od góry widać było jeszcze zasklepiony. Myślałam, że je na razie zostawię i zajrzę za jakieś 2 tyg. Ale po tym co Piotr napisał zastanawiam się czy im jednak nie dać ciasta też na wszelki wypadek? Co o tym myślicie?
  24. Rynek istnieje, ale to nie tak że zaplanujesz sobie że sprzedasz 50 przezimowanych rodzin po powiedzmy 500zl. Jak nie będzie upadków rodzin to kicha. Po 350zl będą. Sztuką jest mieć wtedy gdy innym padają. Takie niestety realia tego biznesu. Gdyby rodziny nie padały ludziom to rynek odkładów by legł w gruzach.
  25. Karol chyba nie masz pojęcia o czym piszesz , albo pytanie źle sformułowałeś, przemyśl sobie to jeszcze i zadaj pytanie jeszcze raz . A ja Ciebie zapytam co Ty rozumiesz pod słowem "odklad" ? Czy odkład to to samo co rodzina pszczela ? Czy się czymś różni ?
  26. U mnie brak pierzgi w ramkach. Ach te buckfasty...
  1. Load more activity


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.