Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 04/16/2021 in all areas

  1. 4 points
    Skoro wydaje ci się, że tego byś chciał i że jest to dla ciebie idealne rozwiązanie , to napisz wniosek, a my go rozpatrzymy Osoby , które mają inne zdanie są automatycznie zwolnione z konieczności pisania w/wym. pisemnych wniosków .
  2. 4 points
    Sezon 2021 ? Zróbcie coś z tym tematem, bo ciemność widzę. Widzę ciemność.
  3. 4 points
    W cenie przyczepki można kupić dużego kombiaka. Do mojego maserati mieszczę 28 korpusów 1/2 dadant, oczywiście po złożeniu tylnych siedzeń i położeniu płyty jako podłogi. Nie skacze, nie kuży się, deszcz nie pada (na razie), łatwiej manewrować, niby żywotność krótsza ale przyczepkę też trzeba mieć czym ciągać.
  4. 3 points
    Do sezonu rójkowego podchodzę troszkę matematycznie🤣 jak chcesz to skorzystaj. Mam 50 uli i tak od tych 50 odliczam rodziny które nie doszły do siły rojenia się więc powiedzmy zostaje 45 potem od 45 odliczam rodziny które znam iż mogę sobie pozwolić na zaniedbania z rojeniem. Zostaje 40 z tych 40 robię 15 odkładów więc wypada kolejne 15 które mogą się roić. Z 25-ciu które zostało też jeszcze coś wypada na bieżące wymiany matek, zaginięcia matek itd... Pozostaje 20 Te 20 rodzin do pilnego przeglądu i kwalifikacja albo znowu do odkładów albo na czarną listę nastroju rojowego gdzie wprowadzam przeglądy co 5-6 dni, a jak muszę iść do pracy to wkładam matkę do izolatora. I tak wkoło przez dwa miesiące przeglądy i notowania. W ten sposób jak mam tylko wolne to działam tam gdzie trzeba. Najgorzej jak przeglądy zbiegną się z miodobraniem i złą pogodą wtedy może zawalić się cały system. Ale przeważnie wygrywam zeszłego roku miałem 1 rójkę z mini plusa to chyba dobry wynik.... Powodzenia Ps. Rójka teraz to jakieś 1000 zł w plecy. Amatorsko bo amatorsko ale liczyć trzeba bo nikt ci na cukier, węzę nie da.PK
  5. 3 points
    Sam sobie wybierz punkt szczepień. W każdym punkcie inaczej to wygląda i wszystko się zmienia. Trzeba się szczepić! nie słuchać płaskoziemców i foliarzy kolejne ich teorie padają ,a oni coś innego wymyślają.
  6. 3 points
    Wygląda na to że wróciłem do świata żywych😀 dziś jest o niebo lepiej. Wczoraj myślałem że przyszedł na mnie kres. Oczami wyobraźni widziałem moje pszczoły, rojące się hurtem w maju i błąkające się roje po okolicy☹️ Z kundelkami to jak z totolotkiem, zwłaszcza jak nie prowadzi się selekcji, ale to bardzo mozolna i trwająca latami praca, przynosząca w warunkach amatorskiej pasieki, raczej połowiczne efekty. Dlatego wolę kożystać z gotowców bo widzę różnicę. To że jakiś procent chce się roić to jest oczywiste, im więcej błędów tym będzie większy. Tomasz szczęściarz jesteś że u Ciebie sezon to maraton, u mnie to zdecydowanie dystans sprinterski. Od połowy lipca zaczyna się już czas przygotowań do nowego sezonu a bywa że wcześniej. „Taka to u nas kraina miodem płynąca".
  7. 2 points
    To ja proponuję aby wdrożyć następujące regulacje: najpierw należy występować z pisemnym wnioskiem do administracji o chęć napisania posta, na kolejnym druku dopuszczającym uzyskać od tejże zgodę, w którym to dokładnie wątku można cokolwiek dopisać, w kroku trzecim po trzyetapowej weryfikacji merytoryczno-formalno-czyjeś_tam_widzimisię post jest publikowany. Będzie ład i porządek. I będzie dopiero cacy.
  8. 2 points
    Pozwolę sobie wkleić z innego forum własny post .
  9. 2 points
    Hej,hej,hej !!!!- Proszę sobie nie żartować i nie śmiać się z mojego pszczelarstwa.😀 Bo: Ja w tym sezonie wziąłem już pierwsze pieniążki =1250 zł za 3 rodzinki. Pochwalcie się Wy. Kwota co prawda niewielka, przypomina "Jarkowe", 🤣, ale jednak miłe odwdzięczenie się moich pszczółek i to bez majówkowego wirowania miodów odmianowych.😀
  10. 2 points
    A ja myślałem , że pyrami i brokułami Tak , tak. Bo nie będzie co wirować podczas majówki
  11. 2 points
    Jak zander to SSang Young, to warszawski to taki Żuk. Duży i pojemny ale nigdzie nie pojedziesz bo ciężki i klekot. I części wszędzie znajdziesz ale co się narobisz przy nim, to twoje. Tak w gwoli żartu.
  12. 1 point
  13. 1 point
    Mamy, matki wyślij do fryzjera. PK
  14. 1 point
  15. 1 point
    Zaglądałem dzisiaj pod powałki czy nie mają za ciasno i czuć zapach nakropu z mniszka który teraz nektaruje, jeszcze przed rzepakiem i nie widomo co z tego wyjdzie i ile dni utrzyma się jeszcze ciepła pogoda , rzepak z mniszkiem w sumie dobre połączenie poprawiające aromat i wyrazistość miodu , bo sam czysty rzepak to już nie to , przynajmniej jak dla mnie.
  16. 1 point
    Chodziło mi o trzymanie porządku na forum żeby nie zaśmiecać Sezon 2021 skoro już temat się tam rozwinął o szykowaniu drabin Definicje są ze sobą dość spokrewnione dlaczego wówczas nie poruszać tego również w tym temacie To może żeby nie robić dodatkowego bałaganu zmieńmy nazwę tematu lub zróbmy dopisek o zapobieganiu? Ale nikt nikomu nie karze mielić, ten to chce ten mieli bo nie wszystko zostało jeszcze odkryte czy wyjaśnione, a jeśli tak jest to po co to forum dyskusyjne? Ja się zastanawiam czy w tym roku jak już rój wyjdzie to nie zrobić następującej operacji by nie stracić finansowo : 1. Osadzić ten rój w nowym ulu na węzie. 2. Jeśli w macierzaku nie wygryzła się jeszcze matka, likwidujemy mateczniki lub co kto chce z nimi robi. Jak już matka się wygryzła to ja znaleźć (i co kto chce z nią robi) 3. Po kilku dniach poddymiamy pszczoły z macierzaka dymem, wyjmujemy ramki i strzepujemy je na pomost przed ul w którym była osadzona rójka. Z "wpisowym" powinny wejść do środka. 4. Jeśli na czerwiu założyły miseczki ratunkowe - zrywamy je i ramki z pozostałym czerwiem dajemy do miodni. 5. Ul macierzysty likwidujemy żeby pozostała pszczoła lotna rozleciała się po okolicznych ulach Czy w ten sposób po zasileniu rójki czerwiem i młodą pszczołą nie uzyskaliśmy dość wartościowej rodzinki produkcyjnej? Macierzak i tak miodu by nie przyniósł, rójka sama też nie. Chociaż było lato gdzie i macierzak i rójka przyniosły mi miód lipowy.
  17. 1 point
    Kacper, proponuję założyć temat w dziale przedstaw siebie i swoją pasieke, napisz coś o stanie uli i o sobie i tam zadawaj pytania, to będziesz miał wszystko co cię interesuje w jednym "swoim" miejscu, każdy na pewno chętnie Ci coś podpowie:) Jutro w końcu poranna kawa w domu, więc i ja zobaczę jak te moje pszczuły się wykluły na pożytek. Kolejny tydzień pogodowo napawa optymizmem i daje nadzieję na zbiór;)
  18. 1 point
    ... ech chyba nie jest tak zle. Ja na pszczołach dobrze zarabiam. Poprostu nie liczę mojego czasu i wydatków na pasiekę.
  19. 1 point
    Rzepak kwitnie 30 dni o podbiale czyli jak zakwitł 15 kwietnia podbiał ... Proste ? Sprawdza się w 99 % . To się nazywa fenologia .
  20. 1 point
    Dobry marker bez ksylenu. Ja używam olejowy 1.00mm Pilot F. Cena za sztukę około 15zł + kw.
  21. 1 point
    Drabina służyła dobrze przez kilka sezonów . Ma udźwig deklarowany 150kg. I chyba tyle ma . Więc nie będę piętnował producenta niemieckiego Niteo Tools , bo niczemu nie winien . Niestety mój pech , że odcięty solidny konar odbił się od ziemi i uderzył w środkowy element drabiny . To wystarczyło , żeby pod moim i piły ciężarem drabina się złożyła na pół. Jedyne co pocieszające , to że zdążyłem w ostatniej chwili uchwycić kikut po konarze i zmienić kierunek lotu . Bo poleciałbym na stalowy płot z grotami na górze . Fartem wylądowałem zamiast na płocie na konarze i szczątkach drabiny . Teraz kupiłem polską drabinę od Baulich Pro
  22. 1 point
    Robert a gdzie Ty kupiłeś taką drabinę. To nie będzie reklama tylko antyreklama. Drabina która się tak wygina to niebezpieczeństwo dla użytkownika i ostrzeżenie nas o niebezpiecznym produkcie , żeby nie kupować szmelcu.
  23. 1 point
  24. 1 point
    Ale co można zrobić? Nie mając praktycznie żadnej kontroli nad fruwającymi genami w okolicy usuwamy tylko skutki co się same stworzyły. Nie mając kontroli nad genami jak można utrwalić coś co trafi się dobrego? To sąsiad który wprowadza jakieś matki pszczele za pomocą trutni ma większy wpływ na twoje pszczoły jak 20 czy 30 lat takiej twojej pracy hodowlanej. Niestety wzajemnie do sąsiada również to działa przy tym że sąsiad ma niby połowę kontroli nad tym co chce mieć. Nie byłoby problemu gdyby pszczoły ewoluowały w kierunku pożądanych cech dla pszczelarza, niestety one idą w kierunku jaki im pasuje. Ja pamiętam te najlepsze swoje matki lokalne w pasiece. Pamiętam jak się krzyżowały rasowe nieunasienione. Pewnie że trafiały się fajne pszczoły, a nawet wybitne. Ale nie chcę mieć jednak sąsiadów którym wydaje się że wyhodują wspaniałą pszczołę droga niewymieniania matek i tak samo nie chcę mieć hodowcy który myśli że wyhoduje pszczoły odporne na warrozę itd... PK
  25. 1 point
    Przy takiej pogodzie za kilka dni 90% rodzin będzie się roić . Dzisiaj było ok. 8 stopni i wiatr . Odczuwalna 2-3 stopnie Napadało przez jeden dzień 30l.wody na m2 . Zero lotów pszczół . Jutro ma być jeszcze zimniej i również deszcz . Pszczoły cały czas się rozwijają, a nie ma pogody na powiększenie kubatury uli . Efekt może być tylko jeden. Oczywiście będą tacy co powiedzą, że ich pszczoły się nie roją . Jak mówią , to mówią ... Ale biologii nie da się oszukać . Po kilku ciepłych dniach i po pierwszych dostawach pyłku do uli matki musiały się rozczerwić . W niektórych była to eksplozja rozwoju . A ciasnota w ulu to pierwszy krok do rójki . Nie dotyczy tych co mają kilka rodzin i zdążyli dodać nadstawki tam gdzie była taka potrzeba . I tych , którym żal było łączyć słabe rodziny obsiadające po 2-3 ramki ! Ci mają dużo czasu i rójkę nie szybko zobaczą ... Szykujcie drabiny , spryskiwacze i rojnice na pierwszy ciepły dzień , który nastanie po tym wielodniowym chłodzie . Przydadzą się .
  26. 1 point
    Dużym mitem jest, że cała rasa AMM była agresywna. No skrinshoty wprost o tym świadczą. Tutaj cały film z 1939 roku, z którego pochodzi klatka. I stawiam, że instytut coś kręci. Po prostu skupili się na zachowaniu linii, a nie zaprzątali sobie głowy selekcją na łagodność.
  27. 1 point
    Anegdota powtarzana na forach od wielu lat.
  28. 1 point
    No właśnie, więc dlaczego nie próbować robić czegoś z puli genowej, którą posiadamy lokalnie?
  29. 1 point
    Mam wrażenie, że cały czas porównujesz ten rok jako identyczny z poprzednim - chodzi o rozwój rodzin. Tylko, że w tamtym roku kwiecień był bardzo ciepły. Tym razem kwiecień mielismy zimniejszy niż marzec poprzedniego roku. Wg mnie temperatura w zimę, na przedwiośniu i teraz, oraz opóźnienie w przyrodzie ma wpływ na rozwój rodzin. One się rozwijają ale nie tym tempem i nie zdziw się, że nie odbudowywują tak jakbyś chciał teraz
  30. 1 point
    A ja zastosuję metodę Liebiga tj. dolny pozostaje pełny a górny zwężę na 7 lub 8 ramek i zatwory ramkowe. O wiele miej roboty, a poza tym przy układaniu dolnych i gornych w tym okresie są straszne naloty. A tak, krótka operacja na górnym.
  31. 1 point
    Tak w skórce banana jest sporo potasu. Musi być dojrzały W dużych ilościach pozytywnie wpływa na dobra zimowle.
  32. 1 point
    Porównuje temperaturę i wilgotność w ulu trzcinowym oraz w ulu dostępnym ogólnie w sklepach pszczelarskich. Nie interesuje mnie tu temperatura w rodzinie, bo zakładam że pszczoły w obydwu ulach w gnieździe robią sobie taką samą temperaturę potrzebną do wychowu larw. Porównuje jak wygląda temperatura poza gniazdem w obydwu ulach. Jest to świeża sprawa więc żadnych konstruktywnych wniosków jeszcze nie mam.
  33. 1 point
    Ja nie wiem skąd wy tam tyle wyciskacie. Ja po parowej i położeniu potem płyty 5kg na zboiny stwierdzam, że bawienie się w praskę to chyba sztuka dla sztuki. Worki jutowe i płyta chodnikowa daje rade. Ja kupiłem sobie parową i też tak myślałem jeszcze praskę sobie dorobię ale jak się okazuje to po samej płycie już zboiny są suche choć faktycznie jak dałem do praski to coś jeszcze tam oddała ale tak znikome ilości, że jak przy 400 ramkach wyrwę o 250g no max 500g więcej to szkoda chyba czasu. Jak mi gdzieś w fabryce zrobią za piwo to zainwestuje w przeciwnym razie nie idę w to.
  34. 1 point
    Ani miodu ani pyłku, chyba że zachwaszczony będzie np. chabrami czy ognichą.
  35. 1 point
    Kto nie chce się szczepić jego sprawa . Szczepienie jest dostępne dla każdego i to darmowo , jeśli ktoś olewa wyciągniętą pomocną czyjąś dłoń to nie pozostaje nic innego jak tylko płacić .
  36. 1 point
    To ma być dla tych co olewają szczepienia nie dbając przez to o własne zdrowie i potencjalnie generują większe koszty opieki medycznej , szczepienie jest za darmo. Teraz jest w szpitalach na covid zajęte podobno 300 tyś. łóżek często kosztem innych specjalności medycznych do leczenia szpitalnego Zaszczep się to nie będziesz naiwny. 😁
  37. 1 point
    Wypraszam sobie ! Może i jestem gruby ale nie pasztet! 🤣
  38. 1 point
    bo kiedyś były zimy teraz ich niema w tym roku też zimy nie było ja rozumiem normalną zimę w naszym klimacie to 4 miesiące -10 w tym -20 2 miesiące w tym od -25 do -35 miesiąc
  39. 1 point
    Tylko, że Duży Fiat, to raczej taka barć - znam pszczelarzy, którzy hobbystycznie sobie takie barcie zakładają. Znam też ludzi, którzy hobbystycznie jeżdżą Fiatem 125p. Zander to raczej taki Ssang Yong XLV - wygodny, dużo przestrzeni, pojemny bagażnik, fajny na trasie - walory użytkowe może ma lepsze niż niejedno popularne auto, ale wejdź do pierwszego lepszego sklepu i kup do niego jakieś części Jako pszczelarz hobbysta, mający do 10 uli, używam wielkopolskich stojaków. Chętnie przetestowałbym warszawskie leżaki, by porównać sobie różnice w gospodarowaniu na nich. Gdybym chciał kiedyś pójść w większe ilości pewnie zmieniłbym na Langstrotha, żeby było szybciej i wygodniej. Autor pewnie nie zamierza zaczynać od 50 uli, więc wybór rodzaju ula na początek nie będzie aż tak destrukcyjny, jeśli stwierdzi, że popełnił błąd.
  40. 1 point
    wosk rozpuszcza się nieźle w benzenie, chloroformie, acetonie, trójchloroetylenie, czterochlorku węgla ja stosuję ksylen jeśli nie daje rady benzyna ekstrakcyjna. Na trudniejsze przypadki stosuję taki preparat w aerozolu stosowany du usuwania zanieczyszczeń z pianki poliuretanowej ( castorama) . Propolis jeszcze trudniej. Przed czyszczeniem wymrozić , wtedy łatwiej wykruszyć. Ogólnie trudna sprawa , szczególnie w przypadku grubej kapy bo rozpuści się wsiąknie i będzie gorzej. Przywyknąć , a z czasem się wykruszy - moja rada.
  41. 1 point
    Nie wiem czy Ci się sprawdzi i o jakie dokładnie delikatne powierzchnie chodzi, ale do wosku pszczelego spróbuj oliwy z oliwek/oleju rzepakowego, a do propolisu spirytus/denaturat lub oliwa z oliwek/olej rzepakowy.
  42. 1 point
    Krzychu wysłałem Ci na priv materiały do zrozumienia problemu współczesnej walki z warroa i stosowania kwasów w pszczelarstwie. Jak masz pasiekę z kilkudziesięcioma rodzinami to jesteś już " poważnym" w cudzysłowie pszczelarzem i podstawy współczesnej walki z pasożytem trzeba mieć opanowane chociaż w stopniu podstawowym , Dlatego napisałem o tym żarcie , Walka w sezonie to jest już konieczność i to każdy nawet poczatkujący pszczelarz powinien mieć w głowie jako pewnik i na wszystkich wykładach pszczelarskich weterynarze to na okrągło mówią. Wybór jak każdy z nas ma indywidualnie ten problem rozwiązać to trudne pytanie i nie ma jednej jedynie słusznej metody postępowania , każdy musi coś sam dla siebie wybrać , jak zwalczać pasożyta , bo każdy ma inne pożytki , inne ule , mniej lub więcej czasu i własne preferencje itp. Pozdrawiam
  43. 1 point
    Rodzime; zawilec żółty i zawilec gajowy - pyłkodajne. Kwiatostan mahonii pospolitej. Opisywałem wcześniej czysty gatunek wiśni wczesnej (Prunus incisa). Częściej spotykana jest w handlu w odmianie 'Kojou-no-mai' (szczepiona lub ukorzeniana). Karłowa odmiana dorastająca do 2-3 m średnicy, bardzo intensywnie kwitnąca i całkowicie mrozoodporna. Prezentowany okaz (ponad 20-letni) - intensywnie oblatywany (szum jak podczas rójki)... Dzisiaj pogoda (wiatr) pozwoliły na przegląd. Dużo świeżego nakropu, być może część z prezentowanej wiśni wczesnej.
  44. 1 point
    Nic nie powinno być i da się funkcjonować . I tak większość pomocy jest roztrwaniana i przechwytywana przez cwaniaków i,, znajomych".
  45. 1 point
    Ja od kilku lat obrabiam pasiekę peugeotem partnerem tzw.kombiwan. Wystarcza w zupełności. Po złożeniu tylnych siedzeń mogę załadować 8 uli dadanta bez nadstawek lub 4 z nadstawkami lub 24 nadstawki. Wszędzie wjadę ,na przeglądy wszystko się mieści , nie muszę niczego mocować na pace a po wysprzątaniu 5 osób wygodnie jedzie.Po dorżnięciu już czeka na jego miejsce fiat doblo podwyzszony na razie wozi rodzinę pszczelarza.
  46. 0 points
    OK - zadajesz pytania bardzo ogólnikowo ale odpowiedzi oczekujesz bardzo szczególowych... Może rzeczywiście.... Ech... Liczę, że już ci się odechciało.
  47. 0 points
    Właśnie zakończyłem pierwszą serię ingerencji. Gniazda rozwalone tydzień temu. Tak jak się spodziewałem, w niektórych rodzinach pszczoły po tym stwierdziły, że matka za słabo im pachnie i trza cichą wymianę. W jednym nawet wcześniej chyba, bo coś podejrzanego w ramce było w niedzielę, dziś już to "coś" wygryzione w odkładzie (ale nie szukałem tego, co się wygryzło, wydaje się że matka z cichej wymiany). Teraz około 10 dni wojny nerwów i przemyśleń, czy nastrój roboczy się utrzyma do drugiej serii ingerencji. Rójek jak na razie niet.
  48. 0 points
    To ciekawe ???. Gdyby było widać całą ramkę, to diagnoza była by lepiej. Roić, teraz to z głodu. 🙄
  49. 0 points
    Krzychu, czytając "Bartnika Postępowego" można natrafić na różne oceny porównawcze, bo mniej więcej w tym okresie gdy gazeta ta była wydawana, zarówno krainka, jak i środkowoeuropejska, były w powszechnym użyciu, obok siebie. Te "Bartniki" dostępne są online, a co się da z nich wydedukować... długo by pisać. Z tą łagodnością na przykład, przypuszczam że na południe od karpat zagrożenie dużymi ssakami zniknęło znacznie wcześniej, stąd może się brać mniejsza wrażliwość krainki na dwutlenek węgla zawarty w oddechu. Na pszczołach zwanych dawniej "krajowymi" misie i kuny mogą do dziś odciskać genetyczny ślad. Z trzeciej strony dochodzi postrzeganie agresywności kiedyś i dziś. Pan Stasiński, "twórca" pszczoły ASTA opisywał jej wyjątkową łagodność i nierojliwość. Dziś instytut w Kocierzowych opisuje tę samą linię, którą przejął bodaj w latach 70, jako ponadprzeciętnie agresywną. To jaka ona w końcu? Czy pan Stasiński, w Świętokrzyskiem zamieszkały, nie słyszał o krainkach i miał porównanie wyłącznie z niemiecką, hodowaną za okupacji "nigrą"? Nawet jeśli krainki rzekomo powszechnie sprowadzano, w jego rejony także? Podsumowując: polecałbym materiały źródłowe z czasów, kiedy różne rasy pszczół występowały powszechnie obok siebie.
  50. 0 points
    Dwóch górali nie przegadam, choć jeden ino ze świętokrzyskich, więc tak naprawdę nizinno bagienny. Ale tak, piszę sobie, żeby popisać i ponarzekać na hodowców (wszystkich po równo i każdego z osobna, może ten... nie pamiętam od AGA coś w Polsce zadaje sobie trudu selekcjonować chociaż tu, a nie powielać już wyselekcjonowane w Alpach), którzy moim zdaniem dali ciała, dopiero ostatnio podejmując temat pszczół, które są selekcjonowane na samoradzenie z warrozą (VSH) i jakieś dostosowanie do lokalnych warunków. Widziałeś jakieś ogłoszenia o sprzedaży matek na przestrzeni ostatnich, nie wiem, 40 lat? Jakie tam cechy opisywane są na pierwszym miejscu? A jakie powinny być, zważywszy że większość pszczelarstwa w PL to pasieki hobbystyczne [1]? I nie, Russian Bees są normalnie występującymi w gospodarce pasiecznej pszczołami w Stanach, pochodzą z Primorskiej, którą kilka lat selekcjonowano na miodność i obserwowano czy nie pada od warrozy, na jakiejś wyspie. I nie, nie zostały po niej puste ule. Więcej już mi się nie chce polemizować... [1] Pszczelarzy utrzymujących pasieki ponad 150-pniowe w 2018 r. było 293, co stanowi 0,52% całkowitej liczby pszczelarzy w Polsce. https://www.kalendarzrolnikow.pl/6653/polskie-pszczelarstwo-w-liczbach
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.