Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 10/19/2019 in all areas

  1. 3 points
    Ja w tym roku ułożył em gniazda na analogicznie 9 ramek rodziny silne oraz 7 ramek rodziny słabe. Czy może to mieć znacząco na rozwój rodziny pszczelej na wiosnę? Nie będzie miało wpływu bo to nie za luźne gniazdo . Nawet jak, to część nie obsiadanych ramek pokryje się nalotem pleśni . I tyle , Miód jak się psuje w plastrach to jest za mała wentylacja i za duża wilgoć w ulu. Pszczoły bardziej niż zimna boją się wilgoci i przeciągów .One potrafią przezimować w odwróconych do góry dnem konnych saniach . Wiosenny rozwój nie zależy od ciepła a od silnej rodzinie , dobrze odżywionej z dobrymi zapasami .
  2. 3 points
    lalux5

    Pamiętajmy o tych co odeszli.

    Pamiętajmy o tych co odeszli , w tych szczególnych dniach wspomnijmy , niech pamięć trwa. W tym roku przyszło mi pożegna moją mamusię , najukochańszą osobę dla każdego.Z pszczelarstwem związana od najmłodszych lat , zawsze żywo zainteresowana tym co się dzieje wród pszczół , były częścią jej życia.
  3. 3 points
    Bohtyn

    ile za rodzinę pszczelą

    Aaaaa - jednak do zimy pójdzie 12 rodzin ,a nie 14 jak pisałem. No, no - nie myślcie, że spadły już teraz. Nic z tych rzeczy. Trafił się dzisiaj młody pszczelarz i kupił te dwie rodzinki przygotowane do zimy w zapasowych ulikach za 650 zł całość. Niech mu się trzymają jak najlepiej, przynajmniej tak jak u mnie, to będzie zadowolony. W końcu, ktoś musi podtrzymywać to pszczelarstwo.
  4. 2 points
    Ale to koń trojanski
  5. 2 points
    irkor

    ramki plastikowe

    Tak sobie czytam te posty i myślę, że jak do ula wkłada się ramki z plastiku i zmusza się pszczoły do budowy plastrów na plastikowej węzie, to koniec świata musi być już niedługo.
  6. 2 points
    Rozłożenie pokarmu na większej ilości ramek w niczym nie przeszkadza, w zimę zużycie pokarmu jest minimalne. Zapotrzebowanie na pokarm pojawia się, gdy jest czerw a wtedy to już pszczoły sobie poradzą, bo jest ciepło. Ramki nie pleśnieją od "nieobsiadania" przez pszczoły tylko przez złą wentylacje, przez robienie z ula termosu. Pokarm z bocznych ramek pszczołą w zimę nie jest do niczego potrzebny. Jeszcze, żadna rodzina mi się z głodu nie osypała a zimuję zawsze na pełnych korpusach. Film jest zapisem szkolenia w kole czyli jest to film instruktażowy. Ilość zapasu w ulu nie zmienia się, bez względu na ilu korpusach są pszczoły. Czy zimują na jednym czy pięciu żarcia potrzebują i dostają tyle samo. Ilość korpusów pod gniazdem nie ma znaczenia, może być ich i sto. Osobiście daję jeden lub dwa czyli rodziny zimują na 3-4 korpusach. Daj więcej korpusów, to będziesz miał miejsce i na czerw i na pokarm. Twierdzenie, że pszczoły czegoś tam kiedyś nie potrzebują jest moim zdaniem przejawem "pychy" czy "wszystko wiedzenia" przez pszczelarzy.
  7. 2 points
    Wszystko w porządku, nie czuję się urażony. Ja znam poznański odpowiednik, że "rozmowa ta przypomina rozmowę gupiego z bateryjką"... Niech te stwierdzenie będzie sentencją tego forum. Dodał bym jeszcze - bez użycia dość powszechnych obecnie niestety wulgaryzmów.
  8. 2 points
    Quidam

    Jakie drzewa miododajne posadzić.

    Dobrze , napiszę takie "Vademecum rozmnażania drzew i krzewów miododajnych". Spróbuję w sposób przystępny, wybrać najistotniejsze aspekty z rozmnażania roślin.
  9. 2 points
    Tadek11

    biało-szary nalot

    Jeżeli słoik jest szczelnie zamknięty i nie wykazuje oznak fermentacji po otworzeniu słoika , to mamy do czynienia z naturalnym procesem krystalizacji miodu . To jest naturalny obraz procesu krystalizacji miodu , a zwłaszcza dla miodów zawierających procentowo więcej glukozy w swoim składzie , a więc przy miodach rzepakowym i nawłociowym które mają tej glukozy więcej.
  10. 2 points
    marbert

    marbert

    maniu, dzięki za dobre słowo. Bycie w dobrym towarzystwie to czysta przyjemność.
  11. 2 points
    hehhe uważam, że po to dyskutujemy, żeby jeden od drugiego coś podpatrzył, nauczył się, poznał. Szkoda życia na wymyślanie koła od nowa. Wszystko jest już wymyślone, tylko zastosować.
  12. 1 point
    Michał

    Rośliny miododajne przy pasiece

    Nauczyciel przedmiotu "pożytki pszczele" na kursie pszczelarskim powiedział w ramach zajęć, że każdy pszczelarz powinien spełniać dwa kryteria: lubić spacery i mieć dziurawe kieszenie w spodniach. Ziarna mają ulatywać nogawką w każdą napotkaną kretowinę a będzie i pszczołom i pszczelarzom lepiej
  13. 1 point
    Quidam

    Rośliny miododajne przy pasiece

    Każdy dobry pszczelarz powinien sadzić co się da, gdzie się da i ile się da, nie myśląc tylko o swoim partykularnym interesie. Pszczoła miodna do jeden gatunek z grubo ponad 400 – pszczołowatych. Nie podam informacji - a ile ja z tego mogę wykręcić więcej miodu ?. Opisujące te czasami „egzotycznie” brzmiące gatunki, mogę zapewnić, że większość z nich wzbogaci bukiet miodu, a przez to jego wartości smakowe i zdrowotne. Bo w całej tej gonitwie pszczelarzy zapominamy często, że nie chodzi nam wyłącznie o ilość ale przede wszystkim o jakość miodu.
  14. 1 point
    Tadek11

    Rośliny miododajne przy pasiece

    Sławek ma oczywiście rację , że każda posiana roślina jest takim ziarenkiem do ziarenka aż zbierze się miarka 😊 I tego się trzymajmy
  15. 1 point
    Pod moim filmem na yt właśnie pokazującym jak to można opcjonalnie wykonać w połowie/końcu października znalazły się nieprzychylne komentarze. Myślę, że wielu się boi, że takie rodziny od razu wiosną się wyroją. Średnio chce się roić jakieś 30% jak to badania pokazują. Ale te słabsze jak w końcu dochodzą do siły to też się będą chcieć roić. Czyli żaden argument. Druga przyczyna to traktowanie każdej rodziny niczym członka rodziny, szkoda rozwiązywać bo a nuż. Moim pszczołom krzywda się nie dzieje. Jest zimno, czerwiu niewiele obecnie na pewno jeszcze jest. Wiedzą co robią. Na słabe okolice tylko silne rodziny, ul zimny bardzo dobry, no chyba, że w żłoby cukromalinę się leje, to wtedy można i wodę z mózgu innym robić, izolując matki. To i będzie co odsklepiać na wizji. U mnie tak nie ma. No ale niech sobie każdy sprawdzi.
  16. 1 point
    Xpand

    Rośliny miododajne przy pasiece

    Rzeczywiście najlepiej sadzić tyle, aby coś z tego było. Dlatego polecam sadzić wierzby pszczelarskie w ilości minimum 4-5 sztuk na rodzinę. Jak urosną, to taka ilość realnie może coś zmienić. Przy głównej pasiece mam posadzone w "ogródku" +-220 sztuk różnych taksonów wierzb pyłkodajnych. Do tego fajne są małe poletka innych roślin - pozyskiwanie nasion do rozsiewania po nieużytkach.
  17. 1 point
    Otóż pomoże. W ulu wielkopolskim 10cio ramkowym dodatkowa ramka jest wybawieniem w wielu momentach. W ulu wlkp h18cm i langu wbrew pozorom również, bo matka wiosną zawsze chętniej czerwi w górnym korpusie. Szybko zatem zajmuje całą wolną przestrzeń i później schodzi piętro niżej. Szybciej zaczerwione "11" ramek to jednak korzyść wiosną.
  18. 1 point
    Krzyżak

    Topiarka do wosku w kąpieli wodnej

    Mam zagwostke, bo chcę zbudować odpowiednią maszynerię i mieć spokój na lata. Nie chce mi się znów przerabiać 100 razy. Z tym odpływającym woskiem przy gotowaniu może masz i rację. Ja nie doprowadzałem do takie wrzenia, no i u mnie była mniejsza objętość kadzi. Myślę teraz o prowizorce zbudowanej z dwóch beczek emaliowanych 200l na palenisku. W jednej byłaby woda, w której był by wytop a z niej przenosiło by się ramki do drugiej z gotującą sodą. Wtedy ramki wchodziły by czyściutkie.
  19. 1 point
    Nie wszyscy nieleczący są tacy bezsensownie radykalni. Randy Olivier (jeden z guru from USA) jest przeciwny selekcji rodzin przez doprowadzanie do ich zagłady i leczy rodzinę , która sobie nie radzi. Regularnie bada stopień porażenia warrozą - co jest podstawą diagnostyki. To matka i trutnie są rezerwuarem genów i uśmiercanie rodziny jest tyle głupie co nieskuteczne. Tyle, że aby tak działać trzeba być doświadczonym praktykiem pszczelarzem , o warsztacie naukowym takich działań nie wspomnę , a nie paprakiem na 20 odkładach doprowadzanych regularnie do upadku w cierpieniu i poniewierce. Pszczoły nie cierpią ich zdaniem bo są jak muchy. Dużo łatwiej brzęczeć na forum , doprowadzać regularnie pszczoły do masowego pomoru i dobudować do tego makabryczne teorie dokładając do tego totalny syf w ulach czy w skrajnych przypadkach chwalenie się skarmianiem trupich ramek czy wirowanie "miodu" po truposzach w celach konsumpcji rodzinnej . Nie chwalą się już tak odważnie swoimi wynikami , bo się już zaczynają nieco wstydzić swojej naiwności pomieszanej z nieudolnością. Selekcja to bardzo trudne i kosztowne zajęcie, z pewnością nie dla amatora liczącego na przypadek. Większe prawdopodobieństwo wygrania szóstki w totka i to trzy razy z rzędu. Ale takie argumenty traktują jako złośliwość. Łatwiej zostawić rzecz samą sobie i lśnić w chwale naturalnego hodowcy i doradzać kolejnym naiwnym , epatując ich wyszukanym językiem - bełkotem pseudonaukowym. To nie sama mała komórka ma powodować lepsze radzenie sobie pszczół z warrozą. Przecież nikt nie liczy ,że ją same wytłuką jak będzie ciasno. To "radzenie sobie" to choćby zwiększona higieniczność przejawiająca się usuwaniem czerwiu porażonego warrozą. Takie zdjęcia pokazuje Polbart i tłumaczy to efektem stosowania małej komórki. Można nic nie robić i narzekać na nieskuteczność apiwarolu czy wręcz szkodliwość małej komórki, a można próbować , obserwować i wyciągać wnioski hodowlane w swojej skali bez napinki , z rozsądkiem . Ja nie narzekam bo warroza u mnie nie jest żadnym problemem. Oby to było zjawisko trwałe. Może to wynik komórki 5,1 ? A może sąsiedzi zrezygnowali z pszczół ? Pewnie wszystkiego po trochu. Pszczoły zafrykanizowane to już chyba przeszłość , bo okazało się jak zwykle że i tu nie ma dróg na skróty i zawsze coś za coś jak już pisałem. Warroza jest tak doskonale dopasowana do pszczoły miodnej , że aż trudno w to uwierzyć. Dlatego to takie trudne .
  20. 1 point
    Jeśli stwierdzam ,że matka "uporczywie czerwi" , a jestem pewien że to nie wynik choroby , to taką rodzinę "zapamiętuję" markerem na daszku i rozwiązuję na wiosnę robiąc odkłady. To dla mnie dyskwalifikująca wada bo może być źródłem problemów dla całej pasieki. Nie zabieram czerwiu , nie izoluję matki. Matka ma prawidłowo kierować rozwojem i zimowlą rodziny pszczelej, od niej wszystko zależy bo wszystkie rodziny mają takie same warunki startowe. To też ważny element selekcji matek. Ja nie mam z tym problemu , choć oczywiście bywały takie nieposłuszne klimatowi przypadki. Czasem takie rodziny padały , a czasem dochodziły do wiosny umordowane , żeby nie powiedzieć dosadniej.
  21. 1 point
    piotrpodhale

    Nasze Plany na rok 2020

    Ale tego roku już na bank bez litości że te fajne,tamte mają super matkę itd...PK
  22. 1 point
    manio

    Konsekwencje zimowania w luźnym gnieździe

    Takie dodatkowe ramki to jak dobra lokata Nigdy nic się nie zmarnuje i każda się przyda do wychowania odkładów . Nigdy nie karmię rodzin ciastem - pełen ul to tez polisa ubezpieczeniowa . Skrajnym przypadkiem "ekonomicznego podejścia" jest podkarmianie tylko na okres samej zimowli ( Tomek Miodek) , a wiosenny rozwój już tylko na ciście czu modna ostatnio nie wiedzieć czemu u naturalnych deska cukrowa. Ilość włożonej pracy i przechowywanie ramek też można przeliczyć. A końcu niech każdy robi jak mu wychodzi , kto bogatemu zabroni zimować na 5 korpusach ? Byle pszczoły nie ucierpiały.
  23. 1 point
    piotrpodhale

    Nasze Plany na rok 2020

    Ja planuję ograniczyć się z pszczołami do 30 rodzin.PK🤨
  24. 1 point
    Już drugi rok otrzymaliśmy węzę w ramach programu poprawy warunków fitosanitarnych w pasiekach. W tym roku było to 334 gramy na rodzinę. Program realizowany przez Urząd Marszałkowski woj. wielkopolskiego. W tym roku jakość węzy była kiepska ale rodziny budowały plastry - jaka jest jakość tej węzy dowiemy się w przyszłym sezonie, choć sam wygląd i zapach są bardzo obiecujące. https://iturek.net/fakty/nadeslane/dofinansowanie-od-marszalka-na-zakup-wezy-pszczelej
  25. 1 point
    Sadzonki do ukorzeniania z roślin zimozielonych, powinno pozyskiwać się z rośliny matecznej od strony nasłonecznionej (dobrze odżywione). Zasada jest taka, że im bliżej wierzchołka tym szybciej osiągnie formę rośliny matecznej, a im niżej - tym ten proces się wydłuża. Odmian żywotnika zachodniego (Thuja occidentalis ) jest kilkadziesiąt. Najwolniej ukorzeniają się odmiany żółte i pstrokate. Mała dygresja z opowieści kolegi: sąsiadka pochwaliła się, że kupiła piękną niebieską, kolumnową tuję na żywopłoty. Jak się okazało, na targowisku ktoś wcisnął jej cyprysika Lawsona w odmianie 'Alumii'. To dość powszechnie stosowana metoda przez ambitnych hobbystów (koszty energii elektrycznej). Można w ten sposób ukorzeniać nawet świerki czy jodły. Ale uzyskane tą metodą rosną zazwyczaj słabo – krzaczasto. Połączenie podgrzewanego podłoża z zastosowaniem ukorzeniacza (niekoniecznie) przy jednoczesnym zamgławianiu - można ukorzeniać (prawie) wszystko.
  26. 1 point
    W mych warunkach w ulach jednościennych ( tylko) jak słoneczko przygrzeje i ze dwie noce są powyżej 10 stopni a może to być i końcem lutego należy dodać min 2 kg ciasta nad "głowę" inaczej na 100 % zejdą z głodu. W ulach ocieplanych ten problem nie występuje bo tam słoneczko w dwa dni nie ogrzeje przemarzniętego ocieplenia.
  27. 1 point
    Michał

    ramki plastikowe

    Irkor, zapraszam wiosną na pasiekę. Zobaczysz, że to nie koniec świata. Ule drewniane, z jednej deski wejmutkowej. Ramki z plastiku są w nich imo bardziej eko niż węza od marszałka.
  28. 1 point
    Za sam wykład o końskich zadach to Tobie się należą kufelki. Alem ciekaw kto tę głupotę zbędnej pracy jesienią i wiosną wymyślił. Koledzy, w zimie, w ulu zimnym jest niewielkie spożycie zapasów, brak czerwiu. Zapasy są potrzebne ale na po oblocie, silna rodzina z automatu je przerabia na czerw. Pszczoły u mnie muszą być gotowe na początek pierwszego pożytku. Na siatce i pod folią nie ma pleśnienia nieobsiadanych ramek. Ciepło jest blokowane w górnym korpusie, CO2 opada na dół i zimą i wiosną. Ramki już są w ulu kiedy ich rodzina będzie potrzebować, pszczelarz nigdy nie utrafi z poszerzeniem, skrajne ramki wiosną są do zera pucowane, łatwo je wtedy podmienić na węze, jak stare. Jesienią rodzinie potrzebne jest miejsce na gromadzenie zapasów i wychów czerwia, tego nie wolno lekceważyć. Rodziny w końcu same się zalewają. Pokazałem na yt stan rodziny na koniec lipca i stan na połowę października. Mało tego ja jeszcze dubeltuję siłę rodziny właśnie jesienią. Rozwój wiosenny załatwiam właśnie jesienią. Pomysły śp. p Tombachera mają się nijak do mojej pasieki, co tam ja, do pasiek przemysłowych np w Kanadzie, tam nikt nie izoluje/ ogranicza /ujmuje ramek pod widzimisię pszczelarza przed czy na zimę. Wiosną błyskawicznie rodziny rosną, dzieli się je i daje na główną taśmę począwszy od rzepaku dwie z jednej. Waroza nie jest głównym problemem, jest częścią składanki, która ma dać rodziny gotowe na samostart i na pierwszy pożytek towarowy.
  29. 1 point
    Zacznijmy od tego, że rodzina rodzinie nierówna. Zimowałem pszczoły na korpusach wlkp, 18tkach wlkp, lang 2/3 w różnych konfiguracjach od 5+5 do 11+11+11. Wniosek jest taki, że silne rodziny w większości przypadków dadzą sobie radę bez znaczenia jaki dostaną obszar do zajęcia. Słabsze będą miały problem na przedwiośniu, gdy mróz puszcza i chwyta w ciągu doby. Straciłem w ten sposób kiedyś pół dość silnej rodziny. Kłąb przykleił się do wschodniej ściany ula i pszczoły szły ku górze. W styczniu temp podnosiła się do ponad 10st C a w nocy przychodziły mrozy. Robotnice przesuwały się z ramki na ramkę ku zachodowi, ale jednego wieczoru nie zdążyły wrócić i tak zastygły. Połowa rodziny, bez matki na miesiąc została po jednej stronie ula, a osłabiony kłąb z matką po drugiej. Od tamtego czasu staram się jednak ujmować ramek na zimę i większość rodzin ma komin liczący 7-8 ramek w pionie - od 1 do 3 korpusów.
  30. 1 point
    kri

    Konsekwencje zimowania w luźnym gnieździe

    na zacieśnionym gnieździe przy karmieniu zimowym szybciej zalejemy matce komórki do czerwienia którego nie potrzebujemy.
  31. 1 point
    Beeman

    ramki plastikowe

    Miód w słojach z plastiku jedzony plastikowa łyżeczka itd.....
  32. 1 point
    Sławku . A może skorzystalibyśmy z Twojej wiedzy i udzieliłbyś jeszcze kilku porad praktycznych jak profesjonalnie wyprodukować w warunkach przydomowego ogródka rozsadę drzew z nasion ? Kiedy zbierać nasiona , czy suszyć , stratyfikować ? jak przygotowywać glebę ? Jak spowodować lepszy, korzystniejszy rozrost systemu korzeniowego ? Czy i w jakich odstępach czasu przesadzać i kiedy wysadzać do zachwaszczonego gruntu ? Czyli wszystkie praktyczne wskazówki Pomijam oczywiście aspekt , że przy generatywnym rozmnażaniu bardzo często nie możemy być pewni co nam tak naprawdę urośnie . Czy prymitywna forma dzika , czy piękny mieszaniec . Ale na pewno kilka porad praktycznych niektórym z nas się przyda . I to nie tylko jeśli chodzi o drzewa miododajne , ale również ozdobne , lub rodzime drzewa użytkowe . Nasz pospolity grab na przykład ... Miodu nam nie da , ale już na żywopłoty formowane osłaniające pasiekę są super . Można co prawda kupić gotowe sadzonki po kilkadziesiąt groszy , ale jak się wypielęgnuje drzewka od nasiona na pewno satysfakcja z dobrze wykonanej pracy będzie większa
  33. 1 point
    Robi_Robson

    Leki na warrozę

    Pewien wszechwiedzący guru z Sieradza poszedł jeszcze dalej ... Opisywał to kiedyś w prasie pszczelarskiej . W lutym kiedy pojawiał się pierwszy czerw robił przegląd i wycinał z plastrów zaczerwione i zasklepione komórki . Z nimi zabierał z ula wszystkie osobniki warrozy , które przezimowały
  34. 1 point
    Turqs

    Znalezione w necie...

    Ja w ubiegłym roku zacząłem drutowac zszywaczem pneumatycznym. Ok 100 na godzinę bez większego trudu. Pomysł zaczerpnięty z jakiegoś rozyjskojezycznego filmiku. To jedna z pierwszych ramek. Kolejne już zdecydowanie szybciej. Nie ma żadnego problemu z wtapianem węzy. Po odbudowaniu węzy przez pszczoły nie widać nawet jak była drutowana. Przyrząd banalnie prosty. A zszywac wysrarczy dorobić uchwyt na rolkę i naciac rowek/przeltoke na drut w miejscu gdzie wyskakuje zsztwka. Polecam.
  35. 1 point
    piotrpodhale

    Leki na warrozę

    Bardzo dziękuję za poradę,fachowej wiedzy nigdy nie za wiele,może kiedyś kiedy zacznę tracić pszczoły to będę musiał rozszerzyć u siebie zastosowanie kwasów czy innych leków.Ja zawsze byłem i jestem otwarty na wiedzę.Na dzień dzisiejszy w swoim całorocznym programie zwalczania warrozy jak już wcześniej pisałem nie stosuję kwasów na pszczole zimowej! i niema potrzeby aby to zmieniać.Swój sposób gospodarowania wypracowywałem przez wiele lat,teraz jestem z niego bardzo zadowolony,a nawet dumny,każdej wiosny czekam z radością bez obaw.Takich gorących głów wiedzących już wszystko o pszczołach i zwalczanej warrozie nie potępiam z nich są bardzo fajni klienci na moje nieekologiczne zacofane rodziny pszczele,prawie w ogóle się nie targują 🤣. Scenariusz zakupu jest od lat podobny"panie były leczone,mocne były ale się wypszczeliły, pewnie przez pszczoły sąsiada itd... To chyba tyle pozdrawiam.Piotr. Ps.Napisz coś więcej jak przez cały rok walczysz z warrozą i z jakim skutkiem,chętnie poczytam wieczorami teraz jest czas,a przygotowania do sezonu odkładam na nowy rok.
  36. 1 point
    Beeman

    Rośliny miododajne przy pasiece

    Robi masz 100% racji. Przed chwila wracajac z pracy wlasnie widzialem piekne okazy tej rosliny. U mnie tez jest tego wiele.
  37. 1 point
    Perszing

    Walce do węzy z drukarki 3D

    Średnica 35 mm trochę mało,nie wiem jakie to ma znaczenie powiem szczerze. Ja sobie zrobiłem na 275mm części roboczej ale teoretycznie można zrobić i 1m ale nie wiem jak wyjdzie ze sztywnością i liniowością,w ogóle to są moje pierwsze kroki w druku 3D więc więcej niewiadomych niż wiadomych;) Kasy nie liczę bo to nauka ale na pewno taniej niż jakiekolwiek kupne nawet używane i powyszczerbiane;)
  38. 1 point
    Perszing

    Walce do węzy z drukarki 3D

    Mam wzór zdaje się prawidłowy: https://www.thingiverse.com/thing:837848 Tylko że nie są to kompletne walce a obsługa projektowania 3D jest mi znana od kilku dni:) Powieliłem ten wzór na długość,obciąłem zębatki,pomniejszając je od 5,45%(tak mi z proporcji wyszło do tych drugich). Zapodałem 1/2 na drukarkę bo i tak całość by nie weszła.Otwór jest na kwadrat w środku także nie powinno być problemu ze złożeniem w całość. Nie obracałem zębatek wokół własnej osi więc myślę że powinno o zagrać. Jedna polówka będzie się drukować 20h czyli komplet 80h......
  39. 1 point
    marbert

    marbert

    Witam wszystkich. Bieszczady okolice Soliny, ule dadanta,korpusowe 12 ramkowe ocieplane i 10 ramkowe jednościenne. Do zimowli poszło 22 rodziny czyli amator.
  40. 1 point
    Dodam strony przeciwne ,które już też poznałem że jest to metoda dla Kanady na małe napszczelenie terenu bo ponoć w naszych warunkach takie rodziny znoszą znaczne ilości warrozy w związku z minimalną ilością feromonu i powinny być osobno.
  41. 1 point
    Beeman

    Sublimacja kwasu szczawiowego

    Witam. Juz bylem gotowy kupic ten sublimator gdy zobaczylem ten film. Czesci juz zamowione, robie sam!
  42. 1 point
    Quidam

    Rośliny miododajne przy pasiece

    …”Tylko teraz pytanie... Skąd wzięła się tam gorczyca? ?W tym sezonie tu gdzie robiłem zdjęcia - był rzepak, ponownie tam go posiali. Tam gdzie jest w oddali żółto - tam była pszenica a teraz zasial również rzepak ozimy „... Jeszcze raz : ktoś dawno temu wysiał tam nasiona rzepaku zanieczyszczone nasionami gorczycy. Nie mógł stosować oprysków na gorczycę - bo to ta sama rodzina co rzepak.(pisał o tym Robert). Nasiona gorczycy dojrzały, część powędrowała z nasionami rzepaku do skupu, część opadła na ziemię. Po orce nasiona gorczycy przemieściły się w skibie na różne głębokości. Tak mogą przelegiwać nawet kilkadziesiąt lat (przykryte ziemią). Później ktoś przygotował ziemię pod uprawę pszenicy – wyorał część nasion gorczycy, która wzeszła, ale mógł już ją opryskać herbicydem na dwuliścienne, bo pszenica należy do jednoliściennych. Rolnik zaorał pole po pszenicy i wysiał nasiona rzepaku. W tym rzepaku wschodzą nasiona gorczycy wyorane (te które przelegiwały ukryte głęboko), a które czekały na taką okazję i wschodzą również nasiona gorczycy jako zanieczyszczenie w nasionach rzepaku – i tak kółko się zamyka...
  43. 1 point
    piotrpodhale

    ile za rodzinę pszczelą

    I super jak za warszawiok dobra cena zresztą w przyszłym roku znowu się rozmnożą.PK
  44. 1 point
    Tadek11

    Jakie drzewa miododajne posadzić.

    Z wyborem drzew czy krzewów miododajnych do posadzenia na własnej działce zawsze jest pewien dylemat co ważniejsze użyteczność ( owoce ) wygląd i kompozycja czyli architektura zieleni na działce , preferencje właściciela działki . I tu trzeb samemu indywidualnie wybrać priorytety 😊. Dalej jest problem wymagań konkretnej rośliny : wymagania glebowe , nasłonecznienie , ilości wody itp. i tu z pomocą może przyjść literatura poradniki i forum . Natomiast efektywność miodowa to najlepiej ocenią ją sami pszczelarze obserwując jak pszczoły korzystają z danych roślin , bo istnieją i takie rośliny , jak drzewa czy krzewy czy byliny które oprócz nektaru dostarczają i spadzi wytwarzanej przez mszyce , oraz nawet takie świerki czy dęby , wydawało by się że są całkowicie nieużyteczne dla pszczół , ale to nie prawda , na świerkach czy dębach też pojawia się spadź i wbrew pozorom tej spadzi jest bardzo dużo ilościowo bo to są duże drzewa i swoją wielkością zapewniają dużo pożytku dla pszczół nieraz więcej spadzi zbiorą pszczoły z tych drzew niż jakieś przydomowe nasadzenia roślin miododajnych. U mnie latem prawie każdy miód ( poza bardzo wczesnym miodem) ma kolor ciemnej herbaty , czyli istnieje duża baza spadziowa dla pszczół . Tak że Koledzy , spadź też trzeba kalkulować jako pożytek występujący na roślinach które wydawało by się są nieużyteczne dla pszczół .
  45. 1 point
    Dzięki za odpowiedź. Według mnie akurat w przypadku matek (a jest to jeden z podstawowych tematów w takiej aplikacji) powinna być pole w zakładce ule ale z możliwością wyświetlania na liście głównej. Spis matek z rasą z rokiem itd. Korzystam z programu pasieka na Windowsie - może gdzieś znajdziecie demo (bo program od dawna nie jest aktualizowany - autor zaniechał wszelkich prac) - zobaczcie jak tam jest to zrobione (nie namawiam Was na kopiowanie - tylko na "złapanie" jakiegoś pomysłu)
  46. 1 point
    Panowie dziękujemy za tak szybki feedback! Krzychu, staramy się rozwijać aplikacje tak by działała nie tylko z naszym autorskim urządzeniem, które są dodatkową opcją, ale także by do każdego ula można było dodać informacje takie jak: rozmiar zainstalowanych ramek, prognozę oblotu pszczół, rodzaj matki w ulu, o których wspomniał także Paweł. Jest to pierwsza wersja aplikacji, kończymy także obsługę aplikacji za pomocą przeglądarki internetowej, co umożliwi wprowadzanie danych z różnych platform "jak komu wygodnie" Pawle, a jak widzisz takie zakładki? czy te dane powinny być wprowadzane dzięki dodatkowemu polu w zakładce ula, a potem wyświetlane w powiadamianiach i w zakładce "matki"? Czy jednak powinna istnieć osobna niezależna zakładka? Dzięki Wam jesteśmy w stanie ulepszyć aplikację i dostosować do pszczelich potrzeb
  47. 1 point
    Kolego za dużo filozofujesz. Pisałeś, że metoda flotacji jest obarczona dużym błędem. Niektórzy naukowcy też mieli takie wątpliwości więc to zbadano dogłębnie. Po badaniach okazało się, że w/w jest wystarczająco dokładna i z powodzeniem można ją używać w praktyce pszczelarskiej. Po co brniesz dalej w jakieś Heglowskie dyrdymały. Nie chcesz nie stosuj, nikt Cię nie przymusza. Co do dr.R.Olviera to nie jest moim żadnym guru. Cenię go za wiedzę i za praktyczne podejście do tematu. Sam ma 1500 rodzin więc nie jest tylko biologiem teoretykiem jak większość Polskich naukowców, ale ma duże doświadczenie praktyczne. Wszystko o czym pisze sprawdza w sposób naukowy z godnie metodyką badań na dużej próbie. Jego doświadczenia te udane jak i te które skończyły się niepowodzeniem szczerze i otwarcie opisuje. Za to go cenię.
  48. 1 point
    Quidam

    Znalezione w necie...

    Artykuł nie związany bezpośrednio z pszczołami, ale na tyle uniwersalny i pasujący do tego co znaleźć możemy w internecie (nowym opiniotwórczym medium). Odnieść można go bezpośrednio do „osiągnięć” wszelakiej maści „odkrywców metod leczenia czy hodowli pszczół”, na popularnym kanale You Tube lub na forach internetowych. Proponuję poświęcić 5 min i uważnie wczytać się w ten tekst. Szczególnie przydatny młodym stażem pszczelarzom, szukających w sieci autorytetów i cudownych rozwiązań swoich problemów. Wybrałem tylko najwartościowsze (moim zdaniem) fragmenty z całości wywiadu. dr Tomasz Witkowski "Przegląd": Żniwa pseudonauki . Interia ...” W 1969 r. opublikowana została książka "Psychologia samooceny". Jej autor, Nathaniel Branden, starał się w niej udowodnić, że wysokość samooceny jest najważniejszym czynnikiem w kształtowaniu osobowości człowieka. Według niego sukces szkolny, powodzenie zawodowe i zachowanie miało zależeć głównie od samooceny. Książka spotkała się z ogromnym uznaniem, mimo że na postawione w niej tezy nie było dowodów empirycznych, potwierdzały je jedynie dane anegdotyczne. Przekonanie o dobroczynnym wpływie wysokiej samooceny dokonało prawdziwego przewrotu głównie w edukacji. Przełożyło się bowiem na oczekiwanie szacunku dla wszelkich indywidualnych przekonań - od tamtego czasu jesteśmy uczeni, że nasze poglądy są wartościowe jedynie dlatego, że są nasze, że mamy do nich prawo i nikt nie może się z nas naśmiewać. Rzecz w tym, że nauka jest kwestią nie opinii, ale dowodów. Tymczasem tezy naukowe przestały być przez przeciętnych ludzi weryfikowane według ich zgodności z rzeczywistością, stały się sprawą wiary czy indywidualnych przekonań. Do tego doszła moda na filozofię New Age, poszukiwanie własnej drogi itd. To wszystko sprawiło, że kiedy dziś ktoś publicznie głosi nonsens, czujemy się w obowiązku ten nonsens tolerować - nawet wtedy, kiedy jest on niebezpieczny dla innych, tak jak przekonanie o szkodliwości szczepionek.”... ...”Kolejną rzeczą jest to, że trudno zrezygnować z przekonania, w które długo się wierzyło. Ten mechanizm znany jest w psychologii jako pogoń za utraconymi kosztami. Jesteśmy bardziej skłonni bronić błędnych przekonań i decyzji, w które włożyliśmy wiele zasobów, niż decyzji, które są być może słuszne, ale w które nic nie zainwestowaliśmy. Ten sam mechanizm sprawia, że jeśli zapłacimy 200 zł za bilet do opery, dotrwamy do końca przedstawienia, nawet jeśli jest ono śmiertelnie nudne. Z tego samego powodu ludzie tkwią w toksycznych związkach, a ich determinacja rośnie wraz z upływem czasu. Innym znanym psychologii mechanizmem poznawczym, pozwalającym wierzyć w niesprawdzone metody i hipotezy, jest tzw. błąd afirmacji. Polega on na tym, że przyjmując z góry jakieś założenie, nasz mózg automatycznie zwraca większą uwagę na dowody je popierające, a ignoruje przesłanki, które mogłyby je obalić. Tymczasem uczony powinien działać wbrew temu mechanizmowi, szukając raczej dowodów przeczących swojemu założeniu.”... ...”To prawda, że obecny system oceny naukowców zorganizowany jest w taki sposób, że nie opłaca się zbyt długo pracować nad danym zagadnieniem. "Sukces" w nauce kojarzy się z intrygującym odkryciem, najlepiej takim, o którym będą mówić media. To bardzo naiwne rozumienie osiągnięć naukowych. Tymczasem żeby zweryfikować prawdziwość danej hipotezy w naukach społecznych (i nie tylko – przyp. własny), trzeba przeprowadzić rzetelne badania. Te badania powinny być powtórzone na innej losowo dobranej próbie. Dopiero po wielokrotnym wykonaniu badań można przypuszczać, że udało nam się potwierdzić lub obalić jakieś założenie. Na to jednak potrzeba czasu. Zupełnie nie docenia się też badań cząstkowych, oczekując od razu odpowiedzi na wielkie pytania. Takie podejście nie tylko nie zachęca do rzetelności, ale także zwiększa ryzyko, że te odpowiedzi będą błędne.”... ...”Po pierwsze, jeśli jakaś przełomowa metoda została stworzona przez jednego człowieka, to już jest to podejrzane. W tej chwili bowiem nawet najwięksi uczeni korzystają z wcześniej zdobytej wiedzy, a najważniejsze badania przeprowadza się w zespołach. Po drugie, teorie pseudonaukowe cechuje uniwersalność zastosowania - działają na wszystko i wszystko wyjaśniają. Po trzecie wreszcie, częstym elementem pseudonauki są teorie spiskowe, np. lekarze ukrywają prawdę o szczepionkach, bo zaprzedali się koncernom farmaceutycznym. Zawsze chodzi o "grupę interesów", której zależy na ukryciu przed światem jakiegoś zaskakująco prostego faktu czy produktu. W walce z pseudonauką najbardziej jednak przydają się dociekliwość i krytycyzm. Warto też pamiętać, że rzetelne uprawianie każdej dziedziny nauki opiera się przede wszystkim na świadomości jej granic.”...
  49. 1 point
    Post Irkora sprowokował mnie do odpowiedzi i nie jest to odpowiedź ad personam w odniesieniu do autora. Dla większości właścicieli pasiek towarowych, będzie liczył się głównie pożytek wielkoobszarowy - wspomniana wierzba, lipa, rzepak czy „akacja” - to naturalne i zrozumiałe. Dla właścicieli pasiek hobbystycznych (do których ja się zaliczam) poza wspomnianym wyżej wielkoobszarowym - wpływ na wielkość pozyskiwanego miodu, będzie miał jeszcze pożytek z roślin „kolekcjonerskich” - tak ja to nazywam. Banałem będzie stwierdzenie, że (w przypadku roślin drzewiastych) korzystamy z nasadzeń, które ktoś – kiedyś wprowadził. Robinia - „ akacja” jest już wpisana na listę gatunków inwazyjnych. Obecnie nasadzenia takie są wbrew przepisom (przynajmniej te prowadzone oficjalnie). Rzepak obcopylny jest w defensywie wobec odmian samopylnych. W niedalekiej przyszłości zostanie tego niewiele. Dlatego też prowadzę na łamach tego forum, nazwijmy to pewną formą „promocji” i zwrócenia uwagi na inne, rzadsze czy zapomniane gatunki roślin przyjaznych pszczołom. Nie mam zamiaru wychwalać się czy popisywać wiedzą w tym zakresie, a jedynie zwrócić uwagę na inne możliwości, równie atrakcyjne ale rzadziej spotykane. Nie chodzi mi też o skalę makro ale mikro - wokół pasiek. Bo wszelkiego rodzaju nasadzenia, które wykonamy własnymi rękami, własnym wkładem pracy, nie będą służyć wyłącznie nam w naszym życiu, ale naszym następcom tej pięknej pasji.
  50. 0 points
    Robi_Robson

    Pasieka Sołtysa

    Cześć . Pięknie wygląda pasieka w jesiennej scenerii .
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+01:00


×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.