Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 09/05/2022 in Posts

  1. 8 points
    Oczywiście, że chłopak Po wielu przebojach z polską służbą zdrowia, gdzie od 12 września nie chcieli nas przyjąć do kliniki uck w Gdańsku 3 razy pod rząd, wylądowaliśmy w 14 września w w szpitalu w Gdyni. Dnia 20.09 (5dni po terminie) o godzinie 21:20 metodą cesarskiego cięcia przyszedł na świat mój kochany synek, ważący 4450 g, 58 cm długości, 10 pkt w skali Apgara. Po cięciu dali go mi, wspaniałe uczucie. Cały świat się zmienia.
  2. 4 points
    W Ełku na Święcie Miodu byłem cztery razy . W konkursach zgarnąłem w tym czasie 4 puchary Marszałka Województwa . Teraz już konkursu w Ełku już nie było, a ponieważ termin się dublował to wybrałem Poznań . Tam zgarnęliśmy najwyższe trofeum - "Perłę" i certyfikat za "najlepszy Polski regionalny produkt żywnościowy" . To też już czwarta perła w naszej historii . Historia lubi się powtarzać 😉
  3. 4 points
    najlepiej to daszek dobić gwoździami 5 calowymi, 4sztuki na ul, da się kupić bez problemu w markecie budowlanym co do kwestii zimowli to bym doradzał też, choć to warunek niekonieczny, ale nie zaszkodzi zwłaszcza na poprawną zimowlę pod czupryną, obrócić ul wylotkiem o 360 stopni ach te pszczoły, gdyby nie praktyki to by już dawno padły
  4. 3 points
    Co do gwoździ to tyczyło się tego zamykania na głucho i niezaglądania. W zimie raz na miesiąc warto skontrolować lokalizację kłębu względem wlotka i poziom zapasu. Ja to robię. Wgląd trwa parę sekund i w niczym nie szkodzi, można jeśli taka konieczność wtedy zareagować i uratować rodzinę od głodu. Ramek nie rozsuwa się! Bo co zleci wtedy na zimną dennicę to już na niej zostanie. Ujmowanie ramek przed zimą jest zbędne. Wiosną nie trzeba ich dodawać. Osiatkowana dennica zapobiega pleśnieniu tych nieobsiadanych. Pokarm zaszyty nie psuje się a po oblocie dobiera się do niego rodzina. Lepsze i o wiele to od ciasta. Poza tym ponieważ jest kpl ramek to i młoda matka ma sporo miejsca na czerw, którego szybko przybywa. Wiosną, przy niespapranej rodzinie cudakowaniem jesiennym, obecność pszczelarza przy ulu jest zbędna a wręcz szkodliwa. Wiosny są chłodne a króciutkie okienka pogodowe lepiej oddać rodzinom do dyspozycji. No ale przeca wiedzą lepiej. Tak i niech będzie. To co ? Wróci ciepło i zacznie się lament niebawem, że matki znowu czerwią? Co roku ta sama śpiewka. I ta sama melodia o reinwazji od sąsiada. Reinwazja to jest z tego samego ula do tego samego ula. No ale przecież wiedzą lepiej. Sami wybitni. A pokazać nie pokażą. Barachła też bym się wstydził pokazywać. Tak mam mało rodzin to i nie stać mnie na marnotrawstwo potencjału rodzin durnymi czynnościami.
  5. 2 points
    Gratulacje Robert 😊 Masz się czym pochwalić tak trzymaj ! 😊
  6. 2 points
    a każdy ma swoje motywacje : Szwedzi zrzucają pszczoły na gołą węzę i karmią gołym cukrem . W ten sposób załatwiają dwie sprawy : niszczą radykalnie warrozę razem z czerwiem , a pokarm bez pyłku opóźnia wiosną rozwój pszczół do czasu aż naturalnie pojawi się pyłek , bo taka jest specyfika ich pożytków , że nie ma do czego się śpieszyć i warrozie nie dają parę cykli rozwojowych więcej . Podobnie u mnie. Ogrzewanie by mogło mieć sens gdybym w styczniu wiedział kiedy konkretnie będzie pierwszy pożytek i jak stabilna będzie pogoda. Poza tym to nie tylko stymulowanie pszczół , ale i warrozy - ze 2-3 pokolenia więcej. Ja nie śpieszę się do hodowania warrozy , nie będę ogrzewał tak jak nie podaję ciasta i w żaden inny sposób nie stymuluję , nie pomagam na siłę . Jestem "zarozumiały buc z przerośniętym ego" , ale to pszczoły są mądrzejsze - a moją rolą zrobić co trzeba bo zrabowałem im miód , a potem już tylko nie przeszkadzać. Zimować tylko silne rodziny , wyleczyć i dobrze zakarmić. Niech każdy choć tyle się nauczy , a ogrzewanie tego nie zastąpi i nie pomoże. Moje grzeją cukrem , tyle ile trzeba i zawsze zdążą . Ja tez zawsze zdążam . A Pan zdanżasz ? https://www.youtube.com/watch?v=o1nX0Jw_JfM
  7. 2 points
    A to już kawał chłopa! Będzie jeszcze większy ! Ja mam takich dwóch , ale córka bardziej kocha tatę . Jak odpoczniesz to pomysł o córce
  8. 2 points
    nie , jest na tym zarobek , tym bardziej że i tak jestem codziennie w pasiece z innych powodów . Po prostu :
  9. 2 points
    z tym nie ma problemu , problem w tym że coraz mniej miodu , a roboty tyle samo. Mniej uli to mniej pracy , a jak się dobrze postarać to i miodu nie będzie dużo mniej bo to głównie miody wiosenne królują. Nie potrzebuję tony rzepaku , a to u mnie główny miód. Pszczoły to u mnie ani biznes ( za mało miodu) ani hobby ( za dużo pszczół) - więc trzeba to zracjonalizować. 10 do 15 rodzin to w sam raz na hobby i precyzyjne realizowanie postulatów leniwego pszczelarza. Miody wiosenne dawno sprzedane , zostało z 50 słoików lipcowego , połowa wygląda nawet na lipę , reszka lipowo-spadziowy. Wstrzymałem sprzedaż bo mam komu rozdawać . a i prezent z dobrego miodu zgrabny .
  10. 2 points
    Dziś wpadłem na jeden toczek dolać syropu, patrzę a mają prawie pełno. No to trochę mnie zmartwiło ale zajrzałem w ramki do rójki co tam stoi a ramki zalane. Okazało się że godzinę przede mną był na toczku brat cioteczny który tez ma tam pszczoły, nalał do pełna i swoim i moim.
  11. 2 points
    to nie jest takie oczywiste. Hodowlą matek nie zajmują się oszuści tylko wybitni i szczególnie utalentowani pszczelarze. Nie liczą na przypadek jak nasz forumowy profesor , lecz selekcjonują posługując się metodami naukowymi , zaplanowanym i udokumentowanym postępowaniem , zapisem historii linii. Nie widzę żadnego powodu , żeby nie skorzystać z ich ciężkiej pracy i wybitnej wiedzy . Nie należy jednak liczyć ,że kupimy 5 matek ( nawet różnych pięknie opisanych linii) i od razu zmieni to naszą pasiekę w miodem płynącą . To tak niestety nie działa. Po pierwsze to żywe stworzenie i nawet wybitne genetycznie matki nie zawsze stworzą wybitne rodziny. Nie miejsce tu na wyjaśnianie dlaczego. W każdym razie nowe matki oceniam po ich córkach i kolejnych pokoleniach. Dobre matki dają jeszcze lepsze córki ( zwiększona , pozytywna heterozja , nawet jeśli nie wybujałość) i zastrzyk lokalnych genów z naszej pasieki. W każdym razie nie rezygnuję z wprowadzania nowych matek , choć podstawą są te pszczoły , które już mam . Eliminuję szybko rodziny który nie wychodzi noszenie miodu , lub za bardzo kombinują jak by mi wejść do rękawa czy wprost do gaci . Postęp jest ogromny w ciągu ostatnich lat , lecz niestety łączy się od ze znacznym pogorszeniem klimatu ( dręczące susze i upały) coraz mniejszym zróżnicowaniem i pogorszeniem pożytków . Taki mamy klimat ?
  12. 2 points
    a to ja nie potrzebuje zakarmiam nie po to żeby ratować powalony pomysł dotacji jak większość zresztą
  13. 2 points
    U mnie to nawet było spotkanie integracyjne pszczelarzy ze Stowarzyszenia przy ognisku w lipcu nawet z tańcami po kilku głębszych. 😁 O cieście dla pszczół nie było mowy , ale nasze kobitki napiekły takiego że żaden Marszałek by nie upiekł 😁
  14. 2 points
    Nie chciał bym siać złego fermentu , ale jeśli karmię pszczoły i jakieś rodziny odstają , nie pobierają pokarmu to je rozwiązuję. Moje doświadczenie wskazuje mi ,że nie będzie z nich pociechy nawet jeśli szczęśliwie przezimują. Ale każdy ma prawo do własnych badań i sukcesów lub porażek . Bez związku z tematem , przytoczę regionalną scenkę sytuacyjną : Idzie facet promenadą wzdłuż brzegu jeziora i widzi wędkarza. Myśli sobie : zapytam go czy biorą , i jak powie że biorą to mu odpalę że takiemu ch****i zawsze biorą. A jak powie ,że nie biorą to że takiemu ch****i nigdy nie biorą. Podchodzi i pyta : i co biorą ryby ? - sp*******j chuju - wybrzmiała odpowiedź. Zycie zawsze zaskakuje i wymyka się założonym logarytmom. Taaakiej ryby życzę
  15. 1 point
    Masz rozmach , Targi Poznańskie to nie ryneczek w Ełku , no i Cztery Córki ! Szczęśliwy Człowiek
  16. 1 point
    Może i przeżywa , ale co to za Życie na Kubie 😁 Trochę żartem powyżej , ale to że przeżywają , to może jest sprawa klimatu ciepłego , bo pszczoły roją się co roku i co roku oczyszczają z łańcucha rozmnażania pod zasklepem i w ten sposób jakoś udaje im się co roku przeżyć i tak rok w rok i jakoś to się kręci . Ale my pszczelarze patrzymy pod kątem wydajności miodowej i nam patrzenie na rójki jak co roku uciekają w siną dal to żadna pociecha dla nas , a że na Kubie przeżywają , sorry taki mają klimat 😂 Zresztą podobnie chyba przezywają wschodnie pszczoły z Azji żyjące w symbiozie z warrozą ? Kiedyś coś czytałem o tym ale bardzo dawno i niech mnie ktoś poprawi , jak udaje im się żyć w symbiozie 😂
  17. 1 point
    No nie wiem bo nie wiem czy w daszku masz otwory wentylacyjne jak duże i gdzie ? I w kiedy zimą czy na przedwiośniu ? I jaka temperatura jest na zewnątrz ? To trzeba zobaczyć na własne oczy i obserwować na bieżąco w trakcie użytkowania i wtedy można pokosić się o jakieś wnioski 😊 Bo można też założyć hipotezę że pszczoły w jakimś czasie sobie coś tam odsklepią tego pajączka usuwając trochę propolisu , nie wiem ? Ale na pewno mają lepiej jak pszczoły przykryte grubą folią , której nie mogą przegryźć i coś sobie skorygować atmosferę. Miałem i grubą folię na powałce kiedyś na próbę i u mnie to była porażka , ramki ścianki wszystko było wiosna popleśniałe mam na myśli te ramki których pszczoły nie obsiadały . Nie u każdego i nie przy każdym klimacie folia na powałce zda egzamin. Wentylacja w ulu to jest taka sprawa którą zawsze trzeba samemu spraktykować doświadczalnie ale nie na zasadzie że ja wam tu urządzę po mojemu , tylko obserwować pszczoły i starać się zrozumieć i usuwać ewentualne przeszkody. 😊
  18. 1 point
    Jaki byś wniosek wysnuł, gdybyś miał daszek ze srebrzystą karimatą jako podbiciem, i na powierzchni tego podbicia zimą, zobaczył skondensowaną parę wodną, ale tylko nad pajączkami, szczelnie zatkanymi kitem, obok (nad drewnianą częścią powałki) już nie?
  19. 1 point
    U mnie bezczerwiowe tylko ze trzy rodziny. Pozostałe mają jescze czerw na minimum dwóch ramkach. Ale i nawet w tych trzech ten okres bezczerwiowy będzie przeznaczony na trucie pasożyta. Do trzech uli musiałem włożyć podkarmiaczki ponownie. Dwa tygodnie temu miały niemal pełno pokarmu. Wczoraj zajrzałem a tam pusto. Wianki na górze ramek. Zastanawiam się, czy to nie wynik nowego sąsiada pszczelarza- z drugiej strony nie widać śladów rabunku a jedna z tych rodzin by raczej nie dała sobie w kasze dmuchać (dwie pozostałe to odkłady)
  20. 1 point
    no to ja sie tak bałem zabierania podkarmiaczek i powałek a one nawet nie zobaczyły że grzebie w ulu musiało coś nektarować ,zero agresji co do pytań czemu folia nie powałka powałki mi pleśniały folie daje na pół korpusy i nie ma wilgoci źle robie może ale u mnie sie to sprawdza daszki mają wentylacje dennica otwarta
  21. 1 point
    No i właśnie tacy powinni być pszczelarze o mniejszym doświadczeniu z pszczołami 😁 Jest jakaś teoria , no to jeżeli nie odrzucam jej jako fałszywej , to może warta jest sprawdzenia doświadczalnego u siebie w pasiece 😁 Więc Robert próbuj i na pewno te doświadczenia tylko pogłębią Twoja wiedzę i rozumienie hodowli pszczół. 😁 A wnioski będziesz miał później własne , a nie tylko na wiarę i nikt nie wciśnie Ci kitu , lub tylko częściowej prawdy. Hodowla pszczół u kogoś kto ma 5 rodzinek w pasiece , lub u kogoś kto ma 50 rodzinek w pasiece , czy 500 będzie inaczej wyglądała i jako warunek brzegowy jakiejś teorii i pewne założenia techniczne czy organizacyjne już na początku jakiejś teorii sprawiają , że są one trudne do realizacji przy większej liczbie rodzin .
  22. 1 point
    Poprzednia zima nie była jakoś inna niż poprzednie. Pare lat wstecz było -25C przez dwa tygodnie i pszczoły na wiosnę były ok. Nie daleko mojej pasieki pszczelarz stracił prawie 3 tysiące rodzin. Ja stracilem 70%. rodzin tych na farmie, ale w mieście z piętnastu spadło tylko trzy. Mysle ze to wina chemii ma polach uprawnych.
  23. 1 point
    W koncu po miesiacu zawitalem do pasieki. Moim planem bylo zabrac miodnie 15-20 sierpnia i mialem nadzieje ze same sie zakarmia. I tak tez sie stalo. Na trzech ulach zostawilem po nadstawce aby zobaczyc czy cos z nawloci bedzie. Niestety bylo b.sucho i zasklepily tylko po osiem ramek. Dzisiaj zwazylem ule(zimuje 1 i 3/4) wiekszosc 51-54kg. Jeden co go podzielilem w sierpniu ma 45kg a jeden ma 64kg. Niestety w MiniPlusach jak na ta pore roku jest kiepsko, sporo czerwiu i tylko pare ramek zasklepionych. Dostaly po 3l syropu i widac ze ladnie pobieraja.
  24. 1 point
    Nic tylko po prostu zmienić typ hodowli. Jedno miodobranie w roku we wrześniu, i jeszcze karmić nie trzeba.
  25. 1 point
    To zupełnie jak u mnie. Takie są te córki... A może synowie są mniej wylewni
  26. 1 point
    Szczęście że mamy się wzajemnie i szanujemy jako brać pszczelarska. Pozdrawiam PK
  27. 1 point
    I doskonale to rozumiem, jakbym miał choć ze 30 uli to też bym teraz kombinował. A cukier kupiłem przed tą wariacją, po 3,45 a czasem i po 3,22 za kilo. Dzięki nawłoci zostanie na następny rok.
  28. 1 point
    też mam taki płan znmiejszyć o 40 procent bo szkoda roboty a efekt będzie podobny i czas miody pitne robić:P
  29. 1 point
    Ja też nie zaglądam i nie grzebię zimą w ulach bo mi się nie chce . Ale termometrem z kamerą na podczerwień idzie ocenić coś tam 😁 i reszta zależy od oceny pszczelarza ale prawdę powiedziawszy niewiele można zrobić poza podaniem ciasta na powałkę. Ale klimat się zmienia na coraz cieplejszy i nie pamiętam takich zim o których wspomniał Mirek , żeby ule wykopywać ze śniegu . Chociaż w tym roku miałem przypadek że zbierałem dwa ule z ziemi po wywróceniu przez silny wiatr zimą i przeżyły , bo było wtedy +8 st.C i szybko dojechałem do pasieki po otrzymaniu wiadomości od sąsiada . Trochę była moja wina bo przenosiłem te ule na nowa miejscówkę w grudniu i ustawiłem na zmarzniętej ziemi i jak gleba rozmarzła to ule te przestały być stabilne na grząskim podłożu i ostrzegam też Kolegów przed takimi sytuacjami przenoszenia uli na nowe miejsce zima , kiedy to interwencja może potrzebna dla ratowania rodzin 😁
  30. 1 point
    a ja nigdy nie grzebię w ramkach , wystarczy podnieść powałkę żeby zobaczyć położenie kłębu czy ilość ramek z zapasem. Grzebanie to zawsze ryzyko uszkodzenia matki. Poza tym pokarmu mam zawsze za dużo i nigdy nie drżę czy aby nie jadą na oparach. Kłąb zawsze przemieszcza się u mnie w tym samym kierunku dla danej lokalizacji uli względem stron świata , a wynika to z róży wiatrów. Pszczoły nie mierzą wiatru , ale wiedzą że strona nawietrzna to najcieplejsza ściana w ulu i zmierzają do niej. Po zakarmieniu też zaglądam najwyżej do ostatniej ramki czy dwóch od nawietrznej , bo te zalewają na końcu. Ogólnie jestem przeciwnikiem zaglądania, poprawiania , układania , zacieśniania i poszerzania. W domu też nie lubię jak mi moja coś schowa , przełoży , ułoży w przekonaniu , że posprzątała mi bałagan. Jak czegoś potem nie mogę znaleźć to wolę kupić nowe zamiast pytać czy czasem nie widziała tego czy tamtego, bo awantura gotowa. Tak więc to żona mnie wytresowała żeby i pszczołom niczego nie robić wg swojej , ludzkiej koncepcji. Wystarczy dać im spokój , syrop i wytruć warrozę. Wszystko inne to jak grzebanie żony w moich rzeczach , biurku, garażu , warsztacie itd. itp. Im mniej takich ruchów tym bardziej doświadczony pszczelarz.
  31. 1 point
  32. 1 point
    Mi podobała się ta myśl w wersji znanego "myśliciela" Mike'a Tysona. Zapytany kiedyś przed walką czy ma plan, odpowiedział: "każdy ma jakiś plan dopóki nie dostanie w mordę".
  33. 1 point
    Ramki z czerwiem wstaw za krate, jak sie wygryzie to usuniesz ramki. Lubisz sushi? Ciekawe jak by ci podali takie "miesko" po czterech miesiacach lezakowania? Jest duza szansa ze taki syrop sfermentuje. Po wycofaniu ramek odwiruj w miodarce i skarm tym pszczoly.
  34. 1 point
  35. 1 point
    Po zakarmieniu nie manipuluję ramkami. W zasadzie od początku zakarmiania do przeglądu wiosennego ule mam zamknięte na głucho.
  36. 1 point
    No tak, ciepłolubnych cech sąsiadowych trutni 😁
  37. 1 point
    doprawdy co dolewać ciepłolubnych cech ? czy o czym piszesz?
  38. 1 point
    Gdy są już chłodniejsze dni to pszczoły mają problem z pobraniem pokarmu, który jest u góry. Najłatwiej pobierają w podkarmiaczkach ramkowych lub podstawiając wiadro zz syropem pod gniazdo - czyli dostawiając jeszcze jeden korpus od spodu
  39. 1 point
    No to nie, u nas warunki inne, 20 litrów syropu wezmą śmiało. Wychodzi na to, że wiele sezonów u mnie może kończyć się śmiało na rzepaku. Może lepiej byłoby iść w tą stronę. By po rzepaku robić dużo odkładów na sprzedaż.
  40. 1 point
    no to zakończyłem sezon miód odebrany bo czystą nawłocią nie mogę go nazwać kwasek delikatnie czuć ale jest ciemny tak jak by ze spadzią był
  41. 1 point
    jak to na Mazowszu, hektary
  42. 1 point
    Szczerze mówiąc nie wiem. Poniżej, co na ten temat naukowcy Czy bartnictwo może być sposobem na ochronę zasobów genowych rodzimej pszczoły miodnej? Andrzej Oleksa, Instytut Biologii Eksperymentalnej Uniwersytet Kazimierza Wielkiego (...) Rodzime ciemne pszczoły i pszczoły kraińskie (najpopularniejsze pszczoły obcego pochodzenia) dzieli duży dystans genetyczny. Wynika to z faktu, że linie rozwojowe wiodące do tych podgatunków (gałęzie ewolucyjne M i C) wyodrębniły się bardzo dawno, zaś ich zasięgi zetknęły się ze sobą na obszarze Europy dopiero po ostatnim zlodowaceniu. Szacuje się, że do rozdzielenia gałęzi M i C mogło dojść ok. 350 tysięcy lat temu (Wallberg et al., 2014). Biorąc pod uwagę, że długość generacji u pszczoły jest stosunkowo krótka w porównaniu do człowieka (w optymalnych warunkach nowe matki wytwarzane co roku), taka sama liczba pokoleń u człowieka odpowiadałaby mniej więcej 7 milionom lat. A zatem, liczba pokoleń dzielących wspólnych przodków pszczół M i C jest w przybliżeniu tak duża, jak liczba pokoleń dzielących ostatniego wspólnego przodka ludzi i szympansów! Mimo wszystko pszczoły nie uległy zróżnicowaniu w odrębne gatunki, chociaż doszło do powstania częściowej bariery rozrodczej, na co wskazują wyniki naszych badań (Oleksa et al., 2013). Przeprowadziliśmy eksperyment polegającym na wystawieniu na jednym stanowisku dziewiczych matek obydwu podgatunków do naturalnego unasiennienia. Matki odbyły loty weselne i zaczęły czerwić, a my zgenotypowaliśmy ich potomstwo i znając genotypy matek oraz ich córek (młodego pokolenia robotnic) zrekonstruowaliśmy genotypy ojców (trutni). Na podstawie tych danych określiliśmy następnie przynależność ojców do podgatunków. Okazało się, że matki A. m. mellifera zostały zapłodnione niemal wyłącznie przez trutnie własnego podgatunku, natomiast matki A. m. carnica przez trutnie obydwu podgatunków. Wybiórczości kojarzenia między pszczołami różnych podgatunków jest to dobrą wiadomość z punktu widzenia perspektyw ochrony tego zanikającego podgatunku A. m. mellifera. Dotychczasowa strategia ochrony zasobów genetycznych ciemnej pszczoły w Polsce opierała się min. na rejonach zamkniętej hodowli zachowawczej (Martyniuk et al., 2013), tj. obszarach gdzie nie dopuszcza się hodowli pszczół innych niż rodzime. Ich mankamentem jest brak realnej izolacji od otoczenia, zwłaszcza, że pszczoła jest dobrze latającego organizmem, a miejsca gromadzenia trutni (czyli „scena” na której odbywają się gody pszczół) mogą przyciągać dziewicze matki i trutnie z ogromnego obszaru, o ile populacja nie jest izolowana przez rozległy obszar wody czy wysokie góry. Takich obszarów w Polsce praktycznie nie ma, zaś zamknięte rejony hodowli zachowawczej są praktycznie nieizolowane od otoczenia. Mimo to stwierdziliśmy raczej niskie zmieszańcowania pszczół z podlegającej ochronie linii Augustowskiej (Oleksa et al., 2011), a także wysoki odsetek pszczół które można zaliczyć do A. m. mellifera w północnej Polsce (Oleksa et al., 2018). Tylko ograniczenia swobodnego kojarzenia między podgatunkami jest w stanie wyjaśnić obserwowany fakt, że wobec zalewu importowanych matek rodzima ciemna pszczoła nie uległa jeszcze w Polsce całkowitej genetycznej dezintegracji.
  43. 1 point
    dodatkowym problemem jest apetyt varroa. Bardzo szybko robi się głodna po wyjściu z czerwiu. Starsze osobniki mogą dłużej przetrwać bez pożywienia ale te młode szybko muszą je zdobyć. Dlatego skraca się okienko w którym możemy ustrzelić varroa poza czerwiem. Wniosek jest taki, że te młode głodne osobniki gdy nie ma czerwiu (bo pozbawiliśmy rodzinę czerwiu) bardzo szybko wciskają się pomiędzy tergity a tam amitraza już zdecydowanie mniej skuteczna. W takim układzie nie zobaczymy wiele osobników na wkładce ani na tułowiach pszczół bo mają bufet i ochronę od dołu odwłoka
  44. 1 point
    Mói się już o tylko 4h poza czerwiem. ok 40 % osobników warroa rezygnuje z żerowania na pszczole okresie letnim. Jesienią zmiana się proporcja
  45. 1 point
    Nie wysuwajcie zbyt pochopnych wniosków co do moich wniosków, bo wcale nie twierdzę o dochowaniu pszczół radzących sobie z roztoczem - Jeśli ktoś uważa, że ma takie pszczoły to już osyp naturalny pasożyta jest znacznie większy niż zastosowaniu amitrazy. Nie raz po za tym po kilku dniach zaglądałem na wkładkę i zawsze był martwy osyp (wcześniej ktoś pisał tu że błędem jest zaglądanie po kilku godzinach, że rzekomo wszystkie pasożyty nie spadły)
  46. 1 point
    Podobnie robi Dr Liebieg, a z tych bardziej znanych to @Tikcop Warunkiem musi być silna rodzina i od razu 10 litrów pokarmu dane. Potem drugie 10 l do uzupełnienia zapasów.
  47. 1 point
    Jak ciepłą blachą nie naprostujesz , to przetopić i dokupić węzę zimą na nowy sezon , a jak niewiele pofalowana to nawet zostawić na ramki w miodni na przyszły rok i pszczoły sobie poradzą z układaniem w nich miodu , chyba że stosujesz jakieś maszynowe sposoby odsklepiania plastrów z miodem wtedy pofalowanie by trochę przeszkadzało ale jak odsklepiasz ręcznie to spoko.
  48. 1 point
    PMS- parasitic mite syndrom 😖 "W krótkim czasie dochodzi do załamania się siły rodziny. Pszczelarz niejednokrotnie zauważa problem dopiero, gdy na pasieczysku zastaje pusty ul lub znajduje w nim jedynie niewielką ilość żywych pszczół wraz z matką. Bardzo często nie jest świadomy przyczyny „zniknięcia” rodziny."
  49. 1 point
    a jeden Czech też ma taki ulubiony ul i to jest jedyna słuszna koncepcja dla kószki.
  50. 1 point
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.