Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 04/19/2022 in Posts

  1. 5 points
    Jak w temacie ;"ostatnie pszczoły zimowe", są bardzo ważne. Można powiedzieć ,że każda warta złotówkę. Teraz jedna pszczoła zmuszona jest karmić i opiekować się dwoma a czasami i czterema larwami pszczelimi. A miód bierzemy dopiero jak jest odwrotnie tzn. na jedną larwę przypada trzy albo i cztery dorosłe pszczoły.
  2. 4 points
    skoro Cię obchodzi los narodu to zacznij pomagać w czymś dobrym
  3. 3 points
    To jest forum na którym panuje nazwijmy to "większa tolerancja" pod względem dodatkowych pogaduszek przy okazji głównego tematu. I pic polega na tym , że większości chyba to pasuje.
  4. 3 points
    wiosną to się wkłada ramkę pracy do rodzin a potem ją tnie a nie sika po pszczołach, systematyczna wycinka (co ~3 tygodnie) ramki pracy ogranicza na tyle namnażanie syfa, że można przeczekać do końca sezonu i w sierpniu tuż przed wychowem pszczół zimowych zastosować KM jak jest czerw albo KS w okresie wymuszonego braku czerwiu, przy okazji wymienić stare gniazdo i podmienić matkę na młodą (jak wierzysz w matki kupcze to też mogą być) wiosną nie warto stać w kolejkach po matki, wiosną młode matki mają być już w ulach jako przezimowane w normalnych ulach a nie jakowyś miniplusikach, te dobre dla hodowców matek na skalę przemysłową, detaliście tylko dokładają roboty co do RP to topiarka parowa pokazuje prawdę jak to niby waroza omija szerokim łukiem nieczerwione nigdy komórki trutowe, jeden wielki bullshit dla naiwnych z każdym cyklem wycinania jest coraz więcej brązowych plamek RP przy okazji łagodzi ciągoty do rójek i stabilizuje gniazdo tuż pod kratą a nie w dolnym korpusie, no trza mieć też ramkę szerszą a niższą a jak komu mało miodu (co też nieprawda) to niech se dokupi w supermarkecie
  5. 2 points
    to są prywatne sprawy pszczół i nie wnikaj w to, odparowują gdzie mają miejsce , a składają nad czerwiem . Jak chcesz żeby zjadły pokarm zimowy to ten korpus postaw na dennicy. Nie wiem kto Ci doradza , ale doradza źle. Jeśli sam to wymyślasz to poczytaj zanim zrobisz. Nie wiesz co robić , nie rób nic. Trudno udzielać rad przy takiej gonitwie myśli. Miodnie masz na pełnych korpusach czy połówki ?
  6. 2 points
    Normalnie się dogaduje . Słucha i przytakuje 😂 Adama J. nawet M. Gesslerowa nie przekabaciła 🤣
  7. 2 points
    Bardzo pięknie przedstawiłeś się przed setkami użytkowników. Miejmy nadzieję, że żaden z naszych problemów Ciebie nie dotknie. Pamiętaj, że forum to miejsce z daną społecznością dla gawędziarzy i nie tylko o pszczołach będzie non stop pisane. Tak się przyjęło, że w temacie dotyczącym sezonu piszemy w większości o pszczołach, co się działo na dniach ale i o wszystkim wokoło nas - pszczelarzy. Zawsze masz wybór.
  8. 2 points
    Pszczelarstwem zajmuje się od niedawna więc nie udzielam rad. Sam ich potrzebuję. Tylko jak ich szukać jak najpierw trzeba przeczytać litanie żali... Może osobny temat - użalanie się pszczelarzy i będzie to bardziej przejrzyste i czytelne dla młodych adeptów. Pozdrawiam
  9. 2 points
    Nie wiemy jaki to środek. Należy zapytać rolnika. Środek przeciwko słodyszkowi stosuje się skrajnie na samym początku kwitnienia. Później jest on (słodyszek) już korzystny po części. Nie jestem pewien ale substancja o której wspominasz wchłaniana przez roślinę która ma zatruć szkodniki pokarmowo stosowana jest w zaprawie ziarna jeszcze przed siewem. Jeśli mamy bardziej doświadczonego rolnika na forum proszę aby mnie poprawił. W tym roku przy dwóch pasiekach stacjonarnych w zasięgu lotu mam kilkanaście upraw rzepaku. Różnych właścicieli. Pszczoły są tam cały rok. Na szczęście nic złego nigdy się nie wydarzyło i liczę że tak będzie już zawsze. Rolnicy to też świadomi ludzie wiedzą jak należy stosować zabiegi. Mam też lokalizacje przy ogródkach działkowych tam bardziej obawiam się o podtrucia... W naszej gminie jest dobra praktyka od kilku lat. Lokalne koło podaje do urzędu gminy informacje jaka ilość rodzin pszczelich znajduje się w danej miejscowości (nie są podawane konkretne lokalizacje). Taka informacja w postaci "kurendy" przekazywana jest do mieszkańców całej gminy. Nie jest to lek na całe zło lecz co roczne przypominanie mieszkańcom w okresie wiosennym o tym, że w ich sąsiedztwie znajdują się pszczoły. W piśmie zawarte są też podstawowe informacje o zachowaniu dobrej praktyki przy stosowaniu środków ochrony roślin
  10. 2 points
    Stawiam na Jackowskiego 🤣
  11. 2 points
    Nie znam takich podręczników , ani pszczelarzy którzy by udzielali takich absurdalnych porad , które tu prezentujesz . Ja też ich nie udzielam. Nie robię przeglądów zimą , ani w czasie kiedy uważam że są zbędne. Nie robię tego wg zegarka . Przegląd to nie kipisz i zniszczenie delikatnej struktury rodziny pszczelej. Przez kilka dni dochodzą do ładu. Pisałem wielokrotnie , nie raz i nie dwa ,że wystarczy sprawdzenie czy są jajeczka. Nie pisałem o szukaniu jajeczek na każdej ramce . Wystarczy jak są na pierwszej z brzegu. Nawet wyjmowanie ramki wymaga pewnej wyobraźni bo jak na niej jest matka to łatwo ja zabić. Nie potrzebuję wyjmować ramki żeby to zobaczyć. Wyjęcie wszystkich ramek i ich oglądanie uważam za barbarzyństwo lub po prostu zbędą , szkodliwą robotę , a ja leniwy jestem. Na lenistwo pozwalają mi moje pszczoły . Jeśli zdarza się rójka to z mojej winy i nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. Niech leci do ludzi .
  12. 2 points
    to napisz po co Ci to szukanie. Napisał Ci Bogumił i pisałem ja : jak chcesz wiedzieć w którym korpusie jest matka to daj nową, czystą kratę . Po tygodniu ( choć wystarczy 3-4 dni) sprawdź w którym korpusie są jajeczka - tam jest matka. Cudów nie ma , nie było drugiej matki tylko krata uszkodzona , czy wadliwie założona. Opanuj się bo stracisz ostatnią rodzinę. Zostaw rady youtubowe bo nie masz wiedzy aby oddzielić ziarno od plew. Stosuj zasadę ,że jak nie wiesz to zaufaj pszczołom. W tej sytuacji po prostu wyjmij kratę i puść na dwa korpusy . Jakby się okazało ,że to za dużo to pszczoły same zaleją górny korpus - w co szczerze wątpię . Możesz potem postawić kolejny korpus na miodnię i dać kratę - od przybytku głowa nie zaboli. Najwyżej ją zignorują jeśli opadną z sił . Kratę wyrzuć też dla bezpieczeństwa matki : bo jeśli matka ją przechodzi to może się przy tym zajęciu uszkodzić lub zginąć jak się zablokuje . Kup kilka krat , nie bazuj na jednej bo to groszowy wydatek , a lepiej dać dwie kraty niż przewalać ramki w poszukiwaniu matki. Nawet jak mam potrzebę odszukania matki to nie zawsze się to udaje , nie "szukam do skutku" , tylko odpuszczam do następnego razu . Jak rodzina toksyczna ( np. po własnej linii matecznej) to ul odstawiam na bok i odbieram mu całą pszczołę lotną - wtedy żadna matka się nie ukryje - ale Boże broń nie traktuj tego jako rady w tej sytuacji !!!!! Nikt nie jest idealny oprócz naszych kobiet. Odpuść temu szukaniu matek bo same nieszczęścia z tego wynikają , a sensu w tym żadnego. Odwracając sytuację co Ci po wyszukaniu matki jakby nie było jajek ? Jajka to jest wystarczające świadectwo obecności matki , a jak doczytasz to po ich ułożeniu na dnie komórki dowiesz się nawet o czasie jego złożenia. Matka Ci tego nie zezna . Więcej lektury , mniej youtuba i pejsbooka . Jak masz wątpliwości to spytaj mailowo administracji forum - tam są doświadczeni zawodowcy , rozwieją Twoje wątpliwości bo nie zawsze chcą się angażować w forumowe gadki . Z drugiej strony to rozumiem dlaczego na ulach warszawskich trudniej młodym o porażkę . Tam poszerzanie to po prostu dostawianie ramek. Można od razu zatankować do pełna i nie grzebać wcale. Najgorzej jak na ulu korpusowym przenosi się obyczaje z leżaka.
  13. 2 points
    Ja znam powiedzenie 😊 - zapałka na czworo , a pół litra na raz . Przy każdych opiniach o szkodliwości czegoś tam trzeba odnieść to do stężenia i właściwych proporcji w jakiej jest coś używane. Taka zwykła czysta woda może być jej brak przyczyną odwodnienia i nawet śmierci , a nadmiar przyczyną zgonu na skutek utopienia się
  14. 2 points
    Dopiero dzisiaj mogliśmy zajrzeć do ... choć dziś też pogoda nie sprzyjała .... zastaliśmy ogólnie zadowalający widok ... ... licznie .... ... nosiły ...., ... za chwilę 'chłopaki' już będą ... 'zimowe' gniazdo ... ...można : 'na czarno' PF za jakość przepraszam ..... ; pospiech, światło, nie ten obiektyw, .... (wiadomo kiepskiej baletnicy .....) 😉
  15. 1 point
    to musisz uzgodnić z pszczołami , ale jak nie masz rzepaku to nie ma pośpiechu , nie "zacementujesz " ramek. Na rzepaku chwila nieuwagi i cały miód skrystalizowany - nie da się odwirować. Możesz po prostu wybrać zasklepione ramki i je odwirować . Przy zapowiadanej pogodzie to będzie najpóźniej za tydzień.
  16. 1 point
    no ale zimowy syrop zaznaczasz sobie pinezka na przykład i już go nie wywirujesz a miejsce w gnieździe robisz
  17. 1 point
    Koło dla mnie to może nie przymus a dobrowolny wybór bym też jakąś wiedze lub nowinki przyswoił. Temat ruszam już na dniach. Z weterynarią tak myślałem by powiadomić w następnym roku bo miód jak pozyskam to będzie dla rodzinki i może znajomych jak będzie nadmiar😀 po co darmo komuś zawracać głowę. I Będę miał parę miesięcy by pozałatwiać sprawy urzędowe o ile mi nie przejdzie hobby.
  18. 1 point
    Był maj 1935 rok, mój dziadek Jakub dyskutuje z sąsiadami przed domem o życiu, śmierci i pogrzebie Piłsudskiego. Przysłuchuje się temu i zapamiętuje mały chłopiec, to mój ojciec. Wniosek? Wolna dyskusja to przywilej w demokracji który był jest i będzie. A ty jak chcesz żeby wszyscy mówili i robili to co chce prezes to wyprowadź się na Białoruś. Tam wybudowano coś na kształt TWOJEJ demokracji. Bye
  19. 1 point
    Jeśli rodzina nie jest w stanie budować w miodni to albo 1) jeszcze jest za słaba (celowo daję miodnię wcześniej aby pszczoły widziały potencjał gdzie magazynować bo myśl o nastroju rojowym a posklepieniu mateczników to parę tygodni!) 2) i/lub nie ma jeszcze lub skończył się pożytek towarowy 3) zmuszanie rodzin do masowej odbudowy węzy w gnieździe w sezonie zawsze wpłynie negatywnie na siłę rodziny kilka tygodni później działa to podobnie jak izolowanie. Pszczoły same z siebie ograniczają czerwienie na masowym pożytku ale mimo to matka ma mieć gotowe plastry w gnieździe (nadmiar) en masse a nie czekać. Przy gwałtownym pożytku węze a i odciągną, naleją kupę miodu do gniazda, co to jeszcze w połowie w proszku, a rodzina na gałęzi. Matka winna? Węza w miodni wyciąga woszczarki z gniazda na pożytku, rzepak ma to do siebie, że potrafi rodziny nakłonić do rójki. Oki wg myśli przewodniejforumianej z zeszłego roku, ja mam dobrą pamięć, roje dają dużo miodu (osobiście nigdy takiego czegoś nie widziałem u siebie to i bronię się ile mogę od rojenia) to i można zignorować com opisał. Bo wiedzą lepiej. To i niech wiedzą.
  20. 1 point
    Jeżeli szukasz konkretnych porad to najprościej zadaj pytanie na forum o jakie sprawy Ci chodzi. I albo nakierujemy Ciebie na konkretne tematy archiwalne , albo na bieżąco udzielimy Ci odpowiedzi na zdane pytanie. Dlatego zachęcam do aktywnego korzystania z forum , a nie tylko jako czytacza czyichś postów i szukania odpowiedzi na nurtujące Ciebie pytania na foru. Forum to jest taki rynek gdzie każdy pisze co uważa za słuszne i co go interesuje i dlatego zachęcam do aktywnego uczestnictwa Gołą węzę w miodni w ulach korpusowych będą Ci odbudowywać po osiągnięciu odpowiedniej siły rodzin i przy obfitym pożytku i dlatego w pierwszej fazie wiosny wstawiamy węzę najpierw do gniazd , a nie do nadstawki bo może być jeszcze za mało pszczół które podejmą się odbudowy plastrów węzy w nadstawkach , ja zazwyczaj węzę do nadstawki w naszych ulach jakie mamy 😊 wkładam dopiero w drugim tygodniu kwitnięcia rzepaku lub na przemian z ramką odbudowaną woszczyną , ale wszystko uzależnione jest od wzrokowej oceny siły rodziny i oceny jak odbudowują ramkę pracy lub jak ciągną dziką zabudowę w ulach . Trochę doświadczenia i opanujesz to. W bardzo silnych rodzinach cały korpus węzy wkładałem dopiero w połowie kwitnienia rzepaku co dawało zajęcie bezrobotnym pszczołom i zmniejszało się w ten sposób ryzyko nastroju
  21. 1 point
    Czasem nawet mnie lubią aż za bardzo. Zjadłyby. To nie sztuczka... ostatnio w tych rękach trzymałem dłużej... kierownicę samochodu.
  22. 1 point
    Choćby na początku wolne ruchy, wydech skierowany od ramki (dwutlenek węgla), do tego jeśli od strony wylotka oprzesz o ul zdjętą powałkę z pszczołami, to po chwili nieliczne pszczoły zaczną podlatywać i wracać do domu. Po chwili albo dwóch, pszczoły pozostałe zorientują się, że są poza domem, zaczną "coś" emitować. Wydaje mi się, że jest to dźwięk o określonej częstotliwości. Wtedy rodzina wejdzie w tryb pomagania młodszym w powrocie do domu (eksponowanie gruczołu Nasonowa na wylotku, dźwięk). Mocniejszy efekt uzyskamy stawiając pomost i strząsając z pewnej wysokości ramkę pszczół, po czym stając na chwilę nieruchomo z boku. Można też w podobny sposób oprzeć jedną - dwie ramki - koniecznie od strony wylotka, albo chociaż przy bocznej ścianie. Zauważyłem, że przy takim przeglądaniu pszczoły poświęcają mi znacznie mniej atencji. Mówię, to można pracę dokrotską napisać...
  23. 1 point
    Mateczka wczoraj zlokalizowana na ramce pracy,krata wymieniona na plastikową,dołożony pod spód pełny korpus z 5 ramkami węzy, miodnia uzupełniona do pełna węzą, na kilku ramkach,które wyjąłem z gniazda nie zlokalizowałem mateczników,także na razie spokój,gdzieś na początku 2. połowy maja wyciągnę 1-2 ramki czerwiu, przełożę do drugiego ula,wraz z pszczołami,dosypę pszczół z 2 ramek czerwiu młodego, ramkę z pierzgą i ramkę z zapasem zimowym z suszem,psiknę trochę wody w susz,zamknę ul, pozostawiając wentylację,następnego dnia zrobię wylot na jedną pszczołę i przez pierwsze tygodnie będę delikatnie podkarmiał rzadkim syropem 1:1 albo rzadszym,no i obserwował jak sobie radzą, może nawłocią będą się już same zakarmiać - wtedy też pięknie się rodzinki rozwijały i w zeszłym roku. Po tygodniu od przełożenia ramek z pszczołami sprawdzę,czy są mateczniki ratunkowe,usunę jeśli będą i podam mateczkę hodowlaną. Chyba,że w momencie przekładania ramek będą zaczerwione miseczki,to jeszcze lepiej,wtedy będę bazował na swojej matce. Dziękuję za podpowiedzi,szczególnie te życzliwe:-)
  24. 1 point
    Trafne założenie , zdrowe pszczoły są w stanie się obronić przed osami. Jeszcze nie zdarzyło mi się żeby zdrową rodzinę wykończyły osy , a już całą pasiekę z 30 rodzinami nie wyobrażam sobie , pewnie wykończyły pasiekę warroza i choroby wirusowe przenoszone przez warozę, a osy załatwiły sprawę.
  25. 1 point
    zaraz to nie on ma do ciebie latać ale to ty masz mu pomagać w przeglądach i pracach przy pszczołach a pobędziecie razem pare dni i od razu gadka inna będzie i wiele ci wyjaśni ja tak zrobiłem i Adam mi naprawdę pomógł to z grubsza zrozumieć teraz może robię troszkę inaczej ale to mój wybór
  26. 1 point
    a złom podrożał
  27. 1 point
    A nie mocno ? 🤣
  28. 1 point
    Rodzina określa ilość zapasu po "zapachu" nie słyszałem o roli magazynierki Zbiór czynników wpływa na odżywianie matki i tempo czerwienia jej. W mojej ocenie możesz przestawić ramki z zapasem do miodni ale tylko jeśli są zasklepione. Oznaczyć i do odkładów jak znalazł. To mankament wlkp. Jak plenna pszczoła do w rodni nie ma miejsca na zapasy. Dlatego przestawia się ramki z czerwiem nad kratę.
  29. 1 point
    Ale o tej porze roku trzeba uważać z tym gdyż siła rodziny może być na tyle słaba a może być na tyle zimno, że gdy wyjmiesz ze środka i wstawisz tam węzę to wychlodzisz gniazdo. Wtedy wstawiasz węzę na skraj gniazda a te z czerwiem sciesniasz
  30. 1 point
    przeceniasz rolę matki pszczoły o wszystkim decydują łącznie z wymianą matki na nową
  31. 1 point
    A tak po za tym Michał to ja to samo przechodziłem. I uwierz mi, że mimo wszystko to u Ciebie wydaje mi się, że jest dość lajtowo z tego co opowiadasz
  32. 1 point
    zabieg jeszcze bardziej wątpliwy , bo wtedy 99% warrozy jest pod zasklepem. Są zwolennicy wycinania pierwszego czerwiu w całości , ale to w jeszcze wcześniejszym stadium , pole czerwiu o średnicy 2-3 cm. Tylko wtedy trzeba by grzebać w gnieździe jeszcze zimą. Takie wykłady głosiła za pieniądze gwiazda amnezji , ale wyczytała to w niemieckim artykule naturalnych przygłupów. W pszczelarstwie obowiązuje zasada ,że jak nie wiesz co robić to nie rób nic. Lepiej nie oglądać w takiej sytuacji youtube bo tam są nawet najbardziej absurdalne porady i to głoszone poważnie z mądrymi minami . Poważne jest tylko śmiertelne zagrożenie ich stosowania. W każdym razie ja nie robię wiosną nic. Potem też nic spektakularnego co by nie było opisane w dziesiątkach podręczników i publikacji. Nie mam więc czego publikować na youtube co czyni mnie zupełnie niewiarygodnym w obliczu pszczelarzy internetowych. Ala jakoś dziwnie mi to wisi Poza tym jestem leniwy z natury , więc intensywna praca zawodowa zupełnie zaspokaja moje potrzeby działania , tym bardziej że głównie dotyczy komputerów i pracy z obrazami licznych monitorów. pozdrawiam leniwych i ograniczenia zbędnej aktywności życzę tym z pszczelarskim adhd - pszczoły będą szczęśliwsze
  33. 1 point
    No masz racje Manio troche mnie ponioslo. Co tylko klony zakwitly, do mniszka pewnie jeszcze tydzien, dwa. Brzoskwinie podobnie (zakwitaja jakies 2 tygodnie przed czeresniami i czesto pada snieg). Agrest zielone listeczki na 3mm, a tu Mistrz przczelarski z Polski juz rojki zbiera i pewnie ze dwie nadstawki pelne nakropu. Pewnie bedzie wirowanie jeszcze przed mniszkiem. Mam nadzieję, że Tomasz tego nie przeczyta, bo nie wyobrażam sobie jego reakcji.
  34. 1 point
    OK . 😁 Rozumiem Ciebie 😁 Ale dlatego polecałem obejrzeć dokładnie film Jakubca żeby trochę zrozumieć Tobie i tym którzy nie rozumieją po co stosować niską ramkę i kiedy taka ramka ma sens w pasiece i ona wcale nie jest dla wszystkich pszczelarzy , pisałem , że można na niej i polec i nie jest to żadna recepta na sukces w pszczelarstwie i dla przeciętnych pszczelarzy amatorów weekendowych , pracujących zawodowo w innym sektorze , to najlepszy jest ul leżak w wysoką ramką i wkurzają mnie Koledzy którzy chcą wszystkich przekonywać do czegoś tam , czyli do swojej racji , domyślasz się zapewne którzy nawet z tytułem guru 😁 Forum to nie jest religia czy polityka żeby kogoś do czegoś przekonywać i trzeba rozumieć , że inni mogą mieć inny punkt widzenia na pewne zagadnienia i bez wyzywania swoich oponentów z tego powodu od ćwoków mówiących gwarą prowincjonalną , lub leśnych dziadków o czy świadczą odpowiedzi w formie gwary swoim oponentom . Trzeba mieć trochę kultury pisania na forum. Ty Krzychu na szczęście gwarą nie odpowiadasz 😁 Pozdrawiam
  35. 1 point
    Jak matki młode to bądź spokojny, one mają nosa i wiedzą kiedy się rozwinąć. Zawsze miałem wątpliwości i zawsze się myliłem. Zawsze zdążyły na rzepak.
  36. 1 point
  37. 1 point
    Michał, a czy wiesz co to skrót myślowy? Nie chcę nikomu docinać, ale czy cały otaczający nas świat, to nie chemia? Czy Twoje dzisiejsze śniadanie, to nie chemia? Czy ramka pracy nie jest tworem, ktory da się opisać wzorem chemicznym? Okazuje się, że de facto sami jesteśmy chemią. Tylko w dużej mierze w większości (mam nadzieję) chemią organiczną - i aż tutaj sięgał mój skrót myślowy, tylko zwczajnie zaoszczędziłem bezsensownej paplaniny, ale... "jak ktoś chce uderzyć psa, to kij się zawsze znajdzie"😉 Tylko pytanie po co? Żeby moje było na wierzchu? Dla "upierdliwców": staram się nie narażać pszczół na bezpośrednią ekspozycję syntetycznych, toksycznych środków chemicznych. Nie jestem producentem miodu towarowego na sprzedaż, jedynie na użytek własny i swojej rodziny, więc mogę sobie na to pozwolić, nie straszna mi czasochłonność zabiegów, jestem też mało podatny na lobby różnego rodzaju koncernów, które poza doskonałością swoich produktów nie dostrzegają lub prędzej nie chcą dostrzegać, a tym bardziej uświadamiać swoich klientów, że owe pasożyty stają się coraz bardziej odporne na ich specyfiki. Organizm pszczeli i ludzki chyba jednak nie do końca. Ja nie jestem stwierdzić ile pasożyta jest w moich rodzinkach. Czy jeśli go nie widzę, mogę założyć, że jego ilość jest równa 0? 10? 20? Sądzę, że nie, sądzę, że jest go o wiele więcej, a ubicie chociażby 30% populacji sprawi, że wyjściowo również będzie go znacznie mniej. Powiem więcej - wydaje mi się, że i w Twoich rodzinkach jest go o tej porze o wiele, wiele więcej, ale ja tam się nie znam;-)
  38. 1 point
    Czy taka laktoza w krowim mleku to już chemia czy jeszcze nie chemia? Pytanie w sumie mało istotne. Alem ciekawy odpowiedzi. Ignorowanie warozy to 3-4 lata i każda rodzina pszczela to trup. Ale ciiiicho dokupi się na lewo i dalej będzie się udawać 8 cud świata.
  39. 1 point
    A Ty jak uważasz ? 😁 Ważne co Ty myślisz i jakie jeszcze inne parametry bierzesz pod uwagę i czy tylko ilość wolnych komórek gwarantuje wg Ciebie sukces i dynamiczny rozwój ? Krzychu pomyśl trochę i nie powtarzaj w kółko opinii innych jesteś już poważnym pszczelarzem i wypadało by mieć swój punkt widzenia . 😊 Nie chcę dalej ciągnąc tego tematu na publicznym bo nie bardzo mam teraz czas i ochotę "odbijać piłeczki " Zachęcam do korzystania z podręczników pszczelarskich i przeczytać sobie jakie parametry wpływają na dynamikę rozwoju rodziny pszczelej. To jest ABC pszczelarstwa 😁 Pozdrawiam
  40. 1 point
    zamiast tych wątpliwych sposobów lepiej zwyczajnie trzymać silne rodziny z dużym zapasem zimowego pokarmu i dużym ciałem tłuszczowym u pszczółek zimujących . Wszelkie suplementacje i sztuczne pędzenie może by miało sens gdyby można precyzyjnie przewidzieć jak się ułoży wiosna pogoda i pożytki. Więcej w tym szkody niż pożytku , wcześniejsze wyczerpanie pszczół i tak zawsze kończy się załamaniem populacji w wyniku dużo gwałtowniejszego wypszczelania się pszczoły zimowej skazanej na dodatkową ciężką pracę . Szwedzi specjalnie zimują na węzie , również z tego powodu żeby opóźnić wiosenny start pszczół do czasu aż pojawi się duża ilość pyłku w naturalnych pożytkach. No i oni mają inny rozkład pożytków. Co kraj to obyczaj.
  41. 1 point
    Ignorantów to i owszem bo pszczoły mają wdrukowane przez instynkt procedurę. U mnie gwardia się wylęga bez słoiczków. Pod koniec tygodnia powinny zakwitnąć owocówki, więc będę poszerzał jednokorpusowe, do tego ramka pracy i miodnia nad każdą rodzinę. Film na yt też będzie.
  42. 1 point
    Dzięki próbowałem coś znaleźć i mi nie wyskoczył żaden temat.
  43. 1 point
    Jest już temat o tej roślinie .
  44. 1 point
    Dzisiaj wystarczyło usiąść metr od wylotka i potrzymać wyciągniętą rękę. Pszczoła własnego chowu (czyli lokalna z domieszkami) od ok. 40 lat, licząc pszczelarzenie w rodzinie tego, co mi je sprzedał. Tylko dwa drobiazgi - wełniana czarna czapka zostaje w kieszeni, a czarny płaszcz na wieszaku. Czarny to na tych szerokościach kolor niedźwiedzia.
  45. 1 point
    na wierzch wyciągam ....😉 Wam , dobrych i zdrowych Świąt Życzę ..... myślę wszystkie powyższe/zeszłoroczne nic na aktualności nie straciły .... PF ps ... do ... dodam Pokoju życzenia wszystkim i wszędzie ....
  46. 0 points
    Zaraz, zaraz! Przecież rok temu w kilku udowadnialiście na tym forum, że roja to idzie wydoić na wiaderko miodu za tydzień. To jakie straty? Taż sam zysk wtedy jest!
  47. 0 points
    Sytuacja z 3 V u mnie . Kilkaset metrów od wioski (za wzgórzem) słychać było traktor . Nie zwróciłem na to uwagi . Ostatnio nie było problemów z opryskami więc czujność moja osłabła . Czekałem na kolegę z którym miałem iść na ryby . Wiatr wiał od tamtej strony w stronę mojej pasieki . Około godz. 13-tej nagle w ciągu dosłownie chwili w pasiece zrobił się sajgon . Dodam , że pszczoły nie były niepokojone ani przeglądami , ani nawet obecnością w pasiece . Pszczoły masowo opuściły ule i czarne chmury zaczęły atakować wszystko dookoła . W pobliżu pasieki od kilku lat mam wybiegi z kurami rasowymi. Nigdy nie było żadnych problemów . Tym razem w kilka sekund kury - silki jedwabiste dostały po kilkaset żądeł i padły praktycznie w jednej chwili . Straciłem swoje żywe maskotki . Jak żyję nie widziałem takiego czegoś . Masowych upadków pszczół nie odnotowałem , ale czarne kury jedwabiste straciłem wszystkie . Przez około 2 godziny pszczoły w okolicy szukały zaczepki atakując bez ostrzeżenia . Później się uspokoiły . Dzień później dało się chodzić przez środek pasieki jak zawsze . Bez kapelusza . To było bardzo przykre doświadczenie . Jak oprysk ( prawdopodobnie na słodyszka) może wpłynąć na zachowanie pszczół . . . Aż boję się pomyśleć co by było jakby akurat wtedy na drodze za płotem znajdowali się ludzie .
  48. 0 points
    Czy ma ktoś namiary na słoiki w dobrej cenie? Wstępnie przejrzałem oferty i wygląda to nieciekawie🙄
  49. 0 points
    Na Pomorzu 100 m od pasieki taka sytuacja. Godzina 17.45 i Pan rolnik wjeżdża robić oprysk. Na zewnątrz 14 st.C. Pszczoły wracają do uli. Jakaś część pszczół siedzą na daszkach, na pasach spinających ule. Niektóre robią wrażenie błądzących. Jak wygląda pro edura zgłaszania i weryfikowania otrucia pszczół? Muszę najpierw zebrać próbkę, wysłać na badania i po wynikach zgłaszać na policję a zdjęcia załączyć jako dowód?
  50. 0 points
    W czwartek kolejna podwyżka stóp procentowych, jastrząb pewnie przywali ze dwa punkty procentowe. Od 2016 kiedy ruszyły drukarki ekonomiści ostrzegali że dodruk pieniędzy skończy się wysoką inflacją. Rząd mówił że wystarczy nie kraść, fanatycy dobrej zmiany podskakiwali z zachwytu, 200 miliardów papierków wydrukowane w 2020 dolało oliwy do ognia. W miarę ubywania gotówki z portfeli część wyborców nauczy się myślenia przy urnie wyborczej. Część nadal będzie usprawiedliwiała nieudolność władzy Tuskiem, Putinem, UE, plamami na słońcu itd...
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.