Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 05/09/2020 in all areas

  1. 7 points
    Jestem po rozmowie z sąsiadami, i tutaj mam dobre info - dogadałem się z nimi Oczywiście na pewnych warunkach. Przedstawiłem im sprawę jak to wygląda, rozumiem ich obawy bo w końcu pasieka od 60 lat stoi 1 m od ich ogródka i wiem, że jak wcześniej właścicielowi to nie przeszkadzało to teraz im może przeszkadzać z wiadomych przyczyn. Wiedzą, że przeniesienie wszystkich uli to nie jest takie hop dlatego przystali na to abym przestawił jeden rząd w inne miejsce, a na granicy działek wybudował ogrodzenie tj wspominaliśmy 3 m wysokie ze wspomnianą siatką. Sprawa o tyle ułatwiona, że oni też chcą w tym miejscu ogrodzenie lamelowe wys. 2 m więc dogadam się z nimi, że będą mogli mniej słupków zastosować gdy ja swoje postawię. Będę ich informował o każdym moim przeglądzie w pasiece na co też przystali Podszedłem bardzo poważnie i wyrozumiale do sprawy bo tak naprawdę wiem z czym oni walczą (z sąsiadem, który również ma pszczoły i ma gdzieś ich skargi gdy nie mogą wyjść nawet prania zawiesić boi jego pszczoły przez ich podwórko mają drogę przelotową na pożytek). Dlatego jeśli sprawa przesunięcia uli o ileś metrów i postawienia płotu załatwi sprawę tak, że będą mogli korzystać z działki w sposób nienadmiernie uciążliwy - to sprawa będzie mam nadzieję załatwiona, bo jakaś zabłąkana pszczołą zawsze wleci na podwórko. Cieszę się, że oni również są świadomi moich obaw, że mi zależy żeby był tam porządek gospodarczy.
  2. 6 points
    Witam. Dawno mnie tu nie było. Od kilku lat gromniczna po wodzie i zima się ciągła do maja, wczoraj mroźno. Wedle starego powiedzenia ,,jak na gromniczną ciece to się zima długo wlecze, jak na gromniczną mróz składaj chłopie szybko wóz,, więc trzeba się szykować. Małopolska dwa sezony zamknęła tragicznie. Zgnilec tablicami straszy gdzie się nie obrócić. Pszczół przybywa a unijne dofinansowania niszczą kolejne nieużytki. Marne czasy dla pszczelarstwa. Łagodne zimy doprowadziły do namnożenia się wszelakiego ptactwa i saren. Buszują po pasiece bezkarnie, nawet się już ludzi nie boją. Starzy pszczelarze powiadali ,że jak kopce się po śniegu robią to obfitość miodu wróżą. Oby, bo śniegu ani kopcy w tym roku nie brakuje. Chciałam jeszcze pochwalić Pana Zająca. Na fb się ogłasza /gdyby ktoś szukał/. Wykonanie uli perfekcyjne, ceny konkurencyjne. Jestem na prawdę pod wrażeniem. I oczywiście podziękowania za ramki dla Robsona, jak zawsze niezawodny. Pozdrawiam Wszystkich Pszczelarzy i rzecz jasna Pszczelarki
  3. 6 points
    Pszczoły to niezwykłe zajęcie i wymaga niezwykłego podejścia. Mam 32 lata piękną Żonę i niespełna 2 letnią córeczkę. Pszczołami zajmuję się od 2013. Żona poznała mnie jako "pszczelarza" więc zawsze powtarzam: wiedziała co brała w tym roku zimuję ok 70 rodzin. Pracuje zawodowo na etacie i też w weekendy (branża związana z weselami. W tym roku troszkę spokojniej z wiadomych względów) Mimo to znajduję czas dla rodziny, urlop w środku lata czy spotkania ze znajomymi. Żona gdy widzi, że miałem ciężkich kilka dni w pracy mówi: jedź do pszczół, odpocząć... Ja przy pszczołach zawsze odpoczywam nawet jeśli jest to ciężka fizyczna praca w szczycie sezonu. W mojej ocenie kluczowa jest organizacja zaplecza sprzętowego. Wszystko musi być przygotowane zimą. Policzone poukładane w komplety aby nie tracić czasu w sezonie na szukanie a to dennicy czy ramek z węzą. Wszystko wyczyszczone. Jak to się ogarnie to już z górki. A to że zawsze coś wyskoczy to całkowicie normalne. Ja uważam to za atut i dodatkowe atrakcje
  4. 6 points
    Wskazówka dla tych, którzy chcą uzyskać młode sadzonki lip drogą generatywną (wysiew). Można już zbierać nasiona lip przed osiągnięciem przez nie pełnej dojrzałości i wysiewać natychmiast "na zielono" w podłoże. Ważne aby ich absolutnie nie podsuszać. Przy tym sposobie mamy zapewnione wschody powyżej 50% na wiosnę przyszłego roku. Na zdjęciach moje zbiory nasion lipy wonnej (Tilia insularis).
  5. 6 points
    No wiem, ale nie mogłam się powstrzymać.... ☺️😇 Powiem, że kombinezon bardzo solidnie zrobiony, pokochaliśmy się od pierwszego wejrzenia! I przymierzenia! 😍😉
  6. 5 points
    Jeszcze dodatkowy fakt mi się przypomniał a propos zlizywania skroplonej wody przez pszczoły. Niejaki Torben Schiffer w swoich obserwacjach pszczół zasiedlających dziuple stwierdził, że trochę wody skrapla się na wypropolisowanych ściankach. Ta woda w laboratorium powstrzymywała rozwój jakichś patogenów (bakterii albo grzybów, nie pamiętam) w przeciwieństwie do wody, która nie była w kontakcie z kitem, gdzie na szalce te patogeny normalnie się rozwijały. Może stąd odruch zlizywania? W tradycyjnych warunkach zamieszkania pszczół byłaby to forma leczenia. Źródło: [https://www.bractwopszczele.pl/tlm/torb1.html]
  7. 5 points
    U mnie takie okoliczności przyrody. W nocy -27 teraz -15. Właśnie skończyłem czyścić kraty odgrodowe temperatura idealna do tej pracy.
  8. 5 points
    Kilkanaście dni temu kolega zasiedlił mi ul rójka, która zawisła na drzewie w mojej pasiece (nie sądzę, aby to była moja) - matka sprawdza się wyśmienicie - czerwi na potęgę - wczoraj robiłem przegląd - najwięcej nakropu maja, i najwięcej czerwiu. Dałbym chwilę czasu i poobserwował co się będzie działo.
  9. 4 points
    Może mają ciche dni... Albo nie chcą być widziani razem, podobno teraz prześladowania strasznie w Polsce wzrosły. (Chociaż od znajomych słyszałem że to tylko grzana sztucznie histeria, myśmy od zarania naród wybitnie tolerancyjny, nic się nie zmieniło. Chłopaki, śmiało.)
  10. 4 points
    O wartości matek między innymi decyduje ilość rurek jajnikowych. W związku z tym już w latach 50 i 60-tych prowadzone były badania na matkach wyhodowanych trzema metodami, a mianowicie ratunkowe, hodowlane, rojowe. W wyniku badania... Matki ratunkowe miały przeciętnie 313 rurek jajnikowych. Matki hodowlane miały przeciętnie 312 rurek jajnikowych. Matki rojowe, tam stwierdzono przeciętnie aż 349 rurek jajnikowych. U matek ratunkowych uzyskana w doświadczeniu różnica między minimalną i maksymalną liczbą rurek wyniosła 157! U matek hodowlanych różnica wyniosła 52 między minimalną i maksymalną liczbą rurek U matek rojowych stwierdzono różnicę między minimalną i maksymalną liczbą rurek wyniosła 49. Można więc wyciągnąć wniosek że najlepsze z tymi rurkami to rojowe. Matki hodowlane po środku. A matki ratunkowe to jak się trafi albo mają dużo rurek i jest ok albo znacznie mniej. Tak więc w twoim przypadku matki ratunkowe mogą czerwić długo i szczęśliwie albo mogą być wymienione na wiosnę, ewentualnie już zostały wymienione. Jeśli masz znakowane to zauważysz co jest grane. Nie mam nic przeciwko matkom ratunkowym też mi się czasem trafiają i se żyją i jestem zadowolony.PK
  11. 4 points
    Kononowicz był prorokiem i przewidział to przed laty. Nie czytaj o chorobie tylko o czymś przyjemnym. Informacja internetowa niejednego doprowadziła do wariactwa , a o jakiej chorobie by nie czytać to wychodzi że masz nowotwór. Zachowaj spokój , nie śpij w dzień bo będziesz się męczył w nocy. Dużo pij . Cudownego leku nie ma, masz własną wysoką odporność i szybko sobie tym poradzisz. Pszczoły już na Ciebie czekają.
  12. 4 points
    Dzisiaj w Kanadzie mamy święto, Thanksgiving. Czyli Święto Dziękczynienia czy jak kto woli Dożynki. A jest za co dziękować Panu. To był najlepszy sezon dla mnie. Z dwudziestu jeden rodzin produkcyjnych ponad tona miodu. W tym roku Pasieka z trzydziestu rodzin urosła do sześćdziesięciu. Wiele się nauczyłem także dzięki wam czyli forum. Dziękuje za porady i cierpliwość. Napewno wielu z was takie sukcesy ma już dawno za sobą i czytają to z lekkim uśmieszkiem. Innym zaś życzę aby następny rok był tak łaskawy jak ten dla mnie. Powodzenia dla Wszystkich entuzjastów pszczelarstwa tych maluczkich i tych pro.
  13. 4 points
    To ja znam jeszcze jeden fakt autentyczny z Szurkowskim Dziennikarz pyta R. Szurkowskiego - startował pan w wielu wyścigach kolarskich w wielu krajach , co Panu najbardziej utkwiło w pamięci z tamtych czasów Szurkowski odpowiedział - przednie koło od roweru
  14. 4 points
    Jak zwykle jak Polak coś fajnego wynalazł , to zaraz się okazuje że u Niemca na strychu ... Dzierżon pisał po niemiecku , w piekle się dogada . Langstroth tylko uprościł pomysł Jana Dzierżonia i twórczo zaadoptował , we współczesnym urzędzie patentowym uznano by to za plagiat. No i gdzie by tam Szkop coś pozytywnego o Polaku naszreibał.
  15. 4 points
  16. 4 points
    Robinia jest obcym gatunkiem ( jest amerykaNska) inwazyjnym i z punktu widzenia leśników jest bezwartościowa gospodarczo. Niestety podobne mają podejście do lipy. W mieście podobnie : sadzą w najlepszym razie jarząby jeśli nie iglaki , miasta jak cmentarzyki. Lipa wymaga ( zdaniem miejskich zieleniarzy) więcej pracy , przycinania - a teraz nawet kształtowanie korony drzewa spotyka się z atakiem zielonych. Prościej więc wyciąć i posadzić tuje. Posadź koniecznie "swoje" akacje i lipy. Szybko doczekasz si ę miodu w własnych akacji bo szybko rosną i już młode rośliny kwitną. Ja sadzę akacje wszędzie gdzie tylko sięgam wzrokiem metodą faktów dokonanych - czyli bez pytania . Drogę gminną wzdłuż mojej działki też obsadziłem i jest piękna aleja lipowo-akacjowa. Po mojej stronie lipy , po drugiej akacje. Już drugi rok wirowałem miód akacjowy ze swoich akacji bo innych nie ma , w zeszłym roku niemal bezbarwny , w tym roku z domieszką spadzi i wielokwiatu . Inwazyjność polega na tym ,że rośnie w każdych warunkach , nawet na suchych piaskach. Do tego po wykopaniu dużej sadzonki lub ścięciu drzewa , zaraz wyrastają 2-3 kolejne z korzeni pozostałych w glebie. Dlatego co roku mam dużo dużych sadzonek do posadzenia. Sadzę wiosną , w marcu. Jesienią gorzej się przyjmują bo wymarzają chyba.
  17. 3 points
    Wygląda na to że wróciłem do świata żywych😀 dziś jest o niebo lepiej. Wczoraj myślałem że przyszedł na mnie kres. Oczami wyobraźni widziałem moje pszczoły, rojące się hurtem w maju i błąkające się roje po okolicy☹️ Z kundelkami to jak z totolotkiem, zwłaszcza jak nie prowadzi się selekcji, ale to bardzo mozolna i trwająca latami praca, przynosząca w warunkach amatorskiej pasieki, raczej połowiczne efekty. Dlatego wolę kożystać z gotowców bo widzę różnicę. To że jakiś procent chce się roić to jest oczywiste, im więcej błędów tym będzie większy. Tomasz szczęściarz jesteś że u Ciebie sezon to maraton, u mnie to zdecydowanie dystans sprinterski. Od połowy lipca zaczyna się już czas przygotowań do nowego sezonu a bywa że wcześniej. „Taka to u nas kraina miodem płynąca".
  18. 3 points
    Trzy fajne nagrania. Wszyscy wyobrażamy sobie jak te procesy wyglądają ale miło zobaczyć to na nagraniu. A tu mozolna praca przy budowie plastrów. Każdy zastanowi się dwa razy zanim wyrzuci kawałek dzikiej zabudowy w trawę przy przeglądzie
  19. 3 points
    Ta .... a gęba spuchła od pocałunków . Przewoziłem wczoraj i wypadło zamknięcie . Tak mi scałowały pysk że w robocie się śmieli że baba porządki zrobiła .
  20. 3 points
    W sumie (teraz) to tak ... .... zakupy dla tych co na kwarantannie wykonane i podane , ... specjalnie nic takiego do 'roboty' nie mam bo obostrzenia ... tęskno już za 'sezonem' ... a i śniegiem sypnęło i -3.... ... przeglądam z poprzedniego sezonu foto i .... i takie oto wybrałem ... dla Was ... i żeby nie że w tym samym 'kierunku' 😉 PF
  21. 3 points
    Dla osób angielsko języcznych lub "google translate" Jest pod tym LINKIEM do ściągnięcia za darmo, grudniowy nr American Bee Journal w wersji PDF. Między innymi na stronie 1349 jest artykuł dr Randy Olviera o stosowaniu kwasu szczawiowego w trakcie pozyskiwanie miodu. Mite Control While Honey is on the Hive
  22. 3 points
    Ojejku nie strasz bo mi kasy zabraknie na znicze do ogrzewania uli.🤣🤣
  23. 3 points
    Specjalnie poszedłem zrobić zdjęcie , temp,20st i więcej. Taki ulik,radocha i nauka dla mnie i dla klientów . Normalnie są zasłonięte zasuwaną sklejką . Ulik od Ratajczaka plus moja nadstawka . Dzięki niemu nagrałem filmik jak waroza się pożywia na pszczole.
  24. 3 points
    Nie wydaje mi się. Chociaż w tym temacie jest wiele śmiesznych, wręcz kuriozalnych wywodów, które mieszają fakty z fikcją. Wolę się jednak powstrzymać od wypowiedzi, bo nauczyłem się już, że w większości przypadków mija się to z celem, co najwyżej spowoduje niezrozumienie oraz niechęć danego użytkownika do mnie. I nie chodzi mi tutaj o Ciebie, czy Twoje posty. Zgadza się, że pracuje nad tym wiele zespołów. Oczywiście, że nie wystarczy zeskrobać coś z ramek. Trzeba przy tym wiedzieć jakie dawki zastosować, kiedy i jak. Do tego dochodzi jeszcze kwestia składu propolisu z danego regionu. Wracając jednak do meritum. 1. Propolis and its potential against SARS-CoV-2 infection mechanisms and COVID-19 disease: Running title: Propolis against SARS-CoV-2 infection and COVID-19 https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0753332220308155 2.Propolis and coronavirus disease 2019 (COVID-19): Lessons from nature https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7415165/ Jako ciekawostkę dodam, że aktualnie przeprowadzana jest 2 faza testów klinicznych propolisu u chorych na COVID-19. Grupa wiekowa 18 - 75 lat, łącznie 80 osób. Z podwójnie ślepą próbą, kontrolowane placebo.
  25. 3 points
    Co do godnego życia to i ja się wypowiem;) Czym tak właściwie to godne życie jest? To że wstajesz rano idziesz na 8,10,12 godzin do pracy, wracasz z depresja i słowem na ustach i myślą z tyłu głowy, że jutro znowu do roboty robić to samo? Jak taka pszczoła nie znająca innego życia, robi swoje i ucieka do krainy wiecznych pożytków. A człowiek od pszczoły jest jeszcze głupszy. Bo ma świadomość a robi to samo. Przewala swoją niepotrzebna pracę i umiera ciesząc się z emerytury która to bierze 5 lat albo i nie i umiera w bólach na raka albo inna chorobę 21 wieku. Czyz nie bardziej godnym życiem jest wstać, zakrecic się w koło domu, wychowując dzieci pojsc za dom na kilka godzin podłubać w ogrodzie i przy pszczołach, zatroszczyć się o potrzeby ""garnka" i kilku złotych na niezbędne wydatki których samemu zdobyć się nie da? To właśnie jest wolnosc:) Yhh. I jutro znowu do roboty...
  26. 3 points
    Taaaa to ,,dzieki,, temu ,,naukowcowi,, powstało to forum . Mnie sie pytał jakie gacie do pasieki kupić a pxniej uczyć mnie chciał. Jak to mawaiał Popiołek - koniec świata . Ta waroza to jakaś wielka u pana albo ydzień się zbierała . 🤣
  27. 3 points
    Aby gospodarka się rozwijała, potrzebny jest szeroko pojęty przemysł i rolnictwo, a nie kluby fitnes i siłownie.
  28. 3 points
    Dokładnie . Nam nie ubędzie, a komuś możemy uratować życie . Dlatego jeśli tylko nie mamy przeciwwskazań zdrowotnych powinniśmy odwiedzać stacje krwiodawstwa .
  29. 3 points
    W mojej okolicy rolnicy wzięli sprawy w swoje ręce. Wiosną jak było już widać początki suszy skrzyknęli się i każdy czym miał spiętrzał wodę na rowach. Bobrowali gdzie się dało i teraz jakieś kłody, stare blachy i co tam mieli pod ręką jest po rowach porozkładane. U kolegi, który wybudował się bardzo blisko takiego rowu wierzby kwitły drugi raz w sierpniu. W tym roku suszy u siebie też nie zauważyłem - zazwyczaj trawę wypala mi z 3-4 razy w sezonie - mieszkam na piaszczystej glebie. W tym roku trawnik cały czas był zielony. Poziom wody w stawie nieopodal najwyższy od kilku lat. Jak się jakiś urząd do tych zastawek nie doczepi to będzie dobrze.
  30. 3 points
    W Polsce z powodu braku trutowisk izolowanych matki reprodukcyjne w większości są sztucznie unasienione. Matki powinny posiadać udokumentowane pochodzenie po stronie ojcowskiej i matczynej,a jedynym ich zadaniem jest przekazanie 100% genów danej linij.Z racji że są to matki sztucznie unasienione i jeszcze do tego w bliskim pokrewieństwie(chów wsobny) w rodzinie matki reprodukcyjnej plenność jest bardzo słaba,a i na choroby takie jak grzybica trzeba uważać żeby nie złapały.Nikt więc znający się na tym nie ocenia matki reprodukcyjnej po jej rodzinie. Inaczej wygląda sprawa z krzyżówkami, między-linijnymi na przykład Sklenar G10/H47 Teraz powinieneś widzieć jakie bzdury wypisujesz o plenności matek reprodukcyjnych. Zamiast obgadywać górali książka do reki i czytać 🤣
  31. 3 points
    Panowie drwić i chwalić swoje to łatwizna.Proponuje spróbować miodu i zabrać się na zarobek za hodowlę matek,unasienianie czy sprzedaż odkładów najlepiej swoimi najlepszymi metodami w dogodnych dla siebie terminach.Zobaczymy co powiedzą klienci zobaczymy jaką markę sobie wybudujecie.PK
  32. 3 points
    Irkor masz racje. Po co analizowac czyjes badania, ogladac filmy (niemieckie, rosyjskie, "amerykanskie") wszak my jestesmy najmadrzejszy i sami do tego dojdziemy. No moze za 100 lat ale napewno dojdziemy.
  33. 3 points
    Sławku ja mam swoje lata i piszę to co myślę , nie neguje pracy naukowców i jestem pełen szacunku do ich pracy i nie będę się wtrącał do ich metodyki badań naukowych czy ani ich pouczał jak mają selekcjonować pszczoły , za dużo ode mnie wymagasz. 😊 Ale czy nie za wielkie wiążesz nadzieje w skuteczność ich poczynań ? Zgnilec u pszczół mamy prawie od zawsze , ten amerykański dotarł trochę później i co wynaleźli jakąś metodę na te choroby w miarę bezpieczną i nie trującą przy okazji ludzi.. I czy jesteś tak naiwny że wierzysz że lekarze wynajdą leki na wszelkie choroby , lub wyhodują pszczoły odporne na nie ? To jest ciągłe gonienie króliczka i ich użyteczna owszem praca nie będzie miała końca , bo przyroda będzie zawsze o parę kroków do przodu.
  34. 3 points
    Nie moge wypowiadac sie za kogos tylko dlatego ze tu mieszkam. Czy uzywaja antybiotyki? Nie wiem, tym raczej nikt sie nie chwali. Antybiotyki sa wydawane przez weta. Najblizszy sklep co sprzedaje to 250km ode mnie, wiec nie sadze aby jakis amator pedzil tam aby ratowac rodzine. Kiedys opublikowalem tu tabele jakich srodkow sie tu uzywa. Z innej strony to sie tez im nie dziwie jak sie ma pare tysiecy rodzin to gospodarka i leczenie to nie to co w pasiece amatora. Leki tu sa drogie i nie dotowane. Jak ktos ma te pare uli to nie po to aby za wszelka cene pakowal jakis syf do ula. Czy wystarczy tylko miec silne rodziny? Nie, nie wystarczy. I nigdzie nie napisalem ze to 100% gwarancji. Ale jest to podstawa do tego aby nie popasc w tarapaty. Z chemi w ulu to tylko uzywam KM i KS. Czyli walcze tylko z waroza. Jak pojawiaja sie jakies problemy rodzina do likwidacji. Na kazda rodzine produkcyjna czeka 2-3 inne w ich miejsce.
  35. 3 points
    Duńskie dziewczyny są grubo ciosane i brzydkie jak noc listopadowa, więc lepiej niech nic nie pokazują . Nie dla każdego też pszczoły KB , nawet jeśli są odporne na nosemy czy inne nowoczesne choroby. W końcu trzeba jakoś towar zareklamować , a nosemy akurat na topie. U mnie to sprawdzona pszczoła mięsna ( nie miodna) , której wybujała plenność jest zagrożeniem nie tylko nosemy , ale i zgnilca - więc akurat odwrotnie niż są reklamowane. Zarówno nosema jak i zgnilec amerykański to choroby nieuleczalne . Na nosemę oczywiście można kupić opracowane przez naszych polskich naukowców cudowne lekarstwo , które zapobiega . Taki opis lekarstwa wyklucza narzekania i reklamacje bo przecież nie leczy tylko zapobiega. A co to znaczy ? Ano tyle ,że jak jednak zachorują to lekarstwo podano za późno jak już choroba była zaawansowana tylko jeszcze niewidoczna. To znachorstwo nie nauka. Daleki jestem od kwestionowania osiągnięć nauki i wartości badań naukowych , ale wszyscy oni działają w oparciu o dotacje i programy badawcze na tym oparte. Często pod założoną tezę i muszą kończyć się sukcesem bo inaczej nie ma kasy. Prawda jest więc często nie taka oczywista jak to wynika z poważnych publikacji pań i panów z literkami przed nazwiskiem . Czasy takie ,że do wszystkiego należy mieć pewien dystans , zachować spokój i zdrowy rozsądek.
  36. 3 points
    i dobrze kombinujesz , jak zbyt obcisły to słabo chroni i tam gdzie przylega pszczoły w końcu żądlą, a poza tym zaraz robi się gorąco , upocisz się z gorąca i emocji. Zdjąć też łatwiej luźny - a to może być nagła potrzeba jak jednak pszczoły znajdą wejście . Obcisłe to na inne okazje , nie do pracy z pszczołami - to niepraktyczne. Poza tym jak kupisz za małe to trudno błąd naprawić , a nieco luzu zawsze dobrze robi.
  37. 3 points
    W tym kalendarium które Ci w http://pasieka.neostrada.pl/porady.htm pod pozycją sierpień jest wszystko w pigułce na temat karmienia zimowego , jak chcesz rozszerzonej wiedzy to od tego są książki . Czy czytałeś te porady na miesiąc sierpień i lipiec ? Czy wolisz żeby Ci ktoś je przepisał jeszcze teraz , bo Ci się nie chce otworzyć powyższej strony internetowej i przeczytać ją. Teraz my pszczelarze w środku sezonu nie mamy czasu przepisywać stron internetowych czy książek , a tam w linku wyżej jest wszystko o co pytasz i tak jak chcesz czyli rzeczowo i krótko. A jak byś czegoś nie rozumiał z tych porad , to oczywiście pytaj czego nie zrozumiałeś , ale chyba tam jest jasno napisane. Pozdrawiam
  38. 3 points
    Byłem na Allegro i wcale tak słodko z tymi cenami nie jest - pierwszy z brzegu miód rzepakowy Mazur z tego roku 1300g - 40 zł pod warunkiem, że masz smarta a jak nie to 48 zł. Jeśli chodzi o miód z Ukrainy - wielu już przerobiłem takich co to narzekali, że drogo.... a ja na to, że jakość kosztuje, idź do Lidla, Kauflandu tam jest tanio.... i wracają bo tamten miód jest jakiś inny bez smaku tylko słodki. No i są jeszcze sępy na kasę wśród nas pszczelarzy co kupują beczki z Ukrainy, dają pszczołom cukier inwert do przerobienia byle więcej - jakość, jaka jakość - klient jest głupi nie zna się kupi wszystko - i tak następuje psucie rynku. Na szczęście świadomość wśród kupujących jest coraz większa bo kupują miód bezpośrednio u pszczelarza a ten powinien potrafić uzasadnić dlaczego miód kosztuje więcej. Takie podejście sprzedam 5 zł taniej niż reszta jest bardzo złym podejściem, psuje rynek i uderza w nas wszystkich - więc prośba by się zastanowić co robisz Kolego.
  39. 3 points
    Przepraszam nie żebym cię krytykował ale odnoszę wrażenie że nie ogarniasz tematu,nie robisz przeglądów nie działasz przeciw rojowo. Wiem że to jakiś sposób na pszczelarzenie czekać co będzie co ucieknie,ale może lepiej wyznaczyć sobie jakiś limit pszczół do ogarnięcia i tyle trzymać,robić systematyczne przeglądy,wiedzieć gdzie się zaczyna nastrój rojowy,zrobić odkład czy co. Jaki sens zimowania rodziny,leczenia,karmienia a ona potem w maju wypada z produkcji??? Nie zrozum mnie źle ja tylko podsuwam propozycję,sam pracuję na etacie i muszę dawać sobie rady.PK
  40. 2 points
    a jak pisałem ,że moje F1 z hodowlanych lepsze od oryginału , to się ze mnie nabijali że ulegam złudzeniu i głupi jestem A jak jeszcze je pciągne w obecności matki przy pomocy Cloake Board ?
  41. 2 points
    W mojej opinii warroza jest głównym sprawcą problemów w pasiekach. Często nie zdajemy sobie sprawy z jej ogromnej i destrukcyjnej mocy na rodzinę pszczelą. W pierwszej kolejności warto poruszyć temat tego, czym żywi się warroza? Warroza jako pierwsza pojawiła się w Chinach oraz Rosji. Tam też została po raz pierwszy opisana (lata ~70) i tu właśnie pojawił się problem - różnice językowe. Zachodni naukowcy dostali tylko przetłumaczony abstrakt z wieloletnich badań rosyjskich i niestety w świat poszła błędna informacja, że warroza żywi się hemolimfą i co najśmieszniejsze w wielu miejscach jest to do tej pory powielane. Również jej obszar rezydowania na pszczole jest błędnie lokalizowany, bo najczęściej pokazywana jest na zdjęciach w okolicach głowy lub grzbietu pszczoły. W tych miejscach jest statystycznie 5% warrozy gotowej do migracji lub zmiany żywiciela. Warroza w 95% znajduje się między tergitami i pobiera tam swój pokarm, czyli ciało tłuszczowe pszczoły. Warto o tym pamiętać, jak ktoś mówi, że "nie widzi warrozy na pszczołach, to znaczy, że jej nie ma". Jak rodzina umiera, to warroza o tym wie i się ewakuuje. Mało tego, najprawdopodobniej warroza wstrzykuje enzymy trawienne do ciała tłuszczowego i wysysa już przetrawioną tkankę, niestety po najedzeniu się, enzymy dalej trawią pszczołę. Ciała tłuszczowego nie można traktować jako tłuszczu, ale jako organ, bo taką rolę spełnia, coś jak wątroba u ludzi. Ciało tłuszczowe odpowiedzialne jest za: - wzrost/rozwój pośredni, zapasy, detoksykacje z pestycydów, straty wody/osmoregulację, odporność (oznaczanie mikroorganizmów), regulację temperatury, aktywność metaboliczną, syntezę protein i tłuszczy oraz witelogenezę. O ile dobrze pamiętam, to pierwsze opisy wirusów pszczelich pochodzą ze starożytności, chodzi mi o to, że warroza oczywiście przenosi wirusy, często je kumuluje z wielu różnych rodzin (migracja), ale wirusy towarzyszą pszczołom prawdopodobnie od milionów lat. Zmienił się tylko jeden czynnik, pasożyt, który trawi za życia nasze pszczoły. Apeluje tutaj szczególnie do młodych pszczelarzy, aby nigdy nie przyjmowali za pewnik leczenia jesiennego, szczególnie jeśli interesuje ich 95%-100% przeżywalność w pasiece oraz dużo miodu. Zwalczanie warrozy najlepiej rozpocząć po lipie, chodzi mi tutaj chociaż o obniżenie pogłowia warrozy w rodzinach. Proszę pamiętać o tym, że jeśli ktoś przez 10 lat zwalcza warrozę w październiku/listopadzie i jest wszystko ok, to nie znaczy, że tak jest dobrze i zawsze tak się uda. Dla kogoś kto ma 80 uli, wystarczy jeden sezon i pada większość pasieki. Wystarczy, że pojawi się kilku więcej pszczelarzy w okolicy lub któryś podupadnie na zdrowiu i nie zwalczy warrozy w terminie, to takie osłabione rodziny zostaną szybko wyrabowane i całą warrozę poznoszą do naszych uli.
  42. 2 points
    A kto to może wiedzieć jak jeszcze nie rozpoczęto szczepień jedną dawką , no może jasnowidz Jackowski. Też nie zakończono żadnych badań w całości nad tymi szczepionkami . Takie badania to parę lat( od 5 do 7) i wtedy możemy ocenić przydatność i skutki jakie niesie podawanie danej szczepionki lub nowego leku . Jak szczepionka , czy lek zadziała w połączeniu z innymi lekarstwami , które ludzie zażywają , przy chorobach które mamy , jak zareagują dzieci , starcy , kobiety w ciąży . czy taka osoba może zachorować ( na pewno), tylko łagodniej przejdzie , czy dalej będzie zarażać . Były dyrektor pfizera i nie tylko on , twierdzi , że szczepionka będzie wpływać negatywnie na płodność kobiet , czy coś więcej wie . Pracę rozpoczęto pół roku temu , wynaleziono można przyjąć z 4 miesiące temu , więc co można powiedzieć przy takim krótkim czasie , prawie nic. Rosjanie i Chińczycy stosują na obywatelach tak z 3 miechy i należałoby się przyjrzeć ich poczynaniom , no ale to dla nas prawie wrogowie. Szwajcaria jak na razie kategorycznie odmówiła szczepień obywateli , dopóty nie będzie pewności bezpieczeństwa danej szczepionki , dotyczy wszystkich szczepionek na covid.
  43. 2 points
    Oczywiście że tak, słaba rodzina bez względu ile poduszek dostanie to i tak miodu nie przyniesie. To nie poduszki produkują miód tylko pszczoły. Tak jak pisałem wyżej nie wierzyć nikomu na słowo, tylko eksperymentować samemu. W moim interesie jest aby inni pszczelarze mieli jak najmniej, wtedy swój sprzedam drożej😁
  44. 2 points
    I to jest problem aby się chciało. Przychodzi dziadzio do lekarza -a pan to jeszcze może? -mogę, mogę ale mi się nie chce
  45. 2 points
    I bardzo dobrze, niech ten odpad z przypadku na modę pszelarski jak najszybciej się wysela (z ang. wyprzeda). Tutaj cicho bo tu siedzi twardy rdzeń. Tacy pszczoły mają bo chcą je mieć dla ich mienia, przynajmniej ja. A myślę, że nie mylę się co do pozostałych, zażarcie tu klawiaturujących. Ot i co. Raz lepiej raz gorzej ale nie może być co by nie mogło być
  46. 2 points
    Nie owijaj sobie tak strasznie głowy z tym karmieniem przecież przed wyjazdem trochę więcej podkarmisz i tata w ogóle nie będzie musiał tego robić.8 dni to żaden czas aby pszczoły sobie nie poradziły. Ja w sierpniu wyjeżdżałem nawet na dwa tygodnie i nic się nie działo.Jeśli chodzi o podkarmiaczki na początek tak jak niektórzy pisali zwykłe wiaderko zamykane parę otworów 1mm dwie listewki w poprzek ramek i na to wiaderko,sprawa załatwiona.Jeszcze odnośnie syropów do podkarmiania jeśli planujesz karmić cukrem to moim zdaniem jeżeli coś kupujesz na razie gotowego to raczej patrz te inwerty również na cukrze z buraka niestety dużo droższe.Nie powinno się mieszać inwertu zbożowego z cukrem kto wie co z taką mieszaniną stanie się w plastrach.Dokarmianie cukrem w sierpniu powinno się robić późnym wieczorem w dzień można wywołać rabunki ale to pewnie już wiesz. Pozdrawiam i powodzenia.PK
  47. 2 points
    Na dzień 30 czerwca miodu mam 50% tego co rok temu . Ale mimo , że żyję w zasadzie wyłącznie z pszczół dam radę . Imprezy praktycznie wszystkie odwołane , wiec na moim "zadupiu" i tak sprzedam dużo mniej niż zwykle . Hurtem nie sprzedaję . ( Najwyżej kilka wiader w cenie niższej o koszt słoików/etykiet ) Nie będzie kłopotu ze składowaniem nadwyżek miodu . Razem z odkładami, pyłkiem , propolisem i pierzgą wyjdzie tyle , że na bułkę z masłem zarobię . Z pyłkiem zresztą też w tym roku krucho . Nastroje rojowe , rójki , bezrobocie spowodowały , że w szufladkach poławiaczy pyłku tyle co kot napłakał . Ale ... nawet po zamówieniu 2 palet syropów inwertowanych na życie mi trochę zostanie . Zgodnie z zasadą, że nigdy nie jest tak źle , żeby nie mogło być gorzej trzeba cieszyć się z tego co jest .
  48. 2 points
    Mamy tutaj dobrego specjalistę od trunków miodowych. Ma też dobre i nie fałszowane miody . Mieszka zaledwie 20km. od Ciebie . Najlepiej skontaktuj się z Nim. Kupisz dobry miód i wymienicie doświadczenia o miodosytnictwie . To nasz administrator PiotrekF
  49. 2 points
    dlatego warto robić samodzielnie To dadant 1/2 - wykonany samodzielnie na pile bez żadnych cudowny frezarek. Jak chcesz mieć gniazdo na pełnej ramce to stawiasz dwa i spinasz listwami boki. Masz jeden rodzaj korpusa na gniazdo i miodnię. Mozesz robić odkłądy Dadant 1/1 i 1/2 . Sprwdź lokalny rynek jakie odkłady kupują ludzie. Nie licz zysków, nie dziel skóry na niedźwiedziu bo w pszczelarstwie o rozczarowanie łatwo , a zyski przy 10 ulach symboliczne i trzeba dużej fantazji ( albo raczej amnezji) przy liczeniu kosztów. W każdym razie nastaw się raczej na zabawię , zyski przyjdą same o ile wytrwasz w tym zajęciu. Na początku nie każdemu idzie z górki. 10R warszawiak dużo gorszy od 10R dadanta i łatwiej w nim o nastrój rojowy. Na 1/1 dadanta zawsze możesz poszerzyć gniazdo o korpus 1/2 dadant i to w dwu wariankatch : na korpus 1/1 lub pod. Wiosną raczej pod - wtedy ramki gniazdowe 1/1 pięknie odbudowują do samego dołu ....
  50. 2 points
    jakoś Amerykanie czy Rosjanie sobie radzą , więc i ja nigdy nie miałem ciągotek do ulepszania tego co dobre. Po oblocie co najwyżej późnym odkładom wsunę blachę pod siatkę ( ale to nie zamyka dennicy) , ale to też nie jest im w zasadzie potrzebne. Jak są całą zimę na samej siatce to wiedzą jak się zorganizować i gdzie matka ma czerwić. Nie widzę różnicy w tempie rozwoju rodzin w wsuniętą blachą dla zamknięcia dennicy i bez, Naprawdę można hodować pszczoły na gołej siatce cały rok. Problemem może być tylko silny wiatr , który zawiewa pod siatkę , niepokoi pszczoły i rozluźniają kłąb , jedzą i przepełniają jelito .... Tylko dlatego wsuwam blachę ( przycięty stosownie kawałek blachy ocynkowanej) pod siatkę , ale blacha jest od siatki odsunięta 20 mm, co nie utrudnia wentylacji , ale wiatr ich nie płoszy. Można dać korpus pod spód i nic nie grzebać przy siatce. Tak właśnie robię od kilku sezonów na 1/2D . Para wodna usuwana jest dołem , pszczoły zimą nie wypuszczają z ula ciepłego powietrza do góry - dlatego widzisz czasem wilgoć w swoich ulach. U mnie to niemożliwe bo to się dzieje samo - siłami grawitacji , zgodnie z naturą rzeczy, a nie pod włos. Tak więc w moich oczach jesteś przesadnie przywiązany do starych poglądów , z czasów przed dennicą higieniczną . Ale kto bogatemu zabroni ? Wszak sam napisałeś ,że pszczoły sobie poradzą. Zniosą każdą niemal fanaberię urodzoną w głowie pszczelarza. W naturze nikt im nie zawracał głowy zmianami wentylacji. Nigdy nie mam żadnej pleśni w ulach , bo zawsze pszczoły mają nieskrępowane możliwości odprowadzenia pary wodnej. Wystarczy tylko im zaufać i nie przeszkadzać swoimi wątpliwymi pomagasami. Jedno tylko robię niezgodnie z zaleceniami : daszek mam ocieplony cały rok , a na zimę powinno się zabierać ocieplenie. Na to jestem za leniwy i ogólnie lenistwo i wygodnictwo uważam za najlepszego doradcę . Najgorsze co spotyka pszczoły ( oprócz warrozy) to nadgorliwy , nadpobudliwy pszczelarz pozdrawiam z V , najzimniejszej strefy klimatycznej
This leaderboard is set to Warsaw/GMT+02:00


  • Newsletter

    Want to keep up to date with all our latest news and information?
    Sign Up
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.