Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Tadek11

Moderatorzy
  • Content Count

    4,232
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    198

Tadek11 last won the day on July 29

Tadek11 had the most liked content!

Community Reputation

1,191 Mistrz pszczelarski

About Tadek11

  • Rank
    Guru forumowy

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Tadeusz
  • Lokalizacja
    Mazowieckie
  • Typ ula
    Wielkopolskie z ramką 18 cm

Recent Profile Visitors

2,611 profile views
  1. Panowie to może przeniesiemy dyskusje na temat "leczenia" w cudzysłowie warrozy do innego tematu dotyczącego zdrowia pszczół 😁 Poza tym czy Błażej przeczytał u nas na forum tematy walki z warrozą jest tego sporo i wybrał dla siebie jakąś metodę walki z pasożytem i proponuje na początek wybrać się do lekarza weterynarii i spytać co ma od ręki na warroa do sprzedania w twoim przypadku najlepiej jakieś paski. Dalej dyskusję proponuję prowadzić w dziale " Zdrowie i ochrona pszczół " Jeżeli Błażej masz wolę dalej dyskutować na ten temat to przeniosę dyskusje do tego działu , albo sam załóż nowy temat w tym dziale " Zdrowie i ochrona pszczół" 😊 Napisz jaka jest Twoja decyzja . To tak dla porządku bo ten temat dotyczy zakarmiania na zimę. 😁
  2. Zakarmianie na zimę można robić częściowo i w lipcu i zależy to od typu ula. Po miodobraniu lipcowym trzeba uzupełnić poziom pokarmu zapasu w ulu do 4-5 kg ( tak zwany zapas żelazny) które zostają jednocześnie i na zimę ( czyli są pokarmem zimowym) i uzupełniamy ten poziom w miarę ubytku czyli wtedy podkarmiamy bo uzupełnianie zapasu żelaznego można nazwać podkarmianiem bo pokarrm ten idzie na zjedzenie i wychów czerwiu, w ulach z wysoką ramką tak robimy , żeby zostawić część rodni dla matki na czerwienie i wychów pszczoły zimowej , bo jak byśmy zalali całe gniazdo syropem w lipcu to gdzie by matka czerwiła ? I na zimę wychowało by się za mało pszczół i byśmy osłabili rodzinki. Dlatego drugą turę podkarmiania dajemy później. W ulach z niską ramką rodnia składa się z dwu korpusów pszczelarz wtedy ma luksus zakarmianie całością pokarmu na zimę już w lipcu czyli w takich ulach jakie ma Mirek (TurQs ) czy ja , czyli wlp. 18 -tki. Ty masz Wlp i pewnie zimujesz na jednym korpusie więc masz trudniej i musisz dzielić na dwie tury. Poza tym na warrozę to za słaba koncepcja walki z nia tak jak pisał Bogusław - do poprawy i to koniecznie !!!!!!!!!!! , kwas szczawiowy w syropie to daje się po sezonie. Poczytaj trochę i koniecznie do poprawki idea walki z warrozą.
  3. Tak jak Mirek wyżej napisał , Nie bój myszy 😁 to takie małe stworzonko. A na zimę są do kupienia zasuwki z blachy i masz święty spokój .
  4. Nie widziałeś u mnie pokazywałem Ci. . Skręcam wkrętami samo wiercącymi dlatego żeby wzmocnić ramki i nie zdarzyło mi się jeszcze żeby ramka mi się rozerwała podczas obsługi uli jak je pszczoły mocno zakitują , te wkręty tak mocno trzymają i są nierdzewne. https://e-budowlany.eu/produkt/wkrety-samowiercace-do-mocowania-plyt-g-k-do-podlozy-stalowych-35x25mm-wkret-met/ Ramek nie wybierałem do zdjęcia tylko jak leci po kolei.
  5. U mnie jeszcze nie koniec sezonu , i liczę na nawłoć jeszcze w przygotowanych do tego rodzinach. Rok pszczelarski przeciętny bo nie miałem akacji oddzielnie tylko razem z rzepakiem przez nałożenie się terminów. Teraz dopiero kręcę lipcowy miód którego zbiór trochę opóźniłem ze względu na za rzadki miód w ramkach i na kwitnącą grykę , ale już zaczyna przekwitać gryka u mnie i czas na walkę z warrozą w tych rodzinach. Oto dzisiaj zrobione zdjęcie.
  6. Mam takie podkarmiaczki ale o mniejszej pojemności i leżą gdzieś w kącie jako bubel , ale był u nas na forum temat podkarmiaczek powałowych poczytaj jakie Koledzy stosują
  7. No jeżeli masz na to swój sprawdzony sposób to OK. 😁 Czyli masz już trochę doświadczenia i nie jesteś początkującym tak jak myślałem , wiec wiesz o co chodzi. 😁 Pozdrawiam
  8. We wrześniu to nie w lipcu we wrześniu lepiej się przyjmują tylko matek w sprzedaży jest mniej chyba że ktoś ma swoje. Poza tym pisałem o statystyce 50/50 w czasach historycznych jak zmieniałem kundel na matki hodowlane i było to ze 40 lat temu jak byłem niedoświadczonym pszczelarzem , wtedy pracowałem zawodowo i dodatkowo na pół etatu stolarstwo po fajrant i pszczółki tralkowaniem jako niedzielne hobby czyli byłem w punkcie startowym nauki pszczelarstwa , teraz takie statystyki u mnie wyglądały by inaczej i blisko Twoich statystyk jak bym to robił ale nie robię tego w lipcu bo mam inny model wymiany matek w pasiece prowadzę gospodarkę dwurodzinną i wszystkie matki zmieniam w zasadzie wiosną taki mam kaprys i taki jest mój wybór.
  9. Oczywiście chcemy żeby Ci się udało , ale zwróć uwagę na sposób poddawania matek, i im później latem i im bardziej wredna rodzina tym trudniejsze zadanie . Statystyka przyjęcia u mnie była wtedy 50/50 % i teraz przeważnie wymiany w takich popsutych rodzinach killerach robię przeważnie wiosną podczas większych pożytków i bo jest to o wiele łatwiejsze zadanie bez nie potrzebnych stresów że nie przyjmą i niepotrzebnej roboty nad opieką i czuwaniem nad tak późną wymianą . Ale teraz tak ostrych pszczół już nie mam . Ale oczywiście każdy musi to przerobić u siebie i to są tylko takie moje uwagi i zależy to również od wielu czynników niezależnych od pszczelarza. Kiedyś miałem tak wredną rodzinę killera , że żadnej poddanej matki nie przyjęły chyba ze trzy matki poddawane w lipcu ścięły , więc położyłem na nią krzyżyk i nawet jej nie za karmiłem na zimę i przeżyły zimę , same się nakarmiły i dopiero wiosną udało mi się w niej podmienić matkę . Ale oby Ci się udało. Pozdrawiam
  10. Uliki weselne w lipcu w pasiece ? Życzę powodzenia 😁
  11. To nie sekret tylko doświadczenie połączone z umiejętnością obserwacji i wyciągania wniosków i nie bez znaczenia jest też korzystanie z doświadczeń innych , żeby samemu wszystkiego nie przerabiać , ale zawsze warto sprawdzić jak to u mnie zadziała. Ja na przykład jeżeli już robię lipcowe odkłady z konieczności lub pilnej potrzeby zachowania jakich cennych genów od wybitnych matek lub późnymi matecznikami na cichą wymianę , to z reguły wywożę takie odkłady daleko od pasieki do miasta tam gdzie mieszkam na kilka dni , ale staram się nie robić miko odkładów z dwu ramek , tylko trochę większe z zebraną pszczołą od kilku rodzin żeby nie osłabiać rodzin dawców i wiadomo taka zbieranina musi się kilka dni zasymilować z dala od rodzinnych uli i praktycznie nie mam wtedy ryzyka rabunków , a to jest największym problemem u mnie tworzenia odkładów lipcowych czyli rabunki. I praktycznie po dwu trzech dniach można już taki odkład z powrotem przewieść do pasieki i ustawić w nowym miejscu ale z dala od innych rodzin i żeby nie były na trasie ich lotu , najlepiej gdzieś pod jakim krzaczkiem czy drzewem ale żeby matka nie miała kłopotów z zlokalizowaniem swojego ula i powrotem do niego.
  12. OK. 😁 To pisz tak żeby było to jednoznaczne , bo czytelnicy na forum mogą to rozmaicie interpretować co autor miał na myśli.
  13. Krzychu przemyśl sobie to jeszcze i pójdź po rozum do głowy , albo przyjedź do mnie , to Ci pokażę jak to robię. Odkład nawet dwu ramkowy na 18tkach to strata sezonu wieczne karmienie przez całe lato żeby doszedł do siły , i tak utworzoną rodzinę masz dopiero na następny rok czyli następny sezon pszczelarski . Ale jak Ci to pasuje , nie ma sprawy.
  14. Nigdy jak pamiętam nie robiłem odkładów jedno ramkowych w celu założenia nowej rodziny , bo do unasiennienia matki w uliku weselnym to inna sprawa. A co Ci przeszkadza robić odkłady zbiorcze w maju jak robią to Niemcy czy pokazywał na filmie Dr. Olszewski . Oczywiście odkłady lipcowe to inna bajka , ale to też specyfika gospodarki każdego pszczelarza , czytałem że są tacy Koledzy którzy tylko takie robią , ale to ich sprawa i niech dokładnie opiszą jak radzą sobie z przyjęciem matek , z potencjalnymi rabunkami które w lipcu to normalka , Ja tego nie krytykuje , ich sprawa , wolnoć Tomku i może w ich gospodarce i strukturze pożytków jest to OK , ale u mnie jak mam w perspektywie ewentualnie nawłoć to odkłady lipcowe nie wchodzą w rachubę .
  15. Na temat poddawania matek jednodniówek w końcu lipca jestem z Tobą zgodny ryzyko jest pół na pół jak ktoś nie wie jak to poprawnie zrobić , ale jak Kolega pisze , że ma już takie matki NU , to nie chcę być niegrzeczny i go pouczać , lepiej już Jak Ty mnie starego pszczelarza pouczasz , to się przynajmniej nie obrażę 😁 i przyjmę to ze zrozumieniem , że to taki trik dla niepoznaki , a on czytając to zrozumie , że to Ty mnie pouczasz a nie jego i nie czuje się dyskomfortowo czy obrażony uwagami czy krytyką i że ktoś rzuca mu kłody pod nogi I masz u niego plus ( polubienie) a ja minus że się słabo znam na pszczelarstwie. 😁 Pozdrawiam
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.