Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Tadek11

Moderatorzy
  • Content Count

    4,004
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    182

Everything posted by Tadek11

  1. Myślę że cały problem Iwony , pisałem już o tym na początku jak się Iwona u nas zalogowała 😁 nie wiem czy przypomina sobie , a więc ten problem to brak praktycznego nauczyciela pszczelarstwa takiego w miarę doświadczonego i znającego nowoczesną gospodarkę , ale nie leśnego dziadka z poprzedniej epoki , takiego co to w pierwszym roku poprowadzi za rękę , pokaże co i jak od strony praktycznej , wytłumaczy na co zwracać uwagę jak dokonywać przeglądy jak przygotowywać rodziny do zimowli itp. Taki praktyczny nauczyciel zawodu , to podobno u Niemców jest normalna sprawa wśród pszczelarzy U nas młodzi chcą się nauczyć pszczelarstwa z YT czy z forum lub co gorzej z Facebooka. Zdaje się Iwona odpisała mi wtedy , że nie ma w pobliżu nikogo takiego , co u mnie w mojej okolicy nie było by problemu z taka pomocą. Na zebraniu pszczelarskim można się z kimś umówić bliżej mieszkającym na takie praktyczne spotkania. Nawet z naszego forum byli u mnie w pasiece Koledzy jak chociażby od nas z forum "Mirek " i inni , i z mojego Kolla Pszczelarskiego też , i moi Koledzy z Kola są bardzo życzliwi i na pewno by nie odmówili nowicjuszom pomocy bo słyszałem takie rozmowy na zebraniach pszczelarskich w Kole . Pozdrawiam
  2. I to czyli LN3/4 chyba było by najlepsze rozwiązanie jak słabsze pożytki , a w razie większych można piętrować następną nadstawkę . Poza tym można i spróbować połówek jak się będą sprawowały.
  3. Ja bym zostawił jeżeli nie ma pleśni i oznak fermentacji. Ale decyzja zależy do Twojej oceny , my tego nie widzieliśmy.
  4. Ramka 1/2 D też mnie się , jak widziałem u Kolegi , nie bardzo podoba za niska trochę.
  5. Witaj na forum 😊 Wielkość nadstawek dobiera się do pożytków jakie pszczoły mają w naszym terenie do dyspozycji.
  6. Jeżeli myślisz o operacjach całymi korpusami to jak dostawiamy następne korpusy do powiększenia objętości dla rodziny zależy , kiedy chcemy to robić wg kalendarza nie zegarka , siły rodziny , temperatury zewnętrznej i na końcu wysokości ramki . Jakubiec ma ule apipolu a więc wysokość około 12 cm , D1/2 ma jeszcze inną wysokość i wpl. 18 ma też inną wysokość i trzeba to w swoich planach uwzględnić. I Operacje całymi korpusami są wskazane dla dużych pasiek dla oszczędności czasu , natomiast taka pasieka jak Twoja składająca się z kilku uli , to najlepiej w Twoim przypadku , robić to ręcznie , czyli przestawiać sobie ramki w ulu pomiędzy korpusami wg własnej wiedzy i oceny stanu faktycznego . Dlaczego ? Bo w ten sposób uczysz się jak powinno zrobić to jak najlepiej i na kilku ulach masz taki poligon doświadczalny do nauki jak przebiega rozwój rodziny pszczelej wiosną i sobie eksperymentujesz polegając na własnym rozumie. Żadne recepty o jakich piszesz czy cały korpus na dół czy na górę to może robić doświadczony pszczelarz mający dużą pasiekę , bo on zna już życie gromadne pszczół w ulu i zrobi to w miarę bezpiecznie dla pszczół.
  7. No Te wiatraki i rozmiar elektroniki zamkniętej w obudowach oraz okablowanie robią wrażenie . Zanosi się na poważny projekt. Możesz podać z jaką prędkością obrotową będą obracać się te trzy wiatraki ?
  8. Wiem Marcin , że sceptycznie podszedłeś do tego pomysłu , i tylko dla innych tych co nie mających swojego poglądu pociągnąłem dalej tą narrację , sorry 😊 Zabieg ten ma sens tylko teoretycznie , to znaczy że może być teoretycznie taka szansa , że coś tam tej warrozy uszczkniemy , ale trzeba brać też pod kalkulację i inne aspekty sprawy i czy próbą realizacji tego pomysłu nie narobimy więcej szkody w pasiece. Każda rodzina rozwija się w innym tempie i trafić w ten punkt z odpowiednia ilością , małą w domyśle , przy kilkudziesięciu ulach w pasiece ? Jak najczęściej mamy jeden dzień na oblot (+15st) a następnie znowu są dni z minusową temperaturą i pogoda stabilizuje się na plus po dwu trzech tygodniach , czyli mamy już początek kwietnia i czerwiu już jest dużo w pasiece, Życzę Ci powodzenia 😊 Może u Ciebie w Twoim klimacie jest to możliwe u nas w Polsce nie realne.
  9. Marcin , i co od nas oczekujesz , że zaaprobujemy barbarzyński proceder wycinania czerwiu zimą o którymś gdzieś wyczytałeś lub Ci ktoś opowiedział o nim ? I teraz pytanie kto Ci takich rewelacji naopowiadał i czy uruchomiłeś swoje szare komórki do analizy tych rewelacji. Żyjemy w Świecie że teraz prawie wszystko jest możliwe , jak wymordowano miliony ludzi w obozach to pszczoły pewnie też jest możliwe , to nie ludzie ani nawet zwierzęta jak psy czy koty , za które są paragrafy w kodeksach. Więc wybór czy wycinać czy nie pozostawiam Tobie 😁 Ode mnie porady w tej sprawie nie dostaniesz. Pozdrawiam
  10. Karol chyba nie masz pojęcia o czym piszesz , albo pytanie źle sformułowałeś, przemyśl sobie to jeszcze i zadaj pytanie jeszcze raz . A ja Ciebie zapytam co Ty rozumiesz pod słowem "odklad" ? Czy odkład to to samo co rodzina pszczela ? Czy się czymś różni ?
  11. Mam u siebie w Kole takiego Kolegę co wszystkimi takimi sprawami się pasjonuje , a to czosnek a to olejek eukaliptusowy i to nam na zebraniach referował i nawet gdzieś mam zapisane te jego receptury , ale trzeba sobie od razu powiedzieć , że to są metody wspomagające i dla pszczelarzy amatorów , co to mają sobie te 5 -10 uli i mają mnóstwo czasu i są to takie jak to się modnie nazywa suplementy diety i nie powiem , robiłem sobie takie suplement z olejkiem eukaliptusowym. Czy w czymś pomagały chodziło o rozwój wiosenny , , pewnie tak , ale nie byłem tego w stanie ocenić bo każda rodzina jest inna i nie sposób to jakoś parametrycznie ocenić , co nie oznacza że w nie wierzę w to , bo akurat olejek eukaliptusowy wg mnie coś tam działał.
  12. To jest problem wszystkich hodowców którzy załapali się na refundacje , jakość u nich zawsze spada na rzecz ilości. Co do tych opalitek to u niej robią to studentki z Akademii Rolniczej , które sobie dorabiają w ten sposób. A te pracownice byłe studentki jej , co się wyuczyły i pracowały jakiś czas , same zakładają sobie hodowle matek pszczelich i są na własnym garnuszku . Takie jest życie. Też stwierdzam że jakość o połowę spadła i w żaden sposób nie reklamuję jej , bo na cztery matki dwie są do wymiany jeszcze w tym samym roku.
  13. Rozumiem ciebie i wiem że takie gonienie bywa frustrujące i człowiekowi się wszystkiego nieraz odechciewa . I nie miej mi za złe że pisze wprost , trzeba sobie ustawić w szeregu priorytety i nawet ograniczyć w pewnym momencie pasiekę i zacząć od nowych uli i nowych pszczół , korzyść , mniej frustracji , łatwiejsza obsługa , mniej pracy , łagodne pszczoły dla otoczenia , i wcale nie powiedziane że mniej miodu , bo te nowe pszczoły są miodniejsze, 😊 Pamiętam jak pracowałem zawodowo na etacie to ograniczałem się z pszczołami do 15 rodzinek , bo jeszcze była i budowa domu w mieście i trochę zajmowałem się stolarstwem po fajrant i trzeba było to pogodzić , że stolarstwa miałem większą kasę więc pszczoły były tylko na osłodę życia 😁 Trzeba było sobie przekalkulować priorytety i wybrać właściwą drogę i pszczoły były na n - którym miejscu w hierarchii priorytetów.
  14. Bez przesady Robert , pisałem też że biorę matki i z Avico i sąsiedzi też mają inne pszczoły i mam jednego takiego sąsiada co lubi zoo kilometr od mojej pasieki. Poza tym Pani Maria też jak z nią rozmawiałem dba o te sprawy i zmienia materiał ojcowski do inseminacji i nie ma pasieki na wyspie , bo obok niedaleko jest pasieka Pana Loca , tak że ty się Robert nie zamartwiaj tym chowem wsobnym , to określenie jest taką wymówką i usprawiedliwieniem dla tych co lubią zoo w pasiece i jak gołębiarze cieszą się każdym nowym nabytkiem , tak pszczelarze każda kolorową pszczółką i ładną nazwą lini. 😁 A mówią - miałem taką a taką krzyżówkę , a w zeszłym roku jeszcze inną , od tego a tego hodowcy i to ich kręci , taki "gołębiarski charakter" jak ja to nazywam 😁 Co do Gemy to mam ich niewiele w pasiece i raczej na nawłoć. Na rzepak są Primy.
  15. Nie miałem promorskiej i nie mam z nią doświadczeń . U mnie okres wyboru linni do pasieki mam już dawno za sobą i wybrałem Primę i Gemę od Pani Marysi i czasami dopuszczam co drugi trzeci rok Erike z Avico dla pomieszania krwi czyli genów , ale praktycznie to prawie ta sama pszczoła tylko od różnych hodowców ale do pani Marysi mam blisko wsiadam w samochód i oszczędzam matkom transportu pocztą i przy okazji trochę podyskutujemy z Panią Marią i na tych pszczołach jadę cały czas już chyba od 10 lat i w moim terenie mnie nie zawodzą , może jak bym miał inne pożytki to bym dokonał innego wyboru , może i promorską nie wiem, ale póki co to się sprawdza i przeciętnie mam cztery miodobrania w roku z czterech różnych pożytków . Nie jestem zwolennikiem posiadania zoo w pasiece i trzymania różnych ras w "gołębniku" jak u każdego gołębiarza wypada mieć 😁 Pszczoły to nie gołębie . Każdy ma jakieś swoje przyzwyczajenia ja mam takie 😁
  16. Dzięki za wskazanie źródła , ale nie skorzystam bo mi taka komórka nie potrzebna , masz jakieś informacje jak im schodzi ten towar i ile ton rocznie sprzedają w Polsce. 😁 Ja mam złe doświadczenie z węzą od Łysonia , kiedyś kupiłem awaryjnie zwykłą kom. 5,4 i pszczoły nie chciały jej odbudowywać , nawet nie bardzo pachniała woskiem i była miękka jak plastelina.
  17. Jak będę dzisiaj w pasiece to zważę swoje korpusy i dechy i ze styroduru.
  18. Ale to o czym Darku piszesz to mogą być indywidualne przypadki jednostkowe jakiegoś hodowcy który pewnie sam na własny użytek sobie taką węzę robi lub komuś zleca komuś kto może mieć taką matrycę , a Robert zdaje się pisał o masowym wykorzystywaniu węzy trutowej w hodowli pszczół masowo przez pszczelarzy. Ja nie spotkałem się z ofertą żeby ktoś proponował pszczelarzom w Polsce do sprzedaży węzę trutową na masową skalę. 😁
  19. I właśnie o to chodzi młodzi silni nie rozumieją , a może nie chcą zrozumieć , jakie znaczenie ogrywa waga przy obsłudze kilkudziesięciu już rodzin , ile to u nas na forum było kontrowersji w sprawie , że tylko decha i nic więcej ile to nam suszyli głowy tymi dechami . Ale i oni będą mieli z czasem więcej lat a zdrowie ma się jedno i kręgosłup jeden.
  20. Ja też małorolny 😀 Ale jeszcze w grę wchodzi kalkulacja opłacalności . Gdybym to ja Ci miał własny ciągnik , siewnik , pługi , brony talerzowe itp. To może to było by warte spróbowania i najwyżej trzeba by kupić owies na 0,5 ha do obsiania . Nawet nie wiem ile tego trzeba by kupić. Pewnie bym więcej zapłacił za owies jak za randap , którego jednak nie chcę stosować. Ale zobaczymy jak to wszystko wyjdzie.
  21. A czy robi ktoś węzę trutową i po co ? Do ramek pracy ? Ja mam takie stare nadstawki po ulach Ostrowskiej , które to ule kiedyś miałem , i te nadstawki z odbudowanymi ramkami używam czasami w sezonie jako awaryjne jak już pokończą mi się wszystkie korpusy i na tych ramkach połowa powierzchni zabudowana jest na trutowo i to nie przeszkadza pszczołom składać tam miodu. Myślę że wstawianie węzy o większym rozmiarze komórki (myślę tu o trutowej )jest nie celowe i pozbawione logiki i niewielu pewnie robiło takie eksperymenty . To czas już pójść po rozum do głowy. Wraz z nowymi ulami nowe pszczoły łagodne. Inaczej to Ciebie sąsiedzi nowi pogonią wcześniej czy później. 😁 Jak Tobie wszystko jedno.
  22. Dzięki Wszystkim za porady , owsa nie będę siał na pewno 😁 , myślałem też o gorczycy , żeby zagłuszała chwast w pierwszym okresie po bronach , bo czytałem że facelia powinna mieć odchwaszczoną ziemię czyli wiązało by to się jeszcze z opryskami , czego bym nie chciał stosować .
  23. Działka o której pisze jest w ewidencji gminnej jako pole uprawne i była przez dziesiątki lat polem uprawnym na której były nawet uprawy warzywne. Nawet przy płaceniu podatków mam to zapisane jako grunty rolne a nie nieużytki czy las i place podatek za grunty rolne. Robert pisze że podmokły grunt to zostawić dla olszaków, ale ten podmokły grunt to jest 10 m. od rzeczki o długości około 40 m czyli dotyczy niewielkiej części pola graniczącego z rzeką , dalej teren się wznosi i jest to już pole w przeszłości uprawiane. Tak , że sprawy prawne z Gminą zostawmy z boku . Mnie raczej chodziło o sprawy czysto rolnicze , jak taki teren po mulczerze dalej zagospodarować i co robić jakie zabiegi agrotechniczne , co posiać żeby pole zaadoptować do siewu , czyli pytanie do kolegów rolników , i pytanie czysto rolnicze a nie prawne 😁 I pewnie zgoda że wystarczy 30 cm w głąb mulczować to jeszcze do omówienia z wykonawcą i tym co poradzicie , bo i tak pewnie będzie później jakaś orka czy co tam dalej . I tu oczekuje Waszej porady , bo na rolnictwie i zabiegach agrotechnicznym nie znam się .😁
  24. Tam nie ma drzew w rozumieniu Ustawy. Zezwolenie nie potrzebne bo to samosiejki o wysokości 3 m o średnicy do 6 cm. przy ziemi. Olszaki są grubsze ale też nie przekraczają 10 cm średnicy u podstawy pień przy samej ziemi. Odnoszę wrażenie że nie oglądałeś załączonych filmików. To jeszcze jeden . Głębokość mulczowania 40 cm w głąb gruntu tak że żadne pniaki nie zostają tylko bardzo głębokie korzenie poniżej 40 cm . https://www.youtube.com/watch?v=78TYPdZjNNw
  25. Mam takie pytanie do kolegów bardziej biegłych w rolnictwie . W tym roku wiosną mam zamiar wziąć się za moje pole , a w zasadzie nieużytek , który zarósł brzózkami i olszakami teren częściowo podmokły przy rzece z jednego końca. Brzózki są młode i nieduże do około 3 m wysokości ale dosyć gęste. I nawiązałem kontakt z kimś kto robi usługi mulczerem leśnym na rekultywację pola , bo kiedyś to było normalne pole uprawiane. Jak by ktoś nie wiedział co to mulczer to taki filmik. http://(3) Valtra T194 - mulczer leśny Fae - YouTube https://www.youtube.com/watch?v=cWuU10IePtw Moje brzózki są mniejsze niż te na filmie . I teraz pytanie co dalej robić z takim terenem , głębokość mulczowania fachowiec określił że wykona na 40 cm w głąb gruntu . I teraz jakie zabiegi dalej wykonać maszynami i co radzicie posadzić żeby pozbyć się chwastów i rekultywować pole a jest tego około 0,6 ha. , w domyśle szykuje to poletko na facelie lub cos innego dla pszczół , ale chyba w pierwszym roku po mulczerze to by było trudne i trzeba najpierw pole przygotować. Ale nie znam się na tym i co radzicie ?😁
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.