Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Tadek11

Moderatorzy
  • Content Count

    5,331
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    270

Everything posted by Tadek11

  1. Panowie trzeba odklamać przesądy na temat szkodliwości uli na środowisko niezależnie z jakiego materiału wykonane bo jego utylizacja jest w skali Świata jakim zyjemy marginalna w porównaniu do skali używania tworzyw sztucznych dookoła wszędzie w handlu jako opakowania jednorazowe sklepowe budownictwo i itp. Nie róbmy z tego argumentu poważnego , bo to niepoważnie wyglada. 😊
  2. Zakładam ten temat z myślą o tych Kolegach którzy zamierzają kupić nowe ule z tworzyw i zastanawiaja się nad wyborem z jakiego materiału kupić oraz jakiego producenta , pod kątem jakości wykonania i walorów użytkowych. Sam nie zamierzam wymieniać uli , ale jest wielu Kolegów na pewno o tym myślących ? I nie chodzi tu o reklamę praducenta czy sprzedawcy , tylko o ocenę od strony pszczelarza praktyka , kolegów którzy mają już doświadcznie z takimi ulami i materiały czysto reklamowe sprzedawców będą usuwane jako niezgodne z regulaminem forum zabraniajacym reklamy komercyjnej. I jeżeli ktoś chce drewniany ul , to założymy inny wątek dotyczący uli drewnianych dla pożądku dyskusji . Na początek taki materiał: https://www.youtube.com/watch?v=7r0PSSAx47Y
  3. Nie będę zakładał nowego tematu a chodzi o przepis jaki zamierzam właśnie zrealizować 😁 nalewkę na bazie miodu wg. starego przepisu. Krupnik to staropolska zupa gotowana na miesie baranim lub wolowym z krupami perlowymi. Te samą nazwę nosi napoj sporzadzany z wódki, miodu i korzeni. Krupnikiem zwano również tego, ktory produkowal krupy, a krupiarzem - tego, co je sprzedawal. W STAREJ POLSCE. Krupnik oszalamial i wzmacnial znany byl w Koronie i na Litwie już w XVIII w. Wespól z miodem pitnym uważano go za jeden z najstarszych trunkow polskich. Krupnik staropolski przepis: 1 szklanka miodu lipowego lub wielokwiatowego ja zastosuję gryczany. 0,5 l spirytusu 1/2 laski wanilii wiórki z 1/4 gałki muszkatołowej 1/2 laski cynamonu 2 goździki 1 ziarno ziela angielskiego szczypta imbiru lepiej świerzego skórka z 1/4 pomarańczy (bez albedo) Można i na gorąco zimą na rozgrzewkę. Wanilię posiekac, goździki i ziele angielskie rozgnieść. Miód rozpścić 1 szklance wody, dodac przyprawy, gotować kilka minut na małym ogniu i odstawic na 30 min. Następnie płyn przecedzic, ponownie zagotować i wrzący przelać do ogrzanego dzbanka, wlac spirytus i szybko wymieszac. Podawac od razu w ogrzanych czarkach lub filiżankach.
  4. Cukier to nigdzie nie było mowy że zabraknie cukru w Polsce skoro jesteśmy trzecim producentem w UE , tylko zabrakło przejściowo z innego powodu , którym była zagrywka Spółek Skarbu Państwa pod kontrolą Sasina wstrzymująca sprzedaż cukru do hurtowni spożywczych i sieci handlowych z magazynów tych Spółek i na jakiś okres i spowodowała panikę w sklepach detalicznych i to była typowa gra monopolistyczna na zwyżkę ceny , Sasin ma przez to większe wpływy z podatku VAT i teraz cały czas utrzymuje się cena dwukrotnie wyższa w wielu sklepach niż przed . Słoiki to też nie wiadomo jaka cena gazu będzie dla Hut szkła , ale tańsze to nie będą na pewno , nawet pokrywki do słoików widziałem już po 1,50 latem.
  5. Święcona woda , o to dobry pomysł 😁 Ciekawe czy ktoś stosował ? 😁
  6. Mieliśmy w tym roku się zlustrować . ale nie wyszło jakoś 😁 Może Mirek uda się w następnym 😁
  7. Przeważnie wieszam na strychu na przygotowanych wiszących na drucie rusztowaniach tak żeby myszy po drucie nie dostały się albo po prostu w pracowni . Wszystko zależy od tego gdzie przechowujesz ,bo możesz i w magazynku na ramki jeżeli taki posiadasz , ale bez wilgoci . W Korpusach kiedyś trzymałem na toczku , ale u mnie wilgoć jest bardzo duża na zewnątrz bo mam pasiekę nad rzeką i wszystko jest wiecznie mokre jak nie ma mrozu i wszystkie ramki pozostawione w korpusach na zewnątrz na toczku potrafią zapleśnieć , albo mogą myszy czy jakieś inne nornice i tym podobne , się dostać jak znajdą sobie jakaś dziurę. A i kwas octowy te z trzeba uzupełniać i pamiętać o tym tak jak piszesz. Na wymrożonych ramkach mogą się pokazać larwy tylko wtedy jak lotny motyl do nich doleci i złoży jajka , czyli trzeba ramki tam umieścić gdzie motyl nie doleci. Na pewno z wymrażaniem jest mniej kłopotu .
  8. To trzeba być jasnowidzem Jackowskim żeby to zrozumieć co piszesz 😁
  9. To zacząć od gospodarki dwurodzinnej i naturalnych formach walki z warrozą polegającą na przerywaniu łańcucha rozmnażania warrozy latem . Inne metody polegające na wierze w siły witalne pszczół i ich zdolności w tej sprawie są bardzo ryzykowne przy pasiekach dużych i raczej na oddzielnym stanowisku pszczelarskim , zmiana matek na innym toczku to też loteria i dużo roboty , dojazdów itp. Poczekamy na Michała jak nam wyselekcjonuję takie pszczoły 😁 Sam prowadzę gospodarkę dwurodzinną z minimalna ilością chemii . 😁
  10. No właśnie zapomniałem jeszcze o tym aspekcie 😁 Też wykorzystuję pierzgę na własny użytek w ten sposób a można i dla klientów.
  11. Zasadniczo ramki zamrażam na 24 godziny bo załadowuję jak jestem w pasiece i następnego dnia wyjmuję , albo i dłużej jak nie przyjeżdżam następnego dnia do pasieki . Chociaż literatura pszczelarska podaje że w temperaturze już - 15 st.C po 2 godz. giną wszystkie stadia rozwojowe barciaka , a także spory nosemozy i większość form wegetatywnych bakterii ulowych nie wszystkich , których ? - więcej w książkach pszczelarskich o chorobach pszczół 😁 Tak myślę że warto zainwestować w jakąś zamrażarkę niekoniecznie nową , ale nawet w używaną , do kupienia za grosze ja za swoją używaną zapłaciłem 400,- zł i mrozi do -25 st.C , opłaca się bo znacznie poprawia wymrażanie higienę w pasiece i bez chemii no i spory nosemozy też giną co ważne.!!!!!!!!!!!! Przykład: https://www.olx.pl/d/oferta/zamrazarka-skrzyniowa-mors-221-CID99-IDQiih7.html#697a3eee0d;promoted
  12. Nie no wiem że coś zawsze może się przydarzyć w pasiece niespodziewanego a zwłaszcza na wycofanych ramkach z ula , dlatego kupiłem sobie zamrażarkę używaną do wymrażania ramek w tem. - 22 st.C i spokój mam teraz z barciakiem , ale w ulach razem z pszczołami to go nie widywałem na ramkach , żeby drążył kanały. Chociaż barciak ulowy to cenny owad dla zdrowotności 😁 http://www.pijawki-nowysacz.pl/index.php/mol-woskowy
  13. To może na pięć lat zrób sobie przerwę z pszczołami , po co Ci ten kłopot i harówka przy pszczołach , nie lepiej poleżeć 😁
  14. Tych pasiek do pięciu uli to nie bierz w rachubę , bo pewnie tak jak i u mnie połowa takich pasiek to puste ula po pszczołach , raczej rozejrzyj się za takimi pasiekami co mają więcej uli , tam mają dobre pszczoły i miodne 😁 znam dwu takich pszczelarzy z twojej okolicy 😁
  15. To do higieny w pasiece też nie stosujesz żadnej chemii , takiej chemii polecanej w zdaje się o Dobrych Praktykach Pszczelarskich ?
  16. Nie wiadomo jakie masz te kundelki Mirek , bo jeden kundelek drugiemu nie równy 😁 W domyśle 😊 jeżeli zaopatrywałeś się wstępnie w pszczoły od Adama ( adamjaku) to on raczej już z tego co z nim rozmawiałem miał jakieś wybrane przez siebie krzyżówki z trochę uszlachetnionymi genami nie pamiętam już jakie , a poza tym w Twojej okolicy Dębe Wielkie w promieniu lotu trutni jest sporo pszczelarzy z mojego Koła takich co mają pojęcie o doborze pszczół do hodowli i osiągają niezłe wyniki produkcyjne , więc i materiał genetyczny od strony ojcowskiej ( trutni) jest raczej lepszy niż przeciętnie w Polsce , więc Twoje kundelki to są pewnie "szlachetne kundelki" 😁 z błękitną krwią 😁
  17. Też Mirek zwróciłem na to uwagę 😁 Bo brakowało mi w tym Stowarzyszeniu kilku uznanych hodowców matek 😁 Może to jest jakaś forma autoreklamy bo słowo Polskie sugerowało by że to wyczerpujący zbiór wszystkich hodowców 😁
  18. Ja też takie miałem kiedyś , jak mi wiatr poprzewracał wszystkie ule , to kupiłem kilka rodzinek od starego pszczelarza na odbudowę pasieki i sprzedał mi chyba największe rottweilery jaki miałem , nie wiem czy afrykańskie były by groźniejsze ? Nawet nie dały się zakarmić na zimę i zostawiłem je bez podkarmiania i przeżyły zimę . Może powinienem je selekcjonować na pszczoły obronne 😁
  19. Bez przymiotnika do słowa hodowca , to każdy z nas jest hodowcą i dopiero dodanie przymiotnika "hodowca matek" daje uściślenie i rzeczywiście zwykłego pszczelarza też można nazwać hodowcą matek ale na własny użytek tylko , natomiast hodowca matek reprodukcyjnych to już wyższa kategoria tej grupy hodowców matek na przykład rekomendowanych przez Polskie Stowarzyszenia Hodowców Matek Pszczelich lub rekomendowanych przez inne gremia . https://pasieka24.pl/index.php/pl-pl/aktualnosci/wykaz-pasiek-hodowlanych-oferujacych-matki-pszczele-rekomendowanych-przez-polskie-stowarzyszenie-hodowcow-matek-pszczelich
  20. Miód rzepakowy 😁 Pisałem jak ktoś ma rzepak Mirek 😁 U mnie był miód rzepakowy który wirowałem w tym sezonie 2022 r i trochę nałożył się na akację , bo był opóźniony ale w Polsce dużo pszczelarzy miało rzepak.
  21. Temat wydzielony z tematu "interwencja w sektorze pszczelarskim 2023-2027
  22. To jest normalne zjawisko w silniejszych rodzinach że zaleją dwa korpusy miodem na początku sezonu przy dobrym pożytku , dlatego nie można dawać trzech korpusów na rodnię , żeby nosiły do góry do dwu nadstawek , bo jak Ci rzepakiem zaleją ramki w rodni i Ci skrystalizuje , co wtedy z nimi zrobisz ?
  23. Jeszcze za mało masz doświadczeń z tymi ulami w kontekście zjawiska nastrój rojowy na WLP 18 tkach 😁tak myślę 😊 I jeszcze pytanie , czy jest do dyspozycji pszczół jest rzepak czy nie ma rzepaku tylko mniszek i inne pożytki majowe , bo tu może być różnica w doświadczeniach porównawczych w sprawie rójki . Na rzepaku w pierwszej połowie maja wg, moich doświadczeń trzeba robić odkłady przed nadchodzącym załamaniem pogody zabierając po dwie trzy ramki z czerwiem zasklepionym razem z obsiadającymi pszczołami , bez matki i wstawiać do gniazda węzę w wolne miejsca centralne ( na rzepak) żeby wyeliminować do minimum możliwość rójki dotyczy to silnych rodzin , w słabszych niekoniecznie dlatego , że w tym okresie w maju występują często załamania pogody z pogodą nie lotną i ochłodzeniem trwającym dwa trzy dni (a bywa że i tydzień) i szybko może powstać w rodzinach nadwyżka pszczół bezrobotnych i zaraz po poprawie pogody może być już musztarda po objedzie . Jeżeli nie ma rzepaku to Twoje przemyślenia są warte do sprawdzenia u Ciebie na Twoim pasieczysku i sprawdzaj przez kilka lat i będziesz wiedział czy dobrze myślisz , bo w tym wszystkim chodzi głównie o ocenę możliwości pasieczyska i dopasowanie gospodarki do konkretnych pożytków w okolicach pasieki , a u każdego pszczelarza może to inaczej wyglądać , bo nie ma dwu takich samych stanowisk pasiecznych i to co u jednego się sprawdzi u drugiego może nie koniecznie . Poza tym siła rodzin , rasa pszczół i zdrowotność rodzin też ma wpływ. Poza tym w maju jak jest już miód w nadstawkach trzeba wycofywać z gniazda zapas żelazny lub go zredukować do dwu ramek na korpus rodni , szczególnie ten pozostałość po karmieniu zimowym cukrem i zwalnia Ci się w ten sposób miejsce do czerwienia w rodni dla matek. Ja u siebie nie zauważyłam żeby trzeba było zakładać 3 korpusów na rodnię , a tym bardziej dawać korpus węzy na dennice jako trzeci korpus rodni. Jak za mało miejsca do czerwienia to w 18 takach można przenieść zasklepiony czerw taki na wygryzieniu ciemny do nadstawki i do czasu miodobrania już nie będzie w nim czerwiu a w wolne miejsca w rodni wstawiać węzę i nie zauważyłem przy tym żeby kiedyś matce zabrakło miejsca do czerwienia z 2 korpusach rodni. Pisze się często w prasie pszczelarskiej o operacjami całymi korpusami a nie pojedynczymi ramkami , ale z doświadczenia wiem , za jak wstawię cały korpus węzy tuż nad kratę i pod pierwszy korpus nadstawkowy to jednak trzeba dawać chociaż po dwie ramki odbudowane w środek korpusu węzy żeby pszczoły łatwiej pokonały ta zmianę w organizacji pracy w ulu spowodowaną dostawieniem korpusu węzy. O więcej pytaj jak masz jakieś pytania 😊 ja już kilka sezonów jadę na tym układzie i wiele różnych kombinacji przetrenowałem , co nie znaczy że mam zawsze rację , po prostu pisze tylko to co myślę i jakie wyciągnąłem wnioski i zawsze mogę mieć jakieś subiektywne odczucia .😁 Pozdrawiam
  24. Typ ula to jedno , ale i też wiedza praktyczna ile potrzeba rodzin i ile mogę ogarnąć organizacyjnie i czasowo oraz marketingowo ze zbytem , jak pracujesz jeszcze zawodowo , to się spiętrza wiele aspektów z tym związanych. 😁 Poza tym 50 uli w jednym miejscu to za dużo a dwie pasieki to więcej czasu trzeba .
  25. No i właśnie to jest też powodem że piszemy też i na inne tematy na forum , niekoniecznie pszczelarskie 😁 U mnie też sprzedaż spadła o 1/3 i w domyśle pszczelarstwo podupadnie też w związku z inflacją , a za pszczelarstwem pewnie i forum , bo to są naczynia połączone i trzeba znaleźć przyczyny tych zjawisk 😁 i żeby nie było , że mądry Polak po szkodzie i nie umie zrozumieć przyczyn szkody. Wszystkiego na Putina nie można zwalić bo dane statystyczne podają że Europa ma mniejszą inflację o połowę. Obowiązku pisania Tylko o pszczołach raczej nie wprowadzimy 😊 , i są tematy w Hyde Parku gdzie można pisać i w innych sprawach i nawet założyć swój temat , aby nie przekraczać dobrych zwyczajów w konwersacji w sposób obrażający innych. 😁 I na to chyba zwrócimy uwagę !
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.