Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

manio

Użytkownicy
  • Content Count

    2,024
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    146

manio last won the day on July 4

manio had the most liked content!

Community Reputation

1,253 Mistrz pszczelarski

About manio

  • Rank
    Guru forumowy

Informacje o profilu

  • Płeć
    nie ustawiona
  • Imię
    Szcze Pan
  • Lokalizacja
    Mazury Garbate
  • Typ ula
    0.5 d

Recent Profile Visitors

1,842 profile views
  1. To było upokorzenie sprzedawczyka , nie zapłata
  2. Sama prawda i tu cytat biblijny : biedny i bogaty zginął w tym samym czasie ... biedny nic nie zostawił , bogaty nic nie zabrał . Nie zawsze pieniądze są najważniejsze ? p.s. nie tylko na odkłady działa leniwy sposób podawania pustych ramek , jeszcze lepiej robią to mocne rójki . Ale ja programowo nie zbieram rójek na czym jestem stratny pieniężnie , choć raczej bym nikomu nie sprzedał pszczół hgw jakiego pochodzenia. Nie mam takiego parcia na szukanie pszczół spod Zambrowa od pszczelarza co to nie wiedział ,że ma pszczoły . To pewnie błąd ,ale nie szukam żeby było lepiej i bogaciej niż mam.
  3. Jeśli to wyrzut w moim kierunku , to dzięki naszym sporom to forum żyje i cieszy się popularnością Takie są prawa marketingu i Administracja płaci mi za to ciężkie pieniądze W ramach rekompensaty zdradzę Ci kolejny leniwy sposób na pszczoły : kierowany lenistwem wstawiłem kiedyś do odkładu uszkodzone ramki , gdzie były tylko resztki szuszu. Okazało się ,że taki odkład odbudowuje takie ramki bez trutowych komórek. Teraz robię to już planowo : wycinam stary susz nożem ( taki zgrabny fiskars-finka w pochwie) ,zostaje po obwodzie jakie 5 mm. Ramki są drutowane drutem nierdzewnym 0,3 mm, więc się nie zrywa, Można takie ramki dezynfekować przed podaniem : do tego potrzebny spryskiwacz, wybielacz ACE nad wybielacze ( to soda kaustyczna i podchloryn sodu) , a następnego dnia neutralizacja roztworem octu, Wychodzą bielsze niż zwykłe i zakwaszone jak pszczoły lubią Lenistwo to motor pszczelarskiego postępu . Pozdrawiam i obiecuję więcej . Zobacz jakie nudy na Polance czy trepowskiej amnezji - tam nie ma nas
  4. ja mam pick-upa i drugą pasiekę na złomowisku pod drodze do domu , więc wywożę naprzemiennie z autoamtu. Problem żaden , choć trzeba postawić i jechać bo mogą się przegrzać. Jak silnik pracuje to pszczoły się nie zrywają - chyba wibracie gruźlika tak na nie wpływają. No i niestety na złomowisku muszę zlikwidować bo mi wypowiedzieli lokalizację Mam na oku drugą lokalizację w wiosce po drodze o fajnej poniemieckiej nazwie Mrozy Wielkie ( choć niemiecka nazwa zalatuje po posku Gross Mrosen , jeszcze bardziej niemiecka jest nazwa inne wioski Szczecinowen czu Sikoren . Tacy to Niemcy tu mieszkali. Dopiero po plebiscycie całkiem zniemczyli nazwy. W archiwum państwowym jest nawet mapa do nauki geografii z przekreślonymi polsko brzmiącymi nazwani i nowymi szkopskimi po plebiscycie.
  5. a nie pisałem ,że bez wywożenia Ale masz rację , następnym razem spróbuje nie wywozić , nie zamykać . Ryzyko żadne bo polecą do moich uli. Tylko jak stwierdzić ile zostało ? Chociaż w odkładzie będzie widać ,ze nic nie widać - nowych pszczół/ Można też dodać wyraźnie inne kolorystycznie , np elgony na monticola. Jeśli uciekną to dopiero przed południem jak zejdą do gniazda. Ale nie wiem kiedy pszczoły miodniowe latają i jakie mają plany. Wylecą za potrzeba i wrócą do starego macierzaka pewnie. .
  6. a i wzajemnie bo kiedyś Cię rozerwie przez to nadymanie się a swoje życzliwe inaczej rady pszczelarskie w moim kierunku w buty sobie wsadź bo ja hodowałem matki jak Ciebie nawet w rodzicielskich planach nie było , więc zwyczajnie nie wypada pchać się , gdzie nie proszą. To dla mnie zbędne jak brzęczenie much. Kindersztuby brak. Jestem pszczelarzem grubo przedwarrozowym , o ile można to dziś sobie wyobrazić.
  7. Ja żadnej warrozy nie mam , za biednie u mnie na te robactwo. Jestem 400 km na północ od Ciebie , to co ty możesz wiedzieć o warunkach mojego pszczelarstwa. Stosuję gospodarkę rotacyjną w swoim wykonaniu i proszę nie zaśmiecać mi wątku bo ma charakter bloga. Założyć swój i tam sprzedawać swoje pejsate mądrości geniuszy dla geniuszy . Na youtube za mało publiki ? pewnie jakiejś rekordowej ku**y , albo samej burdelmamy ? Po polskiemu to będzie chyba zmieszańcowanie , ale to trudne słowo i nie warto pamiętać. Poza tym nie warto czytać książek skoro wszystko jest na pejsie lub na youtube. No i czytać trzeba umieć ze zrozumieniem. To trudne bo teraz jakieś dyslekcje i inne patologie dotykają różnych półgłówków . Kiedyś wleli w du**ę i po chorobie , a teraz to z matury z polskiego zwalniają bo nawet w słowie huj zrobi ze dwa błędy ortograficzne . A jak nie ma w internecie to zawsze można samemu opublikować i ... już jest. p.s. padło oszołomskie stowarzyszenie naturalnych . Widać nie zmieścili się w wąskim gardle . Szkoda bo bardzo zabawnie bywało i jak gorzej się czułem , poczytałem to się poprawiło. Nic tak nie cieszy jak cudza bieda Czasem tu coś Michał skrobnie z tych złotych myśli , ale on jest tylko kopistą Łapki w najlepszym razie lub prasy kołchozowej. Moje kondolencje wszystkich fanatykom , członkom ( dwuznaczne słowo i mi się z h kojarzy ) i sympatykom. Naczelny pisze teraz na kurturarnych forumach : polanka , amnezja. Ale chyba nie o pszczelarstwie ? Kiedyś nawet posłuchałem , ale jestem chyba mizofonikiem bo ma takie wk*********e maniery w czasie zadawania pytań i przerywania wypowiedzi. Może o czasie by go Tato Darka wyleczył pasem , ale to chyba za późno i mogą powiesić za Ziobro za takie bezeceństwa perswazji bezpośredniej
  8. no cóż , kolejny geniusz . Moje za miesiąc będą na dwóch korpusach samych nowych plastrów , w części (25%) zbudowanych bez węzy , ale i bez komórek trutowych - sama naturalna komórka - co chciały to mają . Na samym powietrzu u mnie tego nie zbudują, ale ja ciągle się uczę jak ten Adrian . No i Twoich filmów nie oglądam
  9. Tak , zdecydowanie przygotuję sobie Iwan czaj z liści kiprzycy . Polecam wszystkim , bo jak nie pomogą zioła , szykuj d. do wądoła na lekarzy lepiej nie liczyć za mocno https://swiezopalona.pl/blog/herbata-iwan-czaj-wierzbowki-kiprzycy https://www.radom.lasy.gov.pl/aktualnosci/-/asset_publisher/1M8a/content/sezon-na-wierzbowke-kiprzyce#.YsGAOYTP3IU
  10. Dziś leniwy manio zgrzeszył bo w Dzień Święty zabrał po jednej miodni z bardzo silnych rodzin z brodami i postawił je z przegonkami na odkłady z początku czerwca w których są już czerwiące matki. Jutro te miodnie odwiruję , a pszczoły zasiliły odkłady. Odkłady są teraz na 10 ramkach i dostaną cały korpus węzy na górę. Leniwy manio ma swoje leniwe uprawy tu posiałem ( rzuciłem wzorem jak uczy Michał) nasiona przegorzanu , a same dosiały się piękne osty , nostrzyk biały i nawłoć zwyczajna. Nic nie tknąłem , a jak pięknie rośnie i to na piachu. Tu zaczynają kwitnąć hortensje i przekwitła magnolia ( równie nieprzydatna pszczelarsko) ale sama się wysiała kiprzyca , która też lubi takie warunki . Miodu z niej nie będzie , ale pszczoły oblatują , a manio może nazbiera zioła na herbatkę ?
  11. A jak masz już odkłady to inna sprawa ! Masz jeszcze miesiąc ich rozwoju , pilnuj żeby miały węzę do odciągania i syrop 1:1 do popicia i pojedzenia. Pamiętaj o warrozie , bo razem w czerwiem może być jej uderzeniowa ilość , pszczołą lotną łatwo oczyścić , z czerwiem już nie prosta sprawa - szczególnie na koniec sezonu. Leniwy manio ma też swoje leniwe uprawy miododajne : tu wprawdzie hortensje zaczynają kwitnąć i są nieprzydatne pszczelarsko , ale przerosły mocno kiprzycą , z której też miodu nie będzie , ale na herbatkę można nazbierać zółka Tu natura zadziałała na bogato : posiałem ( rzuciłem z zasadzie metodą na dręczącego Michała ) przegorzany , a sam dosiała się nawłoć , piękne osty wielkości przegorzanów i równie mocny nostrzyk biały. Sam bym tego lepiej nie wymyślił. Są też jakieś białe chwasty , ale te chyba tylko na bukiecik żonie , bo pszczoły je chyba olewają.
  12. No to chcesz zjeśc ciastko o mieć ciastko - za wiele na raz. Tak późno można robić odkłady na susz , a i to z matkami UN . Już teraz zrób odkłady , kup matki UN i wtedy jak będą się szybko rozwijały z Twoją pomocą możesz myśleć o takich pomysłach. Po lipie to tylko zrzucenie całej rodziny na węzę + wymiana matki ma sens i zdążą się odbudować i zakarmić. Przy znacznie mniejszej sile to niemożliwe . Stworzysz co najwyżej mikrorodzinki, które po przezimowaniu dojdą do siły na lipę przyszłego roku. To nie ma sensu. Ostatni czas na robienie odkładów , te możesz bez problemu robić na samej węzie + zasilanie czerwiem choćby wyciętym z warszawiaków jak matka już zacznie znsić jajeczka. Nie czekaj do sierpnia . Miesiąc przespałeś na takie pomysły Odżałuj parę groszy i kup matki UN, dowolne choćby od Michała , zawsze można wymienić jakby nie okazały się takie cudowne jak piszą oszołomy Albo odwrotnie : będą sensacją i zareklamujesz go na forum i zdobędzie nieśmiertelną sławę , na co zdaje się liczyć . Nie czekaj bo każdy dzień zwłoki zmniejsza szanse.
  13. Moim zdanie to za dużo zadań na raz i siły nie wystarczy. Co innego zrobienie odkładu zabierając całą lotną pszczołę , ale na susz , a co innego wymaganie aby jeszcze pociągnęły węzę i wychowały pokolenie zimowe. Opisywana praktyka szwedzka dotyczy zrzucenia całej rodziny , w pełnej strukturze - a tu struktura zaburzona i musi wystąpić tąpnięcie populacji jak się stara pszczoła sypnie. Nie , moim zdaniem to niemożliwe i pszczoły sobie nie poradzą. Wypacanie wosku i karmienie czerwiu to bardzo wyczerpujące prace . A co chcesz z warszawiakami i czerwiem z nich ? Dlaczego nie użyć go do zasilenia odkładów . Można wyciąć czerw z ramek warszawskich , wstawić je do ramek ula korpusowego bez drutów , obwiązać je cienkim sznurkiem lub nicią . Pszczoły będą miały czerw i gotowe ramki do dalszego rozmnażania i składowania zapasów. Jak susz scalą z ramkami to sznurki wytną i wyrzucą z ula. Nie będzie widać partaniny Zrób cały korpus takich ramek i drugi węzy. Wtedy będzie OK. Nie można do zimowli dawać ramek i węzy naprzemiennie , tylko całymi korpusami. Pisał o tym kiedyś Robert i ja potwierdzam . Dał bym o góry korpus z wyciętym czerwiem i na dół z węzą. Wtedy odbudują . matka czerwi nawet na węzie i odbudowują ją wtedy szybko bo potrzebne kołyski dla larw Napisz precyzyjniej jaki masz plan podziału i co zamierzasz z warszawiakami i czerwiem w macierzakach. Wtedy będzie jaśniejsza sytuacja , bo chyba nie do końca zrozumiałem Twoje zamiary.
  14. nie chciałem nadużywać Zambrowa , bo chyba w rozumieniu naturalnych to krańcowe zadupie , a ja mam bliską rodzinę w Sędziwujach pod Zambrowem
  15. Moje zmieszańcowane ( każda z każdym) kundelki dużo mniej przyniosły niż w poprzednim roku : bardzo sucha i zimna wiosna , sam nie wiem kiedy zdążyły przynieść to co im zabrałem . Teraz czekam na lipę , ale jak nie popada solidnie przez kilka dni to będzie lipa z lipy. Zawsze kolejne miodobrania gorsze niż to wiosenne. I nic na to gienkatyka czy inbredy i wybujałości. Wyżej d. nie podskoczysz , a z próżnego i heterozyjna pszczoła nie maleje. Nie należy popadać w skrajności bo domy wariatów czekają na poszukiwaczy cudownej pszczoły . Nawet trawa przed domem zżółkła , choć podlewałem wieczorami Za to odkłady piękne , na trutniach zarodowych osobistej linii IWA Wojciecha L. . choć o tym nie wie , że go chwalę Sam wywozi uliki weselne dalej poza pasieke hodowlaną żeby nie były rabowane. Bedą więc monticolo-iwa krainki mazurskie . Ciekawe , czy zeżrą warrozę czy sama ze strachu ucieknie ? A co do kundelków to żaden rasowy pies nie jest taki madry i wierny jak kundelek , a do tego żadne mu nie dorówna długowiecznością , wigorem i zdrowiem. Niech żyją kundelki !!! kundel manio
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.