Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

manio

Użytkownicy
  • Content Count

    677
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    51

manio last won the day on September 19

manio had the most liked content!

About manio

  • Rank
    As forumowy

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    manio
  • Lokalizacja
    Mazury Garbate
  • Typ ula
    A

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. ja trzymam na 3x1/2 D. Kiedyś nie założyłem wkładek dennicowych bo zapomniałem i tak już zostało. Pszczołom ro u mnie zbędne . Nie zimuję słabych rodzin , nie prowadzę sanatorium dla pszczół tylko pasiekę.
  2. a po co zamykać ? Ja zamykam tylko na czas walki z warrozą.
  3. Tak to bardzo możliwe i wcale nie musiała wejść centralnie , nieszczelności ula jej w tym pomogły. Przy trutówce można skutecznie poddać matkę pod kołpak na ramce z wygryzającym się czerwiem. Jak się rozniesie substancja mateczna przestana karmić trutówki i same je wyduszą. Z pszczołami nigdy nie nie jest na pewno niemożliwe i często zaskakują. Mogła też nalecieć rójka , wtedy jest komu bronic matki i wydusić trutówki. To chyba najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie.
  4. Raczej zaleciała matka z lotu godowego to dużo bardziej prawdopodobne niż to o czym pisałem wyżej . Wyhodowanie matki z jaja trutowego to moim zdanie wyłącznie teoria. W praktyce to niemożliwe.
  5. A.Pidek pisze :"Raz na parę tysięcy matka może rozwinąć się z jaja trutowego. Jest to możliwe na skutek dodatkowego podziału jądra komórki, co pozwala na podwojenie liczby jego chromosomów." Czyli u niego dużo niższy procent jaj, nie liczy tego do liczby mateczników . A o 2% osobników żeńskich z jaj złożonych przez trutówki napisał bardzo dawno Woyke http://miesiecznik-pszczelarstwo.pl/pzn/sites/default/files/pzn1962_049-063.pdf Czytałem o tym wielokrotnie i różne wyliczanki procentów , ale to tylko dywagacje teoretyczne bez praktycznego znaczenia
  6. , niedoczekanie . Pisał o tym i Prabucki (Pszczelnictwo), ale chyba wcześniej Woyke , a może Woyke w "Pszczelnictwie" bo to praca zbiorowa ? Za 2% nie ręczę - wartość zacytowałem za Michałem .może było mniej ? Myślę , że będzie to w którymś z poniższych artykułów , nie mam siły szukać. Porfesor Woyke zajmował się badaniami trutni i przy okazji pisał o matkach z partpgenezy czyli bez chłopa . http://jerzy_woyke.users.sggw.pl/origpap.htm nie wiem jak na tym forum wstawia się odwołanie do linku ? ale warto przeczytać wszystkie bo Profesor ładnie pisze.
  7. Nie , nie jesteś w czepku urodzony. Pszczoły zakładają w takiej sytuacji mateczniki na czerwiu trutowym i dopiero wśród nich jest te magiczne 2 % ( 2 mateczniki na 100) z których wygryzie się pełnosprawna matka, opisywana w literaturze. Ciekaw jestem jak to policzyli ? To dopiero świadczy o tym jakie to mało prawdopodobne. Jest jesień i pszczoły niechętnie przyjmują gości. Trzeba było podkarmić macierzak syropem ( żebraka z pustym wolem nie wpuszczą) , a w południe odnieść kilka metrów i wytrzepać na płachtę żeby nie pokaleczyć pszczół. Wylotek w nalatywanym ulu zmniejszyć na pszczołę żeby nowe pszczoły musiały się wprosić i uspokoić się na ścianie ula . Wtedy praktycznie się nie ścinają. Na ścianie karmą się i obwąchują po czym są w końcu spokojne wpuszczane. Zetną z pewnością wszystkie lotne trutówki , które jeszcze nie zaczęły czerwić. Nie ma znaczenia ,że minął miesiąc . Już inaczej pachną i są obce - mino ,że genetycznie siostry.
  8. A u mnie lipa zaczyna kwitnąć. Amerykańska Pachnie z daleka jak w drogerii. Oblatują pszczoły i trzmiele , ale i takie błyszczące żuki stale siedzą na kwiatach. Widziałem nawet szerszenia .
  9. następnym razem weź tylko połowę tego co bierzesz ...
  10. Chciałem po prostu powstrzymać Twoja nadgorliwość. Nie ma środków obojętnych. U mnie w nocy 10*C , więc nie przychodzi mi do głowy polewanie pszczół. Szkoda by było znowu uszkodzić matkę , za bardzo lubisz rozbebeszać ul . Nie polegam na youtuberach czy tym bardziej artykułach w pasiece . Zwyczajnie o tej porze roku jestem już ostrożny.
  11. Nie, zwykle zaczyna czerwić na 2-3 dzień. Polewanie pszczół teraz to nie jest teraz najlepszy pomysł. Ja bym matkę złapał do klipsa bo znowu możesz jej krzywdę zrobić . Czasu masz dosyć ( jajo i larwa przed zasklepieniem - doczytaj cykl rozwojowy pszczoły robotnicy), ale moim zdaniem to już za zimno na kwas mlekowy. Ja pryskam nim tylko zsypańce bez czerwiu i tylko latem.
  12. Ja mam jedne i drugie . Wręg głęboki na 13 mm , więc dobrze się chowa krata metalowa i nie przyklei się do korpusu powyżej. Czyszczę wkładając do topiarki słonecznej - od razu dezynfekcja. Plastikowych nie czyszczę , tylko obrywam ewentualne mostki - bo łatwo uszkodzić. Nie zdarzyło mi się aby matka przeszła przez kratę metalową , nie ma szczeliny , trzeba pilnować żeby nie włożyć pogiętej kraty - wtedy matka może miec drogę do miodni. Z drugiej strony to stare kraty metalowe wyglądają brzydko , a plastikowe po prostu się wyrzuca bez żalu, więc każde rozwiązanie ma zalety. Plastikowych się nie pozbędę bo jak nie mogę znaleźć matki to robię "lodówkę" z rodni : każdy korpus oddzielony siatką i za 2 dni widzę gdzie są jajeczka i matka. Wtedy szukam tylko w jednym korpusie lub zabieram korpus z matką do odkładu bez jej szukania.
  13. Myślę ,że za mały - niczym się nie różni od klateczki. Jak nie ograniczam matki przed żadnych pożytkiem bo może je jestem za głupi , albo ten co to wymyślił, wiec Ci nie poradzę w tej kwestii. Nie mam też umiejętności przewidywania kiedy dokładnie nastąpi główny pożytek . U mnie to rzepak , wiec i pszczół zawsze mało. Mam kołpaki własnej roboty wygięte z kawałka siatki dennicowwej , mają co najmniej 10x10x2 cm, a dokładnie na czym to polega i jak się podaje pod kołpak matkę w klateczce pokazuje Polbart - tyle że on poddaje matkę reprodukcyjną do odkładu w ogóle bez czerwiu.
  14. Tak jak napisał Przedpiszacy , ja dodam że obecność matecznika wyklucza przyjęcie matki , bo one swoje mateczniki traktują jak matkę. Tak więc ani czerwiu odkrytego z którego mogą zrobić matecznik , ani tym bardziej matecznika. Co innego jak podajesz matecznik - pierwsza matka , która się wygryzie jest królową , nawet jeśli matecznik obcy. Czasem się to wykorzystuje podając matkę w sztucznym mateczniku . Ja bardzo lubię i polecam podawanie matki pod kołpak na czerw wygryzający się. To moim zdaniem najbardziej niezawodna metoda. Wygryzające się pszczoły karmią matkę , pielęgnują ją , a pszczoły ulowe karmią je przez siatkę kołpaka. W ten sposób substancja mateczna roznosi się w rodzinie. Nie zdarzyło mi się aby nie przyjęły matki , nawet jak jest czerw otwarty. Wtedy jednak w tej samej chwili zabieram starą i poddaję nową. W końcu pszczoły same uwalniają matkę i jej świtę. Spróbuj tak , ale następnym razem
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.