Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Jerzy

Użytkownicy
  • Content Count

    210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Jerzy last won the day on February 3 2016

Jerzy had the most liked content!

Community Reputation

37

About Jerzy

  • Rank
    100% Domownik

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Jerzy
  • Lokalizacja
    Mazury za stodołą w pokrzywach
  • Typ ula
    1/2 Dadanta

Recent Profile Visitors

273 profile views
  1. Nada Rien1 godzinę temu Obejrzałem filmik na YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=KN2fI2MhWZ0#action=share i przeczytałem komentarze pod nim. Dobry materiał dla tutejszych "Interlokutorów". Słowian: żenada, żenada, żenada. Szkoda gadać.
  2. Sposób niezbyt konwencjonalny, ale kretom nic złego się nie dzieje, zwiewają, gdzie pieprz rośnie! Podam Ci ten prosty sposób na pw.
  3. Nie będę Cię do niczego przekonywał. Znałem kiedyś takiego, co aby wkręcić wkręt w ścianę z drewnianych bali, najpierw wywiercił otwór i wbił plastikowy kołek, a potem wkręcił wkręt, bo widział, że inni tak robią, ale że ci „inni” chcieli wkręcić ten wkręt w betonową ścianę, to tego już nie zauważył. Przyjrzyj się tej grubej na 4 cm desce i pomyśl: ‘naprawdę chciałbyś mieć taki ul?’. Szkoda marnować takich dech, postaraj się od razu o odpowiednie, a będziesz miał o wiele mniej roboty i dużo więcej satysfakcji.
  4. Mam pasiekę na polskiej syberii. Pasieka stoi w przydomowym ogrodzie i nierzadko wieją tam takie damskie wiatry, że gwiździ jak … Ostatnio wywaliło mi piękną około 15-metrową jodłę, to jaki chcesz mieć typ ula, żeby go takie tornado nie powaliło? Tylko betonowy wytrzyma. Moje ½ Dadanty muszą wytrzymywać różne wiatry. Na zimę związuję je taśmą polipropylenową przy pomocy specjalnego przyrządu – wraz ze stojakiem, a stoją przeważnie po trzy na szynach, więc całość jest bardzo ciężka. Ale, żeby było ciekawiej, to podczas lata kret wywrócił mi dwa ule. Nie dowierzałem, ale gdy bliżej temu się przyjrzałem, to niestety, on na wiatr nie czekał, tylko sobie miejsce na gniazdo tam upatrzył. Mam teraz na nie swoje sposoby i spokój pod tym względem. Tak więc widzisz, nie jesteśmy w stanie ani przewidzieć wszystkiego, ani na wszystko się zabezpieczyć, a na pewno już nikt jeszcze nie wymyślił ula odpornego na wszystko. Ale może Tobie się uda, to tylko potem napisz tu.))
  5. Nie wiem, może żartujesz tu sobie, ale odpowiem najpoważniej: na ule 1-ścienne wystarczy deska o grubości 22-25 mm i to bez żadnego ocieplenia, ale i tak zrobisz jak zechcesz, bo to Twoje ule i Twoja pasieka.
  6. Łukaszu, bierz tarczę piły, ten zbyt gruby pierścień i udaj się do szlifierza, który na szlifierce magnetycznej nawet żyletkę Ci zrobi - i będzie po ambarasie, a depresja Tobie nie grozi.
  7. Ostry dobrej firmy frez, mięczakiem dobrych efektów nie osiągniesz. Po drugie: ten kątownik może być zawodny - zawsze sprawdzaj przekątne zaraz po złożeniu, muszą być równe, no i to, o czym napisano tutaj wyżej.
  8. No i daro dał krótką, ale jakże rzeczową odpowiedź dla wszystkich. Chrystus nie przyzwala na żadne spekulacje w tej sprawie 'kto' może o sobie tak mówić?. Warto poznać Jego wypowiedź w tej sprawie z Ewangelii Jana 13:34, 35. Amen. A co do charytatywnej działalności Owsiaka, to zawistni niczego dobrego nie zauważą, bo tak chcą. Gdybym miał już komuś wytknąć niezaspokojoną pazerność, to byłby to zupełnie kto inny, ale to tak, jak w tym przysłowiu: "Trzymać złodzieja ...".
  9. Maluję tym olejem lub Supedeck Altax do tarasów. Jeden i drugi znakomicie zabezpiecza drewno.
  10. Korpusy maluję 2-krotnie olejem do drewna (Altax) lub olejem do tarasów (Sadolin) - może później wkleję fotki, bo teraz nie mogę ich zmniejszyć, aby nadawały się do wstawienia. Napisałem o różnych gatunkach drewna i tak to należy rozumieć. Każdy robi z czego ma i tak, jak mu się podoba, albo uważa za słuszne. Ul, to tylko drewniana skrzynka i nie jest wieczny, ale można postarać się o to, aby służył nam przez całe lata.
  11. Mam od paru ładnych lat ule z różnych rodzajów drewna, także z topoli (te najstarsze) i przyznam, że te 'topolowe' wyglądają na najtrwalsze i najładniejsze - to kwestia właściwego przygotowania drewna i odpowiedniego zabezpieczenia, jak zresztą w wypadku każdego drewna wystawionego na otwarte warunki atmosferyczne.
  12. Tajden, śmiało rób ule na typowy wymiar - tak, jak MAZI Tobie radzi. Mam takie ule od lat i nic takiego się nie dzieje, czego miałbyś się obawiać. Ramka typowa o wym. 435 x 145 mm. Korpus bezwręgowy 10-ramkowy o wysokości 155 mm; głębokość wręgi na zawieszenie ramki 13 x 11 mm. Ramki wykonuję z listew o szer. 25 mm i grubości 9 mm. Krata odgrodowa leży zagłębiona na tyle, aby przy operacjach nie poruszyła się. Wszystkie pszczoły kitują, jedne mniej, inne więcej, ale to zawsze dodatkowa czynność i zysk dla porządnego pszczelarza, co jakiś czas podczas zaglądania do ula i nie traktuje się tego, jako jakiegoś problemu, dla którego trzeba zmieniać wymiary konstrukcji ula. Tak mam w swojej pasiece, a Ty rozważ sam, co dla Ciebie będzie wydawało się logiczne i słuszne, nie ma życia bez wrażeń, bo co to byłoby za życie.
  13. Ajajajajaaaaaj! - „Panną byłam, dziecko miałam, ale co ‘to’, to nie!”. Jakie niewiniątka, jak się obrażają – tylko ZA CO? Za słuszne słowa? Kol. manio z całą pewnością się nie obraża, bo nie ma na kogo. On mógłby się obrazić na kogoś, kto wie co pisze, a nie pisze ‘co wie’. Nie można na takich się obrażać, bo na kogo? A niektórzy (nie wszyscy, i widać kto!) tu tylko wówczas reagują, gdy im prawdę się napisze – najczęściej wtedy, kiedy właśnie powinny posłuchać, a nie dyskutować. Nie będę tu robić wykładów, bo i tak nic z tego. To wielkie mniemanie o sobie, czyli takie nie wiadomo co, „manie” czy „nie manie” orientacji co kiedy słuszne, a co nie. Każdy pisze o beznadziei innego forum, które nazywa „Amnezją”, mianuje się „banitą”, tutaj miała być piękna „ławeczka”, wszystko fajnie, cacy i takie tam inne pierdoły, a z góry wiadomo było, że ta „ławeczka” będzie robiła się z czasem coraz ciaśniejsza i krótsza – jak to z każdym forum na koniec bywa. Koniec późniejszy. czy wcześniejszy, ale koniec. Na „ławeczce” ma siedzieć sama „ELYTA”, taka we własnych oczach „mądra i inteligentna”, która nie zaśnie, jak nie tryśnie komuś po oczach jakimś jadem. I jak tu pisać? O czym i dla kogo? Ochota przechodzi natychmiast, a ja w dalszym ciągu twierdzę, bo mam przez to kolejną podstawę na tym forum, aby tak myśleć, że: „wiedza kosztuje”. I gdyby każdy potrzebujący jej miał za nią zapłacić, to inaczej spojrzałby na wszystko. Wiedzę i praktykę zdobywa się przez lata i nie każdy jest jednakowo zdolny ją posiąść, może nawet nie mieć do niej dostępu, więc może warto postarać się w końcu o wypracowanie takiej atmosfery, aby bez głupich barier można było się nią podzielić? Kol. manio ma jedno i drugie: wiedzę i doświadczenie, ponadto ogromny talent pedagogiczny i wiele sukcesów osobistych i zawodowych. Nie zauważyłem, aby ktokolwiek tu postarał się to dostrzec, bo o docenieniu tego, to nie ma co mówić, ale aby pluć, to chętni bez pytania od razu wysuwają się do pierwszego szeregu i to zawsze ci sami. Taka awangarda. Jeden z forumowiczów, który do mnie zwrócił się z pytaniem, zaczął takim oto zwrotem grzecznościowym: „To nadawaj …”. W końcu nadałem, nawet nie zniechęciłem się, aby jeszcze coś nadać, to później z wdzięczności jeszcze zrobił z tego wielki lament. No i tak przechodzi chęć do nadawania. A po co??? Dlatego wcale nie dziwię się swojemu przyjacielowi manio, że zajął takie stanowisko, lecz ja mam o Nim absolutnie inne zdanie – wielce Go cenię i On, co do tego, nie ma żadnych wątpliwości. Obaj nie skupiamy się na naszych wadach, bo każdy je ma, ale na zaletach, na tym, co dobre i co łączy, a nie oddala. Nigdy nie budujemy dzielących nas barier tylko dlatego, że czasem może jesteśmy w jakiejś kwestii nieco innego zdania. Teraz możecie dalej pisać co chcecie, dalej szukać dziury w całym, a ja też nie wiem czy tu już nawet zajrzę, bo na inne fora też przestałem zaglądać. Nie zamierzam nic nikomu udowadniać. Moje pszczoły nawet jak mnie czasem żądlą, to jest to zupełnie co innego, ale to jest zrozumiałe i całkiem naturalne.
  14. Mariuszku, dzisiaj jak wrócę, bo trochę śmigam sobie po mieście, to wrzucę Ci na pocztę coś naprawdę ciekawego - mam nadzieję, że będziesz zadowolony, bo mnóstwo interesujących informacji znajdziesz od ręki. Moje 'Kuczewianki' huczą i widać, że chciałyby polecieć, tylko teraz na co, jak tam goło i wesoło jeszcze. Wichura wywróciła mi moją piękną jodłę, którą posadziłem tam w 1999 roku. Miała takie piękne szyszki! A teraz ...(( Nie mógł tego zrobić zły sąsiad, bo go już nie ma, a 'damski wiatr' tam zawsze gwiździ, że szok! Za parę dni może już tam pojadę konkretnie do pszczół, to zrobię ze wszystkim porządek. Aha, jeszcze - muszę udać się do swoich 'Naturalnych', które jeśli przetrwały, to tylko dzięki swojej zapobiegliwości, bo nic przy nich nie robiłem. Mam zamiar pociągnąć od nich matki i sprzedać tym 'Naturystom' po 400,00 €/szt. Ooo, to powinny być super pszczoły, bo nawet cukrem pudrem ich nie leczyłem, niczym!
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.