Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Michał

Użytkownicy
  • Content Count

    549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    25

Michał last won the day on October 26 2020

Michał had the most liked content!

Community Reputation

186

About Michał

  • Rank
    As forumowy
  • Birthday 09/11/1987

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Michał
  • Lokalizacja
    Wielkopolska
  • Typ ula
    wlkp 18cm

Recent Profile Visitors

501 profile views
  1. Niczego nie zabierałem. Mam 2 korpusy na rodnię, krata i na to korpus z węzą - ewentualnie 2 ramki suszu i reszta węzy. Kilka wielkopolskich dostało kratę i korpus 1/2 bo zaczęły gromadzić nektar w gnieździe, więc zrobiłem im miejsce po prostu, żeby nie ograniczały czerwienia. W 18tkach ten problem nie występuje. Najsilniejsze rodziny mam już na 4 korpusach 18tkach i 1 lang 2/3 też się przydarzył. Były na 3 korpusach zimowane i na wszystkich 3 jest czerw w pionowej elipsie. Zrzuciłem czerw na 2 korpusy, część zostało w 3cim, ale on już odgrodzony kratą i na to korpus węzy. W tych rodzinach już mnóstwo trutnia i miseczki - niezaczerwione -ale pszczoły ewidentnie roboty potrzebowały. Tylko akurat na tym pasieczysku wszystko jest mocno do przodu. Mnóstwo śliwek w okolicy - najbliższe mirabelki 2 metry od uli - klony i wierzby. Po majówce je odwiedzę i jestem ciekawy czy zgromadzą coś w miodniach.
  2. Na górę. Wczoraj zrobiłem szybki wgląd i zaczynają, mimo chłodu, ciągnąć węzę przyzwoicie.
  3. Od lat mam Vito. Teraz już drugie katuję, 2004r. Mam 5 miejsc i zamknięty tył. 12 rodzin przewożę bez problemu a i na rodzinne wakacje jest się czym wybrać. Spalanie jak normalnej osobówki a właściwości jezdne lepsze niż każdego kombiaka jakim jeździłem. Niedługo powiększam pasiekę, więc pewnie wymienię na większego busa z 3ma miejscami a vitek pewnie zostanie i tak jako auto rodzinne bo żal się pozbywać.
  4. Chyba nawet więcej niż 2 tygodnie. W ubiegłym roku już tydzień pszczoły na rzepaku stały. Celowo piszę stały, bo rzepak kwitł ale pszczoły stacjonowały w ulach bo zimnica była... Niemniej kwitł. W tym roku dopiero powoli zaczyna pączki dostawać. Pierwszy raz odkąd mam pszczoły rzepak w mojej okolicy nie zakwitnie do majówki. Więcej... sądzę, że jeszcze dobre 2 tygodnie nie zażółcą się pola. Chyba, że przyjdzie min +15st C i ciepłe noce przez tydzień, ale wg prognoz noce dalej chłodne a w dzień może do 15tu nie dobić.
  5. U mnie na wsi w pełnym rozkwicie ale tylko te, które są w słońcu. Bardziej zacienione dopiero zaczynają. 20km dalej w Poznaniu już przekwitły.
  6. Krzychu, co tam na kontynentach... regularnie jestem w kontakcie z kilkoma pszczelarzami z mojego koła. Wymieniamy się spostrzeżeniami, informujemy o tym co słychać i takie tam. Kolega ma pasiekę jakieś 3km w linii prostej ode mnie. Ma połowę takie pszczoły jak moje. Koleżanka, która ma dużo więcej rodzin ma sytuację podobną do mojej. Moje dwa pasieczyska są oddalone od siebie o 1 km i przy domu pisałem, że nie dawałem jeszcze korpusów, bo można było je wstrzymać inaczej. Kilometr dalej już się nie dało. Taka to pszczelarska prawda, że czasem pierdoła zaważa. Niby 1km, czy 3 a różnica niebywała.
  7. Oczywiście Ignacy. Niejeden i na rzepaku pszczoły musiał karmić jak pogoda była słaba. Są odbicia w obydwie strony.
  8. Będzie ciekawie z rójkami. Wczoraj w wielu ulach już kawalerię trutową widziałem a w jednej rodzinie mateczniki... Nie było na co czekać i połowa rodzin na jednym pasieczysku dostała po korpusie węzy. Mam jeszcze dwa pasieczyska do ogarnięcia, gdzie pszczoły mam najsilniejsze i tam może już być bardzo ciekawie. Swoją drogą bardzo ładnie miodem już w ulach pachnie i świeża węza już zaczerwiona.
  9. O ile zazwyczaj się z Tobą zgadzam o tyle tutaj autorytet nieznanego biologa należy uznać za niebyły... Rzepak i facelia dadzą więcej niż 20kg na ul. Podobno - bo tego już z własnego doświadczenia nie wiem - fasola i gryka również potrafią pozalewać ule.
  10. Wczoraj ogarniałem pasiekę przy domu. W 18tkach górne korpusy już napakowane w pełni, wiec mogłem dać korpus na miód lub przestawić korpusy, żeby dalej się rozwijały, bo dolne korpusy lekko zaczerwione dopiero. Szans na miód towarowy na razie nie widzę, bo najwcześniej chyba jednak rzepak zacznie a do niego min 2 tygodnie, więc zamieniałem korpusy miejscami, żeby mieć bite 2 korpusy pszczoły na rzepak i dopiero tam dam korpus na miód. Nie wiem, czy dobrze, ale tak zrobiłem... W wlkp sytuacja też niezła. W jednej rodzinie miałem już dzikiej zabudowy na 1 ramkę. Zostawiłem 9 ramek w 10cio ramkowym i wolną przestrzeń już wykorzystały produkując dziką zabudowę. Larwy trutowe, pierzga i sporo nakropu już tam wylądowało. Od weekendu znowu mają być przymrozki w nocy, więc dodatkowy korpus na razie poczeka w magazynie. Tylko, że koło domu mam najgorsze pszczoły zawsze, a dzisiaj jak się da pojadę tam gdzie pszczoły są mocniejsze... Bus zapakowany korpusami z węzą po sufit będzie 😜
  11. W tym tygodniu pewnie pierwsze rodziny dostaną po korpusie węzy. Mirabelki kwitną na całego. Zaczynają już mniszki, zaraz ruszą wiśnie a za 2 tygodnie pewnie rzepak. Część rodzin musi podgonić, ale część jest gotowa na cały korpus węzy. Pogoda ma być w miarę stabilna ok 15st C to chyba nic złego już się nie stanie.
  12. RPA... bardzo dobry przykład. Tylko warroza w RPA kiedy przyszła? Lata 70te? 80te? Wówczas pszczoły nie były jeszcze traktowane kwasami, amitrazem, kumafosem, czy wołową kością. Tamte pszczoły przeżywały mając nawet 3tys roztoczy wiosną! Nasze nie przeżyją mając 100 osobników!!! Przez ostatnie kilka dekad namnożyło się wirusów i innych patogenów, które warroza chętnie potęguje, więc patrzenie maślanym okiem na sukces RPA jest zgubne. Poderwanie babeczki w roku 80tym to nie to samo co poderwanie TEJ SAMEJ "babeczki" dzisiaj że tak powiem musisz użyć innych technik a pytanie, czy to się opłaci
  13. Gdzieżbym śmiał się śmiać Jeno wtedy na jesień to pszczoły faktycznie naturalnie się zakarmiały, styczności z chemią z lekarstw nie miały. Jeżeli ów jegomość nie serwował pszczołom cukru to też może mieć miód. Ale żeby też nie leczył wcale a pszczółki przezimowały, żeby od razu miód dać to już wyższa szkoła jazdy
  14. Takiego w sam raz na bimbuchę chyba
  15. Z konieczności jedną pasiekę musiałem przewieźć na inne miejsce w Wielki Piątek. Tak się złożyło, że najbliższym bezpiecznym, jest moja miejscówka na facelię. Tyle, że w około jest jakieś 200ha rzepaku jeszcze, więc stoją już docelowo na miejscu spoczynku, z którego jak dobrze pójdzie zabiorę je początkiem lipca. Z doświadczenia wiem, że bezpieczniej wywozić pszczoły na rzepak po ostatnim oprysku przed zakwitnięciem. Na facelię najlepiej jak zaczyna kwitnąć. Co do ilości rodzin na hektar to można gdybać... rolnik będzie chciał więcej a pszczelarz mniej. Trzeba by wiedzieć jakie jest napszczelenie w okolicy, jaka będzie pogoda, jak rolnik nawoził i jak gęsto siał, jaka jest konkretnie gleba, ile roślin wypadło itd. Abstrakcja. Na rzepak liczę 2 max 3 rodziny na hektar. Na facelię max 3-4 rodziny. Nikt nigdy nie narzekał na zapylenie.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.