Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Michał

Użytkownicy
  • Content Count

    467
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    24

Michał last won the day on September 11

Michał had the most liked content!

About Michał

  • Rank
    100% Domownik
  • Birthday 09/11/1987

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Michał
  • Lokalizacja
    Wielkopolska
  • Typ ula
    wlkp 18cm

Recent Profile Visitors

231 profile views
  1. Mogę Wam zdjęcie cyknąć jak wygląda matecznik założony na trutniu. Miałem reproduktorkę M1 od Pana Mrówki. Pierwsza długo nie podejmowała czerwienia a później pojawiły się trutowe jaja. Wymienił na reklamacji. Druga zaczęła czerwić, ale po 2 tygodniach wyszło, że 50/50 to trutnie. Myślałem, że się unormuje, bo to nie pierwszy taki raz u repek. No ale matka po miesiącu zniknęła z ula a zostały tylko jaja trutowe. W piątek widziałem kilka mateczników na trutowej ramce. Już miałem łączyć, ale jestem ciekawy co się wykluje z takiego jaja Dla dobra nauki i ciekawości własnej popacze
  2. Nie mam pojęcia dlaczego Ci to nie wychodzi Ciasto w dużej ilości - min 2-3kg na raz daję bezpośrednio na ramki po ostatnim pożytku. Pobierają przeważnie w tydzień taką ilość - w jednej lokalizacji zakwitła w sierpniu wierzba energetyczna i te rodzinki nie pobierały ciasta tak ochoczo. W innych lokalizacjach pięknie przeniosły do ramek i posklepiły. Rok temu miałem ciasto Diamanta, a w tym roku mam z pszenicy - różnicy w pobieraniu wielkiej nie ma.
  3. U mnie średnio 5kg ciasta od ostatniego miodobrania i po ok 10kg cukru na zalanie. Na razie wszystkie dostały po 5kg, a w poniedziałek druga dawka.
  4. Mam taki sam rynek z drugiej strony Poznania. Generalnie są pszczelarze jeżdżący po festynach, którzy mają wyższe ceny, ale normalna cena miodu od pszczelarza z pasieki to 35 zł za 1.2kg W tym roku wszystko od rzepaku po facelię sprzedawałem tak samo, rok temu spadź liściastą 10 zł drożej. Miodu na sprzedaż już i tak nie mam. Krzychu, co do plantacji słonecznika. Jest to roślina coraz bardziej popularna w Polsce. Jeżdżąc na Północ i Południe widzę z roku na rok coraz więcej tej rośliny i to w potężnych areałach. W promieniu 20km od mojego domu widziałem co najmniej 4 duże pola jadąc głównymi drogami. Sam miałem na plantacji 60ha. Jak jeszcze nauczę się ten miód pozyskiwać to coś z tego będzie. Na razie pierwsze koty za płoty.
  5. Nie rozumiem Twojego posta Krzychu. Wrzuciłeś czyjeś ogłoszenie i piszesz, że uczciwie napisane, że z poza UE... Gdzie? Nie raz, nie dwa widziałem normalny miód taniej niż oni sprzedają. 5 lat temu na wiejskim targu u mojej babci stary wyga pszczelarz sprzedawał duży słoik za 18 zł. Jego miód w słoiku ze szpetną etykietą PZP. Do emerytury dorobił i jednak nikt go o oszustwa nie oskarżał.
  6. Czesi mają fizia na punkcie warrozy i liczenia osypów. Takie cudo sprzedaje się u nich bardzo dobrze: https://www.nastavky.cz/pl/produkt/rozne/formistop/ Lejemy olej i mrówek nie ma. Chyba ok, miałem na myśli ogólnie pod kątem przygotowania do zimowli. Z leczenia jestem zadowolony. Tadek, pewnie gdybym patrzył wieczorem i później z samego rana, codziennie, z notesem w ręku to pewnie miałbym jakieś wytyczne ile spada po paskach z kwasem. Mrówek Ci u mnie pod dostatkiem, więc skoro świt już wałęsają się po dennicach.
  7. Gdyby to była prawda nie pisałbym dzisiaj z Tobą. W mojej wsi nie było pszczół kilkanaście lat. Na swojej działce posiałem przed budową domu jeszcze sporo słonecznika. Bo lubię. Wyszły wielkie okazy, ale nasiona wszystkie puste - serio, nie było 1 zapylonego ziarnka. Wtedy już jesienią chciałem ul kupić i postawić. Młody młokos bez wiedzy został na szczęscie sprowadzony na ziemię i wiosną dopiero stanęły ule. Zdążyłem przeczytać 2 książki i godziny rozmów i praktyk u pszczelarza odbyć. Czereśnia nagle ożyła owocami u sąsiada, nie mówiać o reszcie roślin
  8. Minęły 3 tygodnie od wmontowania pasków. Warrozę wynosiły na bieżąco mrówki, ale sypała się. Ciemna jak i bardzo jasna. Ilości nie jestem w stanie określić. Wszystkie matki czerwią, ale wizualnie rodziny dość mocno się skurczyły. Czerwiu jest w normie, pod wiankami pokarmu jak na ciepły wrzesień chyba standard. Wczoraj kontrolnie odymiłem apiwarolem jeden ul przy domu. Spadło 5 szt warrozy od 20tej do 7mej rano. Chyba jest ok.
  9. Dzięki nam, nie dzięki nas. Nie pszczoły mają czytać te książki, tylko Iwona z polecenia Piotra, czyż nie? Nie czepiam się, tylko zastanawiam się jak coś planować skoro książki tak sztywno podają terminy kwitnienia roślin a sam od lat obserwuję kolosalne odchylenia od tych terminów. Bywało, że marcinki zakwitały już końcem lipca, w tym roku mamy 14.09 i jeszcze dużo im brakuje. Rośliny uprawne mają jakieś swoje okresy wegetacji, ale dziko rosnące mogą mocno pszczelarza zaskoczyć. Tylko i aż tyle chciałem przekazać.
  10. Miałbym jeszcze może dość prozaiczne pytanie, ale jednak... jak utylizujecie te paski? Wrzucić do kosza na śmieci nieco niebezpiecznie, bo to jednak kwas... Spalić? Jak, bo w piecu to raczej nie za bardzo... Jakie macie sposoby?
  11. Czy ja wiem czy psuje? Zawsze byli klienci na najtańszą parówkę i tacy na kiełbasę z dzika. Keczup można kupić za 2 zł jak i za 10 zł za 300g. Podobnie z alkoholem, słodyczami, czy naszym miodem. Nikomu nie zabronię pić najtańszego pifka z biedronki, choć sam wolę np lepsze z Miłosławia. Wolna amerykanka, byle by uczciwie nazwana. Jak miód z mojej pasieki, to niech taki będzie a nie mieszany z Radomia, Kijowa, czy Pekinu.
  12. Czemu cwaniaków? Jak uczciwie napisane "miód z UE i spoza", bez łatki "z własnej pasieki" itp to czysty handel. Jeżeli jest inaczej to nie cwaniak a oszust a takich trzeba tępić.
  13. U mnie wisiały 3 tygodnie. W piątek dałem pierwszą porcję syropu i dzisiaj planuję kontrolnie spalić tabletkę w kilku rodzinach.
  14. Tylko jak książki mają się do tego roku? W moim rejonie wegetacja jakoś dziwnie się rozciągnęła i jak marcinki kilka lat z rzędu zakwitały początkiem sierpnia, tak w tym roku dopiero pąki zawiązują. Podobnie z topinamburem. W weekend pszczoły masowo latały na nawłoć, która w ubiegłych latach o tej porze już była wspomnieniem. Kwitną jeszcze obficie dziewanny, czy pojedyncze przegorzany. Dynia, cukinia i patison cały czas wypuszczają nowe kwiaty, podobnie pomidory. W książkach takich anomalii nie spotkałem a nie pozostaje to bez wpływu na rodziny pszczele, bo matule sadzą jajami aż miło i nie widać końca. Na szczęście przeleczone z warrozy paskami z kwasem szczawiowym wyprodukują kolejne zdrowe pokolenie. Mam nadzieję...
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.