Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

wreichert

Użytkownicy
  • Content Count

    173
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

wreichert last won the day on July 3 2017

wreichert had the most liked content!

Community Reputation

19

About wreichert

  • Rank
    100% Domownik

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Waldek
  • Lokalizacja
    Lubienia/Opolskie
  • Typ ula
    Wielkopolskie

Recent Profile Visitors

283 profile views
  1. Dymienie teraz nie ma sensu.Czerw jest zasklepiony.Troche sie żespozniles
  2. Witam, dawno mnie tu nie było ? tzn. od czasu do czasu śledziłem co się dzieje na forum, ale się nie udzielałem. Dzisiaj u nas w opolskim w nocy do -4 a przez kilka dni do -6. Normalnie katastrofa. Matki się rozpędziły a tu taki zonk. Nie wiem jak sobie poradzą. Całej "zimy" takich niskich temperatur u nas nie było. Możecie wierzyć albo nie - zeszłojesiennne samosiejki facelii mają w tej chwili po 30cm wysokości - ciekawe czy przeżyją taki przymrozek. Pąki brzoskwini i moreli są tuż przed otwarciem - brakuje dosłownie kilku dni . Myślę, że owoców z nich nie będzie. Ciekaw jestem jak poradzą sobie pszczoły tych, którzy już w lutym podkarmiali na "rozwoj" i grzali grzałkami - są tacy co się tym na YT przechwalali. Natura jest bezlitosna.
  3. Ok Daro, pomyliłem nazewnictwo. Fachowo to się chyba nazywa "pakiet". Chodziło mi o taki odkład bez czerwiu - sama młoda pszczoła.Poszła jedna tabletka na małą odkładówkę . Pszczoły przeżyły.
  4. Witam, mam zamiar (a w zasadzie już mam) dwa startery w skrzynkach odkładowych wielkości 1/2 korpusu wlkp. Jest to sama pszczoła zmieciona z miodni , bez matki, bez ramek. Zanim podam matkę chciałbym je odymić apiwarolem. Pytanie jaka dawka? 1/2 tabletki to wystarczy ? i ile razy? Waldek
  5. U nas w opolskim na rzepaku pojawiają się pierwsze kwiaty, takze przy takiej słonecznej pogodzie za tydzień może być żółto. Wegetacja ruszyła bardzo gwałtownie, wszystko kwitnie.Do najsilniejszych rodzin dołożyłem dzisiaj nadstawki , tam gdzie brakowało ramek już zabudowały na dziko. Niestety nie wszystkie rodziny się ładnie rozwijają. Te, które w zeszłym roku miałem na nawłoci są słabe i z rzepaku miodu nie przyniosą.
  6. Ja w zeszłym roku odwirowałem ok 70l z 10 uli także wynik podobny jak u ciebie - Słowian. W tym roku bardzo ładnie latają, ale w nadstawkach sucho. Noszą tylko do gniazda, także nie spodziewam się jakiegoś rewelacyjnego wyniku. U mnie na opolszczyźnie gdzieś tak 15 września planuje wirowanie.
  7. Jak ktoś ma rodziny na ogródku to może i dziennie podkarmiać, ale jak ktoś musi do tych rodzin dojechać to nie będzie tego dziennie robił i stąd myślę różne ilości. Co do tych odkładów to masz rację, że odkłady większe byłyby w tej chwili mocniejsze, ale myśle, że po połączeniu będą całkiem ładne rodzinki. Co do tego późnego podkarmiania to powiem, że nie jest regułą, że pszczoły z nawłoci będą na wiosnę słabe. Miałem w zeszłym roku 10 rodzin na nawłoci i ze 3 majowe rójki, które na nawłoć nie pojechały. Teoretycznie te rójki po przeziomowaniu na wiosnę powinny być najsilniejsze a wcale tak nie było. Owszem ładnie przezimowały i ładnie się rozwinęły, ale niektóre rodziny po nawłoci na wiosnę były silniejsze. Nie zmienia to jednak faktu , ze połowa tych pszczół nawłociowych na wiosnę była tak słaba, że do siły doszły w lipcu gdy już żadnych pożytków nie było. Myślę jednak, że taka "rotacyjna" metoda hodowli pszczół jest bardzo dobrym sposobem na późne pożytki jak nawłoć. Trzeba jednak niestety mieć dwa razy tyle uli.
  8. Ja w tym roku zrobie mały eksperyment, mianowicie mam 5 odkładów jedno ramkowych zrobionych w maju z koniecznosci przeciwrójkowej ( zabrana matka z ramką pszczół). W tej chwili siedzą na około 8 ramkach. Są oczywiście cały czas karmione i leczone przeciw warozie. Za chwilę dostaną większą dawkę na zimę. Na nawłoci mam 10 rodzin z których 5 zlikwiduję i połączę z tymi pięcioma odkładami ( wcześniej zabiorę miód i czerw kryty oraz odymię) - także teoretycznie połączę czystą pszczołę. Powinny w ten sposób powstać dość silne i czyste rodzinki. Pozostałe 5 rodzin, które wrócą z nawłoci potraktuje tradycyjnie - czyli zabranie miodu ,podkarmianie inwertem i dymienie. Przypuszczam , że na wiosnę dużej różnicy w sile rodzin nie będzie, ale to się okaże. Z nawłoci pszczoły wrócą około 10 -15 wrzesień , także jeszcze zostanie czas na podkarmianie i leczenie. I jeszcze jedno, chce też wypróbować zimowanie na 2 korpusach wielkopolskich. W każdym korpusie po 8 ramek ( razem 16). W tym roku przezimowałem tak przypadkowo jedną rodzinę ( jakoś nie powycięgałem ramek z nadstawki) i bardzo dobrze na wiosnę wyszła.
  9. Tą węzę o tej porze roku to już nie chcą ciągnąć. Lepiej daj ramki z suszem jak masz - tak by matka mogła to od razu zaczerwić. Niektórzy nawet mówią, żeby po 15 sierpnia zakleić matkom tyłki bo z jajek złożonych później i tak pszczoły będą mizerne.
  10. Ja wywiozłem pszczoły dwa dni temu. Póki co małe zainteresowanie nawłocią. Latają na takie wysokie (ok 2m) żółte kwiatki, które też z tą nawłocią rosną i kwitną. Co roku coś z tej nawłoci przyniosły, mam nadzieje, że i w tym coś będzie.
  11. Ja kupiłem na początku sezonu dwie takie jak pokazałeś : http://allegro.pl/po...6759148933.html, ale 2l. Myślałem o podkarmianiu odkładów , dlatego taka pojemność mi wystarcza. Powiem, że jest tak jak chcesz - otwierasz daszek wlewasz i zamykasz.Zero kontaktu z pszczołami. Mam je już pół sezonu w niektórych ulach i jestem jak najbardziej zadowolony. Po włożeniu ich do powałki trochę trwało zanim pszczoły się ich "nauczyły". Za cholerę nie chciały pobierać. Ale jak zatrybią to sama radość w podkarmianiu. Godzinę temu akurat dwa odkłady dokarmiłem. Pszczoły nic nie zauważyły. Ich wadą jest to , że niezbyt dużo pszczół może jednocześnie pobierać pokarm i przy dokarmianiu jesiennym długo zejdzie zanim pszczoły te 4 l pobiorą. Drugą wadą są mrówki , które bez przeszkód przyłączają się do uczty.
  12. Dzisiaj wywiozłem 5 uli bezpośrednio na pożytek. ( odległość wywózki - 1300-1400m.) Zobaczymy jutro co będzie dalej.
  13. Doświadczenie się udało!!! Może trochę pomogła pogoda . Rano do 11 padał deszcz więc pszczoły nie latały. Potem wietrznie wiec też mało latały Po południu jakieś pszczoły kręciły się koło tego pustego ula, który postawiłem w miejsce wywiezionego, ale trudno powiedzieć czy były to pszczoły, które wróciły ,czy te z sąsiednich uli. W każdym bądź razie o godzinie 19tej w tym pustym ulu nie było ani jednej pszczoły. Co do rodziny, którą wywiozłem- to po południu pszczoły nosiły pyłek. Do środka nie zaglądałem . Jutro wywiozę resztę i zostawie u siebie tylko rodzinki - odkłady. Jak jakieś pszczoły wrócą do najwyżej te odkłady zasilą.
  14. Tak jak Tadek napisałeś - przewiozłem dzisiaj wieczorem jeden ul. Postawilem go tak, że wylotek jest obrócony o 180 st. względem poprzedniego miejsca. Na jego miejscu postawiłem pusty u z dwoma ramkami suszu. Odległość według google maps to równe 1000m. Jutro napisze ile pszczół wróciło
  15. Co roku wożę pszczoły na nawłoć - jest to u mnie główny pożytek. Wywożę około 22 lipca i zwożę ok 15 września. Mam ule wielkopolskie 12 ramkowe i na nawłoć w zasadzie wystarcza mi jeden korpus + półnadstawka (razem daje to 18 ramek wielkopolskich). Krata odgrodowa też jest. Raz wywiozłem bez kraty i potem miałem sporo czerwiu w nadstawce co nie jest pożądane. Co do ustawienia gniazda - wkładam po dwie zewnętrzne ramki z suszem i potem tylko te wiruje + to co w nadstawce. Mam zatem miejsce na około 10 l miodu z rodziny. Więcej raczej nie przyniosą.( w zeszłym roku 70 l z 10 rodzin) Pozostałych 8 ramek gniazdowych nie ruszam. Jest tam oczywiście też miód, ale raczej z czerwiem. Po odwirowaniu miodu pozostawiałem w gnieździe 8 ramek, ew. oddawałem jedną odwirowaną - jeżeli było dużo pyłku na nich. Po odwirowaniu leczenie apiwarolem + dokarmianie syropem. Do końca września wszystkie pszczoły miałem nakarmione. Dymienie powtarzałem jeszcze w listopadzie przy ładnej pogodzie. Warrozy dużo - nie powiem , ale przezimowały wszystkie . Na wiosnę siła rodzin różna , ale nie zauważyłem różnicy w stosunku do rodzin, które na nawłoci nie były. Wręcz przeciwnie - najsilniejsza rodzina na wiosnę była w zeszłym roku na nawłoci. Uważam jednak, że najlepszą metodą jest metoda rotacyjna - jak opisuje Tadek. Robisz odkłady w maju lub czerwcu lub startujesz bez czerwia ze zdrowymi pszczołami i na jesień zasilasz je dodatkową pszczołą z nawłoci. Chce tę metodę w tym roku przetestować. Mam 3 wymuszone rójkami odkłady ze starą matką ( stara ? - zeszłoroczna) które w tej chwili są na 5 ramkach wlkp. Są regularnie dokarmiane i rozwijają się ładnie. Po nawłoci połącze je z tymi nasłabszymi rodzinami. Zobaczę w przyszłym roku jaki efekt. Reszta rodzin zostanie potraktowana jak opisałem wcześniej. Oczywiście każdy ma jakiś wypracowany sposób - ja mam taki.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.