Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Peter001

Użytkownicy
  • Content Count

    82
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Peter001 last won the day on March 5 2019

Peter001 had the most liked content!

Community Reputation

21

About Peter001

  • Rank
    Prawie domownik

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Piotr
  • Lokalizacja
    Małopolska
  • Typ ula
    Dadant 1/2

Recent Profile Visitors

327 profile views
  1. Utrzymanie właściwej wilgotności bez zaburzenia temperatury wewnątrz cieplarki nie jest łatwym zadaniem. Pokażę jak to próbuje zrobić u siebie: Zastosowałem niedrogi nawilżacz, aktualna cena to niecałe 60 zł. Przejściówka pomiędzy "kaczym dziobem" wychodzącym z nawilżacza a cieplarką zrobiona jest z kawałka wąskiej dętki, korka z butli wody mineralnej i kawałka peszla O dziwo - działa całkiem dobrze! Wszystko póki co w fazie testów, jeszcze nie poskręcane. Co mogę powiedzieć o dotychczasowych próbach? Po pierwsze dostarczona wilgoć umyka bardzo szybko, mimo że brak obudowy skompensowałem okryciem cieplarki kocem. Po drugie, dobrze że w nawilżaczu jest regulator intensywności nawilżania. Ze względu na różnicę w temperaturach cieplarki i wprowadzanej mgły wodnej, zbyt intensywne nawilżanie spowoduje, że cieplarka ma problem z utrzymaniem zadanej histerezy temperatury. Rozwiązaniem zapewne było by podgrzewanie wody w zbiorniku nawilżacza do tej, jak jest zadana na cieplarce. Póki co, stosuję obniżenie intensywności wtłaczania mgły. Problemem również było zbyt bliskie umieszczenie czujnika wilgotności i temperatury wewnątrz cieplarki. Zwłaszcza, kiedy one były razem przy wlocie mgły. Odczyt temperatury gwałtownie malał. Warto więc przemyśleć zakup czujników zintegrowanych, gdzie sensor temperatury i wilgotności są w jednej obudowie. Wtedy nie ma pola manewru, by je móc oddalić od siebie.
  2. Z tego co widzę, nie zadałeś sobie trudu, żeby przeczytać nagłówek artykułu, gdzie były prowadzone badania. Jeśli badania, to nie w teorii. Nie mam nic przeciwko dyskutowaniu w temacie. Ale dyskusja polega na tym, że się jest otwartym na coś nowego. Nastawienie negatywne z założenia nic pozytywnego nie wnosi. Napisałem Tobie w pw, że technika leczenia polega na połączeniu zakażonych rodzin w jeden ul. Rodzina leczona nie jest produkcyjna. Odnośnie zastrzeżeń wpływu na miód. Dlaczego zakładasz że nie mam doświadczenia w pszczelarstwie? Przyjmowanie pozycji niejako "z góry", mentorskiej, raczej nie wpływa na partnerską wymianę poglądów. Ja nie neguję dobrej praktyki pszczelarskiej jako podstawy dobrostanu pszczół. Tym niemniej jeśli już coś złego się przydarzy, trzeba zadbać o leczenie.
  3. ..wszystko ok, nie biorę nic do siebie, tylko względem tematu. Coś odnośnie badań skuteczności tego preparatu: https://agris.fao.org/agris-search/search.do?recordID=BG2006000362 Nie ma tam zbyt wiele materiału, raczej same wyniki badań, z których wynika, że preparat działa. Przy stosowaniu dawki 5ml/1l (jak sądzę - syropu cukrowego), kuracja trzykrotna w odstępie 3 dni - skuteczność na poziomie 76.3%. Po powtórzeniu kuracji w ciągu 7 kolejnych dni wg. tego samego schematu, efektywność kuracji wzrasta do 94.2% .
  4. Hmmm. Dosyć mocno powiedziane, więc jako autor tematu muszę się do tego odnieść. Jesteśmy członkami unii europejskiej, więc możemy nabywać leki bez recepty, jeśli bez takowej są dostępne w jednym z krajów członkowskich. Chyba że ten sklep czyni to nielegalnie? https://www.euro-vet.eu/nosestat-oldat-80-ml-jod-20-ml-hanyasav-305 W tym co przedstawiłem, skupiłem się na aspekcie ekonomicznym, wyliczając cenę składników. Wszystkie składniki są dostępne bez recepty. Producent publicznie podaje skład, więc nie jest on tajemnicą. Oprócz składników, trzeba jeszcze mieć wiedzę, w jaki sposób to sporządzić. W pełni się zgadzam, że każdy robi na własne ryzyko i było by nawet słusznym, aby każdy użytkownik forum zaakceptował taką formułę przy rejestracji. Bo dotyczy to wszystkiego, jakiejkolwiek porady udzielonej przez innego forumowicza. Tym niemniej, jeśli moderator ma wątpliwości odnośnie przedstawionej treści, proszę ten wątek usunąć.
  5. ERRATA Jednak z płynu lugola tego nie da się zrobić. Źle przeliczyłem jednostki wagowe jodu i jodku potasu w tym płynie. Proporcje składników podane wyżej są poprawnie, czyli: - Jod - 4g, Jodek potasu 8g, woda 28g - buteleczka kropli miętowych - 35g - kwas mrówkowy - 5g - gliceryna - 10g (można regulować w zakresie od 5g - 10g, od tego zależy gęstość mikstury) - woda - 10g (tyle wychodzi z dopełnienia do pełnych 100g mikstury) Przelicznik cenowy jednakże się nieco zmieni. Na allegro można kupić zestaw do płynu lugola: Jodek Potasu 100g + Jod Krystaliczny 50g LUGOLA - 72,80 zł Po wyjęciu z tego zestawu potrzebnej ilości do w/w receptury: 72,80/12,5 = niecałe 6 zł Aha..czyli koszt mikstury 100 gramowej jest mniej więcej taki sam.
  6. Leczenie i profilaktyka nosemozy - NOSESTAT W tym że miejscu: https://kolokrowodrzapradnik.wordpress.com/nosestat-stosowanie-idzialanie/ można znaleźć recepturę do wykonania we własnym zakresie płynu dostępnego w Bułgarii i Rumunii. Niestety, receptura podana jest w postaci raczej mało szczegółowej. Brak informacji o proporcjach "dopełniaczy" do 100g. Udało mi się skonsultować tę recepturę z farmaceutą. Do zrobienia tej mikstury potrzeba: - buteleczka płynu lugola 40g o składzie: Jod - 4g, Jodek potasu 8g, woda 28g - buteleczka kropli miętowych - 35g - kwas mrówkowy - 5g - gliceryna - 10g (można regulować w zakresie od 5g - 10g, od tego zależy gęstość mikstury) - woda - 10g (tyle wychodzi z dopełnienia do pełnych 100g mikstury) Koszt sporządzenia mikstury na dzień dzisiejszy: - płyn lugola - 7 zł - krople miętowe - 4 zł Reszty nie chce mi się liczyć, zakładam że nie więcej niż 15 zł wyjdzie za buteleczkę 100g. A teraz - dlaczego zacząłem za tym grzebać? Otóż jakiś wesołek napisał na jednym z for, że takie coś zrobią w aptece "za grosze". Dobre! Poszedłem z tą recepturą do apteki u siebie i usłyszałem pytanie, czy mam świadomość że to będzie bardzo drogie. Usłyszałem około 300 zł i podziękowałem No nie wiem.. Pani miała okulary i była starsza, może pomyliła gramy z kilogramami? Nie sądzę.. Ale jeśli apteki mają taki narzut na usługę, to chyba warto zrobić ten "koktajl" we własnym zakresie.
  7. Trudno oszacować poziom niezawodności konkretnego egzemplarza, jaki nam się trafi. Tym niemniej po doświadczeniach z elektroniką "made in China" do arduino, mogę powiedzieć, że działa to nawet nie najgorzej. Jak w trakcie dyskusji koledzy zauważyli, najbardziej zawodnym elementem jest przekaźnik, bo tam pracują mechanicznie styki i w końcu się wypalą. Wydaje mi się, że każdy z tych regulatorów jest "równie dobry" pod kątem niezawodności podzespołów elektronicznych. Żaden z nich niestety nie ma SSR-a na wyjściu. U mnie zarówno w sterowniku temperatury jak i wilgotności zostanie wylutowany przekaźnik i w jego miejsce wlutowany SSR. Można nabyć niedrogo z demontażu "japończyka" np. tutaj: https://pl.aliexpress.com/item/4001089463812.html?spm=a2g0s.9042311.0.0.131e5c0fr2EPjC
  8. Na razie kilka informacji odnośnie stabilności temperatury w cieplarce wykonanej na bazie obudowy z mikrofalówki. Płaszcz powietrzny, w którym krąży powietrze od strony zewnętrznej za sprawą dwóch wentylatorów 12V, spisuje się znakomicie. Zapewnia stabilny bufor ciepła, który pomaga utrzymać stabilną temperaturę w całej przestrzeni od wewnątrz. Dodatkowo przepływ ciepła do wnętrza zapewnia duży wentylator, zasilany napięciem 220V. Obie sekcje wentylatorów pracują w sposób ciągły, kiedy sterownik nagrzewa cieplarkę w zakresie, jaki zostanie ustawiony na sterowniku. Sterownik, który u mnie pracuje, to STC-3000. Dokonuje on pomiaru temperatury z dokładnością do 0,1 °C. Jednakże minimalny zakres regulacji, jaki można ustawić, to 0,3 °C. Jest to wystarczające. Ustawiłem do testów zakres pomiędzy 34,5 a 34,8 °C. Obserwowałem pracę przez kilka godzin i nie zauważyłem, żeby choć raz temperatura wskazywana przez sterownik przekroczyła zadane "widełki" Sterownik ten jest jednym z najtańszych, które są dostępne na rynku. Po ingerencji w jego wnętrze, można wymienić przekaźnik na SSR. W oryginalnym projekcie zastosowany został regulator ESCO ES10. Można w nim zadać zakres trzymania temperatury w widełkach 0,1°C. Ponadto pozwala na ustawienie dwóch alarmów przekroczenia temperatury (MIN i MAX). Jednakże za te udogodnienia trzeba sporo więcej zapłacić. Kolejnym regulatorem, który można zastosować, jest PID Hynux AX7. Jak widać z nazwy, ma PID. Dodatkowo, można do jego wyjścia podłączyć zarówno tradycyjny stycznik, lub przekaźnik SSR. Najlepszy z opisywanych, ale i najdroższy Przy doborze regulatora, warto jeszcze zwrócić uwagę na sondę pomiarową temperatury, jaką do niego podłączymy. Jakość obudowy, która zabezpiecza sondę przed wilgocią decyduje o jej cenie.
  9. Nie ma tam nic skomplikowanego. To są gotowe sterowniki temperatury i wilgotności. Najtrudniejsze było zrobienie płaszcza obiegu powietrza, tak, żeby odciąć elektronikę sterującą od kanału cieplnego. Zrobione z twardego kartonu oklejonego taśmą aluminiową. Myślę, że będzie odbijała do wnętrza promieniowanie podczerwone. Wyszło to mniej więcej tak: Widok od góry: Widok od strony zespołu wentylatorów płaszcza: Nie wiem na ile to jest widoczne na zdjęciach, ale udało się w tych kształtkach kartonowych, oklejonych taśma aluminiową, zamknąć obieg zewnętrznego płaszcza powietrznego. W nim wentylatory "gonią" cały czas powietrze, które od czasu do czasu jest podgrzewane grzałką 40W. Wszystko działa na takiej samej zasadzanie, jak na filmie kolegi @Szczupaka. Tyle, że dołożyłem automatykę nawilżania. Nie wiem jeszcze jak to zadziała, ale pokusiłem się, żeby spróbować Zamieszczę jeszcze "odręczny" układ połączeń na kostce, który sporządziłem, żeby rozplanować łączenia przewodów. Z tego układu będzie widać całość. Sterowanie nawilżanie powietrza wewnątrz będzie się odbywało za pośrednictwem gniazda 230V - symbol GS 035. Łatwo je zainstalować do obudowy, zajmuje bardzo mało miejsca. Sterownik wilgotności będzie podawał na nie zasilanie, kiedy powietrze będzie zbyt suche, co z kolei spowoduje uruchomienie nawilżacza. Jak chodzi o prędkości obrotowe wentylatorów, początkowo zamierzałem je regulować, ale zrezygnowałem z tego. Zobaczę jak to będzie działało bez tego. Jeśli dobrze - to po co komplikować?
  10. To co bierzesz za wagę, to wilgotność (humidity). Przeczytaj tekst pod tabelą, tam masz opis pól.
  11. Nie bardzo wiem o co chodzi. Mógłbyś się odnieść do zamieszczonych danych, posługując się pozycjami w dacie i godzinie z kolumny time_B?
  12. Zdjęcia robię i jak dojadę z tym szczęśliwie do końca, to postaram się zamieścić i opisać. Póki co na szybko wrzucam, jak by się mogło przydać komuś na już...
  13. Jest nieźle. Praca posuwa się do przodu, w miarę jak przychodzą części. Każde pudło mikrofalówki jest inne, więc nie da się skopiować tego samego modelu do swoich potrzeb. Podam dwa "life hacki" które mogą się przydać przy przerabianiu mikrofalówki na cieplarkę z termoobiegiem. Pierwszy to tulejki dystansowe do wentylatorów mieszających wewnątrz. Można użyć plastikowego patyka - rurki po baloniku. Materiał wystarczająco twardy i średnica wewnętrzna idealnie pod śrubę M4, więc tylko dociąć na długość i gotowe. Druga możliwość - dociąć plastiki od kołków rozporowych. Drugi temat to tworzenie "rękawa" do obiegu powietrza. Moja mikrofalówka ma na tyle ciasną przestrzeń pomiędzy środkiem a obudową, że styropian - nawet ten najcieńszy - nie mieści się. Użyłem więc kartonu z pudła do archiwizacji dokumentów. Tyle, że nie byle jakie, tylko tzw. bezkwasowe, sygnowane logiem "Beskid". Ten karton jest dobrze sprasowany. Po wycięciu właściwego kształtu przegrody, wystarczy karton okleić taśmą aluminiową z obu stron. W efekcie otrzymałem swego rodzaju "blachę aluminiową", tyle, że podatną na zaginanie w rękach Zresztą taśma aluminiowa z klejem przyda się tam nie jeden raz.. Choćby do podklejenia krawędzi wkładek styropianowych. U mnie mieszczą się jedynie na spodzie. Podklejenie krawędzi zabezpiecza przed łuszczeniem się drobin styropianu przy zdejmowaniu lub zakładaniu wkładki.
  14. Bardziej interesujące było by pełzanie w czasie. Czyli położenie stałego ciężaru na wadze i odczyt co tydzień w obrębie miesiąca - dwóch. Ciężar spory, gdzieś między około 50 kg (najmniej 30 kg). To by wiele powiedziało o jakości czujników, jak pełzają mechanicznie. Była by wiedza, czy warto na takich czujnikach budować wagę. Tak na marginesie - po zastosowaniu mechanizmu korekty tak u mnie wygląda odczyt wagi: Dla pola weight_cor_B został utworzony trigger (wyzwalacz), który automatycznie przelicza wagę pobraną z odczytu tensometra (weight_B) w odniesieniu do aktualnej temperatury otoczenia (temp1_B), według wzoru, który zamieściłem ostatnio w arkuszu kalkulacyjnym. Dzieje się to w momencie, kiedy do bazy wstawiany jest nowy rekord z tym, co przesyła waga na serwer. Teraz do wykresu wystarczy pobrać dane z pola weight_cor_B, i mamy na nim poprawną wagę, uwzględniającą odchylenia z powodu temperatury. Trigger wygląda tak: BEGIN SET @a:=-0.02446, @b:=0.34511; SET @cor:=ROUND(NEW.weight_B - (@a * NEW.temp1_B + @b),2); SET NEW.weight_cor_B = @cor; END Wiadomo, że idealnego zera się nie dostanie, ale wyliczona korekta daje w miarę wiarygodny wynik. Ze względu na obecnie panujące warunki, korekta została wyliczona względem temperatur ujemnych (na początku tabeli jest kilka odczytów dodatnich, wtedy waga była wewnątrz) i tu wyliczona korekta sprawdza się bardzo dobrze. Jak się ociepli, zobaczę jak to będzie wyglądało dla temperatur dodatnich. Może się okazać, że trzeba będzie ponownie przeliczyć dane i skorygować wyliczone a i b, tak żeby korekta była bardziej precyzyjna dla temperatur dodatnich.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.