Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Robi_Robson

Administracja
  • Content Count

    2,434
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    125

Robi_Robson last won the day on May 26

Robi_Robson had the most liked content!

About Robi_Robson

  • Rank
    Rancho w Kaczej Dolinie
  • Birthday 12/30/1970

Kontakt

  • Strona WWW
    http://kaczadolina.pl

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Robert
  • Lokalizacja
    Warmia - okolice Bisztynka
  • Typ ula
    Wielkopolskie

Recent Profile Visitors

1,133 profile views
  1. Jak wrzuciłeś dwie rójki do jednego ula , to prawie na pewno jedna matka z lwią częścią pszczół odleciała przy pierwszej okazji w siną dal. Wrzuciłeś na dwa korpusy, a teraz są może na 2 ramkach ... Najprościej wpuszczać rój do ula z pomostu przez kratę odgrodową . Zakratowany dokładnie cały wylot (np pineskami) Wyłowić matkę/matki i od razu podać nową . Wczoraj tak robiłem. Dwie maszerujące po pomoście matki usunąłem . Na kracie więcej nie było . Nowa matka przysunięta do wylotu ( wyjąłem na chwilę korek wentylacyjny ) sama wleciała prosto do ula
  2. Tak jak Ci powiedział ten od matecznika hodowlanego . Zerwij wszystkie mateczniki rojowe . Jak wygryzie się tylko jedna matka i innych mateczników/matek w ulu nie będzie , to raczej się nie wyroją . Matecznik traktują tak jak matkę . Jak mają dwie matki , to jest prawdopodobne , że część młodzieży opuszcza dom rodzinny . Po kilku dniach sprawdź , czy matka jest . Czy z matecznika hodowlanego wyszła matka . Bo może się okazać , że się nie wygryzła , lub ... matecznik ma dziurkę wygryzioną z boku ... Nie stresuj się
  3. Całkiem możliwe . Ania miała młodszą siostrę Elwirę
  4. Zawsze mówiłem , że w Ełku są naj... Jeździłem tam do jednej przez czas jakiś . Mieszkała na Zatorzu przy rzece Ełk ... Gdyby nie MON , to pewnie byłbym teraz Ełczaninem
  5. Krzyczeć można . Ale oprócz podaży musi być popyt. Ludzie stracili firmy , pracę , dochody . Nie ma jarmarków , festynów itp. Jak na razie , to zamówienie na moje ostatnie 2kg. zeszłorocznej pierzgi (którą trzymałem mu do teraz ) stały klient odwołał ... Bo jemu i jego żonie z powodu epidemii obcięli pensje i mają teraz inne priorytety jak produkty pszczele . Więc nie napalajcie się na wyższe ceny . Zobaczcie że na każdym forum pszczelarskim, na grupach fb wszędzie masa reklam miodu z Ukrainy . Za ceną niższą jak hurtowa . Wielu z tych co nie mają swojego połasi się na łatwy zysk i niską cenę zagranicznego i podaż będzie . Ale czy będzie popyt ? Bo do tanga trzeba dwojga ...
  6. Puste miseczki matecznikowe nie oznaczają jeszcze , że wyjdzie rój . Natomiast kiedy po trzech dniach od złożeniu jaja wylęgnie się larwa , którą pszczoły podleją mleczkiem , to już prawie na bank wyjdzie rój . Zrywanie mateczników tylko przedłuży nastrój nie likwidując go . Jedynie wybitnie korzystna pogoda i dobry pożytek w okolicy może sprawić , że w takiej sytuacji pszczoły same wyjdą z nastroju rojowego . Chodzi o to , że jeśli pszczoły wciąż są w nastroju rojowym , to po wygryzieniu pierwsza matka może wyjść z rojem . Z drugim matecznikiem pozostanie w ulu mniej niż połowa pszczół . Jeśli nastrój rojowy minął , to po wygryzieniu jednej matki pszczoły podgryzają pozostałe mateczniki z boku i matka zabija konkurentki . Jeśli wygryzą się w jednym czasie to stoczą walkę i wygra jedna ... nie koniecznie hodowlana . Ale jeśli nastrój rojowy trwa , to pszczoły się wyroją razem z matką hodowlaną .
  7. To chyba w odkładach ? Bo normalnie , to choćbyś zdjął całkiem daszek i powałkę , to w żaden sposób trutnie z gniazda pod kratą nie wylecą ... Chyba , że tylko te z ramek przeniesionych nad kratę . Ja trutnie wypuszczam z gniazda najczęściej wyjmując od czasu do czasu koreczki w korpusach . Oczywiście tam gdzie są poławiacze dennicowe . Bo bez nich to normalnie wychodzą przez dennicę .
  8. Złodziej pilnuje pszczelarza, a nie odwrotnie . Najgorszy jest złodziej "z własnego podwórka" Uważanie nic nie daje . Policja wie doskonale o dwóch "zawodowych złodziejach uli " z Bartoszyc, którzy regularnie tak dorabiają . Ojciec i syn . Ale wiedzieć to jedno, a złapać za rękę na gorącym to zupełnie co innego . Kupiłem kilka kolejnych gadżetów . Taniej niż nagroda ufundowana przez tego okradzionego pszczelarza . Tylko jeszcze ustawić , skonfigurować i dyskretnie ulokować w pasiece ...
  9. Wymęczyły się . 5 m. prześcieradło ... nie codziennie przytrafiają się tak długie spacery
  10. Wypowiedź tak prawdopodobna jak miód wierzbowy w połowie marca o którym pisał kolega w pierwszym swoim poście . Ja też w życiu obsadziłem sporo ponad setkę rojów i też może poza 1-2 przypadkami nie dawałem ramek z czerwiem . Ale praktycznie w każdym roku jakiś rój ucieka mi z ula po osadzeniu . Najczęściej po pierwszej nocy . Zdarzało się , że z jednego ula uciekały trzy kolejne roje . . . ( ul przestawiłem i pomogło . ) Może to ja jestem d..a a nie pszczelarz. Ale fakty są takie , że około 10% rójek ucieka mi już po obsadzeniu w ulach . I to bez względu na to czy są obsadzane przez wylot , czy wsypywane wprost na ramki .
  11. Ja jestem na jednej i chyba z niej wyjdę , bo nie da się tego czytać co ludzie za bzdury wypisują ... Fb wszystko przyjmie ... W przypadku miodu nie ilość, a jakość się liczy . Kiedyś dokupowałem pszczoły od gościa z sąsiedniej wsi . Miał pasiekę takiej wielkości jak ja i podobne pożytki . Ja w sezonie miałem pszczoły nawet w 5 miejscach jednocześnie , a on nie wywoził . Ja miałem miodu 1200kg i do Bożego Narodzenia sprzedałem A on mnie pyta w kwietniu czy nie wiem kto chce kupić miód , bo mu jeszcze zostało ... Zostało mu 11 beczek (3300kg. ) Chciał za miód mniej niż płaciły u nas MM , którzy odbierali miód hurtem . Dlaczego nie sprzedał im ? Odpowiedź była "bo oni płacą przelewem a u mnie tylko gotówka". Później zrozumiałem dlaczego . MM mają swoje laboratorium. Ilość można zrobić ... Ale chwalić się nie ma czym . Po sezonie okazało się , że jego podkarmiaczki ramkowe pasowały tylko do miodni . Plastrów nie wymieniał i węzy nie dodawał nigdy ! Nawet dzika zabudowa w gnieździe pod wręgami (nabijanymi, a nie wyfrezowanymi ) czarna . Pamiętała pewnie Bismarcka . Przychodził sezon , to szła krata , nadstawki i podkarmiaczki . Ilość miodu była niepojęta ... Nie zazdrość ilości . Dbaj o jakość . Będzie ze smakiem i satysfakcja większa .
  12. Ja wycinam i wrzucam na topiarkę słoneczną . Po wytopieniu reszta do stawu dla rybek , lub dla drobiu . Nie zmieni. Część wylotów dla trutni dałem nawet od tyłu i teraz mam ruch dookoła ula . 5 wylotków zamiast jednego ! Chyba zastrugam ołówki i pozatykam otwory, a trutnie będę po staremu wypuszczał co jakiś czas wyjmując korki wentylacyjne w korpusach .
  13. I dobrze Ci się wydaje . Przy intensywnym przypływie nektaru, a szczególnie kiedy mało jest miejsca w miodni na rozkładanie i odparowywanie nektaru miód może mieć więcej wody i trzeba być z nim ostrożniejszym. Zbyt wcześnie odwirowany może po pewnym czasie zacząć "rosnąć" w słoikach . Dlatego ja chociaż miałem kiedyś plastry pogrubione w wielu ulach zrezygnowałem z nich i wolę mieć więcej lżejszych ramek. Co prawda ... kiedy weźmiesz taka pogrubioną rameczkę z miodni do tego całkowicie zasklepioną , to w rękach to czujesz i gębusia sama się do niej cieszy To nie ma znaczenia ! Daro kiedyś wiele lat temu przy pogodzie podobnej jaka mam w tym roku , czyli przedłużająca się niepogoda ... mówił wiruj . Ja mu że czekam aż poszyją plastry . . . Darek wywirował, a ja czekałem. Poszyły mi 1/3 plastrów , a Darek miód już wywirował i rozlał w słoiki . Ja czekałem aż będzie "książkowo" . Więcej nie poszyły ! Darek miód sprzedał , a ja miałem skrystalizowany w plastrach choć wciąż nie posklepiony. Nauka z tego taka , że jak jest miód w miodni i przychodzi dłuższa niepogoda , to nie ma co czekać na poszycie plastrów . Pszczoły nie sklepią , bo czekają na pogodę , żeby dopełnić komórki . A już po 2-3 dniach niepogody , kiedy pszczoły nie mogą donieść nakropu miód jest w stanie kwalifikującym go do wirowania .
  14. Taki ul sporadycznie funkcjonuje właśnie pod nazwą wielkopolski-odwrócony . Dla dużych producentów ramek żaden problem zrobić nietypowy wymiar , wiec robi się różne . Ramki Czerskiego robi np Romek Śledź znany z yt ( i sam na takich gospodaruje ) . Ramka Miodka (360x180 ) w kilkanaście lat stała się tak popularna , że już kilku producentów robi ule na ta ramkę . Np bzyki.com . I kilku naszych forumowiczów też na takich gospodaruje . Różnych nietypowych modyfikacji jest cała masa . Niektórzy , żeby zaistnieć np w prasie branżowej dokładają , lub ujmują ze standardowych ramek kilka cm. i nazywają to swoim nazwiskiem . Czasem nawet sposób malowania wpływa na zmianę nazwy ula . Np ul Sabarda , lub ul Tomy (Alojzy Toma) . Ja w jednej beczce po kapuście miałem 3 wielkości ramek, a tylko jedna była standardowa (1/2 wlkp) . Ale nie pomyślałem i nie nazwałem beczki ulem Robiego Zrobić można wszystko . Ale jako standard w Polsce liczą się w zasadzie tylko Dadant, Wlkp. i na mniejszą skalę Warszawski posz., oraz Ostrowskiej . Im ul bardziej nietypowy tym trudniej się w nim gospodaruje . Więcej osprzętu trzeba dorabiać we własnym zakresie .
  15. 10 spokojnie wystarczy , ale ... Niestety mimo , że wydłużyłem długość rurek do kilku cm. , to robotnice i tak potrafią nimi wracać do ula . Takie mam niektóre spryciule , że za nic nie chcą przejść przez poławiacz kiedy mają zostawione otwarte inne "furtki"
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.