Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Robi_Robson

Administracja
  • Content Count

    2,218
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    107

Everything posted by Robi_Robson

  1. A u mnie od grudnia (albo i dłużej ... ) dzień w dzień pada . Były może 2-3 dni bez deszczu , ale jak nie pada w dzień , to w nocy nadrabia . Ziemia już nie przyjmuje wody . Trawników na podwórku już nie ma . Wszędzie błoto . Bez gumowców nie ma co próbować chodzić . Z niepokojem patrzę na stawy w mojej dolinie . Na razie poziom wody normalny , ale jeden poważniejszy deszcz i znów będę miał powódź . Ule z najniższej części pasieczyska już w poprzednim sezonie przeniosłem wyżej . Ale kurników, magazynku, stolarni w razie czego nie przeniosę .
  2. Gospodarki na warszawiakach nie będę Cię uczył , bo nigdy na takich ulach nie gospodarowałem . W 2019 wiosna była ciepła więc już przed rzepakiem nosiły intensywnie wziątek z wierzb i drzew owocowych . Więc mogły nanieść . U mnie w miodzie rzepakowym było 58% rzepaku , 30% wierzby i 7% śliwy ! Ale ... Mogły nie mieć dużo miodu , ale mogły zużyć pierwsze pożytki na rozwój i dojść do dużej siły , a co za tym idzie mieć ciasno . I tak pewnie było !? Dlatego się wyroiły . . . Mi zdarzyło się kiedyś jeszcze w ulu leżaku wlkp, że pojechałem poszerzać gniazda w ostatnich dniach kwietnia i na moich oczach z ula wyszedł rój ! Mały , ale ewidentnie był to rój . Używałem jeszcze wtedy zatworu . Pszczoły były ograniczone chyba na 8-10 ramkach . Spóźniłem się z poszerzeniem gniazda. Czekałem na sprzyjającą pogodę i efekt był jaki był. Pierwszy słoneczny dzień i pierwszy rój .
  3. Wiosnę czuć w powietrzu , więc to już ostatnie dni , które mogę spędzić w stolarni . Połowę materiału , który pozostał z ostatniego zakupu już pociąłem i od poniedziałku dalej biorę go na maszyny . Druga połowa leży w rezerwie . Gdyby ktoś jeszcze potrzebował , to mam chyba jeszcze oprócz wymienionych wyżej parę sztuk ramek dadanta . Zapytania proszę na pw.
  4. Kolega z Siemiatycz siał ponad 5 hektarów i nigdy nie miał czystego modu ogórecznikowego . Ale na rabatce przypasiecznej każda roślinka miododajna mile widziana . Tak jak pisze Piotr Gdzie raz się pojawi , tam już sama będzie się rozsiewać . Nie straszne jej zapuszczone trawniki . Byle nie były regularnie koszone . Rozsyp nasiona wzdłuż drogi od Ciebie w kierunku Śledzi , przy starym cmentarzu i przy parku obok "pałacyku". Arów nie stracisz , a pszczoły zawsze coś poliżą
  5. Nie będzie problemu. Ustawiaj tak jak Tobie wygodniej . Tak , żeby było wygodne dojście i żeby gałęzie nie tłukły w ule . Biorąc oczywiście poprawkę , że w sezonie ule będą wyższe . U mnie ule stoją od 2 lat skierowane we wszystkie strony świata i nie widzę żadnej różnicy ani w zimowli , ani w rozwoju , ani w zbiorach miodu . Z 10 letnich obserwacji stwierdzam , że przez większą część sezonu kierunek wylotów nie ma żadnego znaczenia . Wyjątek, to pożytki późne np wrzos . Podpowiedział mi to śp. Adam- Malon i ma to sens . Dni u schyłku lata są już krótsze i wylotki skierowane na wschód powodują wcześniejsze wylatywanie pszczół, a co za tym idzie dłuższy okres zbierania nektaru .
  6. Szpachlę lepiej do tego celu zrobić z najdrobniejszych trocin wymieszanych z klejem wikolem . Proporcje takie , żeby zrobiła się masa o gęstości wyrobionego kitu .
  7. Daszek jeszcze wciśniesz , ale Powałki są za ciasne . Wyskakują . A Artur w rozmowie telefonicznej przed zakupem obiecywał , że pasują . Za taką niespodziankę był to mój ostatni zakup w Nektariadzie !
  8. Dobrze kombinujesz . Ale w warszawiaku tak mały przybytek i tak pozostanie w całości w ramkach gniazdowych ! Wspomniane pożytki wymagają dobrej pogody i silnych rodzin w ulach z niskimi ramkami . Klonowy , to dodatkowy zabieg nalot z 2-3 rodzin na jedną . Rzadko praktykowane , żeby nie osłabiać reszty rodzin wczesną wiosną nie mając pewności , czy będzie pogoda i miód No i oczywiście potrzebny duży park klonowy tuż obok uli
  9. Dobry produkt musi kosztować . Składniki dobrych pączków nie są tanie i nie kupisz ich w każdym markecie . Są energożerne i bardzo pracochłonne . Znam producenta spod Wielbarka u którego drożdżówki , które łatwiej zrobić od pączka kosztują 4,50zł. I schodzą na pniu . Pozwolę sobie na małą reklamę , ale jak coś jest dobre , to czemu nie pochwalić . Szczególnie w tłusty czwartek . Na pączki jeśli komuś będzie po drodze , to warto zajechać do Dywit pod Olsztynem. Z czystym sumieniem polecam pączki Gabi z nadzieniem różanym http://smaki-gabi.olsztyn.pl/
  10. Powiedz mi Krzychu jak w ulu warszawskim gospodarować , żeby pozyskać miód odmianowy klonowy ? Lub mniej ekstremalnie ... wierzbowy ?
  11. Każdy gospodaruje po swojemu . Ale z obserwacji własnych , oraz po wymianie spostrzeżeń z kadrą akademicką Katedry Pszczelnictwa UWM w Olsztynie stwierdzam , że ramki z węzą są lepiej / dokładniej odbudowywane w drugim korpusie od dennicy . W dolnym często krawędzie plastra nie są odbudowywane przy dolnych listewkach .
  12. Dodałbym , że już kilka dni przed tłustym czwartkiem widywałem w stonce kartoniki z pączkami poupychane we wszystkich lodówkach w których było wolne miejsce . W tym, z rybami mrożonymi . Smacznego
  13. Pamiętam cała ekipę . A później im bliżej nocy tym bardziej świat wywracał się do góry nogami
  14. Dereń jadalny . U mnie nie do zobaczenia . Za to widziałem go u Bohtyna nad stawkiem przy pasiece . Tym w którym mu wydra robiła selekcję kroczków . Wziąłem nawet kilka nasion i ... zgubiłem zanim dojechałem do domu . Wszystko przez Polbarta i Piotra Różyńskiego W następną noc , to dzięki nim prawie zapomniałem jak się nazywam
  15. No i teraz to przesiedlanie będzie bezbolesne
  16. Ktoś u mnie zamawiał jeszcze kiedyś ramki 435x230 . Podobno to też Langstroth . I jak tu mówić o standardach ?
  17. Chociażby ramki ... Wiem , wiem . O tym trzeba pomyśleć wcześniej. Ale załóżmy , że mamy w pasiece 4 ule . 2 z pszczołami i 2 puste jako rezerwowe . Przygotowaliśmy do nich na sezon 20 nowych ramek . Mija ciepły kwiecień i maj . Ramki już trafiły do uli i zostały w nich odbudowane plastry . Nagle załamanie pogody i okazuje się , że wraz z pojawieniem się na niebie słońca z obu uli wychodzą rójki . Pszczoły trafiają do rojnic, a w nich do piwnicy . Lecimy do sklepu po ramki, a tam sprzedawczyni robi wielkie oczy . Zander ? A co to takiego ? :) Nie twierdzę , że ul Zandera jest zły . Może nawet jest najlepszy . Ale w naszym kraju ten ul jest praktycznie nieznany ! A już na pewno w małych sklepikach na prowincji będzie problem z kupieniem ramek i krat odgrodowych. Dla ich zwolenników będzie też problem z nabyciem odkładów . Na moim terenie znam dziesiątki pszczelarzy. Ale ani jednego , który posiada ule Zandera . Pod tym względem lepiej już wypada Langstroth . Ja ich nie rozróżniam , bo nigdy nie miałem , a jest ich zdaje się kilka typów . I zdaje się , że do niektórych pasują kraty poziome od Dadanta .
  18. Jaki sens ma mieć szeroki korpus w tym ulu kiedy "z reguły" boczne plastry pozostają puste ? Ul korpusowy w domyśle był stworzony po to by operować całymi korpusami, a nie sortować ramki rozdzielając pełne i puste . Wracając do tego co napisali przedmówcy ... W zależności od wielkości pasieki i jej celu (towarowa , czy hobbystyczna, wędrowna , czy stacjonarna) znając odpowiedzi na te pytania, plus znając pożytki w konkretnym terenie dopiero wtedy powinno się podjąć decyzję o typie ula . Zander i Langstroth w naszym kraju nie są traktowane jako ule typowe ! W przeciętnym małym sklepiku pszczelarskim nic do nich się nie dokupi od ręki . Pozostaje internet , lub duzi producenci , lub dystrybutorzy . Po co od razu na początku komplikować sobie życie ?
  19. Czy Ty nie próbujesz znów wsadzić kija w mrowisko ?
  20. Źle zinterpretowałeś . To jest mniej więcej tak . Pszczoły po lipie wyleczone są paskami np z flumetryną ... Paski wciąż wiszą w ulach . U niektórych pozostają czasem nawet na całą zimę ! Substancji aktywnej jest w nich już bardzo mało, ale wciąż wiszą w ulach Pojawiają się jesienią pszczoły z reinwazji i mając kontakt ze "szczepionką" uodparniają się na tą substancję . Rodzą się nowe pokolenia , które też mają kontakt ze śladową ilością leku . Pojawia się szczep pasożytów odpornych na ten lek ! W sezonie zaczyna się migracja pasożytów lekoopornych . Jeśli takie w dużej ilości namnożą się w ulach, a zostaną zastosowane leki z tej samej grupy (w tym przypadku peretroidów syntetycznych np fluwalinat ) to pod koniec lata będzie duże prawdopodobieństwo , że już po zakarmieniu zastaniemy ule baz pszczół Często spotyka się tzw lecznice weterynaryjne , które oferują tylko jeden , lub dwa leki. Na przykład Baywarol i Polly Var Yellow . Ciągłe stosowanie leków z tej samej grupy jest bezcelowe i doprowadzi do dużych szkód w pasiekach . Tym większe im mniejsza jest świadomość tych co zapytani o leczenie odpowiadają , że regularnie leczą . . . paskami ! A jakimi paskami ? Nie wiedzą Tak jak napisałem wcześniej. Czas aplikacji apiwarolu jest zbyt krótki , żeby wystąpiło zjawisko lekoodporności na ten lek. Dlatego mimo wszystko jest jednym ze skuteczniejszych leków na warrozę .
  21. Pokost tylko na gorąco ! Pomalowałem kiedyś na zimno , to po roku wciąż korpusy się kleiły i poławiały kurz. Po roku nie było innego wyjścia jak pomalować ponownie farbą olejną . Niektórzy praktykują , że do gorącego pokostu dodają wosk , lub parafinę . Oczywiście do malowania zewnętrznego . Wewnątrz nie ma potrzeby malować .
  22. Żebyś Danielu widział ile pyłku doniosły mi kiedyś pszczoły na przełomie sierpnia i września ... Dawno , bo teraz poligon w Orzyszu jest dla Amerykanów a nie dla pszczelarzy , więc już na wrzosowiska nie wywożę . Wszystkie ramki w gnieździe były zawalone pierzgą . Podobnie kiedy pojechałem na nawłoć . Miodu ledwo liznąłem, a po kilku dniach nawet to co przyniosły , to zjadły , bo była susza . ale pyłek targały intensywnie . Na Kielecczyźnie jadąc kiedyś do Bohtyna i ś.p. Malona widziałem nad strumieniem kilkukilometrowy pas niecierpków . Chociaż na niecierpkach (u mnie ) więcej jest trzmieli jak pszczół , to w przypadku głodu pyłkowego pszczoły na pewno wykorzystają każde jego źródło . Wnioskuje to z obserwacji moich pszczół . W "lata chude" oblatywały w poszukiwaniu pyłku rośliny na których nigdy ich nie było widać . Np jaśminowiec , czy dziką różę . Podsumowując są miejsca , gdzie w drugiej połowie lata są jeszcze niezłe źródła pyłku . Zresztą Kolega Quidam bardzo ładnie nam to pokazuje . Klimat się zmienia i pożytki również . Metodę skandynawską zastosowałem tylko raz . Dlatego ją zastosowałem, bo chciałem sprzedać nietypowe ule (zmniejszone wlkp) i postanowiłem zaoferować je z pszczołami , a nie miałem do nich ładnego suszu . Odbudowały całe gniazda . Przezimowały doskonale (wszystkie) . Sprzedałem je . Część z nich kupił wtedy nasz forumowy Kolega Krynek
  23. Tak . W przypadku ula 1/2 wlkp koniecznie 3 korpusy na rodnię . 2 korpusy 1/2 wlkp dają mniej miejsca do czerwienia dla matki niż jeden korpus 1/1 . A nawet te są dla współczesnych pszczół za ciasne ! Może argumentem - dość subiektywnym , ale zawsze - będzie , że od 10 lat gospodaruję na ulach wielkopolskich . Część mam też na ramkach wlkp skróconych do 19cm. Czyli niemalże to samo co "18- ramka Miodka" A teraz nowe ule dokupuję już wyłącznie dadant 1/2 W zeszłym sezonie popróbowałem gospodarować na bodajże 8 takich ulach i w tym roku w planach mam zasiedlenie około 20 kolejnych dadantów 1/2 . Bardzo mi przypasowały . Oczywiście w lekkich wariantach , czyli poliuretan i styropian. "Peseloza" coraz bardziej przeszkadza mi już w pracy przy cięższych korpusach
  24. Tabelki tabelkami , ale dobrze byłoby wskazać źródło tych badań naukowych . Był taki jeden , który tez udowadniał , że jedynym cudownym i skutecznym środkiem jest rapicyd . U niego wykresy wyglądałyby też bardzo obiecująco gdyby nie pewne ... ale
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.