Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Tikcop

Użytkownicy
  • Content Count

    1,116
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Tikcop last won the day on September 17

Tikcop had the most liked content!

Community Reputation

400

About Tikcop

  • Rank
    Guru forumowy

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Tomek
  • Lokalizacja
    Stalowa Wola
  • Typ ula
    Zander

Recent Profile Visitors

2,097 profile views
  1. Co do gwoździ to tyczyło się tego zamykania na głucho i niezaglądania. W zimie raz na miesiąc warto skontrolować lokalizację kłębu względem wlotka i poziom zapasu. Ja to robię. Wgląd trwa parę sekund i w niczym nie szkodzi, można jeśli taka konieczność wtedy zareagować i uratować rodzinę od głodu. Ramek nie rozsuwa się! Bo co zleci wtedy na zimną dennicę to już na niej zostanie. Ujmowanie ramek przed zimą jest zbędne. Wiosną nie trzeba ich dodawać. Osiatkowana dennica zapobiega pleśnieniu tych nieobsiadanych. Pokarm zaszyty nie psuje się a po oblocie dobiera się do niego rodzina. Lepsze i o wiele to od ciasta. Poza tym ponieważ jest kpl ramek to i młoda matka ma sporo miejsca na czerw, którego szybko przybywa. Wiosną, przy niespapranej rodzinie cudakowaniem jesiennym, obecność pszczelarza przy ulu jest zbędna a wręcz szkodliwa. Wiosny są chłodne a króciutkie okienka pogodowe lepiej oddać rodzinom do dyspozycji. No ale przeca wiedzą lepiej. Tak i niech będzie. To co ? Wróci ciepło i zacznie się lament niebawem, że matki znowu czerwią? Co roku ta sama śpiewka. I ta sama melodia o reinwazji od sąsiada. Reinwazja to jest z tego samego ula do tego samego ula. No ale przecież wiedzą lepiej. Sami wybitni. A pokazać nie pokażą. Barachła też bym się wstydził pokazywać. Tak mam mało rodzin to i nie stać mnie na marnotrawstwo potencjału rodzin durnymi czynnościami.
  2. najlepiej to daszek dobić gwoździami 5 calowymi, 4sztuki na ul, da się kupić bez problemu w markecie budowlanym co do kwestii zimowli to bym doradzał też, choć to warunek niekonieczny, ale nie zaszkodzi zwłaszcza na poprawną zimowlę pod czupryną, obrócić ul wylotkiem o 360 stopni ach te pszczoły, gdyby nie praktyki to by już dawno padły
  3. co wy tu p.. rodziny nie biorą bo i/lub (właściwe podkreśl) a) za słabe b) brak matki c) na dworze zimno a do karmnika długa droga w górę
  4. Spróbował, który nie jeść przez tydzień a potem drwa porąbać ze dwie godziny? Jak w gnieździe zostało co jedzenia a struktura wiekowa rodziny nie zaburzona durną izolacją matki wcześniej tak i pszczoły nie padną! I to bez pasienia! Portfeli sprzedawców jedzenia przede wszystkim. Żwawe własne rodziny okolicznych do tego nie wytną, chyba, że tamte byle co a ule jak sita dziurawe (wylotki sierpniową porą lepiej pozwężać oczywiście ale bez przesady) ale to już wina właściciela, że wytną bo do tego dopuścił swą ignorancją pszczelej natury a nie sąsiadów. Rozwojowo w lipcu to se można warozy nahodować a nie pszczół bo te nie dożyją nawet do nowego roku. Film będzie dostępny publiczności dopiero jutro. Nagrany 30 sierpnia 2022. Ramka po ramce (patrz opis pod filmem) ile własna z 2021 roku matka z nalotem do byłej już jasnej miodni, z minimalnym wianem, ukręciła. Jesienią podobnież nie czerwi w jasnych plastrach. Jasne, akurat! W górnej fabryka z młodziutką, z końca sierpnia matką w roli głównej, dopiero zaczyna się nakręcać. To pokażę później jak będzie bardziej widowiskowo. W kwestii światopoglądowej to każdy dostał od Boga wolną wolę i coś rozumu. Przytomniejszy pomnoży a patałach przetraci czy zaniedba. O tym przecież jest przypowieść o talentach! A co do wyrzutu pana do tępego i gnuśnego sługi, że mógł oddać bankierowi a nie kopcować w ziemi, to i prosta recepta jak się nie znasz to szukasz do skutku kogoś kto się zna a wtedy kopiuj i wklej. Trza umieć czytać między wierszami. Tego też mnie nauczyli na studiach 25 lat temu. A nie pamięciówki. Co do pszczół to se wynalazłem dra G. Liebiga. I co, że Niemiec, ale się zna na rzeczy a to najważniejsze było, że się zna. Oczywiście jego metody działają u mnie bez zarzutu i to kilkaset km na wschód od niego i w zupełnie innych warunkach pożytkowych czy klimatycznych.
  5. daj spokój, zostaw tych emerytów w spokoju, tyle im zostało, pokłapać i poszczekać jak ich nakręcą i nie ma znaczenia kto, aktorzy w teatrze niby po przeciwnych stronach a za kulisami jedność, zmienia się obsada, gmach, ba nawet reżyser, zasada naczelna ta sama i nie zmienna od czasów imperium rzymskiego
  6. Jakby tak na to popatrzeć to ja mam u siebie tylko F pińcet, ale to swoje pińcet, psiarowate, lokalne i bez rodowodu pińcet. Niestety jakby pozwolić zaraz by waroza wyżarła to pińcet. Mało mnie tam obchodzi morfologia czy inne dzielenia skrzydła czy włosa na czworo w tym na forum. Interesuje mnie za to systemico wymiana matek poprzez nowe rodziny, jakość gniazd i inne takie tam mało istotne szczegóły nierobienia rodzinom na złość bo wiem lepiej. Akurat nie wiem.
  7. Zjawiska heteroerozji (celowo nieco zmieniam brzmienie) nie neguję. Występuje, jednak z racji na swą niekontrolowalność, nieskalowalność, nie nadaje się zbytnio do gospodarczego powtarzalnego wykorzystania. Nie pokładał bym na tym swoich oczekiwań. Osobiście to bym radził nawet unikać pobierania materiału od takich rodzin, do tego o wiele lepiej nadają się rodziny takie właściwie nijakie co to nie przyprawiają o dreszcze z obu stron amplitudy i pszczelarz właściwie o nich nie myśli za wiele. No ale ja tam mogę się nie znać.
  8. Nadal brak najważniejszego, jak to cud zjawisko systematycznie rok w rok replikować* na 100% swoich rodzin? A jak nie to i wypad i karabinem to i problemu w budowie lepszego świata już niet. Gruszki na wierzbie. Ot i tyle! Na dzień 1 listopada 2021 wszystkie matki miałem białe. Na dzień dzisiejszy 8 lipca 2022 już pomieszane z żółtymi. Nie, nie przemalowuje ani przeklejam. Na dzień 1 listopada 2022 będą już tylko żółte. Co do prowadzenia rodzin w sezonie to nie robię im pod górkę. Pogoda jakaś tam zawsze będzie no i coś urośnie. Wystarczy tyle, by mieć i rodziny i miodu. Jak komu mało to do hipermarketu albo przeprowadzić się. Co do wiary to proponuję w Boga a nie pszczelarskie gusła. Matek do rodzin się nie poddaje. Raz się uda więcej razy nie i nie pomogą metody a i na bułgarskiego ninjie. Co do mnie to robię od zera nowe rodziny. *też trudne słowo
  9. Czy mogę prosić moda aby przekleił moje posty do wątku dzielenie rodzin? Z góry dziękuję. I ku samo-opamiętaniu się życzę. Przyda się może kiedy. Matka? Byleby miała nie więcej niż jedną zimę za sobą a córeczki nie złośliwe. To plus okolica i pogoda. I da się żyć bez bula wątłoby.
  10. podróże w tym wirtualne zawsze kształcą, to ileś już nahodował warozy na pszczołach co to po nich nie będzie już śladu przed nowym rokiem?
  11. Hmm, słoika do tej pory nie wepchałem swoim odkładom, to chyba nekrologi czas im pisać, a w kwestii rozwoju to mają jeszcze czas do końca października. Co ciekawe najbardziej mikra najwyraźniej najbardziej jurna jest. Liebig to przekłada larwy. Na ramkę z czerwiem krytym a niewielką ilość jajek/ młodego to zrobiłem copy-paste od dr Pia Aumeier, na próbę kilka wiosen temu. Wychodzi tak kijowo, że teraz tylko tak robię. A ta heteroerozja? To jakieś starogreckie imię? W sumie ten post to chciałem zamieścić w dzielenie rodziny, ale jakoś mi się źle klikło.
  12. A jakby nic nie robić to co by się byłoby stanęło? Hę?
  13. magiczna pszczoła przestaje nią być po przestawieniu ula o pół metra i/lub zmianie właściciela tyle w temacie!
  14. Już erekcja? Pszczoły odporne czy samoradzące na warozę to bujda na resorach! Te dzikie to walczą poprzez niepohamowany podział. A że jedzenia wokół to i mogą sobie pozwolić. Tutejsi pro inteligentni inaczej próbują to replikować kłamiąc przy tym w żywe oczy. Każda nowa matka, czyli córka po starej, to genetycznie już nowa rodzina. Ale gadka szmatka o wąskich gardłach i testach bonda nie ustaje. Sekta działa bo są pszczelarze, którzy próbują leczyć to mają skąd brać bo jakby tych nawiedzonych odseparować a raczej te ich códa rodziny ma odludnej wyspie, to 3 lata i pozamiatane w imentu z tym ich całym quasi naukowym bełkotem i pogardą odnośnie komercyjnych matek. Akurat tych nie kupuję. Mam swoje. Ale pasożyta tępię bez litości w sierpniu. Wystarcza.
  15. I daj znać co warto zaimplementować.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.