Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Tikcop

Użytkownicy
  • Content Count

    1,011
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    21

Tikcop last won the day on August 10

Tikcop had the most liked content!

Community Reputation

334

About Tikcop

  • Rank
    Guru forumowy

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Tomek
  • Lokalizacja
    Stalowa Wola
  • Typ ula
    Zander

Recent Profile Visitors

1,382 profile views
  1. Jakby tak było to bym skończył jakim krótkim negatywem a nie poświęcił się i opisał mechaniki i prostego przepisu. Docenisz? Wątpię. Czemu Wy uważacie mnie za wroga to ja nie wiem.
  2. Argument godny niedouka pszczelarskiego albo świeżaka ale nie kogoś jak Ty i to jeszcze z takim doświadczeniem i ilością rodzin, że o ciupadze nie wspomnę. Nie komentuję dalej bo natychmiast ruszy odsiecz dziadków zza płota internetowego. Wyciąganie ramek teraz? A tak zapytam a na co? Obejrzeć czerw i ile go jest? Żaden wyznacznik co będzie dalej z tą rodziną o tej porze sezonu, znaczy jakiś tam jest. Mało ważny. Ktoś kto ma grubo więcej niż 5 rodzin na pasiece, coś doświadczenia i potrafi pomyśleć samodzielnie (a nie powtarzać propagandowe slogany talibskie, czy inne) a woreczek żółciowy w normie (ilu tu jest z tą przypadłością na forum? przyznać się!) to wie, że wcale nie tak rzadkim są przypadki, że 1) z pozoru ekstra rodzina jesienią ni stąd ni zowąd wyparowuje do wiosny. Zostaje szkielet albo nic i udawanie głupa i obwinianie wszystkich i wszystkiego poza sobą. A inne czasem 2) byle co nie wiedzieć nagle czemu (bo patriotyczny obowiązek pszczelarski spełnia się do 10 września, buahaha; "poszedł se szkodnik w końcu to dawać siostry razem bo zima idzie a strukturę wiekową nam popsuł") odgryza się eksplozją w nowym roku? Nie raz nie dwa nie jeden z tu piszących dawał takie świadectwo. Oczywiście tłumaczy się to później tezami z sufitu wziętymi typu warroa, wapno w cukrze, 5G, CCD, RTV & AGD, klimat, matki, gacie w ulu ... ------------ Pszczoły zimowe są akumulowane przez pewien okres czasu przez rodzinę jako zimowe, tj. oszczędzane, gdzie reszta ma nawalać normy! Ta reszta idzie w trupa przed oblotem na dennicę lub poza ul jak ciepła zima będzie , ot tak, ze starości i wypracowania. A każda rodzina ma swoje narowy tak jak i my tu wszyscy Więc, wystarczy policzyć po zimnej nocy październikowej (bo koniec kieratu raczej z uwagi na to co na zewnątrz) ile zajmuje uliczek tzw przed-kłąb zimowy - odejmuje się dwie skrajne! bo tam niewiele pszczół 5 i więcej - przewidywana fortuna w kolejnym sezonie, chyba, że szkodnik zepsuje z nowym rokiem 4 będzie albo + albo - 3 poważne ryzyko Przerwać przetrwają zasadniczo wszystkie z 4 i więcej, 3 też może jakim fuksem. Dlatego też bez skrupułów tuż przed samym 1 listopada zaglądam do rodzin i koryguję jak trzeba. Tyle wykładu! To jak Was nazwał tu Gawron? khehe, domyślam się też kto to jest.
  3. To i dwie minuty na film i gdzie w nim, że inni źle robią? Liczyć mi tu warozę! Ups, ino wiaderko na miód spod tego odkładu nie zmieściło się w kadrze 🤣
  4. Xpand tak masz rację, w jednym jedynie - wydaje Ci się. Tyle. ‐--------------- Zarówno KM jak i KS jest bardzo skutecznym środkiem tylko trzeba wiedzieć jak postępować. Tu na forum choćby i kilkaset razy to napisać i tak odwrócą kota ogonem. KM jest trudniejszym w aplikacji ale może być czerw, zaś płynny KS wymaga stanu bezczerwiowego. Wymaga? A szkoda tu się rozwodzić. Udowodnią swym wydawaniem, że nie wymaga. Nie stosuję sublimacji bo dla mnie niczym to się nie różni od spalania tabletki. W pasiece zarówno przy jednym jak i drugim w powietrzu poza ulem fruwa tego aż nadto. Jakbyście nie wygonili z forum Klemensa to by wam opisał, że ta sublimacja nie taka straszna. Tylko znowu trzeba wiedzieć jak. Ja się bez niej obejdę. Przytoczone przez Ciebie badanie? Stek bzdur. Piszą, że przy większej wentylacji rodziny, większy osyp warozy!? A co ma zrobić rodzina jak dostała końską dawką? Wentyluje na maxa aby ratować co się da!! Przy KM chodzi o to aby KM był jak najdłużej obecny w środowisku ulowym ale w takiej dawce aby pszczoły nie wpadały w panikę a jednocześnie była tłuczona waroza. Nadmierna wentylacja pogarsza zamiast poprawiać skuteczność. Tej nie mierzy się ilością trupa ścielącego się po zabiegu. W warunkach polowych wystarczy policzyć osyp naturalny przed by mieć pojęcie o stopniu porażenia rodziny i nie trzeba tego liczyć non stop. W warunkach polowych wystarczy regularnie ciąć ramkę pracy w sezonie by trzymać porażenie w ryzach. Miodu nie zeżrą więcej przez to. A te, które zeżrą to parodia nie rodziny, z reguły załatwione wcześniej przez fachmana bezrozumną gospodarką. W warunkach polowych wystarczy sezon wcześniej skutecznie wytępić warozę, najlepiej w stadium bezczerwiowym po ostatnim miodobraniu. Przy większej ilości uli proponuję metody Randy Oliviera. Też naukowiec podobnie jak Liebig. Obaj rozsądni. Wydaje mi się (zaraz będzie przystawka do mnie ) I wracając do parowników, verdunster to pali pierw głównie czerw a nie warozę jak jaki debil do niego się dorwie a Liebig dyspenser działa grawitacyjne i powoli za to systematycznie czego brak w verdunster (tylko trzeba się dostosować do warunków głównie temperatury zewnętrznej, wilgotności i siły rodziny) to i bezpieczniejszy dla rodziny za to bezwzględny dla warozy. No ale w Polsce propagowane podpaski i knoty wystające z flaszek. Nie ważne ile poleci na dennicę ważne ile syfa zostanie po zabiegu żywego przy jak najmniejszej szkodzie dla rodziny. Im mniej zabiegów tym lepiej dla niej. Nadmiar leku szkodzi zamiast pomagać, wie o tym każdy dobry lekarz a nie konował. Nie jestem ani lekarzem ani znachorem pszczelarskim z setką uli w jednej miejscówce. Do pszczół podchodzę poważnie i odpowiedzialnie. Ostatnio mało tu zaglądam. Mam nadzieję, że kawa będzie smakować przy śniadaniu w Kanadzie dzisiaj. A i co do Gawrona to słowo ignorant nie jest chamskie. Całe szczęście, że tu nie fejs z zamkniętą "grópką" kiszących się we własnym gronie paramagii.
  5. Tym razem bez filmu, ale jest zdjęcie z 14 sierpnia 2021 z opisem https://www.youtube.com/post/UgwoHE_zHzFEtpDemtB4AaABCQ ps prowadzenie rodziny pszczelej wymaga całościowego spojrzenia a nie wyrwanych z kontekstu zagadnień (ruszysz w jednym miejscu wyjdzie w innym), tak i wątek jest wielowątkowy i wielotorowy Tak nawiasem mówiąc to rodzina z drugiego planu to wiosną wyglądała o tak a jej performance był bez zarzutu
  6. Tak sprawdzają się, tylko miodu od nich nie miałem wcale! A miał być. Za to rodziny ograbione z trzech ramek czerwiu miodu też właściwie nie miały już potem. To kij nie interes. To ja zostaję przy jednej ramce czerwiu. I tak zdąży dojść do siły na wrzesień/ październik (a jak nie to dwa się złączy) to mam od każdej rodziny młodą matkę na podmianę jesienią a rodziny ograbione z tej ramki czerwiu nadal noszą miód.
  7. Jest dostępne do ściągnięcia z internetu na www.inhort.pl opracowanie Sektor pszczelarski w Polsce za 2020 rok Proszę sobie tak dokładnie wpisać w google. Wczoraj 7 sierpnia (miodu nie wyjadły z dziewiczych miodni!) wirowałem drugi i ostatni raz w 2021. Średnia na zazimowaną matkę z 2020 z zamiarem noszenia miodu (czyli wszystkie rodziny z października 2020, wszystkie przezimowały) to 13kg. Doliczając 12kg z pierwszego miodobrania razem mam za 2021 - 25 kg miodu odwirowanego na rodzinę. Pasieka stacjonarna, ale do pszczół mam ze 40 km, lubelskie, pożytki i okolica jak to u mnie. Miałbym może i więcej ale eksperymentowałem też w tym roku w tym robienie odkładów wg pomysłów z tegoż forum. Bujda na resorach nic z tego nie wyszło. Czyli nie działa. Zostaję przy metodach dr Liebiga (choć je już dość mocno zmodyfikowałem pod siebie, ale działa czyli nie popsułem). Liczy się aby mieć w pasiece wszystkie rodziny mniej więcej równe a nie jednego wieżowca kosztem pozostałych. Żadna rodzina nie wyroiła mi się w tym roku. Nie mam parcia na kosmiczne ilości rodzin w pasiece (dostosowane do bazy pożytkowej i mojego czasu). Przy pszczołach zasadniczo mało pracy miałem i stać mnie było na urlop kilka dni temu a nie na przetarty sweterek jednego forumowicza co pamiętam sprzed paru lat, ale może sobie już kupił od Armaniego garnitur. Kto wie. 28 sierpnia będę wymieniał w 100% gniazda na plastry z miodni. Kilka dni po, usuwał warozę. Pewnie pokażę to na yt.
  8. Wystarczy tylko przestawić kilka metrów (im więcej tym lepiej, ze 30 to już luksus) ul z agresywną rodziną tak aby pozbyć się przez dwa, trzy dni złośliwych lotnych pszczół, te jak nalecą na łagodną matkę w klatce bez czerwiu na starym miejscu, ale z jedzeniem w plastrach, przyjmą ją bez problemu. Wtedy wyszukanie złej matki jest szybkie i łatwe. Po jej usunięciu resztę pszczół strząsnąć z plastrów do tego odkładu a czerw nad kratę do zasilenia innej rodziny. Można to robić jesienią czy nawet i wcześniej jak tylko pokażą charakter. Nawet trzeba. Bo im dłużej trzyma się agresora na pasiece tym więcej szans na złe trutnie dla siebie czy sąsiada. A to wraca bo młoda matka dziedziczy po połowie po matce i po kilkunastu ojcach. Niby potem łagodna rodzina ale pojedyńcze osobniki potrafią dopiec i robić złą reklamę całości i niesłusznie. W końcu przy ulu żądli kilka a nie wszystkie!
  9. Odkład zrobiony wcześnie z trzech ramek czerwiu, zero miodu. Rodzina z której zabrałem te trzy ramki czerwiu niemal zero miodu a była najsilniejsza. Odkład żeby nosił miód musi być niemal tak samo silny jak rodzina produkcyjna a jej nie wolno za bardzo osłabiać. Czyli co? z 10 rodzin (tak aby nadal nosiły miód a nie cukier) można zrobić...jeden odkład? Też mi wydajność! To już wolę mieć 10 rodzin i 10 słabszych odkładów ale z matkami młodymi na podmianę na nowy sezon!! Góral u którego wynająłem kwaterę na urlop w tym roku coś miał ustawionego na ruterze internetowym tak, że zmieniło nazwę mojego smartfona i teraz ilekroć go używam jako swojego rutera widzę jego reklamę w nazwie. Celowe czy nie, tak się nie robi! Pomożesz?
  10. jesienią pszczelą kilka-naście czarnych pszczół w rodzinie to nie wyjątek i o niczym nie świadczy, jednoznacznie pozytywny wynik na wirusa może dać tylko test laboratoryjny na wirusa nie ma lekarstwa, telepały się na wylotku czy tylko po plastrach? to ile Ty tej warozy musisz mieć w odkładzie aby ją od razu na mus kilować? z ilu ramek czerwiu był ten odkład? i jak był zrobiony? bo tu są spece co ... z dwóch rodzin A i B robią odkład C i D i pewnie kurdupla E może F a potem wypisują brednie o nieśniości miodowej ODKŁADA tyle, że nie napiszą tak wprost, że to dalej A czy B; khehe u mie matematyka prosta, więcej niż dwie ramki czerwiu zabrane od rodziny i pozamiatane na następny pożytek, nie ma komu nosić, dlatego robię słabe odkłady, które mimo to wiosną są silniejsze, nie interesuje mnie rotowanie ramkami pomiędzy rodzinami, bardzo mnie interesuje aby mieć do zimy tegoroczne swoje matki w każdej rodzinie i min połowa gniazda wymieniona na świeże plastry, do tego liczna obsada wrześniowo-październikowa (jak trza to łącze samym końcem października) i ca 20 kg jedzenia te Twoje równie dobrze mogły się obeżreć niestrawnej miejscowej spadzi (czasem tak bywa) i dostać rozwolnienia, tutaj pomoże zabranie z miejscówki i/ lub danie syropu z buraka jak mają zostać, wyliżą się to też argument aby mieć lokalne (swoje) matki -> poparzą się następne pokolenia z miejscowymi trutniami i będzie gites na co i czy są Twe pszczoły chore to nie wiem, nic doradzić nie mogę, panikować nie ma co, psów po hodowcy wieszać też nie, daj im syropu i kontroluj
  11. @manio Dają ze swojego i bez przymusu a to różnica.To właśnie przeciwnicy najchętniej cudzym by rządzili w imię "wyższych" celów.
  12. I całe szczęście, że cukier na zimę nie trzeszczy w zębach. Doniosą miodu skarpecianego i na wirówkę, hej! Tak tak, ramki będą pozbierane wcześniej przed pożytkiem, szkopuł w tym, że dla pszczół cukier to też pokarm, a partii urobku nie znaczą numerami seryjnymi czy segregują. Wszystko wymieszane będzie. Doprawią enzymami i mniam mniam. Robić się powinno inaczej. Rodziny na późny pożytek to rodziny na późny pożytek. Po nim rozwiązuje się je. Ot tak. Są zastępowane młodymi odkładami. Opisał p dr Olszewski w gazecie. Ale komu tłumaczę. Przeca tu się promuje na odwyrtkę. Ze wszystkim.
  13. Już trzy razy w 2021 wyciąłem ramkę pracy od każdej rodziny. I znowu pusta do odbudowy. Jednocześnie nie widać aby było mniej miodu w nadstawce. Tych nie stawiam więcej niż jedną. Ramka pracy to bardzo dobra biologiczna pułapka na warozę bo ogranicza ponad połowę porażenie w sezonie (tłumi też nastrój rojowy). Tym samym nie ma musu. W przypadku opisanym wyżej pszczoły bez skrzydeł, to zamiast czekać do końca sezonu ratować trzeba jak najszybciej. Najłatwiej przy braku czerwiu. Stąd podział na pszczołę lotną. Lub zabranie matki (tu jest ryzyko braku nowej, małe ryzyko ale zawsze jest). Pozostałe pszczoły przy braku matki natychmiast przerywają pracę. Pożyją parę dni dłużej. Więc jak się młoda matka unasienni będzie miała liczniejsze grono karmicielek tym samym rodzina szybciej będzie się odradzać. A warozę idzie łatwo usunąć, 21 dni od zabrania starej matki jak wygryzie się czerw. Obie części rodziny można połączyć końcem października. Nikomu niczego nie zebraniam. Dwie rodziny, jedna po izolatorku druga wg tego co piszę, która będzie silniejszą na wiosnę?
  14. Dobrze, aby za wcześnie nie przerwały czerwienia. Teraz chyba zrozumiałeś. To nie są moje sposoby. Chcesz izolować to izoluj. Jak koń z klapkami na oczach. Waroza na celowniku a to, że rodzina osłabnie to mało ważne. Matka wyciągnie i będzie ... jakoś tam. Jak rozumiem oczekujesz w swoim wątku, że wszyscy Ci przyklasną. Zresztą po co to założyłeś? Ja nie, bo to co robisz z tym izolatorkiem jest ze szkodą dla rodziny pszczelej. To napisz w temacie, że osoby o przeciwnych poglądach nie mają prawa się wypowiadać.
  15. Korpus wielkopolski i 10 ramek idealnie nadaje się do zimy. Tak ten ul został pomyślany. 10 ramek i 1 korpus i w środku kłąb zimowy. Mimo to nie będę miał tego systemu u siebie. Walnięta na bok ramka warszawska zwykła nazwana dla niepoznaki langstroth czy zander zależy ile piła urżła ma więcej zalet. Aż jestem ciekaw tej starej szkoły jak nowy wyląduje wiosną. Czerw i uzupełnianie zapasu a nie słoik z dziurkami... ani w odkładzie ani w rodzinie produkcyjnej nie mieńsza się ramkami a gdzie węze w odkładzie już napisałem wyżej. 3 książki na makulaturę i radzę kupić Łatwe Pszczelarstwo Liebiga. Jesteś na początku to i łatwiej skorygować wadliwy wybór ula. Jak masz uraz do Niemców to zamień na 435x230 czyli europejski langstroth i rodzin 6-8-10 bezpieczniej będzie i szybciej nauczysz się.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.