Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

tikcop

Użytkownicy
  • Content Count

    124
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

tikcop last won the day on June 29

tikcop had the most liked content!

About tikcop

  • Rank
    100% Domownik

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Tomasz
  • Lokalizacja
    Stalowa Wola
  • Typ ula
    Zander

Recent Profile Visitors

53 profile views
  1. Na wiosnę w ulu jest zapas i komplet ramek. Jak zazimuję silną rodzinę na dwóch korpusach to wiosną tylko ramka pracy, krata i miodnia. Odpada bardzo dużo pracy. Nie spóźnię się z poszerzeniem bo plastry już w ulu są. Nie trzeba dokarmiać czy stymulować. Silna rodzina sama startuje. Jak na jednym to tylko podstawić korpus z węzą pod spód. W niczym im to nie zaburza rozwoju.
  2. Ale reklama swoje zrobiła no i inwestycja musi się zwrócić więc będzie odgrzewanie kotletów
  3. Ale w czym problem? Że za dużo jedzenia? Porównać kilka rodzin, dobry wężyk igielitowy do wylotka, nie trzeba zaglądać do środka bo i po co. Jak szumią jednostajnym, równym tempem jest oka. Gorzej jak jedna wyje. I tak teraz nie można pomóc, mogła mysz wlaźć, patykiem wygarnąć. Czerwiu o tej porze zawsze coś jest, może być. Jeszcze ciepławo jest. Mam folię to widać by było od razu jak za dużo. Ale u mnie w kłębach. Co wyleci to na ostatni lot jaka czasem. Do wiosny.
  4. W tym sezonie mam rodziny do zimowli na 2 korpusach, więcej nie widzę potrzeby.
  5. Na większości ramek z czerwiem, a już na pewno na tych środkowych nie dopuszczam do powstania wianków miodowych. To gwarantuje, że miód jest gromadzony nad kratą w nadstawce i w bocznych osłonowych plastrach! Rodnia to rodnia a nie magazyn. Wczesna miodnia drogi Marbercie ma zagwarantować wygonienie matki z jajkami pod samą górną beleczkę ramki, bo siatka w dennicy po oblocie wcale nie była zamknięta, ale do tego potrzeba silnej rodziny i która to rodzina cały urobek z pól, łąk i lasów (nie z podkarmiaczek) gromadzi wtedy nad czerwiem czyli nad kratą. To ma tyle wspólnego ta wczesna miodnia z nastrojem rojowym co hipopotam z żabą. Oboje lubią wodę. Wianki w rodni na każdych ramkach nie mają prawa bytu. Stąd potem pomysły na izolowanie matek, bo panie pół miodu pod kratą, że pszczół nie będzie później to dopisze se teorię dziury pożytkowej i go wali. Dosypie się pszczół z innego ula w razie co. Cukromalinę pędzi, ramki brudasy w miodni, w gnieździe non stop przestawia ramkami, z trutniami wojuje, ot ideał
  6. Pierwsze słyszę, że krata wpuszcza rodziny w nastrój rojowy. Ale 6 ramek to na pewno! Ma być minimum 10 WP cały sezon w rodni. Ja na 10 ramkach dadanta też zimowałem, ale to mordęga ramki wymieniać. Jak najwięcej miodu, to jak największe podatki (taka analogia do jak najmniejszej rodni) ludzie wtedy gorliwiej pracują co nie? Każdy socjalista tak uważa. Bo pszczoły to nie myślą i nie widzą ino głupie miód noszą i żyją długo i szczęśliwie. Parę razy izolacja w sezonie nie szkodzi. W końcu w żłobach cukromalinę podano. 90 kg z ula!
  7. Jako, że mam z reguły Wigilię wolną od pracy to sprawdzam poziom zapasów i gdzie wisi kłąb poprzez otwarcie daszka (robię to raz w miesiącu, czasem położę ramkę na płask z zapasem aby uratować, ramek już nie rozsuwam) a w zeszłym sezonie polałem po raz pierwszy KS pomiędzy uliczkami. Oczywiście jest łamanie się opłatkiem i wieczerza. Ale to w domu z rodziną. Pszczoły to tylko pszczoły. Część widzi w nich boskie stworzenia, generalnie robotnica z boku jak jeszcze nie wytarta z futerka to jest bardzo ładna, ale jak popatrzeć od frontu w jej "twarz" to diabła prędzej przypomina.
  8. W ulu leżaku trzeba ująć ramek, ja tego nie neguję. Natomiast w ulu korpusowym jak ja robię zostawiam komplet ramek. Najwięcej jedzenia potrzeba wiosną po oblocie. Dlatego nie usuwam skrajnych ramek. Daniel ta wkładka w dennicy całkiem wyjęta? A na czym ule stoją? Jest tam swobodny dostęp powietrza od spodu? Jak one takie silne bydlaki jako twierdzisz to im daj pusty korpus nad. Dziwne u mnie jakoś brak czerwienia. Folia od środka sucha. Ja mam swoje lokalne pszczoły ale tak nie do końca. Bo kiedyś to różne matki kupowałem i przestałem.
  9. A u dochtora ulnictwa wiosna w pełni, oczywiście w ulach (chyba jeszcze połowy listopada nie ma), to je dżygit
  10. Za sam wykład o końskich zadach to Tobie się należą kufelki. Alem ciekaw kto tę głupotę zbędnej pracy jesienią i wiosną wymyślił. Koledzy, w zimie, w ulu zimnym jest niewielkie spożycie zapasów, brak czerwiu. Zapasy są potrzebne ale na po oblocie, silna rodzina z automatu je przerabia na czerw. Pszczoły u mnie muszą być gotowe na początek pierwszego pożytku. Na siatce i pod folią nie ma pleśnienia nieobsiadanych ramek. Ciepło jest blokowane w górnym korpusie, CO2 opada na dół i zimą i wiosną. Ramki już są w ulu kiedy ich rodzina będzie potrzebować, pszczelarz nigdy nie utrafi z poszerzeniem, skrajne ramki wiosną są do zera pucowane, łatwo je wtedy podmienić na węze, jak stare. Jesienią rodzinie potrzebne jest miejsce na gromadzenie zapasów i wychów czerwia, tego nie wolno lekceważyć. Rodziny w końcu same się zalewają. Pokazałem na yt stan rodziny na koniec lipca i stan na połowę października. Mało tego ja jeszcze dubeltuję siłę rodziny właśnie jesienią. Rozwój wiosenny załatwiam właśnie jesienią. Pomysły śp. p Tombachera mają się nijak do mojej pasieki, co tam ja, do pasiek przemysłowych np w Kanadzie, tam nikt nie izoluje/ ogranicza /ujmuje ramek pod widzimisię pszczelarza przed czy na zimę. Wiosną błyskawicznie rodziny rosną, dzieli się je i daje na główną taśmę począwszy od rzepaku dwie z jednej. Waroza nie jest głównym problemem, jest częścią składanki, która ma dać rodziny gotowe na samostart i na pierwszy pożytek towarowy.
  11. Film wprowadza w błąd. Zimujemy silne rodziny, z młodymi matkami, z dużą ilością zapasów. Niestety trudno to pojąć, że to o to chodzi. Oblot około 12 marca, około 26 kwietnia mogę mieć rodziny w nastroju rojowym już. Od 8 lat mam ule jednościenne, drewniane. Najpierw dadanty, potem przeszedłem na połówki dadanta a teraz mam już tylko zandery. Wiosną dosłownie nic nie robię. Nawet dennicy osiatkowanej nie zamykam bo używam folii i para wodna by rozsadziła ule w kwietniu (piszę z doświadczenia własnego). Plastrów jesienią nie ujmuje. Tyle co w korpusie kpl jest. Ramka pracy, krata i miodnia. Jak trzeba podmiana bądź dołożenie korpusu z węzą, jasnymi plastrami aby były 2 korpusy na gniazdo.
  12. No i czy topiarka parowa im nie szkodzi?
  13. A jesteście 100% pewni, że nie było czerwiu krytego przy publikacji? Co do ramki pracy, nie dasz to przerobią a i w środku gniazda pół ramki z czerwiu pszczelego na trutowy, akurat tam gdzie wolne komórki bo rodzina ma akurat kaprys i potrzebę na trutnie.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.