Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Tikcop

Użytkownicy
  • Content Count

    669
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Tikcop

  1. Tikcop

    2019-nCoV

    Ale ja czas miałem na myśli
  2. Z gustami się nie dyskutuje. AMM ani więcej miodu ani mniej warozy.
  3. Tikcop

    2019-nCoV

    "Dajcie odpowiednią próbkę a udowodnię wam wszystko co chcecie" mój wykładowca statystyki ze studiów. Wirus jest bo jest. Zaprzeczyć nie mogę. Mnie póki co nie rusza bądź ruszył, ale nie zauważyłem. Takich chyba jest więcej niż co pomarli już? Gdzie pracuję parę osób było chorych i na kwarantannach. Wszyscy mają wymrzeć przez niego? Już wieszczą trzecią falę potem czwartą? A żyć się chce. Dla zasady. Ciało słabe ale duch ochoczy, gdzie to tak stało? Stulatki dosyć często mają taką mentalność. Tak zauważyłem.
  4. No coś ty. Tyle rodzin co masz to zabawa, relax i odstresowacz. Masz je koło domu. Ja mam tylko kundle. Taka, która faktycznie chce się roić to tylko do siły dochodzi i od razu gałąź i kilka razy w sezonie. Pod buta. Reszta zachowuje się inaczej coś wpadnie w nastrój coś nie, nie ma znaczenia kupna czy niekupna. Mity. Raz tylko miałem jedną wybitnie rojliwą, od razu out. Z resztą da się żyć. Jedna ważna rzecz. Na moment poszerzania wiosną bardzo istotna jest siła. Jak otworzysz ten ul i będziesz czuł, że to niemal za chwilę eksploduje, pszczoły w każdej uliczce, zwisają spod ramek (widać przez wylotek), pociągnięte serki woskowe do dennicy to od razu dwa korpusy z węzą czyli rodnia i miodnia z kratą nad ten korpus. U mnie roślinność i klimat taki, że byłoby to połowa kwietnia. Przegląd rojowy? Wtedy trzeba zrobić, a odchyl korpus do góry niczym na zawiasach, poddym aby wlazły w uliczki, jak będą zaczerwione miseczki to je zobaczysz od razu. Oczywiście będzie ich wtedy więcej w korpusie niż to co widzisz. Masz niską ramkę. Usuń wszystkie mateczniki. Natomiast jak rodzina słabsza wizualnie (da się zauważyć to) to wtedy korpus z samą węzą nad dennicę potem korpus gniazdowy (zamienisz je dopiero miejscami początkiem czy po połowie czerwca), krata oraz miodnia. Czyli trochę inaczej poszerzasz. Bo inny pęd mają te rodziny. Dasz radę. ps. słabsze też się mogą chcieć roić, tyle że później np w lipcu a silne jak okiełznasz wiosną w maju - czerwcu to i potem jakoś im mija, nie jest to co prawda reguła na 100% ale miodu będziesz miał więcej niż od słabiaków
  5. Te Twoje obcięte Ostrowskie w teorii wszystko cacy ale w praktyce, będziesz mieć słabsze rodziny, mniej miodu ale i więcej rójek niż w langstrocie 435x230 obok z siostrzaną matką. Gniazdo 2 wlkp? Kiepsko to widzę, dużo miodu pod kratą to potrzebna półnadstawka z całym dobrodziejstwem dwóch ramek w ulu. Izolowanie matki w sezonie na stacjonarnej to nadmierny podatek pracy dla pozostałych pszczół w ulu a w konsekwencji mniej miodu (no chyba, że malinka i pokrzywka z dokładnością godzinową) i mniej pszczół za 4 tygodnie. A izolacja na koniec sezonu? A kto wybuduje siłę do zimowli? Najbardziej to promują Ci co matki i odkłady sprzedają i wcale nie muszą mieć dużo uli ani obsługiwać dużego rynku. Łatwo kit pociskać wtedy naiwnym. To tak a propos Tej parafrazy coś to tu ostatnio użył.
  6. Po ostatnim miodobraniu dolny gniazdowy na bok. Górny gniazdowy na dennicę, na to krata i pusty korpus i trzepiesz ramka po ramce z dolnego korpusu pszczoły na deskę przed wylotek i wkładasz do pustego korpusu w tej samej kolejności co były w dolnym. Na to miodnia po wirowaniu (4 centralne plastry zabrać do magazynku a w zamian dać po bokach dwie węzy). Czekasz 21 dni. Potem usuwasz korpus znad kraty na przetop oraz kratę. Miodnia zostaje. Nastawiasz pusty korpus. Dajesz dozownik Liebiga i kwas mrówkowy 85%. Po paru dniach jak kwas odparuje do pustego korpusu wiaderko 10 litrów syropu 3:2 na raz. I potem jeszcze raz. W październiku zabierasz starą matkę a w zamian w klateczce młodą z odkładu. Osierocony odkład pod spód innego odkładu z matką. Wszystkie mizerne rodziny ze starymi matkami rozwiązać trzepiąc przed wylotek zaraz po miodobraniu a ramki z czerwiem nad kratę do wygryzienia. Tym sposobem pasieka Ci nie urośnie i zawsze będziesz zimować na dwóch korpusach silne rodziny. Jak ciąłeś regularnie ramkę pracy, nie wpływa zbytnio na miód a i pszczoły mniej się roją bo zajęcie mają to i warozy będziesz miał mniej w ulu.
  7. Ok, przemyślałem temat. Jakkolwiek niedorzeczne by to zabrzmiało to bym Harcerzu na Twoim miejscu zaraz po oblocie usunął dolny korpus. Na dennicy zostaje tylko górny korpus, który trzeba dopełnić do 10 plastrów od razu. Kryterium wyboru? Zostają tylko te plastry, gdzie najwięcej jedzenia. Gniazdo z górnego korpusu (widać bez rozsuwania ramek, ewentualnie zabrać puste brzegowe) ładnie wycentrować jako blok, bez przestawiania w nim ramek ani ich zabierania, tam będziesz miał już czerw! Jak zakwitną pierwsze owocowe, parę kwiatków, u Ciebie od razu nałożyć na ten korpus kolejny z 9 węzami i ramką pracy. I od razu nałożyć kratę i dać miodnię, najlepiej jakby środkiem były choć ze 2 jasne plastry a reszta węzy w tej miodni. Filmu nie będzie bo za dużo reptilian oglądasz po yt i się czepiasz pierdół w ulach a nie krytycznych parametrów. Jak będziesz od razu poszerzał z 1 na 3 w górę to sprawdź dolny korpus i wytnij wszystkie mateczniki rojowe, jakby były. Pszczoły się strząsa w dół z ramek aby nie przeoczyć mateczników. Nie uszkodź matki. Otwórz na oścież wylotek i zlikwiduj wywietrzniki w suficie. Ul to nie ludzkie mieszkanie. Siatka w dennicy ma też już być całkiem otwarta jak poszerzasz. To, że Ci się tak nagminnie roją to wg mnie nie wina matek, tylko spóźnione i za małe z ich punktu widzenia, poszerzanie. Przepraktykuj. Powinno zadziałać. A, w maju i czerwcu to się do rodzin zagląda co tydzień i usuwa mateczniki rojowe. Raz nie wystarczy. W ulu Ostrowskiej bo korpusowy to do zimy idzie silna rodzina uklejona w jesieni z młodą matką na 20 plastrach. A nie jakiś kominek.
  8. Terminy pisałem pod siebie. U mnie rzepak zaczyna początkiem maja. A miodnia ma być jakieś dwa tygodnie przed. Ale do tego jest też potrzebna siła. Po pracy dam Ci parę linków do filmów do obejrzenia jak ktoś poszerza.
  9. A te węzy (ile?) w górnym korpusie rodni na moment zamiany to były całkowicie odbudowanie i zaczerwione? No może poza skrajnymi? Nic nie sugeruję tylko pytam z ciekawości. Ja tam wiosną korpusów nie przestawiam. Może ty zwyczajnie wszystko robisz za późno z tymi kominami 2x6 czy 2x7? Pszczoły się chcą roić, nic dziwnego. Przecież napewno kupił nierojliwe. To teraz ma znowu kupować? Weź ty po oblocie wróć na 1 pełny korpus. Z dwóch da się zrobić bez problemu. Końcem marca do połowy kwietnia, zależnie od siły i pogody, to trudno doradzać bo nie widać, poszerz o drugi gniazdowy i ok 20-25 kwietnia daj miodnię i ramkę pracy. A potem to trza sprawdzać regularnie.
  10. Tikcop

    2019-nCoV

    a po niebieskiej to aby nie staje?
  11. Nie pchaj w dodawany dolny korpus gniazdowy odrobionych plastrów. Tylko same węzy 10szt i od razu musisz też dać miodnię. Czyli z 1 na 3 korpusy. Bo jak będzie susz w dolnym gniazdowym dodany to matka za szybko zlazie w dół z rozwojem i miodu napchają w górny rodni zamiast do miodni i znowu będziesz latał za drabiną a nie miodarką. Inna opcja i chyba pewniejsza u Ciebie to jak już będzie pełny korpus pszczół i tylko jeden to końcem marca poszerzyć rodnię w górę o susz centralnie i węzy po bokach po 2-3. Po czym za jakiś czas w kwietniu nastawić na to miodnię. Wypraktykuj. Dasz za wcześnie na górę dodatkową rodnię to stłamsisz rodzinę. Poszerzysz za późno to wpadną w nastrój rojowy już w kwietniu. Trza wyczucia. Każdy ma inaczej ale każdy musi umieć ocenić siłę rodziny.
  12. w 1/2 dadanta zazimować na mniej niż 20 ramek? Nie takie numery ze mną Brunner. Nie opyla się. Lepiej pokombinować aby rodzina była silniejszą jesienią niż jej ujmować ramek do zimy. Wiosną zawsze się spóźniałem z poszerzaniem. Bo się wydawało, że jeszcze jest czas. Raz w warszawiaku wysadziły mi przez niecały tydzień trzy dzikie plastry za zatworem. To się wziąłem za sposób i blok ramek z węza miałem jako zatwór na zimę parę sezonów i też było.
  13. Jest. I masz do wyboru albo oddać rodzinom jako skrajne i wiosną następnego roku wycofać całkowicie puste albo zamrozić i odzyskać dla siebie. Takich co to paręnaście komórek z pierzgą, to od razu do topiarki bez sentymentu, ale są z reguły ze dwie gdzie bardzo dużo, bym powiedział z 60% jak nie więcej powierzchni to szkoda tego topić. Ja nie przechowuję takich ramek. Z motylicą bym nie wygrał.
  14. Na ramce langstrotha jak jest gniazdo w sezonie na dwóch korpusach i otwarta siatka to pod koniec sierpnia pszczoły uwalniają dolny korpus z czerwiu. Choć nie zawsze i potrafi zostać z jedna czy dwie ramki, które trzeba przełożyć. A tak cały dolny korpus na przetop. Oczywiście pszczoły trzeba strzepać, nie ma tak dobrze aby ich nie było. Przy mniejszej ramce trzeba już pokombinować z kratą. A w ulu dadanta to już bardziej trzeba się wysilić. Ogólnie co roku w rodzinie ze względów higienicznych powinno się podmienić min połowę gniazda na jasne plastry. Nie każdy to robi. Co do samych ramek, to zaskakujące, bo niemal każdy powołuje się na dr Ostrowską, że pszczoły zimowe rodzą się w sierpniu, co nie jest prawdą! Bo Siejnik to nie reszta kraju. A jej stwierdzenie poprzez badania, że nie wolno obniżać nadmiernie wysokości ramki bo to spowalnia rozwój (to dlatego zmieniła z 360x260 na jedynie na 360x230, aby ukorpusowić ula wielkopolskiego) jest całkowicie ignorowane, co akurat jest prawdziwe z tym spowalnianiem. Jak jeszcze miałem i 1/2D i zandery to widać wyraźnie było, że na wiosnę szybciej przybywało czerwiu na większej ramce zandera. Ale co tam ja. Stosowne badania porobili polscy naukowcy jeszcze za komuny. Im też wyszło, że najszybciej wiosną czerw przyrastał na dużych ramkach, tam akurat był dadant na pierwszym miejscu. Ma się to nijak do wierzeń ludowych. Wiosną też nie powinno się zamieniać korpusów gniazdowych miejscami. Raz nic to nie daje. Jakoś żaden z Was nie pracuje więcej bo szef tak kazał. Podobnie reagują też pszczoły. A dwa ryzyko podmrożenia czerwiu w maju na dennicy (!) jest za duże. Potem nie ma się co dziwić chorobom czerwiu...
  15. Witam Skoro pszczoły potrzebują x surowca aby wyprodukować kilogram miodu a skoro tenże surowiec zależnie od warunków przyrodniczo-klimatycznych występuje w różnym nasyceniu zależnie od terenu gdzie stoi pasieka, to dlaczego w terenie, gdzie potrzeba wykonać więcej pracy, tym samym więcej robotnic potrzebnych aby go zebrać, wszelakiej postaci inteligentni inaczej zalecają ograniczanie czerwienia? Jak rozumiem, ku chwale, nieliczne pszczoły, którym pozwolono się wygryźć, wykonają większą pracę niż gdzie łatwiej. No fakt jedzenia tyle nie pójdzie. To i zaoszczędzi się. 100kg wyjdzie z ula wtedy?
  16. Kiedy strach przed ciupagą i/ lub łorcykiem
  17. Tikcop

    2019-nCoV

    Łyknąłem łyżkę propolisu, dużą, profilaktycznie.
  18. Dziękuję za odp. Ja tam sądzę, że na forum póki nie ma wstawek osobowych to można pisać. Ja na przykład po twoim poście o 18tkach odszukalem sobie artykuły p. Zawilaka. Przeczytałem. Choć nie będę stosował. U mnie rzepak zaczyna w pierwszym tygodniu maja. A wcześniej to byle co. To i deska się sprawdza. Ja tam lubię sobie grzecznie poargumentować. Przecież ani błoto ani pomidory nie lecą. No chyba, że jest oczekiwanie nie pisania wcale. No i w porównaniu do 1/2 D na większej ramce ... szybciej przybywa czerwiu. Takie mam spostrzeżenia. W niektórych rodzinach ale takich silnych to nawet podmieniałem pełne plastry na puste. Jakaś tam wskazówka na przyszłość. Mnie też strzyka. Mam 48 lat już. Ale co mam się poddawać?
  19. A co? Zazimowałeś garnek na kartofle dla czteroosobowej rodziny, że tak cykasz?
  20. Wiesz, większość się nie szczypie i z górnej rodni z całym dobrodziejstwem inwentarza i pozimowych zapasów robi miodnię nad kratą. Wiosną pchanie korpusu węzy w środek albo zrzucanie matki na samą węze to mało mądre. Lepiej dać korpus węzy na dennicę pod gniazdo a potem w drugiej połowie czerwca tylko raz w sezonie zamienić rodnie miejscami. Matka ma mieć gdzie składać jajka non stop. A jak będzie potrzeba to będą odbudowywać nad dennicą rodnię. I nie wychłodzisz sobie w maju czerwiu. To właśnie miodnia nie musi być cały czas gotowa. Budują ją przy okazji tylko jak jest pożytek. Tyle, że przy tych Twoich kuśpitach nie oddadzą dolnego korpusu rodni wolnego od czerwiu jesienią. W zanderze to wyjdzie. W ulu Ostrowskiej już nie. Ja miodnie odsklepiam gorącym powietrzem. Ogromna oszczędność czasu a miód bez problemu krystalizuje po. To i plastrów pogównianych nie pcham do miodni. Bo te niestety tylko widelec albo nóż.
  21. Gać, gać. Jeszcze Ci poumarzają i nie darujesz sobie.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.