Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Quidam

Redaktorzy
  • Content Count

    562
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by Quidam

  1. Przyłączam się do spostrzeżeń Roberta. Początek kwitnienia perełkowca japońskiego. Prezentowałem w tym temacie zdjęcie z 28 czerwca - zawiązki kwiatostanów. Szum zbieraczek na kwitnących okazach - raduje serce...
  2. Wybacz ale wikipedia nie jest moim kompendium wiedzy. Przeczytaj jeszcze raz uważnie co napisałem (prościej już nie można). Jeśli słowo "jednopłciowe" porównać z tym co napisałem ; to odnoszę wrażenie, że wyczerpuje to znaczenie słowa jednopłciowe, a nie np. dwupłciowe gdy w jednym "kwiatku" znajdziesz i organy męskie (pręciki) jak i żeńskie (słupek). Być może autorowi z wikipedii chodziło o jednopienność (na jednym okazie masz organy żeńskie i męskie) lub dwupienność (na jednym okazie spotkać można wyłącznie kwiaty żeńskie na drugim okazie - wyłącznie męskie).
  3. Zdzisławie - odpowiadam; Wszystko z nimi w porządku. Ewodia (tetradium) to rośliny jednopienne o kwiatach (kwiatostanach) rozdzielnopłciowych czyli na jednym egzemplarzu (zazwyczaj w dolnych partiach korony) kwiatostany=kwiaty wyspecjalizowały się tylko w wytwarzaniu organów męskich - pręcików. Te po stopniowym - co jest w naszym przypadku wielką zaletą = dłuższy okres kwitnienia - przekwitnięciu (dojrzeniu) opadną. Na tym samym egzemplarzu (zazwyczaj w wyższych partiach korony) ewodia wytwarza wyłącznie kwiatostany=kwiaty żeńskie - słupek, z których wytworzą się po zapłodnieniu nasiona (w Twoim opisie to te zielone stożki). Zarówno męskie jak i żeńskie wytwarzają tzw. dysk miodnikowy i są przez to bardzo chętnie i bardzo licznie odwiedzane przez owady zapylające.
  4. Sadziec purpurowy fot. 1-2, Oman wielki fot. 3-4, Języczka wąskogłówkowa fot. 5-6, Rożnik przerośnięty fot. 7-9 - wysadziłem ją po entuzjastycznych wieściach jakie wyczytałem w sieci. Miała być chętnie oblatywana - a tu delikatnie pisząc mizerny wynik. Być może dlatego, że obecnie "wszystkie" zbieraczki widuję na kwitnącym w tej chwili winobluszczu trójklapowym fot. 10.
  5. Trochę dziwne. Być może słaba gleba i susza. Prezentowana odmiana to przegorzan kulisty (banacki?) 'Arctic Glow', posadzona na pełnym słońcu w żyznym, gliniastym podłożu. Kolejna perełka, obecnie kwitnąca (masowo oblatywana) to tetradium=ewodia daniellii. Angielskojęzyczna nazwa "bee-bee tree" - w pełni zasłużona. Gatunek ten zaliczam do mojej "Wielkiej piątki" drzew (krzewów) miododajnych. Gdybym mógł cofnąć czas i zacząć przygodę z pszczelarstwem o 20 lat wcześniej...
  6. "Szaleństwo" zbieraczek na przegorzanie i trojeści.
  7. Odpowiedź - nie. Po więcej szczegółów zapraszam do podlinkowanego post wcześniej wątku.
  8. Znam - obecnie około 16 lat. Zadałeś już kiedyś takie pytanie w tym miejscu. https://pasiekapszczelarska.pl/topic/47-rośliny-miododajne-przy-pasiece/page/13/?tab=comments#comment-48356
  9. Początek lipca a na perełkowcu zawiązki kwiatostanów.
  10. Trojeść amerykańska jest u mnie ekspansywna. W przyszłym sezonie porównam oba gatunki. Pomimo wczesnej pory (5 rano) - mnóstwo zbieraczek.
  11. Być może to sprawa dojrzałości fizjologicznej tych trzech kwitnących osobników ? Okres kwitnienia rozciąga się od VI do VIII. Aby było ciekawiej; - gatunki : ewodia koreańska (Euodia daniellii), ewodia aksamitna (E.velutina) oraz ewodia hupejska (E.hupehensis) obecnie wg taksonomów zaliczane są do jednego gatunku Tetradiun daniellii.
  12. W moich rejonach początki kwitnienia lipy drobnolistnej (Tilia cordata). Po lipie szerokolistnej już wspomnienie. Nadchodząca fala upałów nie wróży dobrze nektarowaniu - a rok jest wyjątkowy pod względem ilości wytworzonych kwiatostanów (przynajmniej w moich terenach).
  13. Stawiałbym raczej na lipę holenderską (Tilia x europaea) - to naturalna i często spotykana hybryda naszych rodzimych lip. Lub też trafiłeś na okaz lipy szerokolistnej, która kwitnie około 2-3 tygodnie przed drobnolistną. W moich terenach - końcówka kwitnienia lipy szerokolistnej a początek kwitnienia lipy chińskiej (T.tuan) i amerykańskiej (T. americana). Lipa drobnolistna jeszcze w pąkach. Chcesz szczepić o tej porze roku pełnymi zrazami...? Pod gatunki szybko rosnące jak np. lipa Moltkego najlepsza jest podkładka lipy szerokolistnej.
  14. Smotrawa okazała (Telekia speciosa) – po dwuletnich obserwacjach godna polecenia bylina pożytkowa – nektar/pyłek. Pomimo kwitnienia lip widuję na nie sporo zbieraczek. Kwitnie całe lato (VI-VIII/IX). W pierwszym roku uprawy warto zadbać o podlewanie. Później radzi sobie z suszą w miarę przyzwoicie, chociaż ze względu na duże liście wymaga gleb nieco żyźniejszych i w miarę wilgotnych. Podobny do niej jest oman wielki (Inula helenium) - cieszący się podobnym zainteresowaniem ze strony pszczół.
  15. Nowy dla mojej kolekcji roślin miododajnych gatunek trojeści - trojeść okazała (Asclepias speciosa). Ma mieć znacznie większe kwiaty - kwiatostany. Na razie w fazie pąków kwiatowych - do obserwacji w kontekście ekspansywności.
  16. Ciekawa odmiana lipy drobnolistnej (niestety bardzo rzadko spotykana) Tilia cordata 'Eschrich Globe'. Tworzy zwartą, kulistą koronę, wolno rośnie i wytwarza podsadki kwiatów jak i młode liście w kolorze różowym.
  17. Pełnia kwitnienia lipy Moltkego (Tilia x moltkei) - fot. 1, Początek kwitnienia lipy szerokolistnej (T. platyphyllos), na zdjęciu w odmianie 'Laciniata' - fot. 2,3, i 4.
  18. Tamaryszek drobnokwiatowy. Masz do dyspozycji odpowiedni post - "Identyfikacja- rozpoznawanie roślin pożytkowych" - prośba o umieszczanie pytań dotyczących rozpoznawania w odpowiednich działach.
  19. Tak - masz rację. Dodałbym jeszcze do tej listy roślin wysoce miododajnych o niepozornych kwiatach - przedstawicieli z rodziny rutowatych (Rutaceae). Trochę niedoceniana a bardzo miododajna - ruta zwyczajna (Ruta graveolens). Z gatunków krzewiastych/drzewiastych - korkowiec (Phellodendron), parczelina (Ptelea), ewodia (Euodia) czy dość rzadko spotykany żółtodrzew (Zanthoxylum).
  20. Kruszyna (Frangula) razem z szakłakiem (Rhamnus) z tej samej rodziny - to chętnie oblatywane gatunki, choć kwiaty są bardzo niepozorne.
  21. Akt wandalizmu - tym razem z moich okolic https://gwarek.com.pl/pl/19_wiadomosci_z_regionu/36297_zniszczone-ule-120-pszczelich-rodzin-straty-oszacowano-na-prawie-100-tys-zl.html
  22. Chociaż to nie rośliny pożytkowe, umieszczam je w tym wątku jako ciekawostki dla zainteresowanych - magnolie o największych kwiatach - jako punkt odniesienia dłoń autora ; fot. 1 magnolia lekarska (Magnolia officinalis), fot. 2 magnolia parasolowata (M. tripetala). W kolejce czekają kolejne gatunki "magnolii wielkokwiatowych"...
  23. ...„Naucz się szczepić pszczelarzu – to nic trudnego”… Ciągnąc ten wątek z "Terminarza kwitnienia..." - nie chcąc czekać -naście lub -dziesiąt lat na kwitnienie, można tą metodą rozmnażać wszystko. Dla przykładu - zrazy pobrane ze starych (kwitnących) okazów ewodii, zaszczepione na podkładkach gatunku (metodą na stosunek) już w drugim roku uprawy z wykształconymi kwiatostanami (fot. 1,2 i 3). Z innych gatunków - dla przykładu kasztan jadalny (Castanea sativa) w drugim roku uprawy z kwiatostanami męskimi itd...
  24. Licznie oblatywane jarzęby (Sorbus sp.) - fot. 1 i 2; Wielokrotnie prezentowany przeze mnie klon ginnala (Acer ginnala) - pracuję w cieniu mojego szpaleru z wrażeniem, że wyszedł mi rój z pasieki. Bardzo intensywnie oblatywany, pomimo pogłębiającej się w moich rejonach suszy (fot. 3,4 i 5).
  25. Jeśli masz na myśli tu i teraz – to masz rację. Biorąc pod uwagę następne 5-10-15 lat, przy masowych nasadzeniach egzemplarzy szczepionych, można mieć nadzieję na jakiś konkretny pożytek (przy założeniu, że pogoda dopisze podczas kwitnienia – upał i susza…). Mam do wysadzenia jesienią 43 okazy szczepione – 8 gatunków w tym 5 nowych w mojej kolekcji - po 1,5 rocznej uprawie (okulizacja śpiącym oczkiem w VIII 2020) mają teraz 2-2,5 m wysokości i wykształcone kwiatostany. Dzięki temu zabiegowi, kolekcja lip jakie rosną w sąsiedztwie pasieki wzrosła do 16 gatunków i 32 odmian. Pisałem już na łamach forum, że każdy prawdziwy pszczelarz powinien pozostawić po sobie przynajmniej 15-20 sztuk posadzonych lip i to nie ważne czy uzyskanych drogą generatywną (wysiew) czy wegetatywną (szczepienie). Dla tych bardziej niecierpliwych mam taką sentencję - „Naucz się szczepić pszczelarzu – to nic trudnego”… Piszę całkiem poważnie – wystarczy; - bardzo ostry nóż (może być ten do tapet z wysuwanym ostrzem), - kilka gumek szkółkarskich (w ostateczności paski folii polietylenowej np. wycięte z jednorazówek), - zrazy 3-5 pąkowe pobrane w fazie uśpienia, - podkładka lipy najlepiej w doniczce w tunelu. W ostateczności rosnąca w gruncie (tu trzeba się liczyć ze słaba udatnością – chłody, susza, ptaki i inna zwierzyna). Kierować się dwoma zasadami ; - zraz (część naszczepiana) koniecznie w fazie uśpienia (ścinana w lutym-marcu), - podkładka w doniczce czy gruncie w fazie ruszania soków (rosnące korzenie). Kilka prób - najprostszą metodą - przez stosowanie w miejscu, w którym średnica obu komponentów jest taka sama. Drewno lip jest miękkie, miazga szeroka – razem w wierzbą to najprzyjemniejszy gatunek do nauki szczepienia.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.