Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Bohtyn

Użytkownicy
  • Content Count

    923
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    68

Everything posted by Bohtyn

  1. Ja jestem skrobi d..a emeryt i odbieram ile się da. 😉
  2. Należałoby te kg dokładnie przeliczyć na zostawione powierzchnie plastrów w gnieździe do zimy. Ja w tym roku dałem, dokładnie wyszło po 9.kg na 7 ramek w ulu. Oczywiście dodać trzeba do tego to co zostało im w tych 7 ramkach nad czerwiem. Odpada mi problem z ujmowaniem ramek zarówno teraz jak i na wiosnę. Wiosną "słoikuje " ,ale zależnie od pogody. Wolę dać (i one też wolą) czysty cukier z czystą przegotowaną wodą, niż przemrożony i skiśnięty lub zapleśniały syrop, traktowany wcześniej amitrazą z popękanej od mrozu ramki przechowywanej gdzieś w szopie lub w garażu.😋
  3. Należy wszelkimi sposobami dążyć do tego, żeby nie zostawały poza gniazdem pszczół na zimę żadne ramki z syropem. Przed karmieniem na zimę, u mnie nie ma zmiłuj się, (nawet gdy pszczoły wylewają się na ściany za gniazdem) ustawiam tylko 7 ramek, daję do 10 kg cukru w syropie. W tym czasie poza gniazdem i za zatworem nie ma prawa być żadnej ramki , lub dzikiej nadbudowy z lata na ściance ula. Po takim karmieniu nie ma problemów z zacieśnianiem, ani z nieobsiadanymi nadliczbowymi ramkami na wiosnę. Próba przechowywania ramek z syropem bez pszczół, to takie babranie się i niepotrzebne męczenie pszczół.
  4. Ja też na jesieni nie kombinuję,nie przeglądam. Moje pszczoły 12 rodzin już ponad trzy tygodnie mają w ulach tylko po 7 ramek, pomimo, że siedzą na ścianach jak jest w miarę ciepło. Dostały już 80 kg cukru ,czyli po 1 kg na ramkę, czyli 120 litrów to jest po 10 litrów na ul syropu, oprócz tego co miały nad czerwiem. Żadnych ramek za zatworami. Paski na warrozę też założone. teraz tylko przy okazji zmienić położenie pasków i ewentualnie jeszcze jedną dawkę syropu ok.10-ego września, może i odymić apiwarolem w listopadzie .Czekamy do wiosny jeszcze tylko pół roku.😀
  5. W naszym klimacie , nasze pszczoły zimą więcej nie obsiądą. Na nadwyżkowe ramki będą przechodzić dopiero jak temperatura co najmniej przez kilkanaście dni będzie odpowiednia. Dlatego ociepla się, żeby wcześniej przechodziły na ramki z poza zasięgu kłębu pszczelego.
  6. U mnie też byłoby więcej, ale siły nie te co dawniej i nie chciało mi się zabierać wszystkiego, szczególnie wobec niepewnej pogody. Ponadto u mnie nie ma rzepaku. Odbudowanie przez rodzinę 7 plastrów wz uważam za wystarczająco w sezonie.
  7. Ja też już pierwsze 25 słoików 0,9l ,odwirowałem. Moje 11 rodzin odciągnęły już w sumie 50 plastrów węzy i zostało mi jeszcze tylko 30 z zaplanowanych na ten rok.
  8. Aaaa !!! - nie bede komentował.😐
  9. Qrde - zamókł mi zydelek przeciw rójkowy i siedzę w bloku.😀 Ale jutro chyba podeschnie, więc jadę z samego rana na pasiekę.🌞
  10. Ja robię to samo tylko przy przy 12 rodzinach, jakbym nie notował to pewnie wszystkie by się roiły, a tak to tylko sporadycznie czasami jedna, ale tu zydelek daje radę.😀
  11. Ja staram się w ciągu lata nie żonglować ramkami między ulami, nawet przy miodobraniu wracają do tych samych uli. Wyjątek jak trzeba czasami sprawdzić obecność matki, lub odhodować młodą matkę po wybranej rodzinie. Ramki mięszją mi się tylko te w szafie przez zimę, ale są już wyselekcjonowane i traktowane czymś np.kwasem octowym lub siarką. A swoją drogą, u mnie pomimo tych kilku danych słoików nie widzę odłożonego zapasu, ale czerwiu b.dużo, ramki pracy zagospodarowane i odbudowana obok węza w niektórych dwie. Robota w ulach idzie jak książki piszą, wszystkiego w bród, a co z tego wyjdzie to się okaże.
  12. Pogoda nie rozpieszcza pszczół. No i ciekawe , kto i ilu posłuchało mojej rady. Czy macie jeszcze ramki z tym pokarmem zimowym ???.😀 "Miód zimowy bardzo zdrowy".🤣
  13. Przestało pindzić 😀 więc jutro pojadę. Ja to od jesieni , nie grzebałem ale i tak wiem, że jest dobrze - bo biorą - "wodę".😋
  14. A ja lubię kiedy pszczoły mają energię do rojenia. Wtedy wszystko jest ok w ulach. Zgodnie z naturą.
  15. To ciekawe ???. Gdyby było widać całą ramkę, to diagnoza była by lepiej. Roić, teraz to z głodu. 🙄
  16. Około tydzień wstecz zgubiło się matulę i teraz bida. Następne pszczoły z tej wygryzionej będą dopiero na dzień dziecka, jak dożyją.
  17. Z zazdrości to tak się pieprz y.
  18. Hej,hej,hej !!!!- Proszę sobie nie żartować i nie śmiać się z mojego pszczelarstwa.😀 Bo: Ja w tym sezonie wziąłem już pierwsze pieniążki =1250 zł za 3 rodzinki. Pochwalcie się Wy. Kwota co prawda niewielka, przypomina "Jarkowe", 🤣, ale jednak miłe odwdzięczenie się moich pszczółek i to bez majówkowego wirowania miodów odmianowych.😀
  19. Pszczelarze !!!- karmcie teraz te pszczoły, o ile zechcą brać - bo będziecie żałować. Moje na zimę dostały po 12kg na 7 ramek, plus to co było w tych ramkach. Teraz na wiosnę dostały po 3,5 kg na rodzinę. Wczoraj sprzedawałem 3 rodziny i przy przekładaniu nie stwierdziłem zawalenia pokarmem. Owszem poukładały u góry , ale w dół czerw w różnym wieku, i zaczęły interesować się ósmą ramką pracy. Jak bym nie dawał, teraz to byłaby bida. Piszę ku przestrodze. Chcecie to wierzcie, i " róbta co chceta". Ja już po dwóch dawkach szczepionki Pfajzera.👍
  20. Niezależnie od jakiejkolwiek zimy: W kwietniu i maju nasze zaaklimatyzowane kilka lat pszczoły, każdą ilość podanego przez pszczelarza pokarmu i swojego wziątku nektarowego, przerobią na wychów młodej pszczoły. Podobnie jak "Bachwasty" z tą tylko różnicą, że Bachwasty przeżrą to w czerwcu i lipcu. Natomiast nasze wyhamowują z czerwieniem na przełomie czerwca i lipca.
  21. Ehhh !!! - Kiedy wreszcie zrozumiecie, że w Naszym Pięknym Kraju, pszczoły na miodowy wziątek mają tylko kilkanaście dni w całym sezonie. 🌼🌥️🍯
  22. Albo przypilnuj, żeby żadna rójka nie uciekła.😀
  23. Ja z pszczołami już ponad pół wieku i wiem, że z pszczołami w naszym klimacie wszystkiego należy się spodziewać i zapobiegać. Taki zimny kwiecień, pamiętam z początku stanu wojennego, kiedy za działalność wcielili mnie na 3 miechy do armii ,to jak w końcu kwietnia dostałem przepustkę i zaglądnąłem do rodzin pszczelich, które miałem, to nigdzie nie spotkałem ani jednej komórki miodu ani czerwiu,pszczoły spadały już z ramek. Cukru wtedy nie było, bo wiadomo. Zebrałem stare kompoty i dżemy od teściowej, wymieszałem i polałem po pszczołach , po ramkach i podkarmiaczkach i musiałem odjechać do woja. Od początku maja stanęło ciepło i wszystko zakwitło na raz ,ja zostałem wypuszczony z woja 5-ego maja i od razu pojechałem do pszczół. Wyobraźcie sobie, że wszystkie pszczoły miały się dobrze, mało tego musiałem odwirować miód, a niektóre daszki były zespawane z ulem dziką zabudową. Będzie dobrze. Teraz cukier dostępny a pszczoły mają głód tylko u paproków. U mnie wszystkie daszki wewnątrz pod kalenicą mokre, czyli znak, że jest dużo czerwiu albo odparowują podaną w niedzielę słodziuśką - wodę.😋. Aha - pełne ramki pokarmu w ulu to nie dowód, że pszczoły przy takim zimnie mają do nich dostęp. Pokarm musi być bezpośrednio przy czerwiu w około, żeby nie zahamować rozwoju.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.