Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Sołtys

Użytkownicy
  • Content Count

    144
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

43

About Sołtys

  • Rank
    100% Domownik
  • Birthday 12/04/1992

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Marcin
  • Lokalizacja
    Mazowieckie
  • Typ ula
    Dadant 1/2 warszawski poszerzany

Recent Profile Visitors

306 profile views
  1. Krzychu dobrze prawi:) Zależy ile rodzin masz i ile planujesz wieźć, oraz ile później masz tej faceli. Można by zaatakować rzepak wszystkim co masz, potem gdyby w połowie rzepaku wyskoczyła facelia, miód rzepakowy zostawiasz na rzepaku na słabszych rodzinach, a lepsze ciągniesz na facelie:) łatwiej wtedy posegregować co rzepak a co facelia, tylko trzeba by mieć duuuzo suszu na dolozenie w miejsce przestawionych miodni na rodziny słabsze. Można kombinować. Ile pszczelarzy tyle teorii. Z jednej strony na ilość czerwiu w ulach patrząc, to wcale nie najgorzej że się opuźni ten rzepak w tym roku:) Należy też wziąć pod uwagę, że jeśli słabo znasz rolnika od rzepaku to lepiej wywozić mniejsze grupy w kilka miejsc niż wszystko w jedno, bo czasem jeden pan z opryskiem w południe i nie weźmiesz ani rzepaku ani faceli a i z lipy będzie lipa;) a w kilku miejscach zawsze trochę bezpieczniej że jak nawet na jednej pasiece coś się wydarzy to może na drugiej będzie ok. Miałem ta nieprzyjemność oglądać 50 kupek z pszczół przed ulami po szaleńczym oprysku jakiegoś farmera.
  2. Słuszna uwaga Maniu. Zapomniałem wspomieć:)
  3. Trochę wprawy i będzie dobrze. Facelię "łapą" podobnie jak grykę sieje się metodą na 3 palce:) nie garść tylko kciuk i 2 sąsiadujące i rozrzuca się. Tak siałem i było ok. Normy wybitnie sobie zakładanej nie przekraczałem znacznie:) przykryć można zwykła brona i ciągnikiem, mniejsze poletka jeździłem quadem z 1 broną podobnie jak ty:) ewentualnie homonto, druga polowka i bacik, jak głosi filmowy klasyk "babie to trzeba założyć homonto"
  4. Eee. Panowie doinformować się a nie pisać że nietypowy. U Rosjan ramka dadant h 23 to root. Ul związkowy też miał właśnie taki wymiar ramki lub centymetr roznicy, wiec nie jest to taki straszny nie typ jak tutaj gadacie. Do zakładającego temat. Jak już bym się decydował na taką ramkę to chyba bym probowal i rodnia i miodnia. Po co przekombinowywac i mieszać h 30 i h 23? 10 ramek h 23 wystarcza na zime w jednym korpusie, wiec tutaj bez obaw, można zawsze podłożyć pusty pod spod, Po drugie. Ramki odbudowujesz w miodni, wirujesz miodek z dziewiczych i potem masz idealne ramki do zimowli, które nie miały wcześniej kontaktu z lekami więc nie ma możliwości kontaktu leków z produktem konsumcyjnym. Po 4 krata na 1 korpusie i praktycznie nie ma możliwości że idą na drzewo bo rodzina nie jest w stanie wytworzyć ani za dużej ani za małej rodziny tylko cały czas na 90 procent możliwości. Oczywiście trzeba wymieniać matki co roku i dosyć wcześnie. Po 5 dała ametyka i świat tak robi więc dlaczego nie Ty? No i po 6 może jeszcze: jak już się decydujesz na taką ramkę to weź ln by dogodzić Krzyżakowi, bo szerokość ramki ln to najlepsza ramka na swiecie:)
  5. No nie wiem. Nie mam pojęcia czemu tak. Ale taka ciekawostka. Bo tak nigdy do tej pory nie miałem. A te były silne to na pewno, ale czy aż tak żeby sobie 45 cm wysoki kląb uwiązać do góry to nie wiem:D Chociaż w barciach tak właśnie to mogło wyglądać. Pszczoły na dole grzeją cały kłab bo ciepło idzie do góry. Strategie obrały sobie niezłą:)
  6. Dobra. To ja mam rodzinę 3x8 dadant1/2 I jak w takim razie wytłumaczysz ze jest w niej tak że podnosząc powalke widzę pszczoły i zaglądając w wylotek widzę pszczoły oczywiście i tu i tu kłąb:D Papu miały wystarczająco na pewno:) Nie zwróciłem uwagi tylko czy siedzą taka maczugą we wszystkich uliczkach czy nie. Ale jest zaskakująca. I od razu powiem ze to rekordowa moja tegoroczna rodzinka i siłę też ma bardzo duża od jesieni. Nie zawsze pszczoły pod powalka to głód. Bo w takim przypadku moje były by głodne od jesieni bo tak kląb jak się uważał tak cała zime siedzi. Istnieje jeszcze prawdopodobieństwo, chodź niewielkie ze zrobiły se zapasowa matkę i jedne siedzą na dole a drugie na górze i dlatego tak. Do środkowego korpusu nie zaglądałem żeby zobaczyć o co kaman.
  7. Zgaduję tytuł: 80 lat wśród pszczół?
  8. Chyba ma to związek ze słabym stężeniem kwasu później w takich paskach. Czyli. Nic nie dają, a uodporniają pasożyta poprzez niskie stężenie na ten oto kwas:) po drugie kwas to kwas, skoro zbędny to po co ma tam siedzieć cała zime?
  9. To i ja coś podpowiem. Ja proponuję "poradnik początkującego pszczelarza" pasieka Aron. Tam kolega nakręcił 100 odcinków począwszy od zakupu ula po wszystkie prace w pasiece na przestrzeni chyba 2 sezonów. Zaczynał jako amator, potem trochę mu się to rozrosło. Teraz niestety wyemigrował za chlebem na wyspy. Kolejnym krokiem książka. Jest wiele pozycji wartych przeczytania. Ja zacząłem od Ostrowskiej potem trzy iński, a potem wszystko co wpadło w ręce... Z Warszawy masz niedaleko do mnie, godzinka drogi. Jak coś zawsze możesz wpaść na praktyki;) Ja gospodaruje na ulu 1/2 dadanta głównie. Langstroth też nie był by złym wyborem. Dla pasieki stacjonarnej pokusił bym się jeszcze może o kombinowanego dadanta, jeśli bardziej podobałby ci się ul "w starodawnym stylu;) Langstroth ma szerokość 448 ramkę. Dadant 435 a Wielkopolski 360. Warszawski poszerzany 300 a warszawski zwykły 240:)
  10. Na potwierdzenie dodam tylko, że nawet w książce "80 lat wśród pszczół" też było wspominane o rasach różnych. A jednak przodowała pszczoła "szara" która to nie miała równych sobie. Na szybko znalazłem i zacytuję:) "Żadne rasy pszczół sprowadzone przez Edwarda nie sprawdziły się w miejscowych warunkach, dlatego w następnych latach bazował na krzyżówce ras środkowoeuropejskich - stepowej, zwanej też ukraińską lub krainką. Innych ras już nie sprowadzał, tylko prowadził selekcję negatywną. Otrzymane krzyżówki nazwał rasą południowo-wschodnią. Pszczoły te były dość spokojne, dobrze trzymały się plastrów, na wiosnę szybko dochodziły do siły, charakteryzowały się średnią rojliwością. Tę rasę cenił do końca życia." I śmiem twierdzić że była to zwykła krainka, która to w ulu warszawskim dwurodzinnym była tak zachwalana i sprawdzoną w boju pszczołą. Mimo tego że w dadantach też próbowali zostali na warszawiakach, dadant opisali jako : " W ulach Dadana pszczoły gorzej zimowały, później dochodziły do siły i częściej trafiały się padnięcia rodzin. Natomiast latem ule te bywały efektywniejsze, ponieważ za pomocą nadstawek można było wybrać więcej miodu i to czystego. W ulach Lewickiego pszczoły lepiej zimowały, mniej bywało osypu, a padnięcia całych rodzin były bardzo rzadkie. Na wiosnę rodziny w tych ulach szybciej przychodziły do siły. Wadą było to, że latem trudno było wybrać wszystek miód, bo bywał pomieszany z czerwiem." Koniec cytatu.
  11. A ja polecę jeszcze jedno rozwiązanie. O ile masz swoj las. Bądź zakupić słupki dębowe (też są stosowane u sadowników) takie zwykłe o średnicy 15 cm też posiedzą nawet bez korowania 10 lat albo i 20 w ziemi. Do tego deski nieobrzynane w 3 gatunku i masz Płot jak ta lala. Chroni od wzroku, wiatru i czego tam jeszcze potrzeba. Klijent tak grodzi działki pod handel i u niego się sprawdza:) mówi że taki Płot zaimpregnowany to stoi też szmat czasu:)
  12. O cholera. Tego nie słyszałem. Mam nadzieję że ktoś pociągnie. Szkoda by było zatracić takie dobro narodowe które to on dzierzył... Pokój jego duszy w takim razie.
  13. Haha. I tu się mylisz. Mam ja ci jedna rodzinę z oryginalna amm od lutza:D Gość ma pozytywnego hopla moim zdaniem i trzyma ta rasę w ryzach dawnej pszczoły. Prowadzi skrupulatnie hodowle i ma kilka linni niespokrewnionych. Oczywiście wszystko inseminowane. Ma czerwony opalitek, nie wyroila się ani razu. Na 6 ramkach WP sobie zimuje i nie odstaje mocno od średnich rodzin niczym na pasiece. Nie mówię że jest pszczoła wybitna, nie mówię, że nie daje popalić gdy się grzebie za mocno. Ale miodek nosi jak kazda:) znaczne u tej pszczoły jest to, że bardzo mocno składa się do zimy. Na rzepaku odstaje po czym nadrabia i nosi miód nie wiadomo skąd po rzepaku gdy inne rodziny siedzą na wylotkach:D taka to ci nasza pszczoła. Ogólnie lubię ją, bo gdyby nie ona to by i zabiegi jadem pszczelim miałbym ciężko na sobie ptzeprowadzić:) A ten ul jest gwarantem powodzenia:D Z takich cech to na pewno spływa z plastrów, co niekoniecznie jest wadą, matka też jest dzika i ucieka gdzie tylko może aby na nią nie patrzeć. Ale ogólnie myślę że selekcjonując ją na miodność może nie odstawać od krainek. Bo na jednej rodzinie to ja nie mogę mówić że wszystkie tak mają bo być może to wyjątek... Ale na pewno nie odpuszczę tej pszczołę i będę badał jej zachowania w kolejnych sezonach na większej ilości jej córek jak i kolejnych matkach od hodowcy:) Bo nie lubię skreślać czegoś czego sam nie spraktykuje i nie przekonam się na własnej skórze...
  14. A ja z kolei mam sporo odbiorców na taki miód który ostrym nożem trzeba kroić w kawałki bo taki to pamiętają jak w domu na stołach gościł. Ze przyjeżdżał Pan z bańką na mleko pelna miodu skrystalizowanego i rabal go na sprzedaż na kilogramy. I to był miód, to był smak a nie te co teraz:) w tym roku pierwszy jaki z sadów odebrałem właśnie był taki idiotyczny że sam miałem problem żeby łyżeczki nie pogiąć nabierając go:) Ale i ja często słyszę tę komentarze, że twardy to pewnie cukru duzo:D Wtedy odpowiadam ze "aby tylko cukru" i zadaje pytanie, więc jaki ten miód pana/pani zdaniem powinien być?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.