Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

hurriway

Użytkownicy
  • Content Count

    248
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

56

About hurriway

  • Rank
    100% Domownik

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Robert
  • Lokalizacja
    Katowice
  • Typ ula
    warszawski posz, langstroth 3/4

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Odpowiem Ci na ostatnie, bo nie mam możliwości wiedziec jak bedzie lepiej z unasiennianiem. odpowiedź na ostatnie brzmi->opalitek.
  2. A co to jest Aster nowobelgijski: Aster nowobelgijski (Symphyotrichum novi-belgii) – gatunek z rodziny astrowatych, dawniej tradycyjnie wyróżniany w ramach rodzaju aster w randze gatunku (jako Aster novi-belgii L.). Używana jest też inna polska nazwa – aster wirginijski, lub zwyczajowa – marcinki. Pochodzi z Ameryki Północnej[5]. Roślina jest uprawiana w wielu rejonach świata jako ozdobna. A z kolei nowoangielski: Aster nowoangielski (Symphyotrichum novae-angliae[4]) Dawniej zaliczany był do rodzaju aster jako Aster novae-angliae L. Według nowszych ujęć taksonomicznych przeniesiony został do rodzaju Symphyotrichum i obecnie ma nazwę Symphyotrichum novae-angliae[3]. Nie utworzono nowej nazwy polskiej i nadal nazywany jest astrem nowoangielskim lub astrem amerykańskim. Więc jak widzisz nie masz racji. To jest dalej ta sama rodzina. Co do nasion, to po prostu zadzwoń sobie tam gdzie sprzedają sadzonki i zapytaj jak to u nich wygląda - tak będzie najprościej.
  3. Panowie dla zwykłego kowalskiego selekcja "lokalnej" pszczoły opiera się na wyborze wybitnych pszczół jakie się ma w pasiece i ciągnięciu po nich córek itd. Tu nie ma mowy o jakiejkolwiek linii. Selekcja konkretnej linii to już jest kosmos. Albo trzeba się wyprowadzić na mega zadupie gdzie nie ma niczego dokoła albo bawić się w sztuczną inseminacje - to utopia dla zwykłego hodowcy pszczół. Zresztą czy można mówić w ogóle w obecnych czasach o jakiejkolwiek lokalnej pszczole (w rozumieniu pszczoły pierwotnej którą można by rozwijać), chyba jedynie o takich enklawach jak puszcza kampinowska i obecna tam amm
  4. Najniższe są astry krzaczaste (Aster dumosus ). Uprawiane odmiany powstały ze skrzyżowania z astrem nowobelgijskim - czyli jak to nie aster? Aster krzaczasty (łac. Aster dumosus) to zdecydowanie najbardziej znany kwiat jesienny. Czasami nazywa się jego kwiaty “michałki” lub “marcinki” – z tego względu, że zaczynają kwitnąć na świętego Michała (we wrześniu) i utrzymują się aż do świętego Marcina, czyli do połowy listopada. Te urocze kwiatuszki marnieją dopiero, kiedy nasilają się mocne mrozy. Dalej. Nasiona astrów nowoangielskich są bez problemu dostępne na sieci i nie tylko na allegro. Wiec jeśli by nie wschodziły to by ich nie sprzedawali.
  5. Okey podążajmy dalej tym tokiem myślenia. I wrócmy jeszcze do pierwszego postaionego pytania: Czy krainka kiedyś była tak samo łagodna i miodna jak dzisiaj. To idąc w tą stronę dalej wychodzi odpowiedź że nie. Krainka od dawna prowadzona jest na łagodność i miodność. Teraz weźmy za pewnik że AMM była łagodna, ale olano sprawę i nie prowadzono odpowiedniej selekcji - co spowodowało że stała się agresywna, czyli nastąpił regres. Więc to znowu potwierdza ze stała selekcja poprawia cechy użytkowe, a to znaczy znowu że poprzednie pszczoły w kontekście kraińskiej musiały mieć te cechy gorsze - skoro tu ta selekcja jest.
  6. Więc co tu jest faktem a co mitem?
  7. No to pyk https://allegro.pl/oferta/aster-lawendowy-krzaczasty-miododajn-skalniak-2-ko-10606437889 sierpień-listopad
  8. I komu tu wierzyć? Od 8:00 min Komuś kto widział czy komuś kto widział w muzeum.
  9. To jedynie zasłyszana anegdota Ale za pewne kiedyś jak i teraz zdarzają się mniej i bardziej agresywne.
  10. I kolejna rzecz że nie ze wszystkiego da się prowadzić selekcje. Wielu próbuje a sukcesy odnoszą nieliczni - to normalne i jak w każdej dziedzinie- liczy się materiał wejściowy i zdolności selekcjonera. Polskie pszczelarstwo to jednak co innego niż zagraniczne. W Polsce dominowała Amm i wszelkie jej mieszańce - które były agresywne. Nie bez powodu krainka wyparła środkowoeuropejską pszczołę. Obecnie zdarzają się pszczoły przy których można pracować bez dymu i jedynie w kapeluszu (i to bardziej dla komfortu psychicznego niż potrzeby). Ciężko powiedzieć czy kiedyś była taka możliwość.
  11. Ależ oczywiście że możesz. Niektórzy przecież tak robią. Kupowanie matek z całego świata to po prostu często nie potrzebna moda. Ale tylko czasami. Jak masz pszczołę lokalną która jest w miarę okey to możesz prowadzić selekcje. Jeśli masz szatany które tną wszystko co się rusza, to szkoda poświęcać całe swoje życie (nie ma co się łudzić że uda Ci się w pare lat, ludzie całe życie na to poświęcają) na próbę wyciągnięcia z tego czegoś wartościowego, skoro można kupić jakąś świetną krainkę np jak celle i z tego prowadzić dalszą selekcje. Przypomniało mi się fantastyczne zdanie powiedziane przez kogoś odnośnie łagodności pszczół: "Dawniej za lat mojej młodości, kiedy otwierałem ul to wszystkie lokalne psy w promieniu kilometra chowały się do budy..."
  12. Z pewnością nie była aż tak łagodna i miodna jak teraz. W przeciwnym razie prowadzenie selekcyjne pszczół nie miałoby sensu.
  13. Jeśli roślina wydaje nasiona to w określonym celu, na pewno nie dla hecy. Popatrz na prawy górny róg zdjęcia na aukcji którą wysłałem, wygląda na to ze to są te same kwiaty co przesłałeś. A te nasiona sprzedawane to mix, czyli zestaw odmian kolorystycznych.
  14. https://allegro.pl/oferta/aster-alpejski-marcinki-super-bylina-p-8821252254 Jeśli to jest to o co pytasz, to odpowiedź wydaje się jasna
  15. Czołem, TYakie pytanie do znawców tematu zimowania na dwóch korpusach. JAk to wygląda u was z ustawianiem ramek w jednym korpusie względem drugiego. O co mi chodzi. Już tłumaczę. Jak wiemy ramki są różne, a jak nie są to pszczoły przykitują i ciężko je idealnie dosunąć, przez co "alejki" w jednym korpusie często się rozjeżdżają względem tych w drugim korpusie. Jak do tej pory przy składaniu gniazda do zimy starałem się czyścić każdą ramkę tak aby ramki w jednym i drugim korpusie pokrywały się idealnie. No ale raz że jest to pracochłonne, a dwa że jak ramki przyjdą z odchyłką nawet o 1mm to po 5 ramkach już połowa gniazda jest przesunięta o 5 mm i to światło jest sporo zawężone i trzeba kombinować- trochę pocyganić. Jak to jest u was? przejmujecie się tym? oczywiście pytam pod katem zimowania - czy pszczoły sobie przejdą z jednego korpusu do drugiego bez problemu.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.