Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

hurriway

Użytkownicy
  • Content Count

    249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by hurriway

  1. W innym wątku zastanawiałeś się kiedy pomylono borówkę z naszą krajową pszczołą. I tu pojawia się duża nieścisłość bo Pan Piwowarski który zmarł w 1969 r. pisze ze pszczoły już tej nie ma. A kiedy napisał ten tekst że jej nie ma? w latach 50 -tych (nie wiem, strzelam)? Do czego zmierzam-> jak można było pomylić pszczołę krajową z czymś o czym od dawna słuch zaginął? a przesłania o temperamencie i cechach naszej pszczoły można znaleźć bez problemu ze świadectw osób jeszcze żyjących które w latach np 70-tych pszczołę środkowoeuropejską miały. Więc jak można zwalać wine na coś z czym nikt od dawna doczynienia nie miął.. a jednak z czymś mieli i zapewne to borówka nie była. Co do pszczoły środkowoeuropejskiej (Te informacje można znalesc bez problemu). Pszczoła kampinowska i augustowska prowadzona jest pod względem ochrony gatunku w takim stanie w jakim był, a nie pod względem selekcji cech pożądanych przez pszczelarza. Więc mówienie o jakimkolwiek zawaleniu w selekcji tych pszczół jest nie na miejscu. Natomiast istniały linie pszczoły środkowoeuropejskiej którą starano się selekcjonować jak np. asta, mazurska (przez wandę ostrowską) i północna. I wydaje mi się ze zajmowali się tym ludzie którzy mieli o tym pojęcie (choćby wanda ostrowska) i jeśłi ta pszczoła była wtedy jaka była, to nasza mityczna szara nie mogła być od nich lepsza <- bo nikt nic wtedy nie zawalił tylko próbowano prowadzić selekcje tych pszczół i robiono to ponad 50 lat temu gdzie ta pszczoła powinna jeszcze być. A mitycznej bórówki nie było wtedy już też od dawna.
  2. Odpowiem Ci na ostatnie, bo nie mam możliwości wiedziec jak bedzie lepiej z unasiennianiem. odpowiedź na ostatnie brzmi->opalitek.
  3. A co to jest Aster nowobelgijski: Aster nowobelgijski (Symphyotrichum novi-belgii) – gatunek z rodziny astrowatych, dawniej tradycyjnie wyróżniany w ramach rodzaju aster w randze gatunku (jako Aster novi-belgii L.). Używana jest też inna polska nazwa – aster wirginijski, lub zwyczajowa – marcinki. Pochodzi z Ameryki Północnej[5]. Roślina jest uprawiana w wielu rejonach świata jako ozdobna. A z kolei nowoangielski: Aster nowoangielski (Symphyotrichum novae-angliae[4]) Dawniej zaliczany był do rodzaju aster jako Aster novae-angliae L. Według nowszych ujęć taksonomicznych przeniesiony został do rodzaju Symphyotrichum i obecnie ma nazwę Symphyotrichum novae-angliae[3]. Nie utworzono nowej nazwy polskiej i nadal nazywany jest astrem nowoangielskim lub astrem amerykańskim. Więc jak widzisz nie masz racji. To jest dalej ta sama rodzina. Co do nasion, to po prostu zadzwoń sobie tam gdzie sprzedają sadzonki i zapytaj jak to u nich wygląda - tak będzie najprościej.
  4. Panowie dla zwykłego kowalskiego selekcja "lokalnej" pszczoły opiera się na wyborze wybitnych pszczół jakie się ma w pasiece i ciągnięciu po nich córek itd. Tu nie ma mowy o jakiejkolwiek linii. Selekcja konkretnej linii to już jest kosmos. Albo trzeba się wyprowadzić na mega zadupie gdzie nie ma niczego dokoła albo bawić się w sztuczną inseminacje - to utopia dla zwykłego hodowcy pszczół. Zresztą czy można mówić w ogóle w obecnych czasach o jakiejkolwiek lokalnej pszczole (w rozumieniu pszczoły pierwotnej którą można by rozwijać), chyba jedynie o takich enklawach jak puszcza kampinowska i obecna tam amm
  5. Najniższe są astry krzaczaste (Aster dumosus ). Uprawiane odmiany powstały ze skrzyżowania z astrem nowobelgijskim - czyli jak to nie aster? Aster krzaczasty (łac. Aster dumosus) to zdecydowanie najbardziej znany kwiat jesienny. Czasami nazywa się jego kwiaty “michałki” lub “marcinki” – z tego względu, że zaczynają kwitnąć na świętego Michała (we wrześniu) i utrzymują się aż do świętego Marcina, czyli do połowy listopada. Te urocze kwiatuszki marnieją dopiero, kiedy nasilają się mocne mrozy. Dalej. Nasiona astrów nowoangielskich są bez problemu dostępne na sieci i nie tylko na allegro. Wiec jeśli by nie wschodziły to by ich nie sprzedawali.
  6. Okey podążajmy dalej tym tokiem myślenia. I wrócmy jeszcze do pierwszego postaionego pytania: Czy krainka kiedyś była tak samo łagodna i miodna jak dzisiaj. To idąc w tą stronę dalej wychodzi odpowiedź że nie. Krainka od dawna prowadzona jest na łagodność i miodność. Teraz weźmy za pewnik że AMM była łagodna, ale olano sprawę i nie prowadzono odpowiedniej selekcji - co spowodowało że stała się agresywna, czyli nastąpił regres. Więc to znowu potwierdza ze stała selekcja poprawia cechy użytkowe, a to znaczy znowu że poprzednie pszczoły w kontekście kraińskiej musiały mieć te cechy gorsze - skoro tu ta selekcja jest.
  7. Więc co tu jest faktem a co mitem?
  8. No to pyk https://allegro.pl/oferta/aster-lawendowy-krzaczasty-miododajn-skalniak-2-ko-10606437889 sierpień-listopad
  9. I komu tu wierzyć? Od 8:00 min Komuś kto widział czy komuś kto widział w muzeum.
  10. To jedynie zasłyszana anegdota Ale za pewne kiedyś jak i teraz zdarzają się mniej i bardziej agresywne.
  11. I kolejna rzecz że nie ze wszystkiego da się prowadzić selekcje. Wielu próbuje a sukcesy odnoszą nieliczni - to normalne i jak w każdej dziedzinie- liczy się materiał wejściowy i zdolności selekcjonera. Polskie pszczelarstwo to jednak co innego niż zagraniczne. W Polsce dominowała Amm i wszelkie jej mieszańce - które były agresywne. Nie bez powodu krainka wyparła środkowoeuropejską pszczołę. Obecnie zdarzają się pszczoły przy których można pracować bez dymu i jedynie w kapeluszu (i to bardziej dla komfortu psychicznego niż potrzeby). Ciężko powiedzieć czy kiedyś była taka możliwość.
  12. Ależ oczywiście że możesz. Niektórzy przecież tak robią. Kupowanie matek z całego świata to po prostu często nie potrzebna moda. Ale tylko czasami. Jak masz pszczołę lokalną która jest w miarę okey to możesz prowadzić selekcje. Jeśli masz szatany które tną wszystko co się rusza, to szkoda poświęcać całe swoje życie (nie ma co się łudzić że uda Ci się w pare lat, ludzie całe życie na to poświęcają) na próbę wyciągnięcia z tego czegoś wartościowego, skoro można kupić jakąś świetną krainkę np jak celle i z tego prowadzić dalszą selekcje. Przypomniało mi się fantastyczne zdanie powiedziane przez kogoś odnośnie łagodności pszczół: "Dawniej za lat mojej młodości, kiedy otwierałem ul to wszystkie lokalne psy w promieniu kilometra chowały się do budy..."
  13. Z pewnością nie była aż tak łagodna i miodna jak teraz. W przeciwnym razie prowadzenie selekcyjne pszczół nie miałoby sensu.
  14. Jeśli roślina wydaje nasiona to w określonym celu, na pewno nie dla hecy. Popatrz na prawy górny róg zdjęcia na aukcji którą wysłałem, wygląda na to ze to są te same kwiaty co przesłałeś. A te nasiona sprzedawane to mix, czyli zestaw odmian kolorystycznych.
  15. https://allegro.pl/oferta/aster-alpejski-marcinki-super-bylina-p-8821252254 Jeśli to jest to o co pytasz, to odpowiedź wydaje się jasna
  16. Czołem, TYakie pytanie do znawców tematu zimowania na dwóch korpusach. JAk to wygląda u was z ustawianiem ramek w jednym korpusie względem drugiego. O co mi chodzi. Już tłumaczę. Jak wiemy ramki są różne, a jak nie są to pszczoły przykitują i ciężko je idealnie dosunąć, przez co "alejki" w jednym korpusie często się rozjeżdżają względem tych w drugim korpusie. Jak do tej pory przy składaniu gniazda do zimy starałem się czyścić każdą ramkę tak aby ramki w jednym i drugim korpusie pokrywały się idealnie. No ale raz że jest to pracochłonne, a dwa że jak ramki przyjdą z odchyłką nawet o 1mm to po 5 ramkach już połowa gniazda jest przesunięta o 5 mm i to światło jest sporo zawężone i trzeba kombinować- trochę pocyganić. Jak to jest u was? przejmujecie się tym? oczywiście pytam pod katem zimowania - czy pszczoły sobie przejdą z jednego korpusu do drugiego bez problemu.
  17. Żeby mu matka czerwiła to wpierw musi mieć w ulu pszczoły. Jak jest mało to święty boże nie pomoże, będą czerwiły na tyle na ile są wstanie obsiąść. O bananach już któryś raz słyszę, z ciekawości sprawdzał ktoś to? Czy to tylko taki plaster na wyobraźnie?
  18. Jak zander to SSang Young, to warszawski to taki Żuk. Duży i pojemny ale nigdzie nie pojedziesz bo ciężki i klekot. I części wszędzie znajdziesz ale co się narobisz przy nim, to twoje. Tak w gwoli żartu.
  19. No cóż na pewno nie tylko. Zawiera z pewnością związki siarki i azotu. Nie od dziś mówi się o kwaśnych deszczach. - Ale czy to zdrowe?
  20. Tadku tu nie ma problemu żadnego. Jeśli facet Ci to przejedzie na 30 -40 cm w głąb, to tylko kogoś potem zamówić z broną i już. A wcześniej samemu przejść i pozbierać co większe kawałki. Choć raczej tu strachu nie ma o opony, bo mulczer też jest zapięty na ciągnik i jak widać na filmach daje radę. A na chwasty to może jakiś pestycyd? choć jak ten chłop przejedzie mulczerem to może żadnego problemu nie być bo pouszkadza wszystkie korzenie co tam były. A ty i tak dla pszczół siejesz więc jak polny chwast się pojawi sporadycznie to tylko na plus.
  21. To akurat ty masz problem z samooceną. Ja nie uchodzę za eksperta za wszelką cenę, nawet jak pieprze głupoty. Znasz się na pszczołach to zajmij się pszczołami. Chociaż i w to można zwątpić widząc jak na siłę wszystko forsujesz.
  22. w szczególności jak wyłączy się w nocy. i będzie z 10 h bez ogrzewania. Wypraszam sobie. Nawet nie zdajesz sobie sprawy o ile jestem lepszy w te klocki od Ciebie - elektryka to nie pszczoły. Zdarzyło Ci się zaspawanie bo masz grzałki z kosmosu w kontekście cieplarki i przekaxników. Stycznik to tylko element wykonawczy (choć pewnie zaspawały Ci się przekaźniki a nie styczniki - bo te drugie potrafią jak wiadomo znieść dużo wiecej) . Paść może element sterujący (zakładam ze stosowałeś termostaty elektroniczne a nie bimetaliczne - no bo te to raczej słabo w tym zastosowaniu) jak i to że stycznik/przekaźnik nie są przystosowane do pracy z "dużą" częstotliwością a taka następuje gdy musza pilnować malej histerezy. Dlatego zapytałem jak rozwiązałeś logikę - bo napisałeś ze łączyłeś szeregowo. Takie połączenie właśnie nie rozwiązuje uszkodzenia jednego z elementów, czego rezultatem może być wyłączenie grzania.
  23. Dobrze, ale jak rozwiązałeś logikę. Bo podejrzewam, że każdy pilnuje zadanej temperatury indywidualnie. A jakby jeden z nich się "zwarł" i zaczął grzać cały czas?
  24. Taka cieplarka pobiera kilkanaście, maksymalnie kilkadziesiąt wat. Przy takiej mocy płynący prąd to poniżej 0,5 A a nawet w granicach 0,2 A. Nie ma prawa nic się wypalić. Tym bardziej że sterowniki PID korzystają z półprzewodnikowych elementów wykonawczych. No i rozwiązać logikę zabezpieczeń też nie jest tak łatwo. Nie wystarczy ani w szereg ani równoległe drugi. Zawsze coś się może zepsuć na dwa sposoby. Albo się wyłączy i przestanie grzać, albo zacznie grzać cały czas.
  25. Korpusy są zwyczajowo na 10 ramek - to przecież wiesz. Jeśli korpus jest na 10 ramek po 25 mm +10 mm odstęp. To żeby upchnąć szersze ramki do korpusu 10 ramkowego będziesz ich musiał dać mniej. Przykładowo 8. Ale tak jak mówię, nie spotkałem się z tym przy korpusach, co nie znaczy ze tak się nie robi
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.