Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

michal79

Użytkownicy
  • Content Count

    1,780
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

michal79 last won the day on June 10

michal79 had the most liked content!

Community Reputation

550

About michal79

  • Rank
    Guru forumowy

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Michał
  • Lokalizacja
    głównie lubelskie, czasem mazowieckie
  • Typ ula
    Wlkp

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. To może zacznijmy od tego, że nawet Apis Cerana nie jest odporna na warrozę. Najlepiej zarówno tę pszczołę, jak i mellifery z Kuby, nazywać pszczołami przeżywającymi mimo warrozy. Garść faktów: - pierwsze pszczoły sprowadzili na Kubę Hiszpanie, - obecna populacja pochodzi od AMM, AML (włoszek), prawdopodobnie pszczoły iberyjskiej i dorzuconej kaukaskiej - warroza pojawiła się tam w 1996 roku - jedyna dozwolona metoda redukcji warrozy to wycinanie czerwiu trutowego - resztę zrobiła natura i strefowe stacje hodowli matek - propagujące geny przeżywalności - mechanizm ograniczania sukcesu rozrodczego warrozy u tych pszczół to odsklepianie czerwiu. Ponad 70% komórek, w których jest warroza, jest po zasklepieniu ponownie odsklepiane - na jakiś czas - albo czerw jest usuwany. Warrozę od przeciągów szlag trafia, nie może się spokojnie rozmnażać.
  2. Chcesz, żebym Tadziu zaczął rozmawiać z Tobą jak z byłą narzeczoną, że musiałem tłumaczyć, że powiedziałem "C", bo na moje "A" ona odpowiedziała "B"? Dobrze kochanie. Wczytaj się jeszcze raz w to, co napisałem. Opisałem artykuł popularyzujący pracę naukową. W tej pracy było, że nie trują pszczołom warrozy od 20 lat, w CAŁYM KRAJU, 220 tys. rodzin gatunku APIS MELLIFERA. Na co Ty napisałaś, że "ciepły klimat, pewnie się roją" a potem była dygresja o rojeniu, mniodku uciekającym od pszczelarza chytrusa itp.. Na co ja Ci odpowiedziałem, że rojenie się nie jest mechanizmem przeżywania mimo warrozy u pszczół na Kubie, bo naukowcy to zbadali i wyszło im co innego. Teraz się rozumiemy, bejbe? 😘
  3. "Kubańskie pszczoły miodne są wysoce produktywne (40-70kg miodu z rodziny rocznie), są też w miarę łagodne przy współpracy z pszczelarzem." A. I "My Pszczelarze", jesteśmy w Polsce w 99% hobbystami. Tak tylko przypomnę statystyki. Generalnie - mnie po prostu cieszy rezultat. Do wczoraj nie wiedziałem jeszcze o tej populacji na Kubie. Mechanizmy zostały określone przez naukowców. Nie jest to rójka.
  4. "Bee Culture. The Magazine of American Beekeeping" 27 IX 2022 Odsklepianie i usuwanie roztoczy na Kubie Anais Rodriguez Luis, Isobel Grindrod, Georgiana Webb, Adolfo Perez Pineiro, Stephen John Martin Varroa Destructor rozszedł się na cały świat zabijając miliony rodzin Apis Mellifera... ... Na półkuli północnej fakt ten wepchnął pszczelarstwo w objęcia chemicznych trucizn, celem uniknięcia strat... ... Jednakże w wielu krajach półkuli południowej, czy to z powodu odgórnego wyboru, czy zaporowych cen akarycydów, nie zwalczano warrozy, pozwalając działać selekcji naturalnej... ... Po początkowych stratach pojawiła się tolerancja... Do niedawna kojarzono ją tylko z afrykańskimi lub zafrykanizowanymi pszczołami. Niedawno jednak pojawiła się pewna liczba populacji pszczoły europejskiej, tolerujących warrozę... ... Badaliśmy mechanizmy wśród pszczół na Kubie i ujawniliśmy duży stopień odsklepiania czerwiu robotniczego (77%), usuwania pasożytów (80%) i niską płodność samic warrozy (r=0,77). To są cechy podobne w niemal wszystkich ujawnionych populacjach przeżywających. Kuba jest największym krajem z pszczołą europejską, która przeżywa obecność warrozy bez jej zwalczania. 220 000 rodzin pszczelich od ponad dwóch dekad. Kubańskie pszczoły miodne są wysoce produktywne (40-70kg miodu z rodziny rocznie), są też w miarę łagodne przy współpracy z pszczelarzem. Kuba jest doskonałym przykładem tego, co może się stać, gdy pszczołom pozwoli się dostosować do pasożyta, minimalizując ludzką ingerencję. https://www.beeculture.com/recapping-and-mite-removal-behaviour-in-cuba/
  5. "Nepredno Pcelarstvo" nr 11/1956 Dnia 29 V 1958 upływa 11 lat od uznania choroby roztoczowej za chorobę zakaźną pszczół podlegającą obowiązkowi zgłaszania w Międzynarodowym Urzędzie Chorób Zakaźnych Zwierząt w Paryżu. Konwencję odnośną podpisało w 1947 roku 45 państw, między innymi i Polska. Na tej konferencji ustalono główne wytyczne zwalczania tej choroby [w Polsce: ogniem i strefami]. Polska pierwszy meldunek złożyła w czerwcu 1952 r. rejestrując 70 ognisk zarazy, w roku 1953 - 133 ogniska, w styczniu 1954 - ani jednego wypadku (!?), w następnych miesiącach pojedyncze przypadki! Na tym zaprzestano dalszych meldunków. Czyżby choroba roztoczowa w Polsce już nie występowała? ---------------------- Mój przypis: Nieskuteczne zwalczanie choroby, która po prostu miała bardzo długi okres utajony. Większość ognisk zawdzięczaliśmy czeskim sanitarystom, którzy po prostu bardzo dużo badali i sprawdzali. To i po naszej stronie granicy sprawdzono dokładnie i... świdraczka stwierdzono. W pozostałej części kraju użyto dość skutecznej metody walki z chorobą poprzez brak szukania jej. Pszczoły dały sobie radę. Środkowoeuropejskie, ekotypu "krajowy szary".
  6. Jaki byś wniosek wysnuł, gdybyś miał daszek ze srebrzystą karimatą jako podbiciem, i na powierzchni tego podbicia zimą, zobaczył skondensowaną parę wodną, ale tylko nad pajączkami, szczelnie zatkanymi kitem, obok (nad drewnianą częścią powałki) już nie?
  7. Parę osób mnie już zna, jako "wielbiciela pszczoły lokalnej". Do tego stopnia, że aż o tej pierwotnie lokalnej/ rodzimej dla Polski pszczole, kiedyś cały wykład walnąłem (ale raczej na wieczór i z czymś do picia, bo trwa godzinę): Po jakimś czasie od tej prelekcji pomyślałem, że warto dopowiedzieć, że obecnie pszczoła "lokalna" wcale nie musi być równa pszczole rodzimej, czy "krajowej szarej", jak nazywano nasz lokalny ekotyp do połowy XX wieku. Dla przykładu prowadzę drzewo genealogiczne swoich rodzin, i z jednej linii, po trzech latach, wygląd robotnic może się dość mocno zmienić. Czy to ważne? Trudno stwierdzić. Dla mnie powinny trzymać przede wszystkim inne cechy. Tegoroczne kuzynki: Ja.22.5 Oraz Ja.22.8
  8. Przekaz marketingowy to taki eufmizm na kłamstwo. Czyli Leszek to kłamczuch, a ja głupi bo mu wierzę. Uff. Całe szczęście, że mam tu Ciebie na tym forum Kazimierzu. Uczynnego, wyrozumiałego, mądrego kolegę, który wcale nie zachowując się, jak buc z przerośniętym ego, prostuje moje kręte ścieżki. Dziękuję Kaziu.
  9. Patrząc na stan rodzin odnoszę wrażenie, że ewidentnie spóźniłem się w tym sezonie z zakarmieniem zimowym. Trudno, trzeba im polać i je z tego wybić...
  10. Był kiedyś taki kawał o Jasiu, co mu się wszystko z du**ą kojarzy.
  11. Trzy rodzaje uli na jednym zdjęciu. W dalekim tle socjalistyczny leżak Dadanta. Drewniane wielkopolskie. Kószka. Z tą trzecią mam taki problem, że się powoli zużywa, a średnio mam moce przerobowe, żeby jej wykonać zastępstwo. Spróbuję przezimować ją w stebniku, a jakoś przed rzepakiem '23 przesiedlić do drewnianego ula. Typ ula ciekawy, o ile posiadamy możliwość postawiania go przy domostwie i pewne zasoby czasowe na wyplatanie nowych.
  12. Po zakarmieniu nie manipuluję ramkami. W zasadzie od początku zakarmiania do przeglądu wiosennego ule mam zamknięte na głucho.
  13. Wyłączaj internety i masuj, co Ci tam każą. A i, jako bardziej doświadczony kolega, mogę doradzić - jeśli żona wyśle Cię do pani dyżurnej z pytaniem "kiedy mamy dawać znać, żeby Pani przyszła, kiedy następny etap?" To nie podchodź do pielęgniarki dyżurnej i nie pytaj: "To kiedy mamy dawać znać, żeby Pani przyszła, kiedy następny etap?" Tylko koniecznie, koniecznie, zapytaj tak: "Żona pyta się, kiedy mamy dawać znać, żeby Pani przyszła, kiedy następny etap?" Nie pytaj dlaczego, to działa.
  14. Wybitny i szczególnie utalentowany pszczelarz, który dzięki swym cechom został hodowcą... "Te wszystkie pszczoły nie były leczone w tym roku, wcale. We wszystkich pasiekach poza czterema." No... jak tak można w ogóle zachęcać młodzież. Przecież mądrzy i doświadczeni pszczelarze już dawno stwierdzili, że brak leczenia, to przecież rzeźnictwo. Ale coś we mnie krzyczy: Naprzód Leszku, pokaż nam !!!
  15. Były wypowiedzi przekładające czyjeś słabe doświadczenie z kundelkami na ogół pszczół i negujące inne obserwacje pozostałych osób. Oj były.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.