Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

michal79

Użytkownicy
  • Content Count

    1,539
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    25

michal79 last won the day on April 26

michal79 had the most liked content!

Community Reputation

495

About michal79

  • Rank
    Guru forumowy

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Michał
  • Lokalizacja
    lubelskie i mazowieckie
  • Typ ula
    Wlkp

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. W trakcie pisania trzech linijek tekstu z jednego korpusu miodni zrobiły się korpusy. To ile ich masz? Tak, nowe korpusy miodni dokłada się nad rodnię. Jak dołożysz, to możesz trochę zachęcić pszczoły do zabawy w kolejnej kondygnacji, przekładając parę ramek. Kanon mówi, że z rodni. Ale jak dołożysz z wyższej miodni, to też zauważyłem że je to zachęca do roboty.
  2. Dla chcących wieszać kłody - tutaj mój patentowy sposób, jak siłą jednego człowieka, przy asyście drugiego, można wciągnąć 100kg kłodę na wysokosć. Sposób jest przetestowany w obie strony. Tzn. zakładanie i zdejmowanie. O ile wiem, nikt takiego sposobu nie opracował, a przynajmniej się nie chwalił. Chcę, żeby bartnictwo i ogólnie pszczelarstwo nierozbieralne, było bardziej dostępne i trochę bardziej się rozpowszechniło. Idea jest taka, że sprzęt do zrobienia tego mieści się w torbie "biedronki". Lina, bloczki, taśmy zaciskowe. Oczywiście potrzebna jest także drabina. Po wciągnięciu kłody i oparciu jej na progu, trzeba jeszcze docisnąć ją do pnia (niekoniecznie mocno) dwiema linkami stalowymi (pień trzeba zabezpieczyć np. deskami wciśniętymi pod linki). Zgodnie z prawami fizyki, kłodę o masie 100kg wciągniemy siłą 50kg. Druga osoba trzyma za linkę stabilizującą. Linka ta też musi na sztywno być pod okiem kłody, żeby zapobiec obróceniu.
  3. Misiu kolorowy. Powyżej 5km. 2 tygodnie. Potem je stawiaj docelowo.
  4. Może z tym zapachem przesadziłem. Ale u mnie była na kontroli, bo też byłe w strefie, i mówiła, że właśnie skontrolowała pasiekę gdzie stwierdziła prawie wszystkie choroby, a pszczelarz nie chciał przeglądać, tylko dał jej wolną rękę. U mnie kontrola przebiegała tak jak opisujesz.
  5. Plus ze zgłoszenia pasieki do weta masz taki, że jeśli wykryjesz zgnilca u siebie na pasiece, to za darmo przyjeżdża kontroler(ka) i jak masz utylizację uli, to przysługuje Ci rekompensata. Minus ze zgłoszenia masz taki, że jak jesteś w strefie zapowietrzonej, to przyjeżdża kontroler(ka) i patrzy w ule. Czasem ten kontroler(ka) jeszcze ma rękawice pachnące zgnilcem z poprzedniej pasieki, którą kontrolował(a).
  6. Żeby nie ta wstawka nieprzychylna Marszałkowi, to bym dał serduszko, bo w większości się zgadzam.
  7. Witaj na forum! Albo możesz tak jak ja, wyjąć 2 ramki z korpusa wielkopolskiego 10R, dodać słomianą zatworomatę jako namiastkę naturalności dla pszczół w tym dusznym, styropanowym termosie, i prowadzić gniazdo na dwóch korpusach niczym rasowy właściciel 1/2DD. Wtedy masz pszczoły na 16 ramkach. Mogą pohulać.
  8. Dopływ nektaru powoduje zdecydowany spadek zainteresowania wodą, ale poidło jest nadal ważne, żeby nie zapomniały miejscówki i nie próbowały zbierać rosy po nocnych opryskach. Tak to sobie przynajmniej na chłopski rozum tłumaczę. A ja dziś rano ułożyłem palety pod nowe pasieczysko, dzięki uprzejmości Lasów Państwowych, super skomunikowane, na wystawianie rodzin na sprzedaż, spotkania i pogaduchy przy pszczołach, ewangelizację pszczoły lokalnej w jej naturalnym otoczeniu... Mam drobną tremę, bo to miejscówka centralnie między ludźmi, z dużym ruchem, przy siedzibie nadleśnictwa. Co sam doświadczyłem od tych pszczół, teraz się będzie sprawdzało na innych. Już jedna osoba się mnie spytała/ prosząc w zasadzie, czy będę kosił wokół uli, bo do tej pory kosił on. Druga osoba - "mój" leśniczy akurat się nawinął, jak tylko zobaczył że będę się rozkładał, zaczął żartować, jak to na innej mojej miejscówce, w jego lesie, zaraz za szlabanem zaczynają "gryźć", że do lasu się nie da wejść... Zobaczymy, czy moje pszczoły lokalne z dodatkami, będą też miłe dla ludzi w zielonych mundurach, tak jak są dla mnie. Emocje, niczym na dobrym grzybobraniu.
  9. O, jaka fajna poidło-beczka. Tylko pewnie daleko masz nosić wodę...
  10. Krzysiu, wyrazy współczucia, mam nadzieję albo zdarzy się cud i Tacie będzie lepiej, albo trafi w lepsze miejsce niż ten śmieszny padół i będzie Cię dopingował w tzw. codziennej walce o kieliszek chleba. Trzymaj tam się chłopie i nie ustawaj. PS. Kontrola NIK wykazała, że nasi wspaniali naukowcy medycy pobierali dodatki covidowe bez kontaktu z chorymi na tę chorobę. Nie wiem ile instytucji było skontrolowanych, ale mówimy o kwotach rzędu 15 tys. zł./ miesiąc. Moja siostra jest medykiem. W Stanach. W Polsce ja bym zrobił im jakiś "wielki reset". Harcerz, masz kontakty, daj cynk komu trzeba...
  11. Czasem nawet mnie lubią aż za bardzo. Zjadłyby. To nie sztuczka... ostatnio w tych rękach trzymałem dłużej... kierownicę samochodu.
  12. Choćby na początku wolne ruchy, wydech skierowany od ramki (dwutlenek węgla), do tego jeśli od strony wylotka oprzesz o ul zdjętą powałkę z pszczołami, to po chwili nieliczne pszczoły zaczną podlatywać i wracać do domu. Po chwili albo dwóch, pszczoły pozostałe zorientują się, że są poza domem, zaczną "coś" emitować. Wydaje mi się, że jest to dźwięk o określonej częstotliwości. Wtedy rodzina wejdzie w tryb pomagania młodszym w powrocie do domu (eksponowanie gruczołu Nasonowa na wylotku, dźwięk). Mocniejszy efekt uzyskamy stawiając pomost i strząsając z pewnej wysokości ramkę pszczół, po czym stając na chwilę nieruchomo z boku. Można też w podobny sposób oprzeć jedną - dwie ramki - koniecznie od strony wylotka, albo chociaż przy bocznej ścianie. Zauważyłem, że przy takim przeglądaniu pszczoły poświęcają mi znacznie mniej atencji. Mówię, to można pracę dokrotską napisać...
  13. Z kolei niejaki Randy Oliver, który ma 1500 uli w Ameryce, w swoim wykładzie o łagodzeniu pszczół, pisze, że stosuje dokładnie tę samą metodę, tylko pracuje ze swoimi dwoma synami. Wszyscy trzej na komendę nieruchomieją, kiedy uznają że pszczoły już się podkręciły. Nawet jeśli przyjmiemy, że taśmowe pasiecznictwo takich zabiegów nie zniesie, to wg mnie podstawowym pytaniem dla pszczelarza powinno być "czy chce za pieniądze uzyskane z pasieki posłać dzieci na studia". Podobno w Polsce 99% pasieczników odpowiedziałoby "nie". I nie. Zdecydowanie nie jest to loteria, moje doświadczenia tego nie potwierdzają. I nie tylko moje. Pewnie trzeba by wziąć poprawkę na ten północny wschód i Augustowską, ale śmiem twierdzić, że pszczoły to organizmy na wyższym poziomie niż suma pojedynczych robotnic, mają procesy uczenia się i zapamiętywania. Trzeba pokazać, że się nie stanowi zagrożenia w rozumieniu pszczół, skierować ich uwagę w inną stronę niż obrona gniazda, i praca staje się przyjemnością. Podkurzacz rozpalam jak chcę szukać dokładnie po ramkach mateczników, albo przy łączeniu rodzin. Rękawic w tym roku z kieszeni nie wyjąłem. Przynajmniej do tej pory tak to działa. Może większą wagę moje słowa będą miały za 5 lat, jeśli to się nie zmieni.
  14. Generalnie te, co widać po zdjęciu, można wywnioskować, że telefon raczej trudno w rękawicach obsługiwać. I nie myliłby się ten co powiedziałby, że obsługuję go bez rękawic. Dodam, że także i bez podkurzacza. Jednak dojście do tej relacji z tymi pszczołami wymagało wyczulenia na pewne niuanse, sygnały, tezy, założenia. Możnaby pracę doktorską napisać. Mój dziadek, rocznik 1934, na przykład te niuanse miał już w poważaniu. Wyrabiał ze swoich krainek od hodowcy po 50-70kg z ula, ale pszczoły potem do gospodarzy na podwórko latały i cięły. Wszystko już napisano. Jeśli się ma odpowiednie podejście, to pszczoły te da się bez dymu i rękawic ogarniać. Jeśli się nie ma, to cierpieć będzie pszczelarz i okolica.
  15. Zabaw w chowanego z matkami ciąg dalszy. Tzn. już nie. Ale skoro przypadkiem weszła w obiektyw... Ta tutaj z linii bijącej rekordy niekomercyjności, w której pszczoły same wychowują sobie nową mamę od 40+ lat, a może i dłużej?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.