Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

MMMarciNNN

Użytkownicy
  • Content Count

    9
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1

About MMMarciNNN

  • Rank
    Nowicjusz na forum

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Marcin
  • Lokalizacja
    Puszcza Mariańska
  • Typ ula
    Warszawski

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. A jak wybierasz, które ramki dajesz za kratę jako pierwsze? Bo u mnie trzeba wymienić wszystkie...
  2. Jestem początkującym pszczelarzem. Odziedziczyłem 4 ule warszawskie poszerzane (z czego 2 z rodzinami i 2 puste) po starym pszczelarzu, który w ostatnich latach przed śmiercią nie bardzo miał siły o nie dbać. Efekt jest taki, że obie rodziny siedzą na prawie czarnych ramkach, a plastry są solidnie wykoślawione. No i tu dochodzimy do pytania o to, jak wyprowadzić te ule na prostą? Na razie przy wiosennym (bardzo późnym, bo najpierw zimny kwiecień, a potem delegacja na prawie cały maj ;-( ) przeglądzie dołożyłem do każdego ula po 3 nowe ramki z węzą. Trochę na czuja rozstrzeliłem je po całym gnieździe w układzie 2-3 stare, 1 nowa etc. W każdym ulu wystawiłem też za deskę zatworową po jednym plastrze spośród tych w najgorszym stanie ale bez lub prawie bez czerwiu. Nie bardzo mam jednak pomysł, jak dalej prowadzić operację usuwania starych ramek. W tej chwili w każdym ulu mam po 8 starych ramek i 3 nowe, na których pszczoły budują (a częściowo już zbudowały) komórki. Odrutowanych nowych ramek czekających tylko na wtopienie węzy mam sporo, ale nie wiem, kiedy i jak je wprowadzać do ula. Za to nie mam w ogóle nadającego się do użytku suszu. Ten, który mam, jest też na starych prawie czarnych ramkach, a wosk jest prawie brązowy ze starości, więc raczej nie ma sensu tego pchać do ula. Dodatkowa kwestia. 2 puste ule gruntownie odnowiłem i najchętniej przeniósłbym do nich obie rodziny, żeby móc odnowić te ule, które obecnie są zamieszkane. Ale znowu pytanie, jak zorganizować przeprowadzkę? Czy można po prostu poprzekładać wszystkie ramki do skrzynki a potem do nowego ula? Stary oczywiście bym przeniósł do warsztatu, żeby pszczoły do niego nie wróciły. Bardzo proszę o życzliwą poradę.
  3. Tak też jutro zrobię. Dzięki za wszystkie rady. Ech ci początkujący dyletanci... Same głupoty robią.
  4. Jak je wsypywałem, nie dałem powałki i beleczek, bo głupio uznałem, że tak im będzie łatwiej wejść na ramki. A potem nie zakrywałem z tego samego powodu...
  5. OK. Zrobię tak, jak radzicie. Rozumiem, że w tym przypadku zakładamy, że matka się gdzieś zagubiła i chcemy, żeby dziewuchy wyhodowały sobie nową, tak?
  6. Myślałem o tym, ale boję się, że czerw szlag trafi, jeśli się nim nie zajmą. Tym pierwszym dałem.
  7. Dzień dobry, to mój pierwszy post tutaj, więc proszę o wyrozumiałość – odpowiedzi na swoje pytanie nie odnalazłem przeszukując forum, ale może nie umiem jeszcze dobrze szukać. Tak czy owak witam wszystkich. Dwa słowa o mnie. Bardzo początkujący pszczelarz. Od jesieni mam 4 ule warszawskie. Na dwóch pszczoły zimowały, dwa stały puste. Kilka dni temu pszczoły mi się wyroiły – raz z jednego ula, raz z drugiego – więc po złapaniu kłębu w rojnicę osadziłem je w pustych ulach. Za pierwszym razem akcja była szybka i mocno paniczna, w efekcie wrzuciłem do ula byle jakie stare ramki, nawet bez węzy, tylko z drutami. Efekt – dzika zabudowa, ale poza tym pszczela gospodarka hula. Pszczół dużo, praca wre - potem pomyślę, jak rozwiązać problem samowolki budowlanej. Drugim razem już byłem przygotowany. Miałem ul wyczyszczony, w środku 6 ramek z węzą. Złapałem rój, przesypałem i byłem pewien, że tu wszystko będzie cacy. Tymczasem od 4-5 dni pszczoły siedzą zbite w kłąb pod daszkiem ula (w środku) i tylko nieliczne zapuszczają się pomiędzy ramki. Wyczytałem gdzieś, że przyczyną takiego zachowania może być brak pokarmu, więc 3 dni temu podrzuciłem im kilogram ciasta, ale nic się nie zmieniło. Zastanawiam się, czy podczas łapania roju nie zginęła mi matka, ale nie mam pomysłu, jak to w tej sytuacji sprawdzić. No bo jeśli jest, to siedzi w środku kłębu… I tu przechodzę do meritum. Pytanie 1. O co może chodzić? Pytanie 2. Jak temu zaradzić?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.