Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

gajowy

Użytkownicy
  • Content Count

    451
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

gajowy last won the day on March 27

gajowy had the most liked content!

Community Reputation

104

About gajowy

  • Rank
    100% Domownik

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Marcin
  • Lokalizacja
    Mazowsze
  • Typ ula
    Warszawski Poszerzany

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Oby Ci się udało trafić. Mi wszystko zakwitło w zupełnie innych terminach niż przewidywałem. Teraz kwitnie mi trochę facelii, bardzo mało ale że pszczoły lataja na nią to poczekam aż przekwitnie, posieję rzodkiew oleistą i przybronuję. o ile będą zapowiadane deszcze.
  2. Ja w zeszłym roku o tej porze a może nawet nieco później) posiałem trochę facelii i jeszcze zakwitła. To samo z gorczycą W tym roku gorczycę siałem wczesną wiosną ale zimno było a potem sucho. W miejscach, gdzie ziemia lepiej podsiąkała trochę jej wzeszło i pszczoły chętnie oblatywały. Ale to jakaś 1/5 tego co zasiałem. Wydaje mi się, że i gorczyca i facelia jeszcze by Ci zakwitła o ile warunki pogodowe będą dobre (deszcz).
  3. Niby siły trochę mam ale ten ul jest bardzo kiepski do przenoszenia. Ogólnie, robię pomału własne ule ze sklejki i styropianu. Lekkie , poręczne , estetyczne, z miejscem na nadstawkę i z demontowalną łatwo dennicą a dodatkowo trzymające wymiar na tyle by zastosowanie krat odgrodowych nie było problemem. Może ciężko wierzyć ale tych wszystkich cech pozbawione są niektóre ule zakupione w zeszłym roku wraz z pszczołami. Stare zostaną na rojołapki albo poddam recyklingowi. W tym roku będzie u mnie nie najgorzej z miodem, z tego co widzę. Rekordzistkami są pod tym względem rodzinki, w których matki zostały wychodowane samemu przez pszczelarzy, jedna zeszłoroczna rójka co sobie do mnie sama przyszła i odkłady zeszłoroczne zakupione wraz z matkami unasienionymi w odkładzie.
  4. W miejscu gdzie mam już dwie rodzinki zakwitła aktinidia, zwana kiwi. U mnie pnącze ogromnych rozmiarów, zajmuje cały róg budynku. Pszczoły chętnie oblatują, aż buczy wokół. Nie wiem, co noszą, widziałem u kilku pszczół kremowe obnóża. Co dziwne- wczoraj oblatywały od świtu wg relacji do godziny ok. 10 rano. Potem przestały. Dziś od samego rana podobno znowu pełne pszczół. Liczę, że do lipy da zajęcie
  5. U mnie dwie rodziny dostały nowe matki, następne pokolenie po sahariensis 105. W jednej już mateczka chodzi po ramkach, u drugiej zobaczy się jutro. Natomiast rodzika którą skasowałem, zaraziła rojliwością swoją inną rodzinę, do której dołączyłem najwięcej rojliwej pszczoły. Otwieram ul- matki zeszłorocznej brak, mateczników pełno. Jako, że był środek dnia i sporo pszczoły w polu, zabrałem większość w transportówkę i na nowym miejscu wsadziłem do nowego ula. Temu co zostało w ulu zostawiłem stara matkę z innej rodzinki w której podmieniałem na wspomnianą saharyjkę. Jak będę miał możliwość podjechać tam w nocy gdy wszystko będzie w ulu to i z tą resztą coś zrobię, ewentualnie za dnia rozgonię i zabiorę ul jak będzie ktoś do pomocy ( ciężki warszawiak poszerzony, w pojedynkę nie dałem rady)
  6. U mnie po ulewie akację oblatują sporadycznie. Liczę, że za chwilę zakwitnie ogromne pnącze aktinidii oblatywanej chętnie przez zapylacze, powinna starczyć do lipy, na szczęście choć jedna duża szykuje się do kwitnienia. No i trojeść już ma kwiatostany i niebawem pewnie zakwitnie. To przy jednej rodzince. Druga koło domu- pewnie też sobie cos znajdzie na przedmieściach. Co zrobią pszczółki trzymane na wsi nie wiem, niemniej tam też w zasięgu lotu jakaś lipa ma pąki. Z zasiewów g wyszło ale na gorczycę trochę latały i nosiły dużo pyłku. Facelii zakwitło jakieś 5% z tego co obsiałem. Parę pszczół widziałem. Miodu z tego nie będzie ale chociaż mają zajęcie jakieś. Esparceta-siewki po 5 cm i się zatrzymały. Za to 100m ode mnie ktoś zasiał saladerę, wydajność niby żadna ale z braku laku też jakieś zajęcie...
  7. Nie wiem, czy gniazda ale nadstawki u mnie to tak. Ciekawe, czy po tych dzisiejszych i wczorajszych nawałnicach coś jeszcze z akacji doniosą, czy już po ptokach...
  8. Pszczelarzę drugi sezon więc nie wiem kiedy będzie ten z nektarującą lipą 😁. W podwórku gdzie mam jedną rodzinkę są dwie duże i kilka małych lip. Te mają pąki. Jak zakwitną i będą nektarować to dowiozę tam może jeszcze jeden ul.
  9. Rzepaku w okolicy brak, do akacji jedne mają kilometr. Sam nie wiem, czego naniosły. Albo ja źle spenetrowałem okolicę. Podejrzewam, ze w tym roku 90% miodu mam z drzew i krzewów. Natomiast martwią mnie lipy po sąsiedzku. Dziś się przyjrzałem z bliska i na pięć dużych lip tylko jedna szykuje się do kwitnienia, pozostałe nawet pąków nie mają 😞
  10. U mnie w nadstawkach niektóre ramki już poszyte a niektóre nie, chyba wyjmę wybiórczo i te poszyte i odwiruję a w miejsce wstawię węzę, może odbudują do lipy. Miałem to dziś zrobić ale prognozy zapowiadają deszcze na cały dzień. Pszczoły co miały dostęp do akacji szybko zalały i poszyły.
  11. I tu jestem miło zaskoczony bo na mojej pustyni nie spodziewałem się obfitych wziątków po tym jak mi facelia nie wzeszła. Co do węzy- kupuje w małym sklepie u sąsiadów- pachnie ładnie, pszczołom pasuje, więc chyba jest ok.
  12. Ja w celach rozładowania nastroju rojowego wsadziłem ramkę z węzą w sam środek gniazda. Wczoraj patrzę, a w środku gniazda odbudowały ramkę i zalały od dołu do góry nakropem. Kto to zrozumie?
  13. Ja do starego "warszawiaka poszerzonego" wsadziłem nadstawkę na węzę WP, tylko wysoką na 1/4 normalnej ramki WP. Ul ten nawet nie był robiony pod nadstawkę ale osadziłem w nim rodzinkę co szła z rozwojem jak szalona i zrobiło się mało miejsca w ulu. Miałem takowa nadstawkę dodaną do innego ula. Daszek się domknął więc ok. Pszczoły już poszywają i liczę , że odwiruję nim zakwitnie lipa. Ogólnie, to w pierwotnym planie miałem mieć trzy ule na działce i wybrałem z sentymentu WP, tak skansenowato wyglądają. Jak bym wiedział, że mnie to wciągnie, to może bym poszedł w korpusowe.
  14. U mnie są takie, co ponad 10L na oko wielokwiatu nanosiły, są i takie którym pewnie nic nie odwiruję. Dwie mają dostęp do akacji i tu też będzie chyba dobrze. Jest postęp duży co do zeszłego roku u mnie więc jestem w miarę zadowolony. Zobaczymy co będzie po lipie. Pewnie po lipie część rodzinek od razu zakarmię syropem (pokrzywowym) i jak będą miały po 6 ramek na zimę to je jeszcze na nawłoć koło domu przywiozę.
  15. Ja na dniach będę mógł odwirować w kilu ulach nadstawki, już w sporej części są zasklepione. W jednym ulu matulka przelazła do miodni i podczerwiła dwie ramki z miodem... 😞
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.