Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

bogor

Użytkownicy
  • Content Count

    349
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by bogor

  1. Piotruś rozumiem , że wejście do tej pracowni ze zdjęcia jest na działce obok podziemnym korytarzem😀
  2. Już zaczynam się bać. Z marchwi zrobili już owoc to z naszych pszczół zrobią pewnie jakąś trzodę albo inny twór. Wolałbym żeby zmienili obiekt zainteresowania.
  3. niektórym strasznie tęskno za czasami kiedy każdy krok był regulowany rozporządzeniem. A w całym tym interesie chodzi tylko o kasę.Resztę wszelkie władze i inspekcje mają w głębokim poważaniu.
  4. nie czytałem przepisów o zwalczaniu chorób pszczół ale chyba w nich nie ma nic o obowiązku rejestracji pasieki u PLW . Jeśli jednak jest taki obowiązek to jak się to ma do mnóstwa pasiek których własciciele nie należą ani do związku ani nie są nigdzie zgłoszeni czy zarejestrowani?
  5. Emik napisał w ogłoszeniach cyt : "Wymienię 6 metalowych krat odgrodowych wielkopolskich https://lyson.com.pl...dowa&results=18 Na 12 plastikowych bądź winidurowych. Wymiana osobiście w Turku na spotkaniu (okazja, krata winidurowa 4,5 a plastikowa 5-6 zł , bo chcę się szybko pozbyć) Czemu Emilu podjąłeś taką decyzję? Moim zdaniem najlepszymi kratami są jednak metalowe, choć na razie mam ich niewiele. Winidurowe przy próbie czyszczenia gorącą wodą czy parą odkształcają się czego nie ma przy metalowych.
  6. Emil litości , przecie wyraźnie napisałem ,że jak już zacznie wychodzić czyli skiśnie to już nie dojrzeje i można go wyp.....ć. Po to właśnie p.Bińko radzi nie rozlewać do słoików ,zostawić odkryte(zakryte gazą lub szmatką) odstojniki by to co nie zdążyło jeszcze odparować dokonało się teraz i jak już zacznie krystalizować to dopiero rozlewać.Niektórzy leją od razu i albo mają tyle fartu ,że jest o odpowiedniej zawartości wody to chwała Panu, albo ryzyko że zacznie fermentować.Dlatego też nie wiem czy zauważyłeś że rozlewa do wiader o niedużej pojemności żeby była stosunkowo duża powierzchnia parowania. Czy wystarczająco jasne? P.s. Ktoś kto ma parę słoików może ryzykować ale nie ten co ma tony. Kto by tyle wypił a handlować nie wolno
  7. U mnie przystępując do koła związku z automatu dostałem numer weterynaryjny pasieki. Sam nigdzie nie zgłaszałem do PLW. Zezwolenie na sprzedaż bezp. to całkiem inna para kaloszy. U mnie na przykład wymaga się wody z wodociągu i potwierdzenia corocznego jej badania (wydaje ksero urząd miejski lub gminy) albo jeśli z własnego ujęcia to również coroczne badanie ale już niestety płatne i to słono. Mam zezwolenie choć jak do tej pory nie było mi potrzebne. Ot tak załatwiłem na wszelki wypadek gdyby okazało się potrzebne a przepisy zmieniły się na bardziej rygorystyczne.
  8. Drogi Emilu naprawdę albo nieuważnie słuchasz albo to Ty nie łapiesz pewnych skrótów myślowych. Jak już miód zacznie "wychodzić" czy to ze słoika czy z odstojnika to już mu nie pomoże żadne odparowywanie, otwieranie odstojników a tym bardziej zamykanie.Można go już śmiało , najlepiej jak najszybciej przerobic na to co każdy kocha czyli c2h5oh. Jeśli chodzi o przenoszenie ciasta to najwyraźniej są różne w tej mierze doświadczenia. I nie twierdzę że ani Twoje ani ich przemyślenia są głupie bo nigdzie chyba tak nie napisałem. Każdy ma swoje i ma prawo je mieć.
  9. bo pewnie Twój tata liczył,że jak tak postoi to naciągnie wilgoci (wody) z otoczenia i będzie miał go więcej
  10. cyt: "Mówi, że pobiera go jak najpóźniej bo zawiera dużo wilgoci, jednak nie mówi czemu przykrywa szmatką, " drugi cyt: "Wiem po co szmatkę się kładzie na otwarte odstojniki. Chciałem tylko, aby ktokolwiek mi wytłumaczył dla czego ten wykładowca robi taki zabieg, " następny cyt: "Nie widzę innego celu stawiania miodu do otwartych odstojników, gdyby chodziło tylko o skrystalizowanie to przecież od razu można zamknąć więc sądzę, że chodzi właśnie o "odparowanie" nadmiaru wilgoci z miodu. " i od początku cyt: "Ja się po prostu pytam dla czego ta osoba tak robi" tak można w nieskończoność, to albo wiesz albo nie wiesz. Ja w każdym razie się poddaję? Wysłuchaj jeszcze raz,dwa,trzy..... za którymś razem doznasz olśnienia.
  11. Nie wiem czy jest w gazetce ale na pewno od 22 do 26 lutego. Nauczony przykrym doświadczeniem z Biedronki czytałem co najmniej dwa razy by znów nie dać ciała.
  12. Emilu trochę pomyśl, szmatką to przykrywa między innymi dlatego, żeby nie było w miodzie paprochów ,kurzu etc. A żeby miód chłonął wilgoć z powietrza to musiało by w powietrzu być więcej wilgoci niż w miodzie. Dyskusja bez doświadczenia na własnym tyłku niewiele da.Jeszcze nie zauważyłem w miodzie śladów ciasta. Chyba że ktoś dziś daje ciasto a jutro już wiruje.Można i tak. Nie wiem czy nie mylisz chłonięcia zapachów z wilgocią?
  13. A u mnie właśnie dziś w Kauflandzie kupiłem 100kg po 1,39
  14. Przesłuchaj to jeszcze raz, mało raz to kolejny.
  15. proponuję obejrzeć i wysłuchać szczególnie pod koniec o miodzie z nawłoci około 1h 30 min tego filmu
  16. Według mnie najlepszym rozwiązaniem są lokalizatory. Co ze zdjęcia jak klient się nie przyzna a puści fanty już gdzieś dalej. W mojej okolicy stoją ule przy głównej szosie i aż się dziwię ,że jeszcze stoją.
  17. Myślę że nie wiele to pomoże ale jeśli spowoduje to odpływ choćby 1 klienta tej firmie to zrobię to z pełną satysfakcją.
  18. właśnie nie chodzi mi o te 25zł tylko o te zasady i dlatego miałem kupić przy okazji 2 zgrzewki wody to specjalnie pojechałem do innej sieciówki,tak dla zasady. Darku ta pracownica to taki sam człowiek jak ja. Też pracuję w handlu,też czasem się mylę,czegoś nie dopowiem ale zależy mi na kliencie i każdą logicznie uzasadnioną reklamację uznaję. W Biedronce gdyby uczciwie chodziło o przymuszenie klienta do kilkakrotnego odwiedzenia sklepu z nadzieją ,że może przy okazji kupi jeszcze coś innego, to informacja ta była by napisana równie dużymi literami.Oszczędziło by to nerwów i klientom i im samym.Jakież to inne powody reglamentacji mogą być w dzisiejszych czasach? Ale tu chodzi o to jak oszwabić klienta, by jak się w porę nie zorientuje nie miał już wyjścia. I dla mnie to jest oszustwo i koniec kropka.
  19. W ramach bezpłatnej reklamy opiszę jak w Biedronce oszukuje się klientów. Będąc dziś z żoną na porannych zakupach trafiłem na "promocję" dzięki której firma ta straciła klienta do końca moich dni. Ja straciłem 25zł a Biedronka wszystkie dochody jakie mogła uzyskać poprzez resztę mojego życia. Pewnie się tym zbytnio nie przejmą bo miałem dziś najlepszy dowód na to, że w tej firmie klienta ma się w głębokim poważaniu. Promocja dużymi tłustymi literami głosiła -kupując 10 kg cukru zapłacisz mniej. Nie było jednak informacji uprzedzającej klienta że jak kupi więcej to zapłaci drożej. Na samym dole i końcu informacji,jednak już maleńkimi literkami dodano - limit na paragon 10 kg.W całym tym oszukańczym procederze nie małą rolę odegrała również pani kasjerka, gdyż nic nie mówiąc policzyła mi 10 kg po cenie promocyjnej a całą resztę czyli 50kg po cenie normalnej. Kiedy zorientowałem się,niestety za późno,że zrobiono mnie w balona, pani kierowniczka orzekła,że trzeba dokładnie czytać-czyli kto ma oczy z korka to dokłada z worka.O zwrocie towaru też nie ma mowy, bo to artykuł spożywczy i jest napisane na tablicy informacyjnej , że nie podlega zwrotowi. Jak się chyci jelenia to już po nim.Na moje żądanie podania kontaktu do przełożonych usłyszałem że takiej informacji nie dostanę,co najwyżej mogę sobie zadzwonić na ogólnopolski numer infolinii.Kolejny żart z wkurzonego klienta. Nauczony doświadczeniem radzę potencjalnym klientom Biedronki zabierać ze sobą szkło powiększające i zacząć zakupy od przestudiowania wszystkich tablic informujących o zasadach panujących w tej oszukańczej firmie . Najcenniejszą jednak radą jest omijać szerokim łukiem placówki tej firmy bo zwabieni kuszącą reklamą ,nawet możemy się nie zorientować kiedy zostaniemy wystrychnięci na dudka. Iście złodziejsko-cygańskie metody
  20. No dziewczyny to bardzo subtelna propozycja nie do odrzucenia.
  21. Tobie zaś młody człowieku-studencie jeśli miałbym coś radzić to jak już musisz to pisz wszystkie bzdury co Ci ślina na język przyniesie.Ci najmądrzejsi wszystko łykną jak pelikany aby tylko było napisane ich "mądrym" językiem. Jak byś chciał zrobić tę kalkulację jak Pan Bóg przykazał to nikt by tego miodu nie dotknął. Także nie jest to nasza niechęć do pomocy Tobie tylko doświadczenie na własnym tyłku że już z samego założenia dochód z 3 uli jest żaden .
  22. zaraz tam władza.To raczej filozoficzny wymysł wysoko ulokowanego uczelnianego twardogłowego. Nie ważne po co to komu.Ale brzmi mądrze i naukowo.
  23. Jak co to daj cynk , wyślę żonę gdzieś bom zazdrośnik,albo zabierz swoją to co innego.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.