Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Pasieka Słomka

Użytkownicy
  • Content Count

    7
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

4

About Pasieka Słomka

  • Rank
    Nowicjusz na forum

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Marcin
  • Lokalizacja
    Mazowsze
  • Typ ula
    LN 3/4

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ja się na nawłoć nie spinam. Niektórzy wożą pszczoły na ten pożytek, a na moje nowe pasieczysko nawłoć sama przyjeżdża
  2. szkoda, cenne uwagi zawsze mile widziane
  3. Pytanie, które postawiłeś interesuje również mnie- w kontekście nawłoci. Z uwagi, iż w tym roku dopiero co zasiedlam ulami nową miejscówkę na której nawłoci jest sporo ten sezon poświęcam na obserwację zachowania pszczół na tym pożytku. Mój zamysł (na przyszły sezon) na ten dosyć późny a co za tym idzie trochę kłopotliwy pożytek nie jest oczywiście jakiś odkrywczy, mianowicie: - po miodobraniu z lipy żelazny zapas pszczołom uzupełniany jest poprzez zwrócenie ramek z wcześniej przygotowanym pokarmem cukrowym przez inne rodziny; ( w moim przypadku będzie to powiedzmy 3 ramki poszyte LN 3/4) - równolegle z w/w podkarmienie baaardzo rzadkim syropem na tzw pobudzenie np w proporcji 4:1 --> np: 0,5kg cukru + 2 dm3 wody; - po tygodniu kolejna dawka w/w baaardzo rzadkiego syropu; Od miodobrania do oczekiwanej nawłoci miesiąc/półtora zatem nie ma obaw o zafałszowanie miodu tak niewielką ilością podanego cukru, który zostanie "przerobiony" na czerw. Cykliczna weryfikacja stanów zapasów w rodzinie- gdyby szybko wyparowywały, kolejna ramka przygotowanego pokarmu ląduje w rodzinie. W momencie pojawienia się nawłoci ramki pokarmowe można wycofać bądź zredukować ich liczbę. Myślę, że analogicznie można podejść do spadzi...
  4. W tym sezonie "uruchomiłem" drugie swoje pasieczysko, w stosunkowo bliskim sąsiedztwie pszczół znajdują się takie typowe jak na mazowsze nieużytki dosyć silnie porośnięte nawłocią -pomijając jej gatunek, dosyć marną glebę oraz suchy teren myślę że warto spróbować zawalczyć o pozyskanie tego miodu. Ten rok przeznaczam na testy, obserwacje, rozkminienie jak do tego pożytku przygotować siebie i rodziny pszczele oczywiście W zasadzie większość rzeczy mam wstępnie przemyślane- nie chcę się tu zbytnio rozpisywać ale jedna rzecz mnie gniecie... Mianowicie, w moich warunkach początek lipca to ostatnie wirowanie- zatem do nawłoci pi razy oko miesiąc, półtora. Rodzinom należy uzupełnić żelazny zapas, podkarmić "rozwojowo" (uzupełnić co podjadają). Jak zatem poradzić sobie z ewentualnym "zafałszowaniem" miodu, hm?
  5. cześć, ja pszczelarze od niedawna bo zaledwie 3 lata z pszczołami jakoś. Od początku założyłem sobie, iż leczenie główne ma przebiegać w okresie bez czerwiowym- po zakarmieniu na zimę matka w połowie września ląduje w izolatorze chmary. Jedna spalona tabletka i tyle. Póki co zdaje egzamin. Ramki pracy nie wycinam, pasków nie stosuje, itp. Wczoraj jedna tabletka spalona w odkładzie zbiorczym (brak czerwiu) dziś szybkie zerknięcie na dennice- legło około 50szt dręcza, zatem niewiele. Pszczółki "wolne" od pasożyta mogą szykować się do czerwienia na pszczołę zimową. Dla mnie również jest to świetny probierz dający informacje o porażeniu rodzin z których odkład zbiorczy został wykonany. Miód pobieram wyłącznie z miodni: węza + dziewicze plastry z zeszłorocznego wirowania.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.