Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

falen

Użytkownicy
  • Content Count

    16
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

2

About falen

  • Rank
    Nowicjusz na forum

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Tomasz
  • Lokalizacja
    Mordarka
  • Typ ula
    Wielkopolskie

Recent Profile Visitors

147 profile views
  1. Witam Odnośnie poddawania matek jesienią to uważam, że jest to najlepszy okres do bezproblemowej wymiany matek. Ja jesienią wymieniam matki słabej jakości, rojowe a także w rodzinach gdzie jest trudno poddać nowa matkę. Średnio od końca września do końca pażdziernika wymieniam około 30 matek. W okresie jesiennym jest 100% przyjęci matek bez żadnych problemów. Nie potrzeba przetrzymywac matki w klateczce tylko od razu można klateczkę otworzyć. Więc polecam ten okres do wymiany matek.
  2. Zgadza sie że sa to ule od Tumidajewicza. Myslałem dać na ten otwór siatkę taką jak jest na dennicy, pszczoły nie będa sie rozłazić po powałce. To czyli rozumiem żeby nie dawać żadnego ocieplenia na powałkę, zatkać pajączki i jedyny otwór w powałce to ten do podkarmiaczki zostawić otwarty.
  3. A co z tym ociepleniem powałki, jest konieczne przy otwartej dennicy ? W powałce mam jeszcze podłużny otwór do podkarmiaczki powałkowej, zatkać czy obrócić powałke tak żeby był z tyłu ula. Układ ramek mam na ciepłą zabudowę, więc ten otwór w powałce bedzie z tyłu ula i nie będzie nad gniazdem.
  4. Witam Zimuje moje rodzinki w ulach wielkopolskich z dennica osiatkowaną, otwartą i mam pytanie odnosnie powałki. Powałka ma jeden otwór na środku z pajaczkiem, czy mam zakryć tego pajaczka czy zostawić otwartego ? Jedni mówia, że jak mam dennię otwartą to pajączek powinien być zamkniety aby nie było przeciągu bo otwór będzie prawie centralnie nad gniazdem i dodatkowo założone ocieplenie na powałkę. Tylko nie wiem po co to ocieplenie skoro dennica jest i tak otwarta.
  5. Witam Zostało mi 5 kilo węzy, czy można przechowac ja do przyszłego sezonu, czy nie straci swoich własciwości no i jak najlepiej ja przechowywać
  6. Podepnę sie do tematu. Co robić gdy mam ramki z czerwiem i z wianuszkami miodu spadziowego, jak pozostanie taka ilosć spadzi na zimę to czy będzie problem dla pszczół.
  7. Dzisiaj zaglądałem do ula i chyba jednak jest ta matka z podłożonego matecznika ale czy to normalne jest że po wygryzieniu sie matki pszczoły nadal buduja mateczniki ratunkowe, jak tak to co z tym zrobić. Zniszczyć czy matka sama zniszczy
  8. A co sądzicie o podkarmiaczkach powałkowych ze sklejki od Tumidajewicza albo Sułkowskiego ?
  9. Po zapoznaniu się z kilkoma pracami na temat poddawania matek doszedłem do kilku wniosków: 1. Moja wina bo nie zapoznałem się dokładniej z tematem i metodami poddawania matek, robiłem to chaotycznie, za szybko i bez dostatecznej wiedzy. 2. Jeżeli jest rodzina problemowa i możliwy jest konflikt rasowy powinienem jednak odczekać dziewięć dni z podłożeniem matki aby nie było czerwiu odkrytego, Po dziewięciu dniach jest jednak większe prawdopodobieństwo przyjęcia matki bo po prostu nie będą miały wyjścia, Matecznika już nie założą. 3. Kupując odkłady sprawdzajmy jednak dokładnie co jest na tych ramkach, później nie będzie problemów. 4. Potrzebna jest wiedza ale przede wszystkim praktyka u boku dobrego pszczelarza jest nie zastąpiona. 5. FORUM !!!!!! bez cenne z poradami.
  10. poczekam tak ze trzy dni, żeby sie przekonac czy na pewno z cieły ta młoda matkę z podłożonego matecznika i jeżeli nie ma matki to za te trzy dni rozumiem że powinny byc mateczniki ratunkowe jeżeli jest to na plastrach nie powinno być żadnych mateczników. Jeżeli nie ma to spróbuje wtedy podłożyć ta metoda z sztucznym matecznikiem i jeżeli te france znowu ją zetną to połącze tą rodzinę z inną. Czy można tego bezmatka rozdzielić na trzy ule odkładowe czy raczej zasilić jeden w całości ?
  11. czyli rozumiem że mam zrobić matecznik taki troche wiekszy i wpuścić do niego matkę unasiennioną i podłożyć na plastry ? No to ciekawa metoda, mam tylko obawę żeby znowu nie ścieły. Nie wiem dla czego tak jest że nie chca przyjąć żadnej matki
  12. Dzisiaj zaglądałem kontrolnie do ula czy matka sie wygryzła, znalazłem 18 nowych mateczników założonych od soboty. Z matecznika który podłożyłem wygryzła sie królowa ale nie wiem czy jej nie zagryzły bo strasznie wściekłe są i ustawiły sie tyłkami do góry. Otwór po wygryzieniu jest od spodu matecznika ale jakiś taki duży jest i nie równy. Nie wiem czy to pszczoły go tak zgryzły i załatwiły matkę. Poradzcie co robić bo to już któraś z kolei matka której te cholery nie chca przyjąć. Zastanawiam sie czy nie podłożyć matki do izolatora z czerwiem, czy może spróbowac pod kołpak.
  13. Czyli dobrze myślałem że matecznik szybciej przyjmą. Normalnie mam pecha do tego odkladu, pszczelarz który mi sprzedawał pszczoły też podkładał dwa razy matkę. Nie mam doświadczenia więc kupiłem ten odkład bo zapewniał że jest mocny. Dodatkowo przy przeglądzie zaobserwowałem dużo pszczół z podgryzanymi skrzydełkami więc kontrolnie podlałem ten odkład beevital hive clean i co tam było warozy, doliczyłem do stu i dałem sobie spokój. Teraz wiem że nigdy bym nie kupił takiego odkładu z trutowiałą matką. Tak to już jest jak nie ma sie wystarczającej praktyki i wiedzy.
  14. Witam W połowie czerwca zakupiłem odkład, okazało sie że matka czerwi na trutowo więc początkiem lipca wymieniłem matkę na nowa unasiennioną ale ja zcieły. Postanowiłem podłożyć jeszcze raz nowa unasiennioną i przyjęły ją. Zaczęła ładnie czerwić i jajeczka są na trzech ramkach. W piątek robiłem przegląd i patrzę a te znowu robią mateczniki ratunkowe, zaczałem szukać matki i znalazłem ją przed wylotkiem zagryzioną. Co za france są że nie chca przyjać matki. W sobote podłożyłem matecznik na wygryzieniu i tu mam pytanie czy jest większa szansa na przyjecie wygryzionej matki czy raczej zakupić znowu unasiennioną i próbowac podłożyć ?
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.