Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

joasia

Użytkownicy
  • Content Count

    408
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    25

joasia last won the day on February 3

joasia had the most liked content!

Community Reputation

214

About joasia

  • Rank
    100% Domownik

Informacje o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Imię
    Joanna
  • Lokalizacja
    Polska
  • Typ ula
    dadant

Recent Profile Visitors

627 profile views
  1. To proste. W przypadku rodziny pojedynczej, przy kiepskim pożytku pozakrapiają ramki, względnie przyniosą do części, z taką ilością nikomu się nie opłaci wybieranie, ale dwie rodziny mogą już spokojnie w tym samym czasie dać nadstawkę. Ja już tutaj nie wspominam o korzyściach innych, jak wzajemne grzanie czy wentylacja. te ule zawsze bardzo szybko zbierają się do życia na wiosnę. Odnoszę wrażenie że się wzajemnie stymulują do działania
  2. Mam takie dwa ule. Rodzina funkcjonuje w miodni jak jeden ul. Fajnie się to sprawdza przy małych pożytkach. Rodnia 18 ramek dadanta, więc siła konkretna , góra wspólna, więc nawet przy kiepskim pożytku widać przybytki. Jedyny mankament dla mnie, to że trzeba zakładać kratę w celu uniknięcia migracji matek
  3. Witam. Dawno mnie tu nie było. Od kilku lat gromniczna po wodzie i zima się ciągła do maja, wczoraj mroźno. Wedle starego powiedzenia ,,jak na gromniczną ciece to się zima długo wlecze, jak na gromniczną mróz składaj chłopie szybko wóz,, więc trzeba się szykować. Małopolska dwa sezony zamknęła tragicznie. Zgnilec tablicami straszy gdzie się nie obrócić. Pszczół przybywa a unijne dofinansowania niszczą kolejne nieużytki. Marne czasy dla pszczelarstwa. Łagodne zimy doprowadziły do namnożenia się wszelakiego ptactwa i saren. Buszują po pasiece bezkarnie, nawet się już ludzi nie boją. Starzy pszczelarze powiadali ,że jak kopce się po śniegu robią to obfitość miodu wróżą. Oby, bo śniegu ani kopcy w tym roku nie brakuje. Chciałam jeszcze pochwalić Pana Zająca. Na fb się ogłasza /gdyby ktoś szukał/. Wykonanie uli perfekcyjne, ceny konkurencyjne. Jestem na prawdę pod wrażeniem. I oczywiście podziękowania za ramki dla Robsona, jak zawsze niezawodny. Pozdrawiam Wszystkich Pszczelarzy i rzecz jasna Pszczelarki
  4. Gospodaruje tylko na 12-tkach. Ramka gniazdowa duża,żadna rotacja nie jest potrzebna. Nie ma strachu ,że przy dużym napływie pyłku zrobi się ciasno,braknie miejsca na czerwienie. Jak rodzina jest mniejsza to mamy do dyspozycji zatwór i po kłopocie. Układ 2 razy 1/2 to strata części powierzchni ramki.Ilość nadstawek dostosowujesz do obfitości pożytku . Idealny układ
  5. Ja już też przerobiłam wszelkie możliwe kombinacje. Langstrot był porażką przy zimowaniu. Jeden korpus za nisko,dwa za wysoko. Warszawiak i zwykly i poszerzony ramka bardzo fajna do zimowli,pszczoly mają sporo miejsca na ukladanie zapasów ale w sezonie trudniej im odkladać miód do nadstawki. Zawsze miałam spore wianuszki miodu nad czerwiem w gnieździe,ramka jest zwyczajnie za wysoka. Wkpl to tylko ze względu na odklady trzymam,bo ta ramka dla mnie jest za mała ,tak na zimowlę jak i w sezonie. Dadant to złoty środek na moim terenie. Duża szeroka ramka idealna na zimę,sporo miejsca na kłąb,dobre rozmieszczenie zapasów nawet przy późnym czerwiu. W sezonie silne rodziny bez rotacji ramek i w sam raz rozmiarowo 1/2 nadst.na po Zyskanie nawet niewielkich pożytków
  6. To ja odpowiem jak kobita kobicie. Zadając takie pytanie nie można liczyć na dobrą odpowiedź. Co ma za znaczenie czy kobieta czy chłop. Mam koleżankę,50 kilo waży a obrabia sama 120 rodzin. Dzwiganie to problem każdego pszczelarza,bo kazdy z nas ma niestety kręgosłup,twór nieprzystosowany do tyrania. Moja rada jest taka, trzeba spróbować,może i generuje to pewne koszty ale bez tego odpowiedzi nie znajdziesz. Jeden ul dadant drugi wlkp,tylko przy 18-tce to bez sensu bo to praktycznie identyczny twór jak 1/2dadant. Małopolska to trudny teren, przy dużej nadstawce nie weźmiesz miodu z małych pożytków. Tylko metodą prób i błędów można znaleźć produkt dopasowany do siebie
  7. Niech odpoczywa w pokoju. Skarbnica wiedzy i dusza towarzystwa. Tylko tyle lub aż tyle. Wyrazy współczucia dla rodziny
  8. Wracając do szerszeni,myślę że to problem wyolbrzymiony. Oczywiście mogę sie mylić bo jeszcze nie doswiadczylismy ich obecności,ale... 2 lata temu w starej pszczelarni zagnieździly mi się szerszenie. Było ich około 50sztuk,cztery razy niszczyłam gniazdo i wszystkie osobniki a one ciągle dochodziły. Ostatecznie wygrałam,ale przezornie w kolejnym roku, zrobiłam zaraz na wiosnę proste pułapki z butelki z piwem. Nikt by nie uwierzył. Wyłapałam w ten sposób ponad 300 sztuk,do zimy nie uświadczył szerszenia. Myślę ,ze trzeba od wiosny, systematycznie eliminować szerszenie i osy i jak by się nie nazywały i skąd były nie będą dla nas zagrożeniem.
  9. Ja nie wierzę,a u nas co noc 5-6 na minusie a i w dzień gdzie cień to szron nie schodzi . Wegetacja zatrzymana skutecznie. A tak jeszcze do tematu. Kilka lat temu skutecznie chciałam zasadzić nawłoć. Wszyscy mnie przestrzegali o inwazyjności. Zasadziłam kłącza w 15 rzędach co 60 cm. Nadal widoczne są rzędy,rozrasta sie niebywale leniwie,mało tego przez te lata spotkałam tylko kilka siewek.
  10. Z tego co mowił,to mają też zglosić potrzebę ,stworzenia kwasu w pastylkach ,dla dokładnego dozowania
  11. Bylam wczoraj na wykladzie doktora Lipińskiego. Cały poświęcony kwasowi szczawiowemu. Opracował właśnie sublimator ,w tym tygodniu ma go opatentować. Ma też podać w pasiece dokladny opis technologiczny. Twierdzi ,ze koszt materialu to 150 zloty i drugie 150 za wykonanie. Ilość kwasu to 1g max do1,42 . Większe ilosci wpływają odpowiednio proporcjonalnie na śmiertelność pszczoły. Temp. nagrzewania miedzy103 a 120(pare). Przy wyższych temp,proces nie zachodzi prawidłowo. Kategorycznie stwierdził,że nie ma mowy o jakich kolwiek zmianach,nawet milimetr różnicy w doborze srednicy czy długości dawał złe efekty. Osobiście,nie stosowałam tego kwasu,temat dla mnie mało interesujący ale gdyby ktoś był zainteresowany to przekazuje.
  12. Szanowny kolego Manio. Ta mapa to srednia roczna. U nas wiosna była mokra,w maju wraz z powodzią popłynęło wiele mostów, wrzesień przyniósł sporo opadów i co z tego????? U nas nie ma rzepaku. Pierwszy miód to mniszek i sady. W tym czasie pszczoły nie wyszły z uli,doslownie,nie było mowy choćby o godzinie słońca. Akacja,lipa ugotowana,o spadzi nie wspomnę. Trawy wypaliło,drzewa nawet te starsze usychały na potęgę. Ludzie co drugi dom kopali głębinówki bo wody obniżyły się drastycznie. Ale ja nie napisałam o gospodarce tylko pszczelarstwie i o miesiacach ,ktore były kluczowe dla pszczół a te były katastrofalne.
  13. Witam. Dawno mnie tu nie było. Moze kilka słów o Małopolsce. Rok tragiczny, w maju powodzie a później 93 dni bez kropli deszczu. Średnio 40 kg cukru w sezonie na rodzinę. Inwazja warrozy nie do opisania. Kwas mrowkowy,od połowy lipca paski i na jesieni apiwarol nadal z dużym osypem. Całe doświadczenie można sobie wsadzić do kieszeni. Żniwo rok zaczęło zbierać już w sierpniu. Mali pszczelarze zamiatali w tym czasie ule. Najgorsze że zgnilec jest w tej chwili wszędzie,sama widziałam już 7 tablic,cały teren. Zabawne,ostatnia umieszczona tydzień temu,rychło w czas. Sądzę ,że nasz teren bedzie mógł spokojnie ogłosić armagedon pszczelarski,wiosna przyniesie w tej sytuacji tylko pogorszenie.
  14. A co w tej metodzie jest takiego złego? Uwielbiam jak ktos mówi że ruska metoda jest glupia,zacofana...My jesteśmy humanitarni i nowocześni. Pszczoły już zaczynają świecić od chemii ,ale ok,przecież gołym okiem tego nie widać,więc czujemy sie usprawiedliwieni. Metoda opracowana bardzo ciekawie u poludniowych sąsiadów z podgrzewaniem całych korpusów w sezonie. Sama też próbowałam tej metody z dobrym skutkiem,jest jednak zbyt pracochłonna
  15. Wystarczy je mieć koło domu,kto je kazał gdzieś wkładać,? Poza tym chdzi o dźwięki jakie wydają,a slychać je,bo mają donośny glos Ty czytasz nieuważnie bo w nicku jest moje imie,kobiece imie
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.