Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Xpand

Moderatorzy
  • Content Count

    828
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    40

Xpand last won the day on July 10

Xpand had the most liked content!

About Xpand

  • Rank
    As forumowy

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Sławek
  • Lokalizacja
    Małopolska
  • Typ ula
    Wlkp 18/wlkp - jedna deska + osiatkowana dennica

Recent Profile Visitors

848 profile views
  1. Masz o tym fragment w: THE QUALITY OF SYRUPS USED FOR BEE FEEDING BEFORE WINTER AND THEIR SUITABILITY FOR BEE WINTERING https://www.researchgate.net/publication/280035950_THE_QUALITY_OF_SYRUPS_USED_FOR_BEE_FEEDING_BEFORE_WINTER_AND_THEIR_SUITABILITY_FOR_BEE_WINTERING "Sugar syrup should be acidified with or- ganic acids (citric, oxalic, acetic, lactic). The best wintering results were obtained when 0.3 g acetic acid was added per kilo- gram of sugar to the sugar syrup, prepeared for feeding of wintering bees. The fecula mass in spring bees was lower when they were fed on sugar syrup, acidified with ace- tic acid, compared to those, fed on non acidified sugar syrup (Taranov 1986)." Sam oryginał jest prawdopodobnie po rosyjsku, więc nie pomogę, bo nie znam języka.
  2. michał79 masz rację, tak właśnie jest z pH nektaru. Tylko czy syrop cukrowy jest nektarem? Jaki stosunek wody do cukrów ma nekar, a jaki syrop cukrowy? Z tego co pamiętam, to jeden z większych pszczelarzy miał chyba w latach 80 lub 90 problem z pszczołami jak karmił syropem cukrowym 2:1 (nosema) Z tego co mówił, to przebadali tą sprawę na jakimś uniwersytecie i okazało się, że taki gęsty syrop jest zły dla pszczół. Być może z tego wzięła się moda na 3:2. Kwas cytrynowy + temperatura może być używany do inwertowania cukru. Czy pomaga inwertować pszczołom? Tego nie wiem, ale jedno jest pewne, już w 1986 Taranov potwierdził pozytywny wpływ zakwaszania syropu dla zimujących pszczół. Pszczoły karmione syropem zakwaszanym w porównaniu do tych, których syrop nie był zakwaszany miały mniej masy kałowej na wiosnę. Pszczoły to nie są ludzie i nie należy porównywać ich do nas oraz patrzeć na nie z perspektywy tego, co jest dobre dla ludzi.
  3. Używam tylko kwasu cytrynowego, kupuję w 1kg opakowaniach. Na 60 litrów syropu daje ~7 lekko kopiastych łyżeczek. Generalnie sprawdzałem (teraz już bardziej na oko, ale co jakiś czas też robię kontrolę paskami) pH syropu i staram się go trzymać w okolicach 4, zwykle trochę mniej. Natomiast ja mam zmiękczacz wody w domu i twardość wody 5dH, więc u mnie do osiągnięcia pożądanego pH może być mniej kwasu cytrynowego potrzebne, niż u kogoś innego z twardą wodą. Polecam kupić paski do pomiaru pH.
  4. Wiele z chorób pszczelich ma problem z rozwojem w kwaśnym środowisku. Pamiętaj też, że miód ma odczyn kwaśny, niezależnie od tego jak odbierają go nasze kubki smakowe Mleczko pszczele też jest kwaśne. Myślę, że pierzga podobnie, tym bardziej, że jest po fermentacji. Generalnie kwaśny pokarm jest naturalnym pokarmem pszczół. Sama woda z cukrem nie jest kwaśna. Oczywiście zakwaszenie pokarmu nie jest panaceum na wszelkie problemy, a tylko dodatkiem.
  5. ikop74 Tylko odpowiedz sobie na pytanie czy matka czerwi w 100% na tych ramkach? Pierzga, pokarm węglowodanowy - jakieś wianuszki, truteń? Moim zdaniem matka powinna mieć do dyspozycji 2 takie korpusy przez cały rok - jak masz jakieś problemy, to może zmień linię pszczół? Matka i pszczoły powinny się same ograniczyć jak uznają, że mają co chcą na zimę. Nawet przy młodej matce, która ma skłonność do mocnego czerwienia ograniczysz ją zalewając po trochę gniazdo. Ja bym się raczej martwił, aby jej nie ograniczyć teraz, bo ważny okres się zbliża na budowę pszczoły zimowej. U mnie po lipie prawdopodobnie dam 3 korpus z paskami węzy + pokarm. Może uda mi się wymanewrować tak, aby we wrześniu czerw mieć w środkowym korpusie i dolny korpus na przetop pójdzie. W najgorszym razie kilka ramek z czerwiem przerzucę ręcznie Myślałaś już o zwalczaniu warrozy i pokarmie zimowym? Węglowodany polecam zakwaszać, to jest moim zdaniem bardzo istotne.
  6. U mnie głównym paliwem są wióry z produkcji uli. Świetnym paliwem jest też skoszona i podsuszona trawa. Tego paliwa jest zwykle dużo u każdego Proponuje Wam przetestować, będziecie zaskoczeni jak fajnie się dymi.
  7. Xpand

    2019-nCoV

    Wygląda na to, że jednak jad pszczeli pomaga i to bardzo. http://tylkoprzyroda.pl/wiadomosc/naukowiec-z-wuhan-ujawnil-ze-jad-pszczeli-z-powodzeniem-zabija-covid-19 Tutaj post z 28 lutego, który więcej wyjaśnia. https://pasiekapszczelarska.pl/topic/1549-2019-ncov/page/2/?tab=comments#comment-36193
  8. Ja kupiłem z ~20 tych, o których pisaliśmy w 2017. Użyłem ich chyba raz. Leżą teraz w schowku i nie wyciągam ich. Dla mnie najlepsza opcja na podkarmianie to wiaderka 5L z dziurkami na pokrywce, bo z pływakami w środku jest za dużo zabawy. Działa tak samo jak słoik, ale więcej mieści - kładę wieczko z dziurkami na powałkę, jak ktoś nie ma powałki, to można bezpośrednio na ramkach. Tak jak Nacek pisał, trzeba mieć wtedy więcej korpusów, bo lepiej takie podkarmiaczki chować właśnie w korpusie i zamykać daszkiem. Może przyszłościowo będę używał 10L, szczególnie na dalszych pasiekach - jeśli powstaną Gdyby ktoś kupował, to polecam tego typu wiaderka, są lepsze od tych o większej średnicy i niższych.
  9. Iwona, jak zaczynałem z pszczelarstwem, to też mi się zdarzyło, że palca miałem chyba 3 dni spuchniętego. O ile pamiętam, to pytałem o to ma forum i ktoś mi odpisał, że pewnie mnie "starucha" użądliła. Też bardzo spuchłem jak dostałem pod nosem i wyglądałem wtedy jak słonik Obecnie nie puchnę lub bardzo mało, nawet jak dostanę żądło pod nos. W zeszłym roku podawałem sobie dla zdrowie 10-15 żądeł co 2 dzień + odpowiednia suplementacja. Oczywiście zaczynałem od mniejszej ilości. U mnie przegląd to krótkie spodenki i rękawek + kapelusz pszczelarski. Najczęściej żądło dostaje w rękę jak przygniotę, ale w inne części ciała też np. ostatnio na jednej pasiece po zmroku z latarką coś robiłem i pogniotłem pszczoły przy przestawianiu korpusów. Trochę żądeł dostałem, powchodziły pod krótkie spodenki, ale robotę zrobiłem Nawet na 2 dzień jakieś żądło wyciągnąłem. Moim zdaniem uczulenia biorą się od małego kontaktu z jadem. Ktoś dostanie 1 lub 2 żądła i potem ubiera się w zbroję i przez 2-3 miesiące żadnego żądła. Potem coś przypadkiem dostanie i nagle może zacząć puchnąć. Podobnie odporność ludzie zyskują na jad węży - małymi dawkami i regularnie. Nawet na czarną mambę koleś się uodpornił.
  10. Jeżeli chodzi o Twoje główne pytanie to nie wiem. Natomiast jeśli chodzi o pokrzywy, to wystarczy, że je skosisz i za ~30 dni będziesz miał młode W kwestii przygotowania, to dawniej jak to robiłem, to myłem dokładnie pokrzywy w zimnej wodzie w dużej misce, a potem kroiłem, zalewałem wodą i blendowałem blenderem ręcznym i czekałem z ~30min. Potem wszystko filtrowałem przez nową pieluchę tetrową + wyciskałem liście. Bardzo ciemny syrop wychodził, ale dawałem też dużo pokrzywy.
  11. Dzisiaj udało mi się zbić i nawiercić 150 ramek, do tego wyciąłem wręgi w elementach do korpusów, jutro pewnie zacznę skręcać. Jeszcze weselnym zdążyłem dać jeść w deszczu i mogę powiedzieć tylko "ciągle pada"
  12. U mnie wiosna bardzo deszczowa + mrozy, a teraz szczególnie deszczowo + powodzie. Najgorsze, że pszczoły nie mogą latać, a lipa nie poczeka i może być lipa z lipy
  13. Wugiwugi Podobnie się zastawiałem nad rodzajem ramki i ula jak zaczynałem. Oczywiście nie chciałem iść w jakąś całkiem inną ramkę i potem zmieniać. Dla mnie wygrała ramka często zwana skrócona 18 wielkopolską, czyli 360 x 180. Tomek Miodek miał dawniej swoją pasiekę na jeszcze niższej ramce, ale być może przeszedł już na właściwą 18, bo produkował takie ule. Ramka 360x180 pochodzi z roku 1970, a twórcą jest Michał Zawilak (Pasieka 5/2010). Można też nazwać ul na takiej ramce ulem Zawilaka lub Wrocławskim, ale najczęściej ludzie nazywają skróconym wielkopolskim - 18-nastką. Moim zdaniem to najoptymalniejszy ul pod względem rozwoju, zimowli i odbioru miodu w polskich warunkach (szybkość zasklepu). Dużym plusem jest kompatybilność z wielkopolskim (z ulem Ostrowskiej też), który u mnie króluje (odkłady). Do tego weselne na takiej ramce pomagają w rozrajaniu na początku sezonu jak już wyrównywać nie ma jak. Uważam, że niezależenie od szerokości, warto iść w wysokość ramki w okolicach 17cm-19cm - chodzi o wielkość kłębu, który chwyta 2 korpusy i ilość pokarmu nad głowami.
  14. Dzisiaj serię matek puściłem z 2 linii, jakiś odkład zrobiłem i generalnie nie mam już nigdzie miejsca na pszczoły. Na jednej pasiece prowizorkę zrobiłem i na paletach ustawiłem odkłady. Brak daszków, powałek, korpusów i ramek - trzeba się brać za budowę
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.