Jump to content
Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

jurnee

Użytkownicy
  • Content Count

    14
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1

About jurnee

  • Rank
    Nowicjusz na forum

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Imię
    Krzysztof
  • Lokalizacja
    Ostrowiec Świętokrzyski
  • Typ ula
    LN 3/4,WLP
  1. Co do miejscówki to już mam tematy dogadane.Ule na dennicach osiatkowanych. Muszę jeszcze jakieś stojaki wykombinować , ale myślę że dwie kantówki i będzie git Słyszałem kiedyś że po przyjeździe na miejsce docelowe nie rozładowuje się od razu pszczół i nie gasi samochodu-prawda to czy mit?
  2. Z uwagi na to, iż od przyszłego roku zmierzam rozpocząć wędrówkę z pszczołami chciałem prosić kolegów bardziej doświadczonych , aby opisali swój proceder tzn. na co zwrócić uwagę podczas wędrówek, jak przygotować ule, jak zabezpieczać podczas transportu. Podstawy oczywiście znam, ale myślę że jeśli temat się rozwinie może z niego skorzystać wielu pszczelarzy zamierzających rozpocząć wędrówkę na pożytki. Nadmienić muszę że kupiłem przyczepkę o wymiarach 1200mm x 2500mm, lekkie przeróbki i będzie się nadawać do transportowania uli. Co do uli to ja gospodruję na LN3/4 i WLP
  3. Mam takie spostrzeżenia , że jak rodzina w danym dniu przeglądu odbiega pod względem łagodności od pozostałych, to już lepiej nie będzie, może być tylko gorzej. Nie ma się co litować nad agresorami, bo można sobie pasiekę spaskudzić.
  4. Na różnych forach pszczelarze piszą, że różnego rodzaje dodatki obciążają jelito u pszczół -ja tego nie wiem bo żadnych badań nie robiłem. Wiem jednak na pewno że moje pszczoły na samym cukrze zimują znakomicie i w przypadkach innych niż leczenie nie ma sensu dodawać żadnych środków, specyfików, ziółek itp.
  5. Tak jak Leszek pisze, ale daszek też powinien być jak najbardziej praktyczny i jak najłatwiejszy do wykonania. Ja używam teleskopowych płaskich , ocieplonych styropianem 25 mm i na to blacha offsetowa lub kawałek starego gumoleum.
  6. Ojciec topił wosk i przepalił mu się parnik w wiaderku zostało trochę suszu nieprzetopionego i zaczęło się. Motylica tak się zaplęgła , że było jej w domu w setkach. Ramki jakie tylko były w domu, to w większości zjedzone. W wiaderku z pokruszoną węzą tysiące larw i kokonów. Dlatego na Święcie Pszczoły w Bałtowie zakupiłem siarę w proszku. Czy któryś z kolegów przeprowadzał proces siarkowania ramek. Prosił bym o szczegółową instrukcje przeprowadzania tego zabiegu i czy w ogóle ma to sens.
  7. Ule od bzyki jak najbardziej wykonanie ładne, ale deski łączone do czoła bez felca i przy LN3/4 wręgi tylko z jednej strony nie dają możliwości włożenia ramki wlp. Nie o tym jednak temat. Drewno odporne na wypaczania i super lekkie to tak jak ktoś napisał wejmutka . Mam pasiekę na tym materiale i w porównaniu do zwykłej sosny korpus warzy dużo mniej co w moim przypadku ma duże znaczenie. Do wat wejmutki zaliczyć można dostępność, poza tym same zalety
  8. Znakowanie markerem jest dużo bardziej wygodniejsze jak dla mnie, ale po roku od znakowania już mało co widać na matce. Z opalitkami jest taki problem że odpadają i niekiedy nie mam pewności czy opalitka odpadła, czy wymieniły matkę.
  9. Do tej pory pracowałem w delegacji i do domu przyjeżdżałem tylko na weekendy. W tamtym roku staruszek na wiosnę obciął trzy paluchy na krajzedze i musiałem zająć się swoimi 40-oma na tamten czas rodzinami i 35-oma ojca warszawiakami. Co prawda cała sobota i niedziela w ulach i dawałem rade, Tylko przy wirowaniu pomagała mi mama. Ale jak się robi to co się lubi to nie ma problemu
  10. Mam jeszcze parę warszawiaków, tylko że moja górna listwa ma 35 mm i ramka z ramką się styka.Gdzie są małe dziurki to pszczoły sobie to kitują wg. swojego uznania. Daję na to tylko kawałek jakiejś szmaty i jest git Najważniejsza jest dobra wentylacja. Większość pasieki mam na dennicach osiatkowanych i pszczoły wyśmienicie zimują bez żadnych ociepleń. Warszawiaki i resztę docieplam po oblocie. Czy to potrzebne nie jestem przekonany, ponieważ jakimś sposobem tej wiosny zapomniałem w jednym ulu zasunąć dennice i to właśnie w nim miałem najwięcej czerwiu i pszczoły na rzepak. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, wiosna też szybko się zaczęła i było ciepło.Zimy jak do tej pory przez moje 5 lat pszczelarzenia były dosyć łagodne,więc nie mam porównania do zimnych i długich zim.
  11. Jeśli zamierzasz karmić cukrem to tak jak Joasia pisze najwyższa pora już zacząć. Ja w swoich warunkach po lipie nie mam już nic, więc małymi dawkami powoli stymuluje matki do czerwienia.Główne zakarmianie pozwalam sobie troszeczkę opóźnić, gdyż zakarmiam inwentem, co mniej wypracowuje pszczoły i pozwala matce jeszcze troszeczkę poczerwić. Zakarmianie zaczynam po 10 września dużymi dawkami 3x 5kg.
×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.