Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Sign in to follow this  
vincent vega

Dotacje do leków, sprzętu...

Recommended Posts

Od 2 miesięcy należę do SPP-Polanka. Mam pytanie do osób zorientowanych (może członkowie tego stowarzyszenia) jak wygląda sprawa refundacji. Chodzi mi np. o zakup Apiwarolu czy innych środków ale też zakup wyposażenia pasieki jak ule, miodarka czy stół. Konkretnie chodzi o to kiedy będę mógł o taką refundację wystąpić i jakie dokumenty posiadać? Czy w tym roku będę mógł już coś kupić na refundację?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co kupić na dotacje ????? Teraz właśnie jest okres składania dokumentów ?

Miła Pani nam daje jakieś sugestie czy rekomendacje :D. Oczywiście nic ja nie polecam tylko zainteresowało mnie które z firm są polecane i jakościowo się sprawdzają , a każdy sobie wybiera co mu pasuje? Ja w tym i w przyszłym roku nic nie kupuje na dotację dla jasności :D

https://www.youtube.com/watch?v=msUMs1Cff7c

Share this post


Link to post
Share on other sites

Emik to są dotacje nie dla pszczelarzy tylko dla wszelkiej maści cwaniaków - producentów leków, sprzętu, prelegentów sprzedających swoją wiedzę za niebotyczne kwoty nie mające żadnego uzasadnienia. Dla nas zostaje mały ochłap z którego jeszcze musisz się tłumaczyć przez 5 lat.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby jeszcze wiedzę......

Przykład mieszadło  u producenta 1500  w firmie z VAT to samo mieszadło  od tego samego producenta  PO ODLICZENIU REFUNDACJI 1300 . U kogo kupisz? Gdzie idzie refundacja ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Emik to są dotacje nie dla pszczelarzy tylko dla wszelkiej maści cwaniaków - producentów leków, sprzętu, prelegentów sprzedających swoją wiedzę za niebotyczne kwoty nie mające żadnego uzasadnienia. Dla nas zostaje mały ochłap z którego jeszcze musisz się tłumaczyć przez 5 lat.

 

 

To to ja wiem. Dla tego też nie zapisałem się do żadnego koła i też nie korzystam z refundacji żadnych. Skoro limit na ul wynosi 50 zł to nie warto obecnie. Mam pasiekę na mnie zamiast cudować a w momencie jak będę miał 50 uli i teoretycznie opłacałoby się już skorzystać z dotacji to tak czy siak miodarkę, kremownicę, stół do odsklepiania i topiarkę jakąś konkretną już będę musiał mieć a w tym okresie już będę miał stolarnię więc nie będzie mi się opłacało korzystać z dotacji pomimo zwiększenia teoretycznej ilości środków do wykorzystania więc olewam sprawę. Nie oglądam się gdzie mogę kupić sprzęt z refundacją, ale gdzie ten sam jest taniej :P.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Dla tego też nie zapisałem się do żadnego koła i też nie korzystam z refundacji żadnych.

Emilu coś mi się zdaję , że przy twojej ilości bydła rogatego i tak nie mógłbyś skorzystać z programu wsparcia dla pszczelarzy

Zdaje się , że już przy 2-3 krowach nic nie uszczkniesz ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Emik to są dotacje nie dla pszczelarzy tylko dla wszelkiej maści cwaniaków - producentów leków, sprzętu, prelegentów sprzedających swoją wiedzę za niebotyczne kwoty nie mające żadnego uzasadnienia. Dla nas zostaje mały ochłap z którego jeszcze musisz się tłumaczyć przez 5 lat.

 

Nie bardzo rozumiem co Cię dziwi. Ten program nie nazywa się "Wsparcie amatorów pszczelarstwa" i nie jest dedykowany pszczelarzom amatorom aby było im lepiej.

Ten program nazywa się „Wsparcie rynku produktów pszczelich” a pierwotnie miał się nazywać jeszcze inaczej ale nie chciano drażnić pszczelarzy. To jest program, który wspiera głównie producentów sprzętu i leków. A dlaczego ich ? Bo oni płacą podatki od swojej działalności. Od nich Państwo wyciągnie z powrotem tą kasę. Na cholerę Państwo ma tracić pieniądze na pszczelarzy, którzy generują tylko żądania nie płacąc z tytułu prowadzenia pasiek ani grosza. To wszystko ma sens ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystkie dotacje nie ważne dla kogo, konstruowane są w ten sposób, żeby jak najszybciej ściągnąć je z powrotem. Dofinansowania, kredyty inwestycyjne itd. patrząc nawet na dotacje na otworzenie nowej działalności jak kiedyś patrzyłem to przez 2 lata prowadzenia działalności 70% dofinansowania trzeba było oddać w podatkach :). Lepiej się nie wychylać i ciułać swoje złotóweczki to przynajmniej nikt nie będzie wiedział, że jeszcze parę złotych w kieszeni zostało :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie bardzo rozumiem co Cię dziwi. Ten program nie nazywa się "Wsparcie amatorów pszczelarstwa" i nie jest dedykowany pszczelarzom amatorom aby było im lepiej.

Ten program nazywa się „Wsparcie rynku produktów pszczelich” a pierwotnie miał się nazywać jeszcze inaczej ale nie chciano drażnić pszczelarzy. To jest program, który wspiera głównie producentów sprzętu i leków. A dlaczego ich ? Bo oni płacą podatki od swojej działalności. Od nich Państwo wyciągnie z powrotem tą kasę. Na cholerę Państwo ma tracić pieniądze na pszczelarzy, którzy generują tylko żądania nie płacąc z tytułu prowadzenia pasiek ani grosza. To wszystko ma sens ;)

 

No cóż w ciekawy sposób to sobie tłumaczysz opisująć jednocześnie naszą cwaniacką rzeczywistość - tak pewnie sobie to tłumaczą producenci leków, sprzętu i tym usprawiedliwiają wszystko co robią. Program nazywa się "Wsparcie rynku produktów pszczelich" i tu moje pytania:

  • czy ul to produkt pracy pszczół?, czy apiwarol to produkt pracy pszczół?
  • czy zapylana roślina rozeznaje pszczołę pszczelarza amatora niedotowaną od tej dotowanej.
  • pytając dalej czy ci dotowani producenci pójdą zapylać rośliny jak braknie pszczół bo im przecież nie zależy na pszczołach tylko na kasie
  • dlaczego wzrosły tak bardzo ceny - czy było to uzasadnione ekonomicznie?
  • czy święty spokój i spływające podatki to wszystko co tworzy psedo "sens"

Wg mnie należy zastanowić się co dotować - produkty, które drożeją bez żadnego uzasadnienia i pochłaniają coraz to wyższe kwoty dotacji czy może pszczoły, które wymagają tylko opieki pszczelarza. Wierzę, że ktoś w końcu postawi ten system na nogi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

System stoi na głowie, bo pszczelarze amatorzy ubzdurali sobie, że im się jakieś dotację należą. To tak jak by działkowicze mające ogródki działkowe w mieście po 300-400mkw ubzdurali sobie, że mają dostawać dopłaty za uprawianie ziemi. Przestańmy  oszukiwać siebie i innych. Pszczelarze mają w nosie zapylanie, mają w nosie bioróżnorodność czy zbawienną rolę pszczoły w ekosystemie. Tu liczy się miód i kasa z niego. Reszta to mrzonki. Tylko dlatego, że mamy lobby w postaci organizacji pszczelarskim dostajemy te dotację, które tak naprawdę w ogóle nam się nie należą. Czy amator hodujący rybki akwariowe lub papużki faliste dostaje jakieś dotacje za chów zwierząt ? Czy filatelista dostaje dotację na nowe znaczki ? Przykładów można mnożyć. Moim zdaniem amatorom nic się nie należy. I tak mamy dużo udogodnień np. sprzedaż bez podatków miodu w ramach SB, wynajem pasieczysk w lasach za darmo, praktyczny brak kontroli co jak robimy w pasiece, itp. itd.

Przestańmy płakać i uderzmy się w pierś czy naprawdę mamy tak źle. Poza tym nikt nikogo nie zmusza do trzymania pszczół.

Jak komuś się nie podoba, że na dotacjach zarabiają dostawcy sprzętu a nie on, to jest prosta metoda. Nie kupować od nich, to nie zarobią.

A tak na marginesie to taka nasza narodowa przypadłość, krytykować kogoś, że zarabia. W hameryce to by mu brawo bili, że ma łeb na karku i potrafi prowadzić biznes a u nas nie, najlepiej stłamsić, opluć i naubliżać od kapitalistycznych krwiopijców ;)

 

Tyle ja, pszczelarz amator ciągnący kasę z dotacji ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No cóż w ciekawy sposób to sobie tłumaczysz opisująć jednocześnie naszą cwaniacką rzeczywistość - tak pewnie sobie to tłumaczą producenci leków, sprzętu i tym usprawiedliwiają wszystko co robią. Program nazywa się "Wsparcie rynku produktów pszczelich" i tu moje pytania:

  • czy ul to produkt pracy pszczół?, czy apiwarol to produkt pracy pszczół?
  • czy zapylana roślina rozeznaje pszczołę pszczelarza amatora niedotowaną od tej dotowanej.
  • pytając dalej czy ci dotowani producenci pójdą zapylać rośliny jak braknie pszczół bo im przecież nie zależy na pszczołach tylko na kasie
  • dlaczego wzrosły tak bardzo ceny - czy było to uzasadnione ekonomicznie?
  • czy święty spokój i spływające podatki to wszystko co tworzy psedo "sens"

Wg mnie należy zastanowić się co dotować - produkty, które drożeją bez żadnego uzasadnienia i pochłaniają coraz to wyższe kwoty dotacji czy może pszczoły, które wymagają tylko opieki pszczelarza. Wierzę, że ktoś w końcu postawi ten system na nogi.

 

 

Sądzisz, że gdyby były dotacje do rodzin pszczelich a nie do zakupionego sprzętu to sytuacja byłaby inna? Tak i nie. Wielu byłoby pszczołotrzymaczy, którzy mieliby ule i nawet nie zaglądali, bo "darmowa kaska". Czyli normalny pszczelarz musiałby o wiele mocniej walczyć z warrozą i chorobami. Cena miodu spadłaby w dół bo populacja pszczół skoczyłaby. Ceny sprzętu pszczelarskiego by wzrosły. No bo skoro pszczelasz dostaje kasę to czemu ma płacić 200 zł za ul jak może 500? Tak samo z dotacjami do hektara było, ciągnik za 70 tysięcy nówka? Gdzie tam, teraz ten sam jest za 130 tysi, bo rolnik przecież kasę ma.

 

W zasadzie nie jestem przekonany co do tego czy takie dotacje wyszłyby na plus nawet dla pszczelarza, który kupuje tylko dłutka itd. a ule i pozostałe rzeczy sam we własnym zakresie robi. Dla tego też zamiast dotacji wolałbym aby ceny były niższe. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja już dawno o tym pisałem że nie chcę żadnych dotacji bo one mnie zbyt drogo kosztują. Jeżeli były by wprowadzone dotacje do pnia to  podobnie było by jak za czasów kiedy cukier był na kartki, pojawiło by się całe mnóstwo pseudo pszczelarzy, a wraz z nimi cała masa problemów dla prawdziwych pszczelarzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

System stoi na głowie, bo pszczelarze amatorzy ubzdurali sobie, że im się jakieś dotację należą. To tak jak by działkowicze mające ogródki działkowe w mieście po 300-400mkw ubzdurali sobie, że mają dostawać dopłaty za uprawianie ziemi. Przestańmy  oszukiwać siebie i innych. Pszczelarze mają w nosie zapylanie, mają w nosie bioróżnorodność czy zbawienną rolę pszczoły w ekosystemie. Tu liczy się miód i kasa z niego. Reszta to mrzonki. Tylko dlatego, że mamy lobby w postaci organizacji pszczelarskim dostajemy te dotację, które tak naprawdę w ogóle nam się nie należą. Czy amator hodujący rybki akwariowe lub papużki faliste dostaje jakieś dotacje za chów zwierząt ? Czy filatelista dostaje dotację na nowe znaczki ? Przykładów można mnożyć. Moim zdaniem amatorom nic się nie należy. I tak mamy dużo udogodnień np. sprzedaż bez podatków miodu w ramach SB, wynajem pasieczysk w lasach za darmo, praktyczny brak kontroli co jak robimy w pasiece, itp. itd.

Przestańmy płakać i uderzmy się w pierś czy naprawdę mamy tak źle. Poza tym nikt nikogo nie zmusza do trzymania pszczół.

Jak komuś się nie podoba, że na dotacjach zarabiają dostawcy sprzętu a nie on, to jest prosta metoda. Nie kupować od nich, to nie zarobią.

A tak na marginesie to taka nasza narodowa przypadłość, krytykować kogoś, że zarabia. W hameryce to by mu brawo bili, że ma łeb na karku i potrafi prowadzić biznes a u nas nie, najlepiej stłamsić, opluć i naubliżać od kapitalistycznych krwiopijców ;)

 

Tyle ja, pszczelarz amator ciągnący kasę z dotacji ;)

Krzyżak daj mordy ! Aż musiałem powtórzyć. Z małym ale , zależy mi na otoczeniu , widzę co powoduje w nim postawienie uli .

Ale pszczoły nie rybki nie dokładasz a bierzesz a dotacje to tylko się Tobie wydaje że coś korzystasz .

Chłopaki nie płaczą,  po cyckach lać się nie będę . Naszych producentów szanuje ale to taki biznes jak skarpetki dla psów. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Daniel napisał że wreszcie coś ruszyło w sprawie wsparcia pszczelarstwa ? Organizacje pszczelarskie ( związki i stowarzyszenia zrzeszające pszczelarzy) i organizacje producentów (w domyśle grupy pszczelarzy zawodowych , mieszalnie i rozlewnie miodów i producenci sprzętu pszczelarskiego ) mają składać projekty jak tu pomóc pszczelarstwu ?  :D.

  I jak myślicie kto będzie miał większe przebicie u ustawodawców ??? :D  Czy nie Ci co dysponują większą kasiorką na załatwienie odpowiednich rozwiązań prawnych.

 

Z drugiej strony Państwo powinno dbać o żywotne interesy narodu dbać o obronę terytorium i porządek prawny oraz  pomagać ogólnie mieszkańcom tam gdzie można pomóc w skali makro  i gdzie pojedynczy ludzie nie są w stanie sobie poradzić. Ale czy pomoc w postaci dopłat pieniężnych  od ula , jak leci wszystkim pszczelarzom , to powinna to być powinność Państwa ? ;) To jest powrót do gospodarki nakazowo rozdzielczej ? Przecież inne grupy obywateli zaraz się upomną , że oni też powinni  dostawać od Państwa  jakieś wsprcie ?

Państwo ma jednak pole jak pomóc pszczelarzom . Państwo jeżeli zależy mu na wsparciu pszczelarstwa , powinno przede wszystkim pszczelarzom nie przeszkadzać , przez zaniechanie wydawania głupich regulacji prawnych , a te które teraz funkcjonują powinno przejrzeć na nowo pod kątem ich zasadności  i nie obciążać pszczelarstwa  nadmiernymi podatkami i karami za nieprzestrzeganie niemądrych przepisów prawnych. Chociaż z podatkami to jeszcze nie jest najgorzej , ale też jest to pewnie i zasługa pszczelarzy , bo w skali państwowej pszczelarstwo przynosi wielokrotnie większe zyski dla gospodarki państwowej niż Państwo by zyskało z podatków czy kar nałożonych na pszczelarzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To mój projekt wygląda tak.

 

1. Wycofanie wszelkich dotacji do wszystkiego, rolnictwa, przemysłu itd.

2. Faworyzowanie handlu na rynku lokalnym i krajowym (cła, międzynarodowe umowy handlowe).

3. Państwo nie powinno udzielać żadnego pseudo wsparcia i nadmiernej kontroli na rynku gdyż za każdym razem gdy chce pomóc to przeszkadza, rynek sam się reguluje i należy tylko interweniować, gdy z zagranicy nam chcą podkładać świnie jak np. z ASF.

4. Zaprzestanie brania w łapę od zagranicznych lobbystów przez naszych polityków.

5. Zmniejszenie wszelkich podatków i należności dla państwa, za to że człowiek zarabia uczciwą pracą tak samo u kogoś jak i u siebie.

6. Patrzenie jak gospodarka się rozwija w zastraszającym tempie.

 

Dziękuję za uwagę. Dobranoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.