Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Recommended Posts

Mówta co chceta , ale mnie to trochę drażni... żeby nie powiedzieć ostrzej :angry:

 

Przepraszam Robert. 

 

ZIOŁOMIÓD, nie miód ;)

 

Też nie robię tego na handel a z czystej ciekawości i aby mieć co rozdać dla rodziny i znajomych, bo jak Tadek mówił obowiązkiem pszczelarza jest aby rozdawać miód w rodzinie :D 

Edited by Krzychu

Share this post


Link to post
Share on other sites

kompletnie nie wiem czemu uważacie że ziołomiód jest gorszym tańszym produktem

pszczoły włożyły tyle samo pracy co w normalny no po za lataniem mają na miejscu

ale

moja praca

poparzone ręce co 2 dni

mieszanie 

latanie koło tego

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Hehe.. nie wkladac kija do mrowiska!  Popieram Miroslawa.  Ziolomiod to sprecyzowana i przyjeta nazwa tego produktu.  Kojarzenie nazwy z miodem jest bledne i bezzasadne.  W j.angielskim jest tysiace slow gdzie po polaczeniu dwóch słów tworzy sie trzecie nie koniecznie majace wiele wspólnego z tymi dwoma.  Uwazam ze nawet powietrze z ula moze byc produktem na sprzedaz. Jak tylko bedzie chetny na nie. Czemu nie?.  Tylko aby powietrze pochodzilo z ula, a nie z np. pasieki.  W zeszlym roku kupilem sloik ziolomiodu od b.znanego pszczelarza w Polsce.  Kolor slomkowy, bez zapachu i smaku (ja nic nie wyczuwalem). Poprostu syrop. Byc moze mial jakis ekstrakt dodany? Ale ula to chyba nie widzialo.  Chodzi mi o uczciwosc i aby klijent wiedzial co kupuje.  Z checia oddal bym sloik miodu z nawloci za sloik "prawdziwego" ziolomiodu takiego jak pokazal Tadek albo Krzysztof.   Powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepraszam Robert.

Nie przepraszaj .

Jak to mówi Jurek ... "Róbta co chceta " .

Co nie zmienia faktu , że  mnie osobiście trochę to drażni .

 

Dużo jeżdżę po imprezach regionalnych i widzę na co drugim stole miody , malinowe , aroniowe , truskawkowe , marchewkowe i  Bóg wie jeszcze jakie .

Często są one we wszystkich kolorach różu /czerwieni .

I niestety coraz więcej klientów właśnie o takie coś pyta .

Na szczęście są jeszcze grupy konsumentów dla których liczą się jakość , smak , tradycja .

Dla takich właśnie moje pszczoły (a nie ja ! ) produkują miód .

Cieszę się kiedy jest to doceniane ...

Np w tą niedzielę na Festiwalu w Olsztynie trzykrotnie zostały docenione moje produkty z pasieki .

DSC_2323.JPG

Ja pozostanę na tej drodze , na której produkty pszczele robią pszczoły :D

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uzdatniony enzymatycznie przez pszczołę miodną ziołocukier (wyprodukowano z mieszaniny sacharozy, wody i soku z ...wpisać jakiego), produkt może zawierać śladowe ilości orzeszków, soji czy co tam wypisują producenci zdrowej żywności:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Śladowe ilości orzeszków i soi muszą wpisywać akurat te firmy, które używają tech samych urządzeń do pakowania lub innego przetwarzania swojego produktu co właśnie orzechy i soja ????

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cały problem wydaje mi się leży w tym jak pszczelarz podchodzi do pszczelarstwa :D czy chce to traktować jako źródło dochodu i źródło utrzymania rodziny ? , wtedy musi maksymalizować produkcję i marketing i jak ktoś chce postawić na jakość i bardzo dobre miody odmianowe  to siłą rzeczy tych miodów pozyska mniej, i musi nadrobić to ceną , ale to mało ,  wyższą ceną zapłacą klienci w wyższej półki i żeby do nich  pszczelarz mógł  dotrzeć musi mieć wieloletnią markę i bazę stałych klientów  którą buduje  latami  , alternatywą jest w cudzysłowie " dobry dział marketingu" czyli tak jak Robert :D  udzielać się po kiermaszach i konkursach , wygrywać je i w ten sposób dotrzeć do zamożniejszych klientów :) żeby z zyskiem sprzedać swoje miody po wyższej cenie.

Pszczelarz amator nie ma takiego ciągu na kasiorkę , bo nie jest to jego źródło utrzymania i z zasadzie zależy mu na zwrocie kosztu prowadzenia pasieki + jakiś tam dodatkowy grosz :D

Ale istnieje jeszcze problem uczciwości pszczelarza  i tu jak to u ludzi znajdą się "paproki "  i wśród zawodowców i w śród amatorów ;)

A sam ziołomiód ( nie chcę już dyskutować o nazwie chociaż rację mają antagoniści że tak się nie powinien nazywać to niech zaproponują swoją nazwę  :D  ) jest uzupełnieniem produktów w branży pszczelarskiej o nowe asortymenty , i klienci niech wybiorą co im smakuje.  Jak mają jeść nutellę to lepiej to ?  Nadmieniam że ja nie sprzedaje żadnych ziołomiodów , ale nie patrzę na to krzywym okiem , aby tylko taki ziołomiód był wynikiem przerobienia przez pszczoły naturalnych ziół , a nie wynikiem mieszania różnych składników poza ulem w jakiejś mieszalni spożywczej. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.