Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Sign in to follow this  
Krzychu

Kradzież danych osobowych/podszywanie się

Recommended Posts

Witam!

 

Czy ktoś z Was miał do czynienia z takim zjawiskiem jak to, że ktoś podszywa się pod Wasze dane sprzedając miód? 

Otóż mi się ostatnio tak zdarzyło, trafiło do mnie zdjęcie, z rzekomo miodem malinowym i na nim pieczątka z moimi danymi pasieki oraz wet.nr.id. Z jednej strony mi to pochlebia, ale z drugiej skąd mogę wiedzieć czy ktoś nie sprzedaje miodu sfałszowanego pod moim nazwiskiem i moimi uprawnieniami do sprzedaży bezpośredniej? Ja osobiście kieruję sprawę dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja, gdybym miał pewność, że ktoś podszywa się pod moją pasiekę, uprawnienia i sprzedaje swój miód jako produkt moich pszczół nie miał bym żadnych skrupułów i natychmiast sprawę zgłosił bym gdzie trzeba. Nie ma co czuć się schlebiony takim działaniem bo nie wiemy co, kto i z jakimi intencjami sprzedaje. Oby sprzedawał miód a nie jakieś "trucizny" bo możesz mieć spore kłopoty. Lepiej zająć się taką sprawą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tak miałem. . .

Gość kupił ode mnie w Jezioranach mały słoiczek miodu i torebkę pyłku .
Potem zrobił zdjęcia moich produktów pszczelich na stole  .
Za jakiś czas przypadkowo trafiłem na allegro ( po chwili i na OLX ) , że ktoś się ogłaszał , że sprzeda "miód z renomowanej pasieki Rancho w Kaczej Dolinie"
I że jest możliwość zamówienia większej ilości w różnych opakowaniach , oraz innych gatunków  !!!
Lokalizacje w ogłoszeniach były różne : Jeziorany , Barczewo , Olsztyn, Bartoszyce ...
Zgłosiłem na policję i do prokuratury .
Kiedy mnie przesłuchiwano , dowiedziałem się (nieoficjalnie) , że ogłoszenia dała osoba powiązana z policją w Jezioranach .
Po kilku dniach prokuratura umorzyła postępowanie , bo "klient kupił miód i pyłek , który mu nie posmakował i tylko chciał go odsprzedać !
To że produkt , który kupił już częściowo zjadł i to , że proponował w swoich ogłoszeniach większe ilości nie miało dla prokuratury żadnego znaczenia .
Liczyło się tylko kumoterstwo :(

Tutaj w archiwum allegro jest jedna z tych aukcji .
Zdjęć już nie ma , ale treść wciąż widoczna
https://archiwum.allegro.pl/oferta/miod-nektarowy-wielokwiatowy-i6399872349.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedni się podszywają , żeby korzystać z wyrobionej dobrej opinii .
A inni ...

... Na starym forum  ktoś postanowił mi zepsuć opinię !

Krzysztof  N. ( podpisujący się o ironio morator ) kupował faktycznie u mnie miody..
I to kilka razy przez kilka lat .
W tym roku nagle okazało się , że zepsuł mu się miód ... ale ten kupiony 3 lata temu  :blink: 
Pytam dlaczego kupował rok temu i w tym  roku , skoro miał jeszcze zapasy sprzed 3 lat ?
Zaproponowałem odesłanie miodów i zwrot pieniędzy , ale nie zgodził się !
Co ciekawe miód w momencie zakupu był całkowicie skrystalizowany , a po trzech latach w piwnicy częściowo się upłynnił :wacko:
Trudno mi czasem zrozumieć co kieruje ludźmi , że robią to co robią :angry:
Nie sądziłem , że jeszcze będę wstawiał linki na prywatne forum Piotra N.
ale ...
http://www.pasiekapszczelarska.fora.pl/produkcja-i-pozyskiwanie-produktow-pszczelich,30/zepsuty-miodek,13365.html
Moi stali zadowoleni klienci i tak kupią .
Ale może kilku potencjalnie nowych zrezygnuje ...
Homo homini lupus est

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja, gdybym miał pewność, że ktoś podszywa się pod moją pasiekę, uprawnienia i sprzedaje swój miód jako produkt moich pszczół nie miał bym żadnych skrupułów i natychmiast sprawę zgłosił bym gdzie trzeba. Nie ma co czuć się schlebiony takim działaniem bo nie wiemy co, kto i z jakimi intencjami sprzedaje. Oby sprzedawał miód a nie jakieś "trucizny" bo możesz mieć spore kłopoty. Lepiej zająć się taką sprawą.

U mnie wyglądało to tak. że ktoś zadzwonił:

 

- dzień dobry, czy ma Pan jeszcze miód malinowy?

- dzień dobry, mam miód wielokwiatowy i faceliowy, malinowego nigdy nie posiadałem.

- ale ja tutaj mam pana słoik miodu malinowego z pana danymi tj adresem, wet.nr.id ale nie było pana nr telefonu więc wygooglowałam pana i znalazłam nr na stronie, zadzwoniłam

- niestety takiego miodu nie posiadam ale jeśli Panio może to bardzo proszę o podesłanie zdjęcia tego słoika...

 

I faktycznie, słoik z etykietą miodu malinowego a na nim podrobiona moja pieczątka, bez nr telefonu i bez strony www.

 

Kontaktowałem się w tej sprawie z prawnikiem. Uważa, że dla niego jest to sprawa gruba, podszywanie się jest karane grzywną lub pozbawieniem wolności do lat 6. W tym [rzypadku można użyć jeszcze wiele innych argumentów. Jest już szykowane pismo prosto do prokuratury, pomijając Policję.

 

Zaznaczam, że sprzedawałem miód w Gdańsku, Sopocie, Wejherowie. A ten podrobiony został kupiony w Gdańsku we Wrzeszczu.

 

 

Ja tak miałem. . .

 

Gość kupił ode mnie w Jezioranach mały słoiczek miodu i torebkę pyłku .

Potem zrobił zdjęcia moich produktów pszczelich na stole  .

Za jakiś czas przypadkowo trafiłem na allegro ( po chwili i na OLX ) , że ktoś się ogłaszał , że sprzeda "miód z renomowanej pasieki Rancho w Kaczej Dolinie"

I że jest możliwość zamówienia większej ilości w różnych opakowaniach , oraz innych gatunków  !!!

Lokalizacje w ogłoszeniach były różne : Jeziorany , Barczewo , Olsztyn, Bartoszyce ...

Zgłosiłem na policję i do prokuratury .

Kiedy mnie przesłuchiwano , dowiedziałem się (nieoficjalnie) , że ogłoszenia dała osoba powiązana z policją w Jezioranach .

Po kilku dniach prokuratura umorzyła postępowanie , bo "klient kupił miód i pyłek , który mu nie posmakował i tylko chciał go odsprzedać !

To że produkt , który kupił już częściowo zjadł i to , że proponował w swoich ogłoszeniach większe ilości nie miało dla prokuratury żadnego znaczenia .

Liczyło się tylko kumoterstwo :(

 

Tutaj w archiwum allegro jest jedna z tych aukcji .

Zdjęć już nie ma , ale treść wciąż widoczna

https://archiwum.allegro.pl/oferta/miod-nektarowy-wielokwiatowy-i6399872349.html

 

Czytałem o Twojej sprawie. Powiem Ci, że jestem mega zszokowany... Po co te wszystkie starania o sprzedaż bezpośrednią... :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sprawie Krzysztofa ;)  Trudno będzie chyba ustalić osobę podszywająca się , jeżeli nie masz danych osobowych tego świadka przestępstwa który zgłosił się do Ciebie po miód malinowy ;) z uwagi na to że rzecz dzieje się w wielkiej aglomeracji Trójmiasta. W sprawie Roberta sprawa chyba się już rozwiązała ? Ale czy możemy temu przeciwdziałać ? chyba nie? Ale myślę że trzeba by się zastanowić , czy na etykietach nie podajemy za dużo formacji które posłużyły do podszywania się ? Czy to jest nam w naszym marketingu niezbędne jest aby na etykietach na słoikach podawać adres , nr. mailowy  , czy nr. weterynaryjny ???? po co tyle tych danych podawać ?  Przepisy ( tylko zależy jakie , bo są dwie kategorie wprowadzania na rynek miodu przez indywidualnych pszczelarzy pisaliśmy o tym w wątkach prawnych) wymagają tylko podanie jaki to jest miód  , rok produkcji ., termin przydatności do spożycia i nazwę producenta. Ja tam podaje tylko oprócz nazwy miodu czyli nektarowy albo nektarowo -spadziowy , tylko nazwę producenta i nr telefonu. Bo właściwie tym oszustom głównie chodzi o markę Pasieki jeżeli takowa jest na rynku  znana  jak w przypadku u Roberta i ten nieszczęsny nr. weterynaryjny w ich ( złodziei ) mniemaniu oczywiście ;) , bo chyba nie ma wymogu podawania na etykiecie nr. weterynaryjnego ( i pytanie jeszcze  jakiego ????) Poza tym dobrze by było u tych większych pszczelarzy o znanaj marce na rynku , aby zaopatrzyli się w swoje indywidualne etykiety które mamy tylko my i takie których nikt nie kupi w sklepie pszczelarskim.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tadziu !
Niektórzy sprzedają na rynku miód bez etykiet i ludzie kupują .
W Bisztynku na wprost wjazdu głównego na rynek co środę są tacy co mają wszystkie rodzaje miodów , pyłek , pierzgę .
Wszystko bez etykiet !
Etykiety jakie chcesz dziecko podrobi w minutę na skanerze i drukarce .
Nr wet. ... Przecież klient i tak tego nie czyta , więc oszust wpisze cokolwiek i sprzeda . .

Krzychu .
Musisz po prostu namierzać oszusta . A jak namierzysz to zadbać o dowody przestępstwa ,
zrobić film/zdjęcia stoiska z wizerunkiem sprzedawcy
i na gorąco "zgłosić popełnienie przestępstwa" tak żeby go zdjęli ze straganu !
Później już tylko mieć cichą nadzieję , że prawo jest równe dla wszystkich ...

Sprzedaż bezpośrednia ...
Też czasem pytam po co ? i czemu taka restrykcyjna forma ?
W moim powiecie do niedawno było 7 zezwoleń na sprzedaż bezpośrednią miodu .
W tym jedno u rolnika ( u mnie) a pozostałe u podmiotów prowadzących działalność gospodarczą !?
Samych pszczelarzy jest w powiecie kilkuset . ( 150 w samym PZP )
Miód sprzedaje każdy pszczelarz + masa handlarzy .
Nikt się miodem bez zezwolenia nie zatruł , ale z powodu właśnie braku zezwolenia część sprzedaje po cichu i bez etykiet , żeby  nie namierzyć czyj to miód
(i jeszcze  nie zawsze jest to miód ! )

Teraz jak weszły przepisy o RHD pewnie statystyki się polepszyły ,

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tadziu !

Niektórzy sprzedają na rynku miód bez etykiet i ludzie kupują .

W Bisztynku na wprost wjazdu głównego na rynek co środę są tacy co mają wszystkie rodzaje miodów , pyłek , pierzgę .

Wszystko bez etykiet !

Etykiety jakie chcesz dziecko podrobi w minutę na skanerze i drukarce .

Nr wet. ... Przecież klient i tak tego nie czyta , więc oszust wpisze cokolwiek i sprzeda . .

 

Krzychu .

Musisz po prostu namierzać oszusta . A jak namierzysz to zadbać o dowody przestępstwa ,

zrobić film/zdjęcia stoiska z wizerunkiem sprzedawcy

i na gorąco "zgłosić popełnienie przestępstwa" tak żeby go zdjęli ze straganu !

Później już tylko mieć cichą nadzieję , że prawo jest równe dla wszystkich ...

 

Sprzedaż bezpośrednia ...

Też czasem pytam po co ? i czemu taka restrykcyjna forma ?

W moim powiecie do niedawno było 7 zezwoleń na sprzedaż bezpośrednią miodu .

W tym jedno u rolnika ( u mnie) a pozostałe u podmiotów prowadzących działalność gospodarczą !?

Samych pszczelarzy jest w powiecie kilkuset . ( 150 w samym PZP )

Miód sprzedaje każdy pszczelarz + masa handlarzy .

Nikt się miodem bez zezwolenia nie zatruł , ale z powodu właśnie braku zezwolenia część sprzedaje po cichu i bez etykiet , żeby  nie namierzyć czyj to miód

(i jeszcze  nie zawsze jest to miód ! )

 

Teraz jak weszły przepisy o RHD pewnie statystyki się polepszyły ,

 

 

 

 

Podobno namierzać nie muszę, dowodem jest zdjęcie nadesłane przez anonima, podam nr telefonu od którego dostałem MMS ze zdjęciem, go też przesłuchają, niech leci to już swoim zyciem, pewnie zostanie umorzone. Nie zależy mi jakoś mocno na namierzeniu i ukaraniu chociaż wg mnie sprawiedliwość powinna być wymierzona. Bardziej chcę mieć po prostu podkładkę przez Inspekcją Weterynaryjną w razie zatrucia/wykrycia sfałszowania miodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście Krzysztof zgłosić na Policję trzeba taki fakt z przyczyn które podałeś powyżej :) 

Robert że ludzie na targowiskach sprzedają cokolwiek pod nazwą miód ,  to wszyscy dokładnie wiemy , u mnie na targowisku miejskim jest pełno takich handlarzy :) I nie  jest to problemem wg mnie , kto chce ten kupi i nawet kupi  w cudzysłowie "miód z Biedronki" i na to nie mamy wpływu , ale kradzież danych osobowych ,to już podlega pod paragraf teraz zależy wszystko od tak zwanej szkodliwości społecznej czynu zabronionego i nawet jest tam podana jakaś kwota w złotówkach powyżej której są podejmowane jakieś działania prawne , i to do zgłaszającego taki stan na policję i wobec prawa należy określić jakie ja mogłem ponieść straty przez takie działanie przestępcy i udowodnić taką tezę ile mogliśmy stracić na takim procederze jest trudno ? Ale to sprawy dla prawników , a my nie jesteśmy prawnikami , więc nie ma co rozwijać tematu :D

Co do tych etykiet że dziecko podrobi etykietę ???? :D  To spróbuj swoje dziecko zachęcić żeby Ci podrobiło ??? :D Cyba nie znasz życia ? Im się nie chce , bo to kłopot i starta czasu ? Stary coś truje :D  Wiem to bo prosiłem swojego syna kiedyś , żeby mi taką etykietę własną na moje produkty przygotował i było dziesiątki problemów i wymówek żeby czegoś takiego nie zrobić  a to nie ma tuszu , a to papieru samoprzylepnego a to jak ma to wyglądać ?? :D :D

Może Ty masz grzeczną córkę i robi Ci wszystko bez zmrużenia okiem , ale u większości zapewniam Ci że jest to problem  ;) 

A taka etykieta własna w razie czego może Ciebie ochronić przed podejrzeniem fałszerstwa .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście Krzysztof zgłosić na Policję trzeba taki fakt z przyczyn które podałeś powyżej :)

Robert że ludzie na targowiskach sprzedają cokolwiek pod nazwą miód ,  to wszyscy dokładnie wiemy , u mnie na targowisku miejskim jest pełno takich handlarzy :) I nie  jest to problemem wg mnie , kto chce ten kupi i nawet kupi  w cudzysłowie "miód z Biedronki" i na to nie mamy wpływu , ale kradzież danych osobowych ,to już podlega pod paragraf teraz zależy wszystko od tak zwanej szkodliwości społecznej czynu zabronionego i nawet jest tam podana jakaś kwota w złotówkach powyżej której są podejmowane jakieś działania prawne , i to do zgłaszającego taki stan na policję i wobec prawa należy określić jakie ja mogłem ponieść straty przez takie działanie przestępcy i udowodnić taką tezę ile mogliśmy stracić na takim procederze jest trudno ? Ale to sprawy dla prawników , a my nie jesteśmy prawnikami , więc nie ma co rozwijać tematu :D

Co do tych etykiet że dziecko podrobi etykietę ???? :D  To spróbuj swoje dziecko zachęcić żeby Ci podrobiło ??? :D Cyba nie znasz życia ? Im się nie chce , bo to kłopot i starta czasu ? Stary coś truje :D  Wiem to bo prosiłem swojego syna kiedyś , żeby mi taką etykietę własną na moje produkty przygotował i było dziesiątki problemów i wymówek żeby czegoś takiego nie zrobić  a to nie ma tuszu , a to papieru samoprzylepnego a to jak ma to wyglądać ?? :D :D

Może Ty masz grzeczną córkę i robi Ci wszystko bez zmrużenia okiem , ale u większości zapewniam Ci że jest to problem  ;)

A taka etykieta własna w razie czego może Ciebie ochronić przed podejrzeniem fałszerstwa 

 

 

Mi prawnik polecił od razu napisać pismo do prokuratury poprzez jego kancelarię. Omijamy dzięki temu jeden szczebel. Sprawa podlega pod:

 

KK Art. 190a. [uporczywe nękanie. Kradzież tożsamości]

§ 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.

§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 lub 2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do tych etykiet że dziecko podrobi etykietę ???? :D  To spróbuj swoje dziecko zachęcić żeby Ci podrobiło ??? :D Cyba nie znasz życia ? Im się nie chce , bo to kłopot i starta czasu ? Stary coś truje :D  Wiem to bo prosiłem swojego syna kiedyś , żeby mi taką etykietę własną na moje produkty przygotował i było dziesiątki problemów i wymówek żeby czegoś takiego nie zrobić  a to nie ma tuszu , a to papieru samoprzylepnego a to jak ma to wyglądać ?? :D :D

Może Ty masz grzeczną córkę i robi Ci wszystko bez zmrużenia okiem , ale u większości zapewniam Ci że jest to problem  ;)

A taka etykieta własna w razie czego może Ciebie ochronić przed podejrzeniem fałszerstwa .

To był skrót myślowy , że nawet dziecko potrafi . :D

Bo oszust nie będzie miał problemu , żeby cudzą etykietę położyć na skanerze i wcisnąć przycisk kopiuj .

Ja zamawiam w drukarni etykiety indywidualne , ale czasem jak mi zabraknie posiłkuje się też gotowcami i pieczątką .

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Niektórzy sprzedają na rynku miód bez etykiet i ludzie kupują .

Mła . Nawet żyć nie dają . :rolleyes::ph34r:

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tak jak to było w sprawie Roberta - przyszło do mnie pismo z sadu o umorzeniu postępowania - powód ?

 

ZBYT MAŁA SZKODLIWOŚĆ CZYNU.

 

Rozumiem, że niepotrzebne nam są te wszystkie pozwolenia na sprzedaż, te kontrole, starania.... Bo to tak mało ważne jest przecież. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tak jak to było w sprawie Roberta - przyszło do mnie pismo z sadu o umorzeniu postępowania - powód ?

 

ZBYT MAŁA SZKODLIWOŚĆ CZYNU.

 

Rozumiem, że niepotrzebne nam są te wszystkie pozwolenia na sprzedaż, te kontrole, starania.... Bo to tak mało ważne jest przecież. 

Widzę że zaczynasz trochę rozumieć o co w tym wszystkim chodzi :D Przecież wszyscy łącznie z władzami zdają sobie sprawę że nie są w stanie wszystkiego skontrolować i dopilnować :D a nie tam szukać będą kto sprzedał miód z nie swojej pasieki :D

A weterynaria ma teraz większy problem z ASF i ubojniami gdzie nie przestrzegane są standardy , nie mówiąc już o Policji która ma inne zadania jak pilnowanie domu  v-ce ministra i wylegitymowanie  protestujących na ulicach  :D  

"Nie jedną jeszcze paranoje przyjdzie przeżyć nam robiąc swoje"

Share this post


Link to post
Share on other sites

 weterynaria ma teraz większy problem z ASF i ubojniami gdzie nie przestrzegane są standardy

Chyba tak , bo pszczelarzy i drobnych rolników mają w głębokim poważaniu !

Mam sprzedaż bezpośrednią , ale zachciało mi się również RHD .

Bo to i rybka i pasztet z gęsi i jajeczka  i miód z pierzgą  itp

Złożyłem dokumenty  i dowód uiszczenia opłaty u PLWet. w grudniu 2018r.

Powiedzieli , że przyjadą na kontrolę dopiero po nowym roku ...

Do tej pory ani wizyty , ani dokumentu , ani choćby telefonu z informacją .

Jaja trzeba sprzedawać jako lęgowe , bo do konsumpcji nie wolno !

Share this post


Link to post
Share on other sites

I tak jak to było w sprawie Roberta - przyszło do mnie pismo z sadu o umorzeniu postępowania - powód ?

 

ZBYT MAŁA SZKODLIWOŚĆ CZYNU.

 

Rozumiem, że niepotrzebne nam są te wszystkie pozwolenia na sprzedaż, te kontrole, starania.... Bo to tak mało ważne jest przecież. 

I to jest Polska właśnie ...

 

To tak jak z kierowcami jadącymi 98km./h w terenie zabudowanym . . .

Zależy , czy ktoś tobie , czy ty komuś .

Jak ty komuś , to grzywna i do odsiadki .

Jak ktoś tobie , to mała szkodliwość społeczna czynu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Inaczej mówiąc, rozmawiałem z prawnikiem - mówił, ze to gruba sprawa wykorzystując czyjeś dane i wizerunek. Ale poszedłem z tym nie prywatnie z prawnikiem a z urzędu... Może dlatego taki wynik. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.