Skocz do zawartości

Welcome to Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Twoja reklama na tym Forum? Kliknij!

Zdjęcie

Izolacja matki/ograniczenie czerwienia

- - - - -

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
51 odpowiedzi w tym temacie

#41
Tadek11

Tadek11

    Guru forumowy

  • Pszczelarz Roku 2015
  • 2791 postów
  • LokalizacjaMazowieckie
  • Typ ula:Wielkopolskie z ramką 18 cm

To może zamiast dac pszczolom zalewać gniazdo na 12 ramkach to wstawię tam tylko 6-8 ramek w gnieździe I nadstawke? Wtedy napewno nadstawki będą pełne
:D

No i to jest właśnie dobra konkluzja :D Na dole trzymać tylko część ula zwanego rodnią gdzie są same ramki zaczerwione + jakieś ramki z pierzgą :)  Czyli te 6-8 ramek wystarczy a dać tylko ewentualnie kraty poziome obdzielające miodnię. Zresztą i tak w gnieździe jakieś wianuszki pokarmu na górze ramek będą . Taka gospodarka była by racjonalna w przypadku jak masz czas tylko w weekendy  zaglądać do pszczół . Jeżeli jednak taki układ okazał by się za ciasny  ( 8 ramek gniazdowych + 8 nadstawkowych) bo pszczoły się nie mieszczą w ulu , to zawsze możesz dostawić z boku więcej ramek i poszerzyć pojemność ula :D i tu te kraty pionowe które robisz mogły by się przydać. Spotkałem się też że Koledzy gospodarujący na leżakach zamiast kraty pionowej wstawiali zatwór (podniesiony do góry tak żeby pszczoły dołem mogły przechodzić) , żeby ograniczyć matkę ale krata na pewno będzie lepsza.


Uwaga:

Wyrażone  treści w moich postach są wyłącznie moim poglądem i nie oznacza to że narzucam swój pogląd komukolwiek

Każdy ma prawo do swoich poglądów !!!!!!!

Lepiej być głupim z nadzieją , niż beznadziejnie mądrym.


#42
Krzychu

Krzychu

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 142 postów
  • Imię:Krzysztof
  • LokalizacjaBraniewo / Trójmiasto
  • Typ ula:WP / WLKP

 Spotkałem się też że Koledzy gospodarujący na leżakach zamiast kraty pionowej wstawiali zatwór (podniesiony do góry tak żeby pszczoły dołem mogły przechodzić) , żeby ograniczyć matkę ale krata na pewno będzie lepsza.

Matka nie przejdzie za zatwór czerwić? 



#43
Tadek11

Tadek11

    Guru forumowy

  • Pszczelarz Roku 2015
  • 2791 postów
  • LokalizacjaMazowieckie
  • Typ ula:Wielkopolskie z ramką 18 cm

Matka nie przejdzie za zatwór czerwić? 

To zależy jak wysoko podniesiesz zatwór ? jeżeli tylko na 4 mm to matka nie przejdzie  :)  I zależy od gatunku czy rasy matki ? Niektóre matki nie lubią schodzić z plastrów na dno ula i nawet zaporą dla nich może być pełna ramka  z pokarmem . Miałem takie matki które pszczoły same ograniczały w czerwieniu.


Uwaga:

Wyrażone  treści w moich postach są wyłącznie moim poglądem i nie oznacza to że narzucam swój pogląd komukolwiek

Każdy ma prawo do swoich poglądów !!!!!!!

Lepiej być głupim z nadzieją , niż beznadziejnie mądrym.


#44
Krzychu

Krzychu

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 142 postów
  • Imię:Krzysztof
  • LokalizacjaBraniewo / Trójmiasto
  • Typ ula:WP / WLKP

My np nie wstawiamy kraty pomiędzy gniazdem a nadstawką - w nadstawce mamy grubsze ramki, przez co i plaster woszczyzny jest grubszy = głęboki otwór na miód. Matka w ten sposób nie złoży jajeczka na dno otworu bo za głęboko jest. Wierzcie lub nie ale nigdy nam nie zdarzył się czerw w nadstawkach pomimo braku kraty 



#45
Tadek11

Tadek11

    Guru forumowy

  • Pszczelarz Roku 2015
  • 2791 postów
  • LokalizacjaMazowieckie
  • Typ ula:Wielkopolskie z ramką 18 cm

My np nie wstawiamy kraty pomiędzy gniazdem a nadstawką - w nadstawce mamy grubsze ramki, przez co i plaster woszczyzny jest grubszy = głęboki otwór na miód. Matka w ten sposób nie złoży jajeczka na dno otworu bo za głęboko jest. Wierzcie lub nie ale nigdy nam nie zdarzył się czerw w nadstawkach pomimo braku kraty 

Ja w warszawiakach też miałem ramki nadstawkowe o szerokości 45 - 50 mm i  wtedy rzadko kiedy tam matka weszła bo odwłokiem nie sięgała do dna komórki żeby tam złożyć jajeczko :) I też krat poziomych nigdy nie używałem . Dlatego warszawiaki niektórzy uznają za ule bezobsługowe  :D bo nic nie trzeba przestawiać , układać tylko dostawiać ramki i wirować miód i są dobre dla Ciebie jak nie masz czasu na to  :D 


Uwaga:

Wyrażone  treści w moich postach są wyłącznie moim poglądem i nie oznacza to że narzucam swój pogląd komukolwiek

Każdy ma prawo do swoich poglądów !!!!!!!

Lepiej być głupim z nadzieją , niż beznadziejnie mądrym.


#46
daro

daro

    SPRAWCA ZAMIESZANIA :)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2965 postów
  • Lokalizacjapodlaskie
  • Typ ula:Dadant

Wejdzie wejdzie , zwłaszcza jak zimny rok zetną do normalnej grubości i zaczerwi .


SPRAWCA ZAMIESZANIA :-) Władca Pierścienia

#47
Robi_Robson

Robi_Robson

    Rancho w Kaczej Dolinie

  • Administracja
  • 1935 postów
  • Imię:Robert
  • LokalizacjaWarmia - okolice Bisztynka
  • Typ ula:Wielkopolskie

w nadstawce mamy grubsze ramki, przez co i plaster woszczyzny jest grubszy = głęboki otwór na miód. Matka w ten sposób nie złoży jajeczka na dno otworu bo za głęboko jest. Wierzcie lub nie ale nigdy nam nie zdarzył się czerw w nadstawkach pomimo braku kraty 

Miałem tak kiedyś w ulach leżakach z których już zrezygnowałem. .
Wszystkie plastry były poszerzone i czasem zdarzało się , że na połowie plastrów było po kilkanaście-kilkadziesiąt komórek zaczerwionych .

Nie muszę mówić jaki to problem na rzepaku ...



#48
Perszing

Perszing

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 134 postów
  • Imię:Patryk
  • LokalizacjaJastrzębie-Zdrój
  • Typ ula:Wielkopolski

Kurcze a ja myślę nad takim sposobem:

W drugiej połowie czerwca gdzieś(wiadomo że orientacyjnie bo rok rokowi nie równy) matki do izolatorów 3 ramkowych.

Po zasklepieniu czerwiu zabieram te ramki i powiedzmy z 3 uli tworzę odkłady zbiorcze.

Co mi to daje:

-Pszczoły nie muszą karmić tyle czerwiu,zajmować się nim itp-więcej miodu.

-Większość warrozy zabrana z rodziny razem czerwiem jako że to był jedyny czerw w rodzinie.

-Dodatkowa rodzina z każdych 3szt.

Martwi mnie tylko jedna rzecz:

Jak będę czekał aż cała pszczoła się wygryzie z tych ramek z czerwiem czy poprzez błądzenie,ciche rabunki itp część warrozy i tak z czasem nie rozniesie się po innych ulach,jeśli tak to ile%?

Odkłady oczywiście po wygryzieniu się czerwiu poddane zabiegowi zwalczania warrozy.

Mamy więcej miodu,więcej rodzin i mniej warrozy zbyt piękne?


Użytkownik Perszing edytował ten post 15 marzec 2019 - 21:13


#49
Bohtyn

Bohtyn

    As forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 819 postów
  • LokalizacjaGórki Świętokrzyskie
  • Typ ula:warszawskie zwykłe

Kurcze a ja myślę nad takim sposobem:

W drugiej połowie czerwca gdzieś(wiadomo że orientacyjnie bo rok rokowi nie równy) matki do izolatorów 3 ramkowych.

Po zasklepieniu czerwiu zabieram te ramki i powiedzmy z 3 uli tworzę odkłady zbiorcze.

Co mi to daje:

-Pszczoły nie muszą karmić tyle czerwiu,zajmować się nim itp-więcej miodu.

-Większość warrozy zabrana z rodziny razem czerwiem jako że to był jedyny czerw w rodzinie.

-Dodatkowa rodzina z każdych 3szt.

Martwi mnie tylko jedna rzecz:

Jak będę czekał aż cała pszczoła się wygryzie z tych ramek z czerwiem czy poprzez błądzenie,ciche rabunki itp część warrozy i tak z czasem nie rozniesie się po innych ulach,jeśli tak to ile%?

Odkłady oczywiście po wygryzieniu się czerwiu poddane zabiegowi zwalczania warrozy.

Mamy więcej miodu,więcej rodzin i mniej warrozy zbyt piękne?

 

Rzeczywiście zbyt piękne, bo skąd weźmiesz na tyle pszczoły, żeby ogrzały tyle czerwiu.

Zaziębiony i zamarły ten czerw po tygodniu przed ul będzie wywalony, albo jak nie dadzą rady to zgnije w tym odkładzie.



#50
mirek.

mirek.

    Prawie domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 91 postów
  • Imię:Mirosław
  • Lokalizacjamazowieckie
  • Typ ula:wielkopolski 18

tu chyba wkradł się błąd 

nie zabieram po zasklepieniu tylko

zabieram przed wygryzieniem

i wtedy mniej pszczoły potrzeba do grzania



#51
Tadek11

Tadek11

    Guru forumowy

  • Pszczelarz Roku 2015
  • 2791 postów
  • LokalizacjaMazowieckie
  • Typ ula:Wielkopolskie z ramką 18 cm

Kurcze a ja myślę nad takim sposobem:

W drugiej połowie czerwca gdzieś(wiadomo że orientacyjnie bo rok rokowi nie równy) matki do izolatorów 3 ramkowych.

Po zasklepieniu czerwiu zabieram te ramki i powiedzmy z 3 uli tworzę odkłady zbiorcze.

Co mi to daje:

-Pszczoły nie muszą karmić tyle czerwiu,zajmować się nim itp-więcej miodu.

-Większość warrozy zabrana z rodziny razem czerwiem jako że to był jedyny czerw w rodzinie.

-Dodatkowa rodzina z każdych 3szt.

Martwi mnie tylko jedna rzecz:

Jak będę czekał aż cała pszczoła się wygryzie z tych ramek z czerwiem czy poprzez błądzenie,ciche rabunki itp część warrozy i tak z czasem nie rozniesie się po innych ulach,jeśli tak to ile%?

Odkłady oczywiście po wygryzieniu się czerwiu poddane zabiegowi zwalczania warrozy.

Mamy więcej miodu,więcej rodzin i mniej warrozy zbyt piękne?

Sposób o jakim piszesz jest właśnie zalecany dla hodowców chcących używać mniej chemii w pasiekach i nie truć siebie i swoich klientów. thumbsup.gif  Bo co jest alternatywą jeżeli nie ograniczymy matki w czerwieniu i nie przerwiemy łańcucha rozmnażania warrozy ? Alternatywą jest powiesić paski lub wkładki z chemią w ulu i zostawić je na minimum trzy tygodnie ? Ile tej chemii przez trzy tygodnie przeniknie do ula , do pokarmu , do wosku i do samych pszczół skracając ich życie ? ;) I w tym czasie nie możemy brać już miodu towarowego .

I masz rację że przez błądzenie i rabunki część warrozy nam przeniknie z powrotem do tych rodzin , i z leczenia jesiennego i tak nie możemy zrezygnować , ale mamy już na tyle opanowaną sytuacje że nie obawiamy się czy dalsze leczenie będzie skuteczne , bo tej warrozy będzie znacznie mniejszy procent i rodziny do zimowli będą przystępować w lepszej kondycji zdrowotnej i mniej chemii przeniknie do ich organizmów i do ula. Ale żeby być zupełnie pewnym należało by jeszcze raz matkę zamknąć w izolatorze od połowy września do końca października i pod koniec października zrobić jeszcze jeden zabieg przeciw warrozowy. Albo alternatywa - we wrześniu cztery poddymiania lub paski na trzy -cztery tygodnie ?

Pszczelarstwo robi się coraz bardziej pracochłonne ;)


Uwaga:

Wyrażone  treści w moich postach są wyłącznie moim poglądem i nie oznacza to że narzucam swój pogląd komukolwiek

Każdy ma prawo do swoich poglądów !!!!!!!

Lepiej być głupim z nadzieją , niż beznadziejnie mądrym.


#52
Bohtyn

Bohtyn

    As forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 819 postów
  • LokalizacjaGórki Świętokrzyskie
  • Typ ula:warszawskie zwykłe

tu chyba wkradł się błąd 

nie zabieram po zasklepieniu tylko

zabieram przed wygryzieniem

i wtedy mniej pszczoły potrzeba do grzania

Tylko problem jak odróżnić czerw w pierwszych dniach po zasklepieniu od ostatnich dni, kiedy zasklep jest prawie dwa tygodnie.

No chyba,że czerw ma już wąsy -  to wtedy jest ten najstarszy, inaczej się nie da odróżnić. :lol: 

Uprzedzę,- można liczyć od dnia zamknięcia matki -, ale znowu matka na zaczerwienie takich 3 ramek może potrzebować

też prawie dwa tygodnie - zależne od wielu różnych czynników.

Tak,że nie jest to takie proste, piękne i zdrowe dla pszczół.






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ślężańskie Miody | Wolne pszczoły | Twoja reklama w tym miejscu? Skontaktuj się z nami!