Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Żaki-Czan

Pozdrowienia z Powiśla Świętokrzyskiego

Recommended Posts

Witajcie :)

Mam na imię Krzysiek, wiosen 35 i w ubiegłym roku jako 100% mieszczuch wyprowadziłem się wreszcie na prawdziwą małą wioskę, gdzie mogę sobie obcować z naturą, a życie nie ucieka przez palce w bloku przed tv z pilotem i piwem w ręku. Pomyślałem też o pszczołach.

 

Nie chciałem nigdy zakładać pasieki towarowej, nie zależy mi na ilości uli, nie zależy mi na sprzedaży miodu. Po co więc mi pszczoły? Dla przyjemności opieki nad nimi, dla przeciwstawienia się tendencji opisywanej w mediach o wymieraniu pszczół i dla złapania bakcyla pszczelarskiego. Z pszczołami nie miałem nigdy do czynienia, więc zacząłem od czytania portali, for, książek (Ostrowska, Trzebiński) i nie rzuciłem się na głęboką wodę (czyt. kupiłem ule), bo byłem totalnie zielony, tylko decyzję o zakupie odłożyłem na ten rok. Teraz również jestem zielony, bo wiedza teoretyczna, a praktyczna to ogromna różnica, ale kiedyś trzeba zacząć.

 

Postanowiłem zacząć od jednego ula, bo to żywe stworzenia, więc jeśli popełnię jakiś karygodny błąd, to z mojej winy padnie jedna rodzina, a nie dwie, trzy, cztery. Jeśli będzie mi to wychodzić, to docelowo wydaje mi się, że cztery ule będą optymalną ilością do mini pasieki hobbystycznej.

 

Zakupiłem ul wielkopolski 10-ramkowy w pasiecie Maciejka pod Mielcem (dennica, 2x korpus, 1x półkorpus, powałka, daszek). Facet super pomocny i chętny w poradach, jednak jakość wykonania ula taka sobie (przekątne na korpusach 1,5cm różnicy chociażby), ale za tą cenę nie ma co narzekać. Przerobiłem od razu daszek. Nie było w ogóle otworów wentylacyjnych, więc tarczą 1mm porobiłem nacięcia poziome na wszystkich czterech stronach "świata" o szerokości ok 6-8 cm. Daszek nie był ocieplony, więc włożyłem styropian 20mm do środka. Całość ula pomalowałem wstępnie z zewnątrz pokostem. Ramki do ula dostałem na wstępie hoffmanowskie, z czasem przejdę na zwykłe. Powałka jest pełna, więc jak przyjdą mi pajączki, to zrobię na początek jeden otwór na środku, będzie do wentylacji i podkarmiania ze słoika. Dzisiaj za domem w ogrodzie zacznę robić ogrodzenie miejsca w którym będzie stał ul, jako ochronę przed moimi psami i przy okazji przed wiatrami zachodnimi, które są u nas dosyć silne.

 

Pożytki u nas na szczęście są zróżnicowane, nie ma monokultury uprawowej, gdzie dominuje np. rzepak i nic poza tym. Jest co prawda ogromna przewaga wiśni, ale mam i las przed domem, gdzie i leszczyna i akacja rośnie w dużej ilości, mam lipy na podwórku, wokół ludzie sieją i seradelę i rzepak i grykę, rośnie też na dziko nawłoć. Wydaje mi się, że pszczołom nie będzie się nudzić z braku pożytków. W samej wiosce, gdzie jest 30 domów jest tylko 2 pszczelarzy, gdzie jeden ma ok 15 uli ze 2 km od wioski, drugi jeszcze dalej podobną ilość. Docelowo, gdy już udałoby mi się utrzymać moje pszczoły i miec ze 4 ule, przygotowałem w lesie fajne stanowisko, które ogrodzę od dzikich zwierząt, ale to w przyszłym roku.

 

Chcę zacząć od Buckfasta, bo pomimo, że uczulenia na jad nie mam, wolę zacząć od łagodnych pszczół, do tego nierojliwych, więc wytypowałem właśnie Buckfasta. Wstepnie w maju wezmę odkład 5 lub 6 ramkowy od sprawdzonego w sąsiednim powiecie pszczelarza i mogę zaczynać.

 

Póki co, będę chłonął wiedzę z forum i pewnie dużo pytał, bo w dalszym ciągu wydaje mi się, że moja wiedza, to żadna wiedza, ale wyjdzie w praniu. Oby pozytywnie, pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Serwus Krzysztofie! 

 

Powodzenia w Twych zamiarach ! 

A jeśli można,hobbysty zdanie/podpowiedź , wtrącić .... to : 

- zacznij od minimum dwóch uli/rodzin (zawsze jest się 'czym' wspomóc w razie braku matki)

- nie zaczynaj od  Buckfasta , wybierz inną pszczołę 

 

PF

Share this post


Link to post
Share on other sites

FIU FIU FIU - masz plan....

Krzysztofie powodzenia w realizacji planu...... ja też miałem plan... tak z 10 rodzin ... dziś mam ponad 30 ... więc plany się zmieniają.

Ławeczka u nas długa więc i Ciebie witamy z radością na niej.

Beczek miodu, zadowolenia z pracy przy pszczołach - czytaj, pytaj - ucz się, zdobywaj doświadczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tu każdy na początku mówi 2 - 3 no max 5 . A później mało  i mało. Witaj. ;):D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki wszystkim za przywitanie :)

Też mi wszyscy znajomi mówią "tak tak, też chciałem mieć tylko 2/4/6 uli" :)

Piotrek - drugi ul będę chciał jak najszybciej wdrożyć, być może w lipcu, albo i wcześniej. A czemu wybrałbyś inną pszczołę niż buckfast? Długo przeglądałem zestawienia ras i linii różnych pszczół, wahałem się nad kilkoma, ale ostatecznie jednak postanowiłem zacząć od buckfasta. Kolega z okolic Rzeszowa, który mnie mocno wspiera swoją wiedzą, też proponował jedną z krainek, ale jakoś uparłem się na tego buckfasta.

Tutaj zdjęcie podglądowe ula z Mielca, który kupiłem:

 

c4d87e9dd36a156bmed.jpg

 

A tutaj buduję im "posesję" :)

 

a25d87b69142bab0med.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obecnie wszystkie hodowlane linie są łagodne . Bf jest plenny i trzeba umieć nim sterować ponadto unasienniając się z lokalnymi pszczołami może dać złośliwe .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krzysztofie!

 Skoro się uparłeś na " na tego buckfasta"  to Twoja decyzja ( wymaga sporo opieki i obfitych pożytków ) . W zasadzie to z każdą pszczołą można 'pracować spokojnie'. 

Masz wszak w okolicy 'sąsiadów' pszczelarzy  .... taką bym wybrał by 'cieszyła i dała satysfakcję ).

 .... nadal proponuję dwa ule - ul zrobiony własnoręcznie cieszy wielokroć bardziej ;) 

 

PF 

Share this post


Link to post
Share on other sites

na start 2 ule to minimum a i tak strach o matkę na wiosnę zabije czy nie  jak brak doświadczenie wszytko może się zdarzyć

zacząłem z dwoma zrobiłem 2 odkłady wszytko przezimowało teraz pracuje bez stresu zawsze mam rezerwę

ja dałem rade ty też na pewno dasz rade    :D  :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam i powodzenia życzę.

Piszesz że pomalowałeś tylko pokostem, przemaluj jeszcze jakimś impregnatem, bo po roku będzie bardzo brzydko wyglądał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomalowałem już Śnieżką Supermal, więc zabezpieczony ul będzie przed warunkami atmosferycznymi.

Piotrek, ul zrobiony własnoręcznie cieszy bardziej i jeśli się przyłożę, to może być lepiej wykonany niż ten budżetowy, który kupiłem. Postaram się jak najszybciej zrobić sam zestaw dennica - korpus - półnadstawka - powałka - daszek i zasiedlić go kolejnym odkładem. Obecnie czekam na odkład, bo ul gotowy, miejsce gotowe, więc można zaczynać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wziąłem się za własnoręczną budowę ula. Deskę sosnową calówkę pociąłem na odpowiednie wymiary, do tego dociąłem płytę pilśniową, siatka ze sklepu pszczelarskiego i wyszło mi coś takiego:

 

8a7977ceb2393e39gen.jpg

 

Stolarzem nie jestem i prac stolarskich nigdy nie wykonywałem, więc wydaje mi się, że na początek wyszło nie tak źle :lol: Bądźcie wyrozumiali :D 

 

W ogrodzie, gdzie stoi pierwszy ul, mam 60 szt różnych jabłoni, grusz i śliw, do tego w międzyrzędziach rosną maliny, w dwóch międzyrzędziach posiałem też w długi weekend kilogram facelii. Niecierpliwie czekam na odbiór pszczół, a w międzyczasie skończę ten drugi ul, zbuduję im jeszcze jakieś poidło i cały czas przeszukuję, co mogę im jeszcze dosiać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak na pierwszą dennicę to super Ci wyszło :D  I tak przy okazji , nie żeby krytykować :) tylko przy następnych dennicach pomyśl o dłuższym balkoniku , bo ten to jest dobry na zimę i o dnie z płyty PCV najlepiej wysuwanej zamiast tej pełnej na stałe z pilśni   i będzie wtedy wszystko profesjonalnie :D  Ale tak jak piszę , ta jest prawie profesjonalna :)

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

przy następnych dennicach pomyśl o dłuższym balkoniku , bo ten to jest dobry na zimę

Nie żebym się czepiał , ale na zimę to najlepiej "lotniska" zdejmowane.

A tutaj można zrobić nie tyle dłuższe co szersze .

Choć tak naprawdę , to są one potrzebne bardziej pszczelarzowi jak pszczołom ;)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może nie potrzebne , ale często ratują życie wielu pszczółek  :)  szczególnie wczesną wiosną kiedy jest chłodno i wietrznie  i zmarźnięte przylatują do ula resztką sił obarczone ładunkiem wody czy pyłku i wpadają w trawę przed ulem i  wiele z nich nie może się pozbierać z tej trawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dosiej coś co będzie kwitło na przełomie lipca i sierpnia, wtedy jest największy deficyt wszystkiego, a pszczoły potrzebują dużo pyłku na wychów czerwiu z którego będzie pszczoła zimująca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do lądowania w trawie przed ulem, to mam zamiar im dywanami posiadłości wyłożyć :) Mam trochę takich róznych dywaników z suvów-dostawczaków w dużym gabarycie, to myślałem o podłożeniu tego pod ule na ziemi.

Nad wielkością lądowiska się zastanawiałem i jakoś tak po zdjęciach z googla wybrałem rozmiary, ale to łatwo potem zmienić. Jestem w trakcie budowy daszka, zrobiłem też deskę do poidła.

Co proponujecie posiać, by na przełomie lipiec-sierpień dawało pyłek i nektar?

Share this post


Link to post
Share on other sites

/.../

Co proponujecie posiać, by na przełomie lipiec-sierpień dawało pyłek i nektar?

 .... może ..... gorczycę???

 

 

PF

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kilogram gorczycy wysiany w bezpośrednim sąsiedztwie uli ;)

Dennica i daszek zrobione, więc z jednego ula na start mam jeden zestaw z korpusem plus półnadstawka, drugi z samym korpusem. Teraz czas się wziąć za budowę półnadstawki. Ten drugi już zawieziony po odkład. Będzie buckfast z matką od Mariusza Chachuły. Poidełko również zbudowane do mojej mikropasieki. Teraz tylko przebieram nogami i czekam, aż pszczoły zawitają u mnie na działce :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odkład odebrany w piątek wieczorem :)

6 ramek, matka od Chachuły - Buckfast V88.

Skończyłem im poidełko przed odebraniem:

cccab0cd9b38a64amed.jpg

 

Po przywiezieniu było ich tyle:

ee9cb10ac577cf26med.jpg

 

W sobotę rano dałem im 3 ramki węzy. Przy okazji miały już na powałce spore plastry dzikiej zabudowy, które zerwałem. Położyłem im na ramkach także kawałek ciasta. Były straszne upały i gdy wentylowały rano na mostku w niedzielę, zajrzałem pod daszek i okazało się, że niefortunnie im to ciasto na środku położyłem prosto pod pajączkiem, więc podniosłem powałkę, by je przesunąć. Plastry dzikiej zabudowy jeszcze większe, więc je zerwałem i zajrzałem w ramki. Co ciekawe, cała węza odbudowana na trzech dołożonych ramkach, więc dołożyłem ostatnią, czwartą.

Trochę się wystraszyłem czarnych komórek, więc cyknąłem im fotkę, ale kolega mnie uspokoił, że to pyłek w takim kolorze się również zdarza

879613750ac0c548med.jpg

 

Podgląd na nie mam prosto z sypialni :) Obok stoi drugi pusty ul, który niebawem mam zamiar zasiedlić (wychodek został po budowie, więc zignorujcie :D )

4af23da672f3839amed.jpg

 

Pszczółki mega łagodne. Chodzę do nich w krótkim rękawku, bez rękawic. Kapelusz założyłem tylko do przeglądu ramek :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie, takie amatorskie mega pytanie, ale amatorowi chyba wybaczycie :) Przewrażliwiony jestem i codziennie obserwuję pszczoły na wylotku drżąc o każde ich nowe zachowanie, którego wcześniej nie widziałem - teoria teorią książkową, ale w praktyce inaczej to wygląda całkowicie. Generalnie wszystko wygląda ok, plastry zaczerwione i zasklepione równiuteńko w elipsach, pszczółki łagodne, że pracuję przy nich jedynie w kapeluszu i z krótkim rękawkiem gołymi rękoma. Zastanawia mnie tylko, czy przed wylotkiem mogą leżeć niewielkie ilości martwych pszczół, czy raczej nie powinno ich być w ogóle. Podłożyłem pod ul dywanik samochodowy i powiedzmy, że w ciągu niecałego miesiąca zaległo tam z 15 martwych pszczół. Czy pszczoła umierając powinna odlecieć daleko, czy to normalne, że niektóre kostucha dopadnie w ulu i koleżanki ją wyniosą przed ul. Widziałem też jedną, która jakoś tak niemrawo podnosiła odwłok, podrżała, spadła z mostka w trawę i odfrunęła. Prze*rane być początkującym, bo szkoda każdej pszczoły i każdy objaw niepokoi :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.