Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Sign in to follow this  
gajowy

Nad Wymakraczem

Recommended Posts

2 godziny temu, manio napisał:

Kup trutkę w szaszetkach i włóż do każdego ula , a i pod ule nie zaszkodzi.

  Następna wyprawa zapewne z trutką. Tylko muszę pomyśleć jak to zrobić, żeby potem mysiego truchła nie zjadł mój kot...

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Rafall napisał:

Trzy lata temu posadziłem  wiaderko topinabra 10l,  w następnym roku chcąc się go pozbyć wykopałem  4 taczki, w między czasie dziki mi sporo pomagały, w tym było go jeszcze więcej. Jest nie do wybrania ręcznie.U mnie niesamowicie inwazyjny. Uwielbiany przez dziki, myśliwi sądzą go przy ambonach. Dziki przyjdą Ci pod dom za nim gdybyś nie miał płotu.

 A to daje szansę że nie wszystko dziki wybrały. Mi inwazyjność jego nie przeszkadza, przynajmniej tam , gdzie go posadziłem. A dziki do domu nie wejdą, bo po drugiej stronie rzeczki i za płotem. Raffal, jaką masz glebę? Żyzną? u mnie sam piach, może tak bujnie się nie rozrośnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Glebę mam kiepską, a i tak się rozrasta. Rzeka to nie problem dla dzika, płot to już tak. Kilka razy widziałem jak Bug latem w poprzek przechodzily. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sadzisz topinambur dla pszczół  dla dzików czy dla siebie?dla pszczół szkoda zachodu 

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 minut temu, kri napisał:

Sadzisz topinambur dla pszczół  dla dzików czy dla siebie?dla pszczół szkoda zachodu 

  ech, wychodzi , że dla wszystkich po trochu. Sam chętnie zjem ale boję się, że bulwy mu urosną wielkości żołędzi na tych piaskach. Syn strasznie lubi świnki pod każdą postacią. Dziki też. Cieszył się (jako jedyny) gdy zaczęły  wyżerać topinambur. Ale czego się nie robi dla dzieci. A najważniejsze czyli pszczoły- zauważyłem, że jesienią u mnie bieda pyłkowa. Zacząłem dosadzać wszystko co może dać pyłek. Od nawłoci, po topinambur. Nawet astry tatarskie, rosnące przy drodze którą jeżdżę do pasieki wykopałem i posadziłem przy pasiece. Swoją drogą, uratowałem te astry bo zaczęli poszerzać ten kawałek drogi i by je zniszczono.

  Pszczoły które chwilowo postawiłem jesienią koło domu, nosiły pyłek co niemiara, wracały przeładowane, widziałem je na okolicznej nawłoci której są hektary na nieużytkach, widziałem na topinamburze i nawet wrzosie. Pszczoły z pasieki w tym czasie nosiły pyłku o połowę mniej. 

  Dodam, że topinambur i nawłoć sadzę na nieużytkach przy drogach z nadzieją, że tam gdzie im ludzie pozwolą to się rozrosną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak pisałem kwiatki mizerne i późno.Pyłek potrzebny na wiosnę i na mokradłach go nie brakuje z wierzby olszyny i brzozy

Share this post


Link to post
Share on other sites
10 minut temu, kri napisał:

Jak pisałem kwiatki mizerne i późno.Pyłek potrzebny na wiosnę i na mokradłach go nie brakuje z wierzby olszyny i brzozy

  Zobaczymy co wyrośnie z niego. Co do jego przydatności  to zdania są podzielone. U jednych kwitnie pod koniec sierpnia, u innych w październiku i już pszczoły sa nim mało zainteresowane. Może to zależy od odmiany a może bardziej od stanowiska. O wiosnę się nie martwię ze względu właśnie na olszynę i wierzbę. Brzozy u mnie nieliczne.  

  W przyszłym roku postaram się ściągnąć do siebie więcej wierzbówki kiprzycy na późne pożytki i co roku ją namnażać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, gajowy napisał:

Może to zależy od odmiany

U mnie na Mazurach topinambur rośnie na opuszczonych siedliskach , których całkiem sporo. Jedno nawet na Wyspie Miłości . Nie wiem tylko czy był hodowany dla kwiatów czy bulw. Występuje w dwu odmianach : duże bulwy białe i mniejsze czerwone. Kwitną w tym samym czasie na przełomie września i października. Bardzo trudne do likwidacji , jedyny sposób to wyrwać przed kwitnieniem, wtedy bulwy są struchlałe lub w ogóle w zaniku , same karpy korzeniowe są płytko i łatwo się wyrywa. To jest bardzo uciążliwy chwast , choć bulwy mają niski indeks glikemiczny i to zdrowe żarełko dla cukrzyków. Mi smakują podpieczone w ognisku lub na grilu. Gotowane są obrzydliwe jakby przemrożone ziemniaki .

Pszczoły incydentalnie oblatują w cieplejsze dni.

Edited by manio

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, manio napisał:

Występuje w dwu odmianach : duże bulwy białe i mniejsze czerwone. Kwitną w tym samym czasie na przełomie września i października. Bardzo trudne do likwidacji , jedyny sposób to wyrwać przed kwitnieniem, wtedy bulwy są struchlałe lub w ogóle w zaniku , same karpy korzeniowe są płytko i łatwo się wyrywa. To jest bardzo uciążliwy chwast , choć bulwy mają niski indeks glikemiczny i to zdrowe żarełko dla cukrzyków.

   Zastanawiam się tylko nad jednym, mianowicie u nas ponoć topinambur nie wydaje nasion i rozmnaża się tylko z bulw. Natomiast spotykam go w bardzo dziwnych miejscach. Nie sądzę by go ktoś tam sadził. We wrześniu widziałem mega wielkie rośliny, z ogromnymi kwiatami, rosnące na wielkiej kupie ziemi z piaskiem zepchniętej przez spychacz przy okazji równania cmentarza. Spotykam go czasem na totalnych odludziach. Raczej wątpię , żeby wziął się tam zasadzony przez kogoś takiego jak ja. I zastanawiam się, czy czasem jednak nie udaje mu się wytworzyć nasion w roku o dłuższej wegetacji, czy też udaje mu się przejść w postaci niestrawionej przez układ pokarmowy dzika...

  Zawsze jest to ten o małych, czerwonych bulwach.

  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Istnieje jeszcze prawdopodobieństwo, całkiem spore że w takie dziczne rejony po prostu myśliwi lub kłusownicy chcieli zwabić dziki i tak się tam znalazł:P W czasach z przed unijnych był bardzo modny dla świń więc mógł być wysadzany właściwie wszędzie:) 

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Sołtys napisał:

Istnieje jeszcze prawdopodobieństwo, całkiem spore że w takie dziczne rejony po prostu myśliwi lub kłusownicy chcieli zwabić dziki i tak się tam znalazł:P

  Zapewne w wielu miejscach  tak jest ale widziałem go też na stanowiskach, gdzie polowanie graniczyło by z morderstwem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak kiedyś chodziłem trochę z wykrywaczem to nawet sobie nie wyobrażasz w jakich miejscach znajduje się rozmaite rzeczy których się w tym miejscu nie spodziewa:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, gajowy napisał:

Raczej wątpię , żeby wziął się tam zasadzony przez kogoś takiego jak ja

U mnie też widać go na nieużytkach , pryzmach gruzu i ziemi , wzdłuż torów nawet. To świadczy jak bardzo jest żywotny i jak łatwo się rozmnaża, mimo że nie wydaje nasion.  Dziki są nim zauroczone i głęboko przeorują ziemię. Moje konie jedzą zarówno badyle jak i bulwy. Rozczarowaniem jest malwa pensylwańska , bo nikt jej nie chce jeść ( choć zachwalana jako pasza lepsza od lucerny) , a i pszczół na niej nie widzę. Badyle ma mocne , bo to roślina energetyczna. Ja ją zrębkuję i sypię żeby wydusić chwasty między rzędami np. ogórków czy truskawek. Podobnie z topinamburem , czy rożnikiem przerośniętym. Robota lubi głupiego :(

Edited by manio

Share this post


Link to post
Share on other sites
44 minuty temu, manio napisał:

Podobnie z topinamburem , czy rożnikiem przerośniętym. Robota lubi głupiego

  A jakim wg Ciebie pożytkiem jest rożnik przerośnięty?

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, gajowy napisał:

A jakim wg Ciebie pożytkiem jest rożnik przerośnięty?

Podobno jest rewelacyjny , ale ja na nim pszczół nigdy nie widziałem. Ale skoro piszą ,że rewelacja to wolę go niż pokrzywy. W każdym razoe wytwarza nasiona :) , więc coś go zapyla. Natomiast bardzo sobie chwalę przegorzan. Na te kwiaty zlatuję się wszelkie pyłkożerne owady o istnieniu których nawet nie wiedziałem. Wile z nich nocuje na kwiatach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, manio napisał:

Podobno jest rewelacyjny , ale ja na nim pszczół nigdy nie widziałem. Ale skoro piszą ,że rewelacja to wolę go niż pokrzywy. W każdym razoe wytwarza nasiona :) , więc coś go zapyla. Natomiast bardzo sobie chwalę przegorzan. Na te kwiaty zlatuję się wszelkie pyłkożerne owady o istnieniu których nawet nie wiedziałem. Wile z nich nocuje na kwiatach.

  Posadziłem około 40 szt rożnika u siebie, zobaczymy co przezimuje. Przegorzanu mam kilogram nasion, martwi mnie tylko że kwitnie dopiero w drugim roku. Mam jeszcze stulisz miotłowy do posiania wiosną. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 minut temu, gajowy napisał:

Przegorzanu mam kilogram nasion, martwi mnie tylko że kwitnie dopiero w drugim roku.

Nie wiem dlaczego nie wysiałeś ? Ja zawsze wysiewam jesienią. Co roku wysiewam worek nasion ( taki co mieści 50 kg owsa) to nie ma problemu ,że zakwitnie w drugim roku. Podobnie kwitnie rożnik , ale jak już się przyjmie to tworzy duże kępy. Można je dzielić i dalej rozsadzać. Tyle ,że u mnie ziemia mocna III-IV klasa i wszystko rośnie na chłopa , nawet pokrzywy. Sidę siałem z nasion , ale szybciej kwitnie jak z kłączy. Teraz ją wykopuję i sadzę na nieużytkach , rowach , nawet nad jeziorem. Wszędzie rośnie , bo jakoś nie mam serca je wyrzucić.

Edited by manio

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, gajowy napisał:

Przegorzanu mam kilogram nasion, martwi mnie tylko że kwitnie dopiero w drugim roku.

Ale potem będzie kwitł co roku i żadna konkurencja mu nie straszna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, manio napisał:

Nie wiem dlaczego nie wysiałeś ?

  Nie zdążyłem. Ale jak zima będzie taka jesienna, to jeszcze go posieję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Nacek napisał:

Ale potem będzie kwitł co roku i żadna konkurencja mu nie straszna.

I bardzo mnie to cieszy

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, gajowy napisał:

Ale jak zima będzie taka jesienna, to jeszcze go posieję.

Posiej jak będzie mokro , nasiona włochate muszą dobrze namoknąć i wschodzą pierwsze przed chwastami , nie boją się mrozu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.