Jump to content

Drogi Użytkowniku.

Zdajemy sobie sprawę, iż reklamy czasami bywają uciążliwe, jednak  staramy się z nich utrzymywać. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam na naszej stronie, a komunikat zniknie. Dziękujemy za zrozumienie!

Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"

Recommended Posts

Wydaje się , że wszystko o.k. 

 "Zbyt wytrawny" smak jest zawsze po fermentacji  ....i można go 'poprawić' dosładzając i poddając ponownej 'cichej' fermentacji.

  Jak "jutro" ( czyli dziś ;)' ) będziesz 'zaglądał' to sprawdź czy na dnie nie ma osadu (domyślam się iż w 'balonie' jeszcze 'stacjonuje'), jeśli jest  ściągnij znad osadu , 'sprawdź' czy "zbyt wytrawny", wlej  z powrotem do  i pozwól mu jeszcze 'popracować . Wszak trójniak robiłeś  to uzbrój się w cierpliwość i ..... i tyle .   Za dwa -trzy lata : wtedy zdecydujesz czy  ..... czy darowy "alembik , ale w między czasie (te dwa- trzy) nic nie stoi na przeszkodzie by 'sprawdzać' czy smak  czy inne  Ci  odpowiadają  ;) .

 

PF

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak Ci nie smakuje to tak jak napisałem normalny alembik i palce lizać.

np taki tylko troche wiekszych romiarow

https://www.destillatio.eu/fr/coppergarden-alambic-essence-2-litres-avec-colonne-amovible/a-11103/

 

Ale to tak jak Piotr napisal za dwa ....moze trzy.... lata.....

Edited by sok_mir

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie robiłem przegląd w piwniczce i znalazłem parę słoiczków miodu z ubiegłych lat , zakurzonych i mocno skrystalizowanych i decyzja trzeba uzupełnić zapas miodu pitnego , a właśnie miodek imbirowy mi się kończy i dla mnie właśnie miód imbirowy jest najlepszy,  więc jak by ktoś z Kolegów był również zainteresowany to przepis :

Przepis na 30 l. miodu:
-10,00 l miód akacjowy (w oryginalnym przepisie miód koniczynowy)
-20,00 l woda
-150,00 g imbir
-skórki z 3-ch cytryn bez albedo
-sok z 3-ch cytryn
-pożywka + drożdże

Pozdrawiam

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, Tadek11 napisał:

Właśnie robiłem przegląd w piwniczce i znalazłem parę słoiczków miodu z ubiegłych lat , zakurzonych i mocno skrystalizowanych i decyzja trzeba uzupełnić zapas miodu pitnego , a właśnie miodek imbirowy mi się kończy i dla mnie właśnie miód imbirowy jest najlepszy,  więc jak by ktoś z Kolegów był również zainteresowany to przepis :

Przepis na 30 l. miodu:
-10,00 l miód akacjowy (w oryginalnym przepisie miód koniczynowy)
-20,00 l woda
-150,00 g imbir
-skórki z 3-ch cytryn bez albedo
-sok z 3-ch cytryn
-pożywka + drożdże

Pozdrawiam

 

 

 

Mam ten sam przepis który podał Tadek11  i w roku 2008 popełniłem imbirowca na Wielokwiatowym i jest przepyszny osobiście polecam, tak prawdę mówiąc nie musi być imbirowy robiony tylko na miodzie koniczynowym czy akacjowym być może jest jeszcze lepszy w swym smaku jak na wielokwiatowym ale ja swój zachwalam bo jest przepychota. 

 

Stanley

Share this post


Link to post
Share on other sites
47 minut temu, Beeman napisał:

Czy ten Imbir jest swierzy?  Dziękuje 

Oczywiście , nie suszony czy kandyzowany tylko taki świeży jaki można kupić w większych sklepach spożywczych.

A i jeszcze co do miodu to w przepisie oryginalnym jest miód kończynowy , ale na pewno sprawdzi się każdy kwiatowy miód  i jak najbardziej miód nawłociowy , który ma kwaskowy smak z nutą owoców cytrusowych i raczej nie polecał bym miodów spadziowych lub z dużym dodatkiem spadzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A taki stary miód to lepiej zagotować czy tylko rozpuścić? Też mam w piwnicy trochę jakiś zapomnianych słoików z przed kilku lat. 

Tadek dlaczego nie polecasz spadzi?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Nacek napisał:

A taki stary miód to lepiej zagotować czy tylko rozpuścić?

Miód się nie psuje a jak to zepsuty na pitny się nie nadaje . Spadź nie ma aromatu i smaku na miód pitny . Najlepszy jest gryczany . Ale ba !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miód imbirowy produkuje się jako miód sycony czyli jest warzony z dodatkiem wody i dodatków smakowych i można wtedy nawet użyć lekko sfermentowanych miodów kwiatowych. Jeżeli chcesz więcej wiedzieć  to poczytaj ten temat od początku , tam jest sporo odnośników do stron poświęconych warzeniu miodów jak chociażby ta http://wino.org.pl/forum/index.php

A miód spadziowy jest ciemnym miodem o smaku który moim zdaniem nie komponuje się do jasnego miodu o smaku cytrusowym jakim jest miód imbirowy.

Miód spadziowy raczej można wykorzystać do ciemnych miodów owocowych lub miodów tak zwanych korzennych z dodatkiem cynamonu , wanilii, goździków itp.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 minut temu, PiotrekF napisał:

W tym roku :

 - agrestniak już zlany 

 - 'dobiega' do ... z czarnego bzu (owoc) i mimo iż jeszcze .... już wielokrotnie próbowany ....

?

PF

Piotrek jeszcze cały czas pamiętam Twój agreściak good.gif był wyśmienity i bardzo smakował mojej zona.gif   i nawet miałem Ciebie prosić o przepis .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, PiotrekF napisał:

W tym roku :

 - agrestniak już zlany 

 - 'dobiega' do ... z czarnego bzu (owoc) i mimo iż jeszcze .... już wielokrotnie próbowany ....

?

PF

 

W mojej skromnej piwniczce mam same trujniaki oto najlepsza moja piątka od 1 do 5-ciu.

Nr1.  to Dzikoróżak ze świeżych owoców (Róża Rugosa)

Nr2.  Czarnoporzeczniak 

Nr3.  Imbirowy

Nr4.  Wiśniak

Nr5.  Dzikoróżak z suszonych owoców róży

Życzę kolegom udanych nastawów bo końcowa satysfakcja z tych napitków jest bardzo przyjemna.

 

Stanley

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Tadek11 napisał:

Piotrek jeszcze cały czas pamiętam Twój agreściak

Bo kto spróbował Piotrka agrestniaka i innych zacnych - litewskich specyjałów ,  ten nie zapomni smaku dłuuuugo ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

?

Wobec tego podaję :

 - miód + woda w proporcjach czwórniaka 

 - owoce agrest,  (agrestniak)

               porzeczka-czerwona, czerwona+biała (porzeczniak)

               porzeczka czarna (czarnoporzeczniak)

               malina (maliniak)

               itp ....

 - kwiat dzikiego bzu (świeży lub suszony)

 - drożdże (szlachetne szczepy)

Rozpuszczony w wodzie miód gotuję , gdy się zagotuje podtrzymuję na ogni taki 'pyrkający' ok. 20min (warzę ). w trakcie tego procesu dodaję do pyrkającego kwiat dzikiego bzu. 

(ponieważ mam jak mam .... czynność tę powtarzam kilka razy .... gotując po 5 litrów )

 Taką gorącą jeszcze brzeczkę wlewam (odcedzając przez sitko zaparzony kwiat) do przygotowanego wcześniej balonu - w balonie pogniecione owoce (te które da się pognieść) lub sok (wcześniej wyciśnięty np. z jabłek).

 Na drugi dzień , gdy w miarę przestygnie, dodaję drożdże . Korkuję z rurką , odstawiam ..... pod stół w kuchni ..... czekam aż ....

Po czasie zlewam znad osadu , ponownie stawiam do cichej fermentacji .... czekam aż ( w tym czasie już próbuję czy aby ....)

 

 Ot i tyle ....

dodam tylko iż przy 'moim' sposobie trzeba 'wliczyć w koszta' ..... narzekanie małżonki.?

 

PF

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za przepis , czyli jak zrozumiałem dodajesz jeszcze w recepturze kwiaty czarnego bzu. ? Ja bez problemu mam dostęp do czarnej porzeczki i kwiatów czarnego bzu i pewnie musiał bym trochę ususzyć na zapas , natomiast agrestu i jasnych porzeczek nie mam i trzeba by było kupić.  W tym roku wypróbuję któryś z tych miodków  , bo praktycznie ostał mi się w piwniczce jeszcze tylko ziołowy ala martini bianco. Z narzekaniami małżonki jakoś sobie dam radę ?

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odnośnie miodu koniczynowego, miałem raz z czerwonej koniczyny. Były wówczas kaukazy od Piotra Różyńskiego i wiele hektarów koniczyny w moim sąsiedztwie. Miód "nie urywał" lekko mówiąc. Bardzo świeży w smaku, aż za... kwaśny niesamowicie. Pewnie na miód pitny nada się idealnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobry to jest od razu. Bardzo dobry po roku, przepyszny... nie wiem, bo tak długo jeszcze żaden nie wytrzymał ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W 'księgach' podają , że dojrzewanie trójniaka trwa od 1 do 1,5 roku a nawet i dłużej . Częste ściąganie miodu znad osadu przyspiesza ten proces .

 

Czwórniaki do spożycia już po 6-8 mies. a później jest tylko lepiej tzn. smaczniej 

 

PF

Share this post


Link to post
Share on other sites
33 minuty temu, Nacek napisał:

Im dłużej leżakuje tym lepiej.

 

Nie jest to prawdą. Każdy alkohol ma swój optymalny okres spożycia. Robiłem piwa, wina i mocniejsze rzeczy.

Każdy musi "chwilę" odstać aby się ułożyć, potem należy go konsumować. Zbyt długie przetrzymywanie powoduje np.utlenianie co często wpływa negatywnie na trunek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybrane fragmenty - źródło: "Kalendarz pszczelarski" Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne Warszawa 1974

..... "Trójniak jest to typ najbardziej uniwersalny - nie wymaga zbyt dużej ilości miodu, a dojrzewa stosunkowo szybko (od 1,5 do 2 lat)" ........

.... "Trójniak - czas dojrzewania od 2 do 3 lat (najlepszy po 7 latach)"

.... "Dwójniak - dojrzały po 8 latach"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...

Important Information

By using this site, you agree to our Terms of Use.