Skocz do zawartości

Welcome to Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Twoja reklama na tym Forum? Kliknij!

Zdjęcie

Witam z zadupia

- - - - -

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
101 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: Witam z zadupia (15 użytkowników oddało głos)

Czy prezentacja się podoba?

  1. Tak (11 głosów [73.33%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 73.33%

  2. Nie (2 głosów [13.33%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 13.33%

  3. Skasować temat (1 głosów [6.67%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 6.67%

  4. Nie chciało mi się czytać, ale obrazki ładne (1 głosów [6.67%] - Zobacz)

    Procent z głosów: 6.67%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#21
vszu82

vszu82

    Prawie domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPip
  • 57 postów
  • Imię:Paweł
  • LokalizacjaMazury
  • Typ ula:Dadant

Ale jaja . A ja nigdy w tym kierunku od Szczytna akacji nie widziałem :D
Co prawda jeździłem tam ostatnio ... w czasach szkolnych :lol:

 

Z racji zawodu kręcę się po okolicy, a odkąd zakręciły mnie pszczoły to zwracam uwagę na pożytki :)



#22
Tomzo

Tomzo

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 153 postów
  • Imię:Tomasz
  • LokalizacjauOpolskie
  • Typ ula:Zander

Świetna prezentacja a jak wyżej napisali inni koledzy:te ziemie słabej klasy obsadził bym wszystkim co miododajne jeśli inwestujesz w pszczoły.

 

PS.:Jest wiele ludzi co by chciało na takim zadupiu pomieszkać-uwierz!-powodzenia...



#23
Emik3

Emik3

    As forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 689 postów
  • Imię:Emil
  • LokalizacjaDąbrowy
  • Typ ula:wielkopolski 18

Pszczoły mają być jako dodatkowe źródło dochodu, nie jako jedyne w związku z czym nie posadzić akacji na całym hektarze, bo krowy nie będą miały co jeść. Do tego nie startuję od 50 uli, tylko od 5. Wbrew pozorom, pszczoły to może mniej finansowo wymagające zagadnienie, ale żeby wystartować, to też przynajmniej kilka tysięcy złotych jest potrzebne, a do tego zbiegło mi się to ze ślubem więc średnio. Do tego potrzeba najpierw zebrać doświadczenia a potem można myśleć w szerszej skali. Gdyby okazało się, że pszczoły przynoszą sporo więcej niż zakładałem, to można będzie się później przestawić na pszczoły a krowy trzymane tylko jako dekoracja, ale to w chwili obecnej tylko marzenia.



#24
Tadek11

Tadek11

    Guru forumowy

  • Pszczelarz Roku 2015
  • 2341 postów
  • LokalizacjaMazowieckie
  • Typ ula:Wielkopolskie z ramką 18 cm

No ślub w pierwszej kolejności :D , a pszczoły ? no cóż  :( , na duży kapitał się raczej nie nastawiaj , ale absolutnie Ciebie nie zniechęcam.

Dla mnie pszczoły to przyjemność , a jak ktoś chce kasiorki , to są inne bardziej popłatne fachy. Tylko jakie ????


Uwaga:

Wyrażone  treści w moich postach są wyłącznie moim poglądem i nie oznacza to że narzucam swój pogląd komukolwiek

Każdy ma prawo do swoich poglądów !!!!!!!

Lepiej być głupim z nadzieją , niż beznadziejnie mądrym.


#25
Robi_Robson

Robi_Robson

    Rancho w Kaczej Dolinie

  • Administracja
  • 1717 postów
  • Imię:Robert
  • LokalizacjaWarmia - okolice Bisztynka
  • Typ ula:Wielkopolskie

 krowy trzymane tylko jako dekoracja

No i fajnie :D
To tak jak u mnie kaczki



#26
Słowian

Słowian

    Guru forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 1345 postów
  • Imię:Łukasz
  • LokalizacjaOsiek/Olkusz
  • Typ ula:Wlkp, Wlkp 18-stki

Emil żeby ci się tak spełniło dasz radę małżonka pomoże to i 100 razem obrobicie mimo pola aż tak dużo znowu nie macie :D



#27
Tadek11

Tadek11

    Guru forumowy

  • Pszczelarz Roku 2015
  • 2341 postów
  • LokalizacjaMazowieckie
  • Typ ula:Wielkopolskie z ramką 18 cm

No i fajnie :D
To tak jak u mnie kaczki

Przypomniał mi się  kawal o alternatywie:

Do rabina przychodzi Rosenduft

- rebe powiedz mi ty wszystko wiesz , ja znalazłem w gojowskiej gazecie

takie trudne słowo alternatywa. Co to ma być ?

Rebe głaszcze się po brodzie.

- Wyobraź sobie Chaim , że masz dwa jajka ,

z tych jajek wykluwa Ci się kogucik i kurka ,. Po pewnym czasie

kurka znosi znowu dwa jajka , z których znowu wykluwa się kogucik i kurka.

I tak po roku masz już całe podwórko kogucików i kurek.

No i wtedy przychodzi wielka powódź i zalewa Ci całe gospodarstwo.

- No dobrze rebe ale ale gdzie ta alternatywa ?

- Kaczki ......


  • Tomzo lubi to

Uwaga:

Wyrażone  treści w moich postach są wyłącznie moim poglądem i nie oznacza to że narzucam swój pogląd komukolwiek

Każdy ma prawo do swoich poglądów !!!!!!!

Lepiej być głupim z nadzieją , niż beznadziejnie mądrym.


#28
Emik3

Emik3

    As forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 689 postów
  • Imię:Emil
  • LokalizacjaDąbrowy
  • Typ ula:wielkopolski 18

Nie nastawiam się na duży pieniążek, na pewno nie w pierwszych kilku latach. Kalkulowałem, że 80 uli damy radę obrobić we dwoje nie zaniedbując gospodarstwa, a uwzględniając koszty to byłaby mniej więcej minimalna krajowa na miesiąc. Zawsze coś :). Do tego jak by jeszcze odkłady sprzedawać to jeszcze lepiej. Ale to dalekie plany.



#29
daro

daro

    SPRAWCA ZAMIESZANIA :)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2668 postów
  • Lokalizacjapodlaskie
  • Typ ula:Dadant

 

to też przynajmniej kilka tysięcy złotych jest potrzebne

Ja zaczynałem od 3 stówek. :D

P.S. Krowy od pszczół różnią się tym że mleko odbiera mleczarnia po w miarę uczciwej cenie ( wiem mogło być więcej ) aby dostać uczciwą cenę trzeba mieć rynek zbytu + czas.


SPRAWCA ZAMIESZANIA :-) Władca Pierścienia

#30
Emik3

Emik3

    As forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 689 postów
  • Imię:Emil
  • LokalizacjaDąbrowy
  • Typ ula:wielkopolski 18

Ja zaczynałem od 3 stówek. :D

P.S. Krowy od pszczół różnią się tym że mleko odbiera mleczarnia po w miarę uczciwej cenie ( wiem mogło być więcej ) aby dostać uczciwą cenę trzeba mieć rynek zbytu + czas.

 

Co do tej uczciwości ceny bym się tak nie rozpędzał. Nie uwzględniasz kosztów produkcji. To tak, jak by ktoś powiedział, że nic w pszczoły nie inwestujesz i dostajesz 30 zł za słoik miodu (kg). Cena mleka była w okolicach złotówki i to była granica opłacalności a duże gospodarstwa nawet dopłacały. Działanie mleczarni zobrazuję ci w ten sposób, że ty byś trzymał pszczoły i oddawał zgromadzony miód do skupu mleka, który by przyjeżdżał  w sezonie miodobrania powiedzmy co miesiąc. Płaciliby ci po 10-12 zł/kg w zależności od sytuacji na rynku. Do tego odbieraliby 1 zł na udziały w skupie, które wypłacą ci w ciągu x lat, gdy przepiszesz gospodarstwo na kogoś innego, a jak byś chciał wyjść ze skupu to decyzją zarządu zgromadzonych 70 tysięcy zł udziału mogliby ci w ogóle nie wypłacić. Sprzedawaliby miód w przedziale cenowym 30-40 zł/kg, do tego przerabialiby miód który im odprowadzasz na nalewki, kosmetyki itd. z którego mieliby jeszcze większe profity. Oczywiście robiliby to w ten sposób, że wszystkie dobroczynne substancje pozyskiwaliby z miodu (jak np. tłuszcz zwierzęcy i potem robią sery czy śmietanę z mleka) a w takiej cenie sprzedawali sam suchy miód. 
 

W związku z czym średnio przyjmując że koszt wyprodukowania 1 litra mleka wynosi 1 zł rolnik za swoją pracę otrzymuje 30-40 gr. mleczarnia i sklep po około 50 gr. z czego w wypadku zapaści na rynku jak to miało miejsce po zniesieniu kwot jedyną osobą, która traci to rolnik. W dniu zniesienia kwot biedronka wystosowała list, że żąda obniżenia ceny mleka o 15 gr bo w związku ze zniesieniem kwot nie zważając na warunki atmosferyczne mleka będzie o wiele więcej. I tak cena leciała na łeb na szyję, a jak mleko na globalnym rynku drożeje, to zanim podniosą cenę rolnikowi to minie sporo czasu, sklep swoje zarobi, mleczarnia swoje, a jeśli cena się będzie utrzymywała to i rolnikowi coś skapnie. Właśnie w związku z tym podejmowano wielokrotnie debaty (ale to tylko debaty) co zrobić, aby podział zysków był bardziej sprawiedliwy na rynku produktów rolnych.

 

 

 

Można po kosztach oczywiście biorąc po znajomości stary ul z rodzinami jak ktoś kończy i wymienić czy dokupić tylko najpotrzebniejszy sprzęt. Ja jednak postanowiłem od początku stawiać na pasiekę na jednym rodzaju ula i do tego nowe, żeby nic sobie nie przytaszczyć na start.



#31
daro

daro

    SPRAWCA ZAMIESZANIA :)

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 2668 postów
  • Lokalizacjapodlaskie
  • Typ ula:Dadant

Niech mi książek nie czyta . Podlasie to 1/3 krajowej produkcji mleka . Do SM Mlekovita mam 18 km.

 

a duże gospodarstwa nawet dopłacały

Ciekawym z czego jak w 99 % na kredytach pod zakup ziemi sprzętu. :D

Jak jest z krowami wiem a tera ja Ci książek poczytam

Wyprodukujesz ale miej świadomość że musisz produkcję sprzedać sam .To tak jakby - wydój swoje krowy i sprzedaj mleko poza mleczarnią.

Ile sprzedasz ?

Aj nie sra..cie się z tym przywleczeniem , jak co to i w nowym przywleką. :D


  • PawelKS3 lubi to
SPRAWCA ZAMIESZANIA :-) Władca Pierścienia

#32
Emik3

Emik3

    As forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 689 postów
  • Imię:Emil
  • LokalizacjaDąbrowy
  • Typ ula:wielkopolski 18

Wszystko zależy od sieci dystrybucji, gość np. pomyślał i porozstawiał w miastach mlekomaty i dobrze mu się wiedzie. Ogólnie gdyby nie wymogi co do butelkowania mleka, to wielu by sprzedawało świeże butelkowane mleko. Jestem pewien, że robiąc jak piekarnia czyli dojeżdżając do ludzi co 2 dni samochodem sprzedałbym całe swoje mleko po okolicy. 

 

Miód za 10 zł też z łatwością sprzedaż, ale masz ten komfort że możesz sprzedawać samemu, bezpośrednio po wyższej cenie bez spełniania horrendalnych wymogów sanitarnych i konieczności zakupu maszyn kosztujących majątek. Produkując mleko nie masz tego komfortu.

 

Nie dyktuję ci książek, tylko mówię jak jest. Duże gospodarstwa oczywiście jechały na kontraktach, nikt nie powie jakie ceny miały za mleko, ale wielokrotnie w telewizji wyrażali opinie, że mając średnie ceny skupu mleka ich produkcja byłaby nieopłacalna. Kwestia tylko taka, że kontrakty ich ratowały bo mieli po 300 i więcej krów, a gospodarstwa rodzinne dostawały oczywiście po du**e. Tak samo stało się ze świniami. Po kolei dobierają się do konkretnych rynków w kraju, żeby wybić jak najwięcej rolników i zrobić nowy rynek zbytu na zagraniczne produkty.



#33
PawelKS3

PawelKS3

    100% Domownik

  • Debiutant Roku 2016
  • 376 postów
  • Imię:Paweł
  • LokalizacjaOstrowiec Św.
  • Typ ula:Wielkopolski
Emik, kup najpierw pszczoły a potem zacznij pouczać innych.
Snucie planów i liczenie kasy jest fajne ale najpierw zmierz się z rzeczywistością.
Pomalutku, zacznij a potem dopiero zaczniesz liczyć pieniądze.
  • Ewunia lubi to

#34
Emik3

Emik3

    As forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 689 postów
  • Imię:Emil
  • LokalizacjaDąbrowy
  • Typ ula:wielkopolski 18

Ale ja nie liczę pieniędzy, odnoszę się tylko do tego, czy podział zysków ze sprzedaży mleka jest uczciwy czy nie, a że trzeba najpierw wyłożyć kasę i postarać się żeby cokolwiek zarobić to wiem i nie pouczam nikogo.



#35
PawelKS3

PawelKS3

    100% Domownik

  • Debiutant Roku 2016
  • 376 postów
  • Imię:Paweł
  • LokalizacjaOstrowiec Św.
  • Typ ula:Wielkopolski
Odnosisz się do wszystkiego, nie tylko do mleka, mając o tym pojęcie jedynie teoretyczne.
Posłuchaj trochę praktyków wtedy będziesz miał mniej bolesnne zderzenie z rzeczywistością. Pozdr

#36
Emik3

Emik3

    As forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 689 postów
  • Imię:Emil
  • LokalizacjaDąbrowy
  • Typ ula:wielkopolski 18

Dobrze wiem do czego się odnoszę. Aby zobrazować procentowy podział zysków w relacji rolnik-mleczarnia-sklep przedstawiłem to samo posługując się cenami miodu, aby temat dla użytkowników tego forum był bardziej przystępny. To jak jest w praktyce wiem doskonale, gdyż nie zaczynam bawić się w rolnictwo dopiero teraz, a na roli zostałem wychowany i interesowałem się wieloma działami rynku od strony teoretycznej i praktycznej. Wiem, że sprzedaż bezpośrednia nie jest łatwa i trzeba w tym celu mieć odpowiednie zaplecze i promocję. Nie mniej, w momencie gdy pojawiają się pośrednicy w obrotach artykułami rolnymi to rolnikowi zostaje najmniejszy udział w zyskach. Chodzi mi tylko o to, że niestety nie zawsze jest taki komfort, że można wybierać czy sprzedać towar po zaniżonej cenie do skupu czy samemu zająć się handlem ze względu wymogi i regulacje prawne.



#37
Robi_Robson

Robi_Robson

    Rancho w Kaczej Dolinie

  • Administracja
  • 1717 postów
  • Imię:Robert
  • LokalizacjaWarmia - okolice Bisztynka
  • Typ ula:Wielkopolskie

 Ogólnie gdyby nie wymogi co do butelkowania mleka, to wielu by sprzedawało świeże butelkowane mleko. Jestem pewien, że robiąc jak piekarnia czyli dojeżdżając do ludzi co 2 dni samochodem sprzedałbym całe swoje mleko po okolicy. 

 

Miód za 10 zł też z łatwością sprzedaż, ale masz ten komfort że możesz sprzedawać samemu, bezpośrednio po wyższej cenie bez spełniania horrendalnych wymogów sanitarnych i konieczności zakupu maszyn kosztujących majątek. Produkując mleko nie masz tego komfortu.

Już wspominałem tutaj sąsiada , który ma ok 20szt. bydła mlecznego (albo więcej)
i od co najmniej 20 lat (na pewno więcej) a nie sprzedaje do mleczarni ani litra , tylko wszystko po okolicznych wioskach bezpośrednio z kan do kanek .
Co nie zejdzie , to przerabia na , sery . Sery  też sprzedaje bezpośrednio .
Miód ... tez sprzedaje ... przez cały rok .
Pszczół nie mam , ale sprzedaje ... prawdopodobnie ten miód co mi w sezonie wyparował z uli :ph34r:



#38
Emik3

Emik3

    As forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 689 postów
  • Imię:Emil
  • LokalizacjaDąbrowy
  • Typ ula:wielkopolski 18

No oczywiście do czasu aż ktoś go by podkablował, w mojej okolicy tacy serdeczni ludzie są, którzy powiedzieliby, że mleko nieprzebadane ktoś sprzedaje.

Kto kombinował i kombinuje ten jakoś żyje, przynajmniej do czasu aż nie trafi na kamień. 

 

Co jak co, ale na Kuripach, to jak ktoś by komuś coś zajumał po sąsiedzku, to byłoby "niemiło", na pewno nie sprzedawałby miodu przez cały rok, ale w zasadzie dzięki temu Kurpie są uważani za "trudnych" ludzi. 



#39
PawelKS3

PawelKS3

    100% Domownik

  • Debiutant Roku 2016
  • 376 postów
  • Imię:Paweł
  • LokalizacjaOstrowiec Św.
  • Typ ula:Wielkopolski
Emik nie denerwuj się, bo ja nic nie pisałem o mleku tylko o pszczołach, których jeszcze nie masz a już liczysz zyski. Nie tak to działa, pszczoły to coś więcej a nie maszynka do robienia kasy.

Nie nastawiam się na duży pieniążek, na pewno nie w pierwszych kilku latach. Kalkulowałem, że 80 uli damy radę obrobić we dwoje nie zaniedbując gospodarstwa, a uwzględniając koszty to byłaby mniej więcej minimalna krajowa na miesiąc. Zawsze coś :). Do tego jak by jeszcze odkłady sprzedawać to jeszcze lepiej. Ale to dalekie plany.



#40
Emik3

Emik3

    As forumowy

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • 689 postów
  • Imię:Emil
  • LokalizacjaDąbrowy
  • Typ ula:wielkopolski 18

Oj, nie denerwuję się. Wspominałem kiedyś, że w ciągu pierwszych 3 lat nie liczę na jakikolwiek zysk z pszczół. Do tego nawet jeśli będą jakieś pieniądze, to myślę je inwestować w rozwój pasieki. Moim celem jest natomiast to, żeby za 10 lat, gdyby okazało się, że rozwijanie gospodarstwa jest nadal mocno utrudnione w okolicy ze względu na brak możliwości kupna ziemi, to wtedy mieć jakikolwiek dodatkowy dochód i oczywiście zajęcie z pożytkiem dla całej okolicy. Nigdy nie traktowałem zwierząt i gospodarstwa jako maszynka do robienia pieniędzy, dla tego też nie stosuję takiej chemii i w takich ilościach jak w gospodarstwach o intensywnej metodzie gospodarowania. Między innymi dla tego, że właśnie lubię przebywać w swoim gospodarstwie i lubię przyrodę to postanowiłem się wyedukować w tym kierunku i przejąć rodzinne gospodarstwo. Sądzę, że mój plan jest całkiem realny i raczej dobrym rozwiązaniem jest szukanie dodatkowych źródeł dochodu w sytuacji braku innych możliwości inwestycyjnych w gospodarstwie. Oczywiście po raz kolejny podkreślam, że nie spodziewam się przychodu z pszczół wcześniej niż za 5 lat (jak coś wcześniej będzie z miodu to zostanie włożone z powrotem w rozwój pasieki). Co jak co, ale praca z naturą uczy cierpliwości i odległego planowania. Trzeba dobrze planować już w poprzednim roku i odpowiednio przygotować łąki/pola aby w kolejnym roku cokolwiek sensownego z nich zebrać. Zwłaszcza na słabych glebach.


  • Słowian lubi to




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Ślężańskie Miody | Twoja reklama w tym miejscu? Skontaktuj się z nami! | Wolne pszczoły