Marco Opublikowano 3 godziny temu Opublikowano 3 godziny temu (edytowane) Od pewnego czasu myślę o zrobieniu pakietu, z pszczół po PiZ dla siebie w stacjonarnej pasiece, z kilku uli, jak to pakiet. Motywy? Lipa to mój ostatni pożytek. W 2025 roku po lipie robiłem zabieg PiZ (Podziel i Zabieg) - leczenie po podziale. „Połowa” pszczół została z matką, zostały wyleczone jednym zabiegiem letnim, bez obecności czerwiu zaślepionego, a potem przygotowywały się do zimy. Niby wszystko OK. ale „oprócz”, ogólnie mówiąc przygotowywania do zimy, węzy prawie nie odbudowywały bo miały pełne korpusy suszu. Odbudowa węzy w mojej pasiece w ubiegłym roku nie wyszła rewelacyjnie, tzn ramki które dokładałem po Lipie, nie były chętnie odbudowywane, pomimo dodatkowego podkarmienia. tak sobie myślę: czy gdybym zrobił pakiety z pszczół po podziale, pakiety te musiałyby odbudować węzę do zimy. I tu do godzimy do sedna mojego dylematu i proszę o podpowiedz. Nie mam doświadczenia z pakietami. Czy odpowiednio przygotowany pakiet ma cechy roju, który „wrzucony” na węzę potrafi w krótkim czasie odbudować szybko węzę? Co o tym myślicie, czy ktoś z Was przekładał pakiety na węzę we własnej pasiece? Edytowane 3 godziny temu przez Marco Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.