Mieliśmy długą i solidną zimę. Pszczoly wczoraj miały oblot. Wygląda na to, że dobrze przetrwały zimę. Straty są minimalne. Zacząłem czyścić dennice. Wygląda na to, że dennice z siatki (zamknięte styropianem na zimę) są lepsze. Na zwykłych dennicach (w ulu) wciąż jest dużo lodu. Z pszczołami nie sposób się nudzić, a zawsze odkrywa się coś nowego. Okazuje się, że jesienią rój zamieszkał w jednym z uli. Zbudował sześć plastrów, każdy o długości około 45 cm. Niestety, nie przeżył, mimo że miał jeszcze sporo zapasów (dotarł do połowy). Tutaj zdjecie.