manio Opublikowano Sobota o 13:16 Opublikowano Sobota o 13:16 (edytowane) 20 godzin temu, mirek. napisał(a): Mam pytanko chyba Manio gospodaruje pełnymi korpusami mam też taką ochotę i brak czas i sił na grzebanie co tydzień, korpus z węzą podkładamy w środek gniazda tylko kiedy czy teraz nie jest jeszcze za zimno, a wypadało by już dodać węzy Jam Ci jest taki co to poważnie traktuje gospodarkę korpusową jako taką. Nie z powodu lenistwa ( choć urodziłem sie w niedzielę ) jak sobie żartuję , choć nie lubię urobić sie bez sensu i wbrew pszczołom. Nie toleruję żadnego grzebania w korpusach , chyba że w celu wyszukanie matki czy pobrania ramki z jajeczkami . Nie rozumiem dlaczego posiadacze uli korpusowych nadal gospodarują jak na leżakach i jeszcze zachwalają jako cudowną receptę na nudę. Jak bym się nudził to bym kamienie z pola nosił : robota nie do przerobienia ( bo jestem na terenach polodowcowych) , a efekt od razu widać i czuć. Korpus traktuje jak ramkę , jak całość. Jak pszczoły coś sobie w nim wymodzą to tak mają przez 3 lata - ich problem. Przypomnę ,że gospodaruję na gnieździe 3x 1/2 Dadant. Nie ścieśniam na zimę niczego i nie poszerzam wiosną. Uważam ,że to przeczy idei gospodarki korpusowej . Trzy korpusy to nie tylko odpowiednia pojemność w sezonie , ale i swego rodzaju trójpolówka. Co roku wiosną zabieram dolny , najstarszy korpus i na górę stawiam korpus węzy , choć może nie całkiem : 8 ramek węzy , jedną ramkę suszu i pustą ramkę pracy. Po to żeby nie grzebać już nigdy , a ramka suszu spowoduje ,że pszczoły nie zrobią w tej części ula rękodzieła ludowego. Kiedy to robię ? Jak mi się zechce , ale zawsze zanim postawię miodnię . Dobrze jak agrest kwitnie i pszczoły intensywnie noszą. Czy nie boję się ,że za zimno ? Nie , bo stawiam na górę , a nie mam górą żadnej wymuszonej wentylacji , żadnych pajączków czy podobnych wynalazków niespotykanych we świecie . Talk żyły pszczoły w dziuplach : górą dekiel , a dołem wypróchniałe drzewo , często nawet 2-3 metry. Skąd wiem : bom to badał boleśnie kijem w dzieciństwie kiedy pszczoły żyły często w poniemieckich lipach . Na ramkach powałka lub folia , a na to powałkodaszek cały rok zaizolowany 3 cm styroduru , więc też ciepło wiosną , a łatwiej wychłodzić latem. Wentylacja tylko dołem bo dennice osiatkowane. Pszczoły same swoimi korpusami odetną górny korpus , jeśli uznają że nie ma pary do roboty. Nie widzę w tym problemu. żadnych gazet czy innych przeszkód - to szkodliwe mity. Rok podobnie marny jak poprzedni , więc pewnie na weekend majowy dam po korpusie węzy i od razu na to kratę i odbudowany korpus miodni. Nie przechowuję suszu z ramek gniazdowych , więc nić robactwo u mnie nie zeżre zimą. Przechowuję tylko ramki miodni , a te są szersze ( 32mm) i nigdy nie były w gnieździe co powoduje że bez żadnej chemii i problemów je przechowuję z piwnicy. Pszczelarstwo jest proste , jeśli pszczelarz sam sobie nie dodaje zbędnych wydumanych prac. Lenistwo czy optymalizacja pracy zawsze motorem postępu , a kopiować trzeba zachowania z pasiek towarowych , a nie zastodolnych dłubaczy. Dla zasady . Nawet w 15 ramkowym ulu warszawskim poszerzanym ( mam jeszcze 2 z miodną 2x1/2DD) stosuję zasady jak w ulu korpusowym. Co roku zabieram 5 ostatnich ramek ( najdalszych od wylotka bo ten jest z jednej strony ula , niesymetrycznie) i wstawiam 5 ramek węzy. Tu jest gorzej bo ramki trzeba wstawić od wylotka i przesunąć pozostałe . Jak mi się nie chce to zabieram ostatnie 5 starych ramek , wstawiam w to miejsce 5 ramek węzy , a przesunę je do wylotka jak będzie już naprawdę ciepło. U mnie z ciepłem problem niestety i do tego piekielna susza. Edytowane Sobota o 13:24 przez manio 1 1 Cytuj
mirek. Opublikowano Sobota o 18:00 Opublikowano Sobota o 18:00 dzięki panowie za tak obszerne wypowiedzi naprawdę czapki z głów zrobiłem jak Tadek radził powoli ,nie wiem jak silna powinna być rodzina na takie operacje najciekawsze że u mnie nie zainteresowane ramką pracy poza 1 ulem i w jednym tylko dolny korpus zaczerwiony a górny tylko żarcie Cytuj
Tadek11 Opublikowano Sobota o 18:51 Opublikowano Sobota o 18:51 49 minut temu, mirek. napisał(a): górny tylko żarcie No i to żarcie w całym jednym korpusie trzymasz , trzeba połowę usunąć i w centrum dać matce miejsce do czerwienia wstawiając ramki z suszem . Cytuj
Tadek11 Opublikowano Sobota o 18:52 Opublikowano Sobota o 18:52 5 godzin temu, manio napisał(a): choć urodziłem sie w niedzielę Ja też 😀 1 Cytuj
Tadek11 Opublikowano Sobota o 18:58 Opublikowano Sobota o 18:58 56 minut temu, mirek. napisał(a): u mnie nie zainteresowane ramką pracy poza 1 ulem To już masz wstawione ramki pracy ? w połowie kwietnia ? Czy zostały na zimę po lecie i ich nie usuwałeś ? 1 Cytuj
manio Opublikowano Sobota o 19:51 Opublikowano Sobota o 19:51 49 minut temu, Tadek11 napisał(a): To już masz wstawione ramki pracy ? w połowie kwietnia ? Czy zostały na zimę po lecie i ich nie usuwałeś ? u mnie sa cały rok . Wiosną są zrobione na pszczołę i były zalane syropem. DO tego są szerokie 32mm i trójdzielne bo kiedyś wycinałem jeden segment co 10 dni jak wierzyłem że to ma sens w walce z warrozą. Nie ma. Pełni też inne role . ale oczko już mi się zamyka Cytuj
mirek. Opublikowano 20 godzin temu Opublikowano 20 godzin temu 9 godzin temu, Tadek11 napisał(a): No i to żarcie w całym jednym korpusie trzymasz , trzeba połowę usunąć i w centrum dać matce miejsce do czerwienia wstawiając ramki z suszem . tylko żarcie a nie samo żarcie ramki pracy już włożone w jednym zaczerwiona 1 Cytuj
manio Opublikowano 13 godzin temu Opublikowano 13 godzin temu 6 godzin temu, mirek. napisał(a): ramki pracy już włożone w jednym zaczerwiona ja bym to czytał ,że matka do wymiany w pierwszej kolejności : stara albo coś im nie pasuje. Ale to tylko moje dywagacje na odległość , niektóre rodziny po prostu lubią dużo trutni. U mnie tak mają saharyjki : najwcześniej , najwięcej i najpóźniej kończą przyjazne stosunki z trutniami. Cytuj
Madzin Opublikowano 10 godzin temu Opublikowano 10 godzin temu (edytowane) A u mnie w prawie wszystkich mam ramki odrobione i nawet zaczerwione . Jedna najsilniejsza 2 letnia matka nawet ma posklepione w części . Ale u mnie całkiem inny klimat . Wczoraj przekładałam larwy od niej , w 3 korpusie czyli tym dołożonym wiosna tego roku pszczoły odrobiły cały korpus wezy a matka zaczerwila kilka ramek, reszta to nakrop i trochę pyłku , jako ze wiedziałam o przekładaniu dalam tez jej jedna ramkę ciemnego suszu , uważając ze to już czas i przebierając nogami wczoraj odebrałam ramkę z larwami jajkami i czerwiem przy okazji zalewając sobie pół kuchni nakropem. Listwy wysmarowałam miodem i wrzuciłam na dobę do pierwszego lepszego ula zeby ładnie wyczyściły . Zainstalowałam listwy z larwami do odpalenia mateczników . Dziś złożyłam ten ul na nowo . Matka z dennica wróciła na stare miejsce na to krata i cały ten bezmatek z matecznikami , przyjęły 17 larw na 22 podane . Jako ze to pierwsze w życiu przekładanie wolałam przełożyć z ogonkiem bo aż tyle nie potrzebuje ale wiadomo jak to z pierwszymi razami nie odrazu Rzym zbudowano ,ale mile się zaskoczyłam . Zobaczymy jak to dalej będzie szło . Poinformuje za jakiś czas . Edytowane 10 godzin temu przez Madzin 1 Cytuj
mirek. Opublikowano 7 godzin temu Opublikowano 7 godzin temu 5 godzin temu, manio napisał(a): ja bym to czytał ,że matka do wymiany w pierwszej kolejności zwrócę na to uwagę, Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.