Skocz do zawartości

Welcome to Forum Pszczelarskie - Pasieka "Banicja"
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Twoja reklama na tym Forum? Kliknij!

Zdjęcie

Powój polny (Convolvulus arvensis ) – cenna roślina pożytkowa ?.

- - - - -

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
2 odpowiedzi w tym temacie

#1
Quidam

Quidam

    Bywalec

  • Redaktorzy
  • PipPip
  • 27 postów
  • Imię:Sławek
  • LokalizacjaGórny Śląsk
  • Typ ula:Dadant

Tegoroczne lato, w większości rejonów Polski, okazało się jednym z najbardziej ekstremalnych pod względem temperatury i braków w opadach atmosferycznych. Większość roślin miododajnych, jeśli kwitła w tym okresie - nektarowała słabo lub wcale.

Gatunkiem na którym deficyt wody gruntowej nie zrobił najmniejszego wrażenia, okazał się powój polny (Convolvulus arvensis). Dodatkowo był bogatym źródłem naktaru i pyłku. Obserwowałem bardzo liczne obloty, chociaż nigdzie nie zetknąłem się z informacją, że ten właśnie gatunek stanowi jakikolwiek pożytek – będąc jednocześnie tak atrakcyjnym dla pszczół.

Jest to powszechnie występujący chwast łąk, pól uprawnych, nieużytków, miedz. Bardzo uciążliwy i trudny w zwalczaniu. Kwitnie od końca V do IX. Kwiat średnicy 2-3 cm, w kształcie kielicha, barwy białej, różowej. Najliczniej wytwarza kwiaty w VIII, przy tym wydziela silną, przyjemną woń migdałów. Wywarza korzenie sięgające 2-4 m głębokości i to jest przyczyna, która determinuje jego wytrzymałość na suszę.

Bardzo podobny i często mylony z powojem polnym (z tej samej rodziny powojowatych) jest również licznie występujący kielisznik zaroślowy (Calystegia sepium ). Roślina wspina się wijącym pędami na wysokość 2-3 m, posiada podobnej budowy kwiaty, jednak są one 2-3 krotnie większe. Zapylane są one przez motyle nocne. Oblotu pszczół nigdy nie zauważyłem.

Odnoszę wrażenie, że w czasach w których coraz częściej zmagać się będziemy z ekstremalnymi warunkami (susza), warto zwrócić uwagę na rośliny, które dla nas - a właściwie dla naszych podopiecznych - stanowić mogą stabilną bazę pokarmową w tym okresie wegetacji, nie zależnie od okresowego deficytu wody gruntowej.

Zdjęcia kielisznika zaroślowego (z powodu braku miejsca) umieszczę w galerii.
 

Załączone pliki



#2
Michał

Michał

    100% Domownik

  • Użytkownicy
  • PipPipPipPipPip
  • 243 postów
  • Imię:Michał
  • LokalizacjaWielkopolska
  • Typ ula:wlkp 18cm

Powoje u moich rodziców rosły w ilościach olbrzymich i nigdy nie widziałem na nich pszczoły, mimo że w sąsiedztwie jest kilka dużych pasiek. Może nie na każdej ziemi nektaruje?



#3
Tadek11

Tadek11

    Guru forumowy

  • Pszczelarz Roku 2015
  • 2952 postów
  • LokalizacjaMazowieckie
  • Typ ula:Wielkopolskie z ramką 18 cm

Ja też nie widziałem na nich pszczół , ale specjalnie się jemu nie przyglądałem więc mogłem po prostu nie zauważyć :)

Za to przebojem dla moich pszczół okazał się w tym roku chaber , porastający obrzeża upraw zbożowych i nieużytki i na 1 m. kw, naliczyłem jednocześnie kilkanaście pszczół zbierających nektar i pyłek  :D


Uwaga:

Wyrażone  treści w moich postach są wyłącznie moim poglądem i nie oznacza to że narzucam swój pogląd komukolwiek

Każdy ma prawo do swoich poglądów !!!!!!!

Lepiej być głupim z nadzieją , niż beznadziejnie mądrym.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Twoja reklama w tym miejscu? Skontaktuj się z nami! | Ślężańskie Miody | Stowarzyszenie "Polanka"