Krzychu Opublikowano 22 godziny temu Opublikowano 22 godziny temu 18 godzin temu, Tadek11 napisał(a): Ale kogo to interesuje Wśród pszczelarzy z którymi mam stały kontakt - niemal wszystkich Cytuj
Tadek11 Opublikowano 22 godziny temu Opublikowano 22 godziny temu 1 minutę temu, Krzychu napisał(a): Wśród pszczelarzy z którymi mam stały kontakt - niemal wszystkich No ale co ich interesuje ? Jakie mają pytania ? Cytuj
Krzychu Opublikowano 20 godzin temu Opublikowano 20 godzin temu Godzinę temu, Tadek11 napisał(a): No ale co ich interesuje ? Jakie mają pytania ? Raczej pytań nie mają bo wszystko jest jasne a są po prostu wściekli na zaistniałą sytuację. Cytuj
Tadek11 Opublikowano 19 godzin temu Opublikowano 19 godzin temu 1 godzinę temu, Krzychu napisał(a): Raczej pytań nie mają bo wszystko jest jasne a są po prostu wściekli na zaistniałą sytuację. Dla mnie to w sumie wszystko jedno , nie ma powodu do wściekłości , bo na dopłaty 50,-zł do rodziny położyłem lachę o czym później , jak wystąpiłem na jesieni o refundowanie części składki na zakup leków pszczelarski do mojego Stowarzyszenia i podałem ilość rodzin , to w lutym pani ze stowarzyszenia dzwoni do mnie , żeby załatwić zaświadczenie że mam pasiekę zarejestrowaną u PLW i o od PLW zaświadczenie o ilości rodzin pszczelich i jej wysłałem zaświadczenie PLW o Nr. rejestracji i o ilości rodzin sprzed dwu lat , bo takie miałem u siebie jak występowałem o ulowe dwa lata temu. No i dzwoni do mnie Pani prowadząca ze Stowarzyszenia , że wymagane jest zaświadczenie nie tylko z nr. o rejestracji u PLW ale także o ilości rodzin pszczelich i wydane przez PLW , więc mówię do niej , ale co ma wspólnego PLW od ilości rodzin ? A takie mają wytyczne , a moje zaświadczenie sprzed dwu lat było było już za stare , bo sprzed dwu lat kiedy wystąpiłem o ulowe i o wpis do rejestru producentów i dostałem Nr. ew, producenta i te parę zł . Pasieką mam zarejestrowaną u PLW od chorób zakaźnych od 2012 r , czyli sporo lat wstecz. Ale Pani prowadząca dzwoni do mnie , że konieczne jest aktualne zaświadczenie na ten rok 2026 od PLW. No to ja powiedziałem, że nie będę ubiegał się o żadną dopłatę o tych parę zło do leków i do niczego , do ulowego również i do żadnego sprzętu dotowanego przez ARiMR i na tym skończyłem przygodę z ARiMR i mam ich w czterech literach na przyszłość . I temat skończony bez nerwów na przyszłość. 😀 Jak ktoś liczył na wielkie pieniądze z dofinansowania , 50 zł do pnia to czy może być wściekły jak Twoi Koledzy ? przecież to tylko słoik miodu , gra nie warta świeczki. Pozdrawiam Cytuj
mirek. Opublikowano 14 godzin temu Opublikowano 14 godzin temu Każda dotacja czyni patologie i drożyznę 1 Cytuj
Tadek11 Opublikowano 4 godziny temu Opublikowano 4 godziny temu 10 godzin temu, mirek. napisał(a): Każda dotacja czyni patologie i drożyznę Dokładnie tak jest , Mirek 👍😁 Cytuj
Krzychu Opublikowano 3 godziny temu Opublikowano 3 godziny temu Tu już nie chodzi o to czy dotacja tworzyć patologię czy nie, bo jak już jest to trudno - na to wpływu nie ma a jak zbojkotujesz to inni skorzystają i nic to nie da. W moim przypadku rozeszło się o grubszą sprawę bo starałem się w ramach RMG o dofinansowanie do budowy pracowni z infrastrukturą towarzyszącą. Niestety od samego początku był zamysł żeby mi tego nie przyznać ale zastanawiali się jak to zrobić. W biznesplanie miałem rozpisane między innymi koszty, które znacząco przewyższały minimalny próg do ubiegania się (zrobiłem tak na wszelki wypadek jakby coś mi odrzucili). Dzwonili do mnie w trakcie rozpatrywania mojego wniosku i tłumaczyli, że w ramach tej operacji ten i ten sprzęt nie przejdzie, więc będzie lepiej jak sam z niego zrezygnuję a i tak i tak podpiszemy umowę bo z samych inwestycji budowlanych mam takie koszty, które łapią się na ten próg minimalny. No to ja się zgodziłem bo stwierdziłem, że bez sensu pilnować mi będzie potem tego aby to faktycznie zakupić. Jak już to zrobiłem to oni zaczęli podważać inwestycje budowlane. Głównie infrastrukturę towarzyszącą jak plac manewrowy itd. Widać w tym wszystkim celowe zagranie, bo na telefon chwalili mój biznesplan i że wszystko takie fajne i spójne. Natomiast rzeczywistość okazała się inna. W końcu komuś musieli odjąć, żeby scyzorokowi miodowemu przyznać 2 mln zł. Cytuj
Tadek11 Opublikowano 3 godziny temu Opublikowano 3 godziny temu 6 minut temu, Krzychu napisał(a): W końcu komuś musieli odjąć, żeby scyzorokowi miodowemu przyznać 2 mln zł. Tak to u nas często jest , że korzystają głównie znajomi króliczka 🐇🤔 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.