piotrpodhale Opublikowano Sobota o 20:35 Opublikowano Sobota o 20:35 Dobry wieczór. Jeżeli ktoś byłby chętny to bardzo proszę o wypełnienie mi krótkiej ankiety na temat wolno żyjących pszczół. Aby ankieta zaskoczyła trzeba być zalogowany na swoim koncie google. https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSd2kWjMzT3gIjydV7-7qNc_mxYBYLf1kKJd2_-KAq8659DI7Q/viewform Jeżeli ktoś się zdecyduje to bardzo dziękuje.... PK 1 Cytuj
hurriway Opublikowano Niedziela o 07:59 Opublikowano Niedziela o 07:59 I pyk poszło. Jednak kto wierzy w dziko żyjące pszczoły które są faktycznie dzikie a nie jako rójki które uciekły z pasiek hobbystycznych i zawodowych ? 2 Cytuj
manio Opublikowano Niedziela o 11:27 Opublikowano Niedziela o 11:27 14 godzin temu, piotrpodhale napisał(a): Jeżeli ktoś się zdecyduje to bardzo dziękuje.... Kolega prosi to wypełniłem obywatelski obowiązek , mimo braku wiary . Widziałem dzikie pszczoły ,ale najmniej 40 lat temu i dawniej bom stary pierdziel pszczeli. Widziałem też śmieć całych pasiek zanim zwalczano warrozę . Wszyscy mówili "u mnie nie ma". Więc w kryteriach tej ankiety mieli pszczoły wolno żyjące , bo jak nie było warrozy to w zasadzie i nie było chorób. Dopiero jak zaczęły masowo padać całe pasieki , a warroza była widoczna na pszczołach i wręcz łaziła luzem po ramkach to się zaczęło "leczenie" listekami z pestycydem. Tylko te rodziny przeżyły , wbrew oszołomskim twierdzeniom ,że "samo by się zrobiło " gdyby nie leczyć. gó**o prawda. Choć są tacy co i dziś dzieci nei szczepią . Pszczoły były lokalne do bólu z oczywistych powodów - nie było hodowli i sprzedaży matek , a zagramaniczne zaporowo drogie , nawet jakby kto nielegalnie sprowadził w kieszeni. W każdym razie nawet dr. Ostrowska nie miała do nich dostępu i swoją Mazurkę wyselekcjonowała z lokalnego materiału bo innego nie byo . I też ją warroza zjadła. Dziwne że takimi oczywistymi głupotami bez pokrycia w faktach zajmują się chyba jacyś naukowcy ? Chyba jest jakaś kasa do wzięcia i teorię się dorobi ? 1 1 Cytuj
Tadek11 Opublikowano Niedziela o 16:40 Opublikowano Niedziela o 16:40 Wysłałem ankietę 😁 Głosowałem , ale się nie cieszyłem 😁 Nie będę argumentował , chyba Wszystko jasne dla nas pszczelarzy na co dzień zmagających się ze zdrowiem pszczół , a jacyś badacze powinni udać się w jakieś dzikie leśne okolice gdzie nie ma pasiek hodowlanych i tam zrobić ankietę , tylko czy sarny , jelenie , miśki , bobry wilki i inna zwierzyna żyjąca na odludziu w lesie , by im napisała ankietę i wysłała mailem ? A może do lasu na grzyby ? 😜 1 Cytuj
piotrpodhale Opublikowano Środa o 18:53 Autor Opublikowano Środa o 18:53 Wszystkim dziękuję, ankieta potrzebna do jakieś pracy naukowej nie wnikam ludziom trzeba pomagać. Dla mnie pszczoła dzika na moim terenie jest jak yeti ktoś tam w nią wierzy ale nikt nie widział przynajmniej jak pisze manio od lat przedwarrozowych. Rok 2025 był dla mnie rokiem najgorszym pod względem zbiorów miodu od kiedy zajmuje się pszczołami. Kilkumiesięczna susza sprawiła że karmiłem pszczoły już od ostatniego tygodnia czerwca. Chciałbym to widzieć jak w takim dobrobycie pszczoła dzika zgromadziła wystarczające zapasy na obecną zimę bez pomocy człowieka?... 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.