hurriway Opublikowano Poniedziałek o 11:30 Opublikowano Poniedziałek o 11:30 Powiem Ci Tadku, że nawet to nie były jakieś mocne rodziny. To były półdzikusy, złośliwe, skłonne do rójki i agresywne. I też właśnie raczej nie wchodzące z dużą siła do zimowli. W tamtym roku na późną jesień wymieniłem im matki na coś lepszego. Ale tak jak mówiłem, zostawiłem na 3 bo po prostu mnie tam nie ma. A i tak na kamerach widzę że latają - więc wniosek prosty. Dużo rzeczy które mam się wydaje że są dobre, tak jak kiedyś bardzo zacieśnianie gniazd na zimę okazuje się co najwyżej półprawdą. 1 Cytuj
manio Opublikowano Poniedziałek o 15:19 Opublikowano Poniedziałek o 15:19 3 godziny temu, hurriway napisał(a): Dużo rzeczy które mam się wydaje że są dobre, tak jak kiedyś bardzo zacieśnianie gniazd na zimę okazuje się co najwyżej półprawdą. kiedyś napisałem tak na forum jak jeszcze jakieś intensywnie działały , to mnie różne dziadki opluły że pszczoły mi padną , zgniją i do wiosny będę miał tylko kupkę grzyba. Wszyscy zalecali zacieśnianie na zimę , kominki wentylacyjne po bokach , wentylacja w daszku i w powałce . Nic z tego od wielu lat nie stosuję , powałki mam szczelne ze sklejki , albo po prostu folia , nigdy nie miałem pajączków , ani wentylowanych daszków . Korpusy z pojedynczej deski 25 mm i siatka na dennicy , otwarta cały rok. I co ? I nic się nie dzieje z tego co mi gwarantowano przez forumowe autorytety. Czasem lepiej iść pod prąd niż polegać na cudzych wyobrażeniach. Lepiej być leniwym niż głupim . Lubię sprawdzać cudowne recepty , zamiast je bezkrytycznie stosować. Nie napisze jak zaczynałem na leżakach , bo mogą się zajady zrobić ze śmiechu. 1 Cytuj
Tadek11 Opublikowano Wtorek o 15:55 Opublikowano Wtorek o 15:55 W dniu 23.03.2026 o 12:30, hurriway napisał(a): zacieśnianie gniazd na zimę okazuje się co najwyżej półprawdą. Nigdy w hodowli pszczół jak i w życiu nie ma tylko samej prawdy 😁 bo co by to było za życie ? , W dniu 23.03.2026 o 16:19, manio napisał(a): to mnie różne dziadki opluły że pszczoły mi padną , zgniją i do wiosny będę miał tylko kupkę grzyba. Drażliwy jesteś bardzo i pewnie chciałbyś żeby wszystko co napiszesz było wychwalane pod niebiosa jako prawda objawiona , ale przecież mamy pluralizm i samodzielne myślenie dane nam przez Przedwiecznego i nie po to dał nam rozum , żebyśmy Wszyscy jak marionetki kiwali głowami jak piłkarzyki w jedną stronę i się wszyscy ze wszystkimi zgadzali bo inaczej 💪🦵. 1 Cytuj
hurriway Opublikowano Wtorek o 19:21 Opublikowano Wtorek o 19:21 Pewnie, nie jest to zero jedynkowe. Jeśli rodzina jest okey to nie ma to zbytniego znaczenia. Ale jeśli trafi się bardzo słaba rodzina z jakiś powodów, to i sytuacja z goła inna Cytuj
manio Opublikowano wczoraj o 05:34 Opublikowano wczoraj o 05:34 13 godzin temu, Tadek11 napisał(a): Drażliwy jesteś bardzo i pewnie chciałbyś żeby wszystko co napiszesz było wychwalane pod niebiosa jako prawda objawiona nie pisałeś tam chyba bo nawołujesz do nastawienia drugiego policzka Ale to dawne czasy i fora umarły przez nadaktywną i drażliwą jak piszesz moderację. U nas jakby znormalniała atmosfera . Każdy ma prawo do własnych błędów i żadne "dobre rady" tego nie zmienią , tym bardziej moje ze specyficznych , ubogich i trudnych warunków. Cytuj
piotrpodhale Opublikowano 21 godzin temu Opublikowano 21 godzin temu W dniu 23.03.2026 o 12:30, hurriway napisał(a): A i tak na kamerach widzę że latają - więc wniosek prosty. Dużo rzeczy które mam się wydaje że są dobre, tak jak kiedyś bardzo zacieśnianie gniazd na zimę okazuje się co najwyżej półprawdą. Czy nam się wydaje to nie wiem, ale na pewno literatura pszczelarska, oraz szkolenia bardzo często mówią o zacieśnianiu gniazd. Niedostosowanie wielkości gniazd do siły rodziny wskazywane jest jako powód zimowych upadków rodzin, słabego rozwoju czy również wielu chorób. Zacieśnianie gniazda jest stosowane jako podstawowa czynność przy leczeniu praktycznie każdej choroby w pasiece. Nie piszę tego żeby udawać cwaniaka, ale dlatego że na razie podręczniki pszczelarskie nie zostały zmienione... Wiadomo również że teoria jest daleka od praktyk stosowanych w pasiekach. Ja raczej dziadek pszczoły trzymam z wiosny ciasno i ciepło byle nawrót zimy na pewno im nie zaszkodzi. Cytuj
hurriway Opublikowano 10 godzin temu Opublikowano 10 godzin temu (edytowane) A i podręczniki znam😊 wiadomo. Z tego co pamiętam głównie operujesz na pełnym dadancie. Tam jest na to miejsce i nawet to wskazane. Bo jak inaczej zrobic miejsce na nowe ramki z węza wiosną? W tym roku zima już była konkretna mrozy znaczne a te nadmorskie rodziny przeżyły. Natomiast ja się zgadzam z zacieśnieniem jak rodzina jest słaba - ale rodzinny te w rozumieniu bardzo slabe, mi padały nie przez to że było im zimno tylko że zapasów sobie nie potrafiły prawidłowo ułożyć. Jak im zaciśniesz to wymusisz na nich prawidłowe ułożenie zapasów. Ale to już inna historia. Tak samo jak literaturowa historia że na ocieplanych leżakach jak warszawski pszczoły zimują lepiej. Nie wiem, ale było tak że na nie ocieplanym ln3/4 miałem mniejsze osypy zimowe niz na ocieplanym leżaku. Było też tak że zostawiłem warszawski poszerzany na 15 ramkach bo mi się nie chciało ich wyciągać i też przezimowały - nie gorzej, dokładnie tak samo. A było też tak że mialem pozaciesniane gniazda ocieplone starymi gaciami i pierzynami i sporo pszczół wygarniałem po zimie. Teraz robię tak jak mi wygodniej bo leniwy się stałem. Na obecną chwilę kolejny rok wszystkie przetrzymały. To będzie 14 rodzin. Ale ja terrorysta, bo lecze je chemią i knury nie pszczoły mam. Ciekawe jakie spadki u tych eko? Pewnie kolejny ciężka zimowla przez te mrozy była🤣 Edytowane 10 godzin temu przez hurriway Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.